Odpowiedz na ten temat

Nie szukam meza i rodzina mi mowi ze marnuje zycie

  • gość 2017.04.01 [17:50]
    Nie mam, nie mialam chlopaka, nie szukalam, nie szukam, nie chce miec. Wszyscy mi ciagle glowe susza, ze marnuje zycie, ze juz powinnam miec meza, bo zaraz 30 na karku, a rowiesniczki dawno po slubie i dzieci juz bawia. Ludzie mowia mi, ze jestem satra panna. Tez tak uwazacie ?
  • gość 2017.04.01 [17:56]
    No jesteś, ale jeśli ci z tym staropanieństwem wygodnie, jeśli nie chcesz mieć partnera i dzieci, to twoja sprawa.
  • gość 2017.04.01 [18:02]
    czy z mezem lepiej sie zyje ? jest sie szczesliwszym ?
  • gość 2017.04.01 [19:52]
    Masz prawie 30 lat i takie glupie problemy
    Chcesz miec męża to miej, nie chcesz to nie miej. Twoja sprawa
  • gość 2017.04.01 [19:53]
    To jak ze sportowym samochodem. Jest głośny, ma twarde zawieszenie, kosztuje drogo i dużo pali. Ale są tacy, którzy kupują sportowy samochód, mimo że mogliby mieć tańszą, wygodniejszą, cichszą i oszczędniejszą rodzinną bryczkę.
    To nie ma nic wspólnego z tym, czy żyje się lepiej. Po górach też nie dlatego ludzie chodzą, że wygodniej, niż po Krupówkach, a jednak sporo ludzi wybiera szlak na Kasprowy, a nie szlak do Karcmy po Zbuju. Może to porównanie zrozumiesz.
  • gość 2017.04.01 [20:06]
    tak stara panna, kota masz?
  • gość 2017.04.02 [07:40]
    chciałbym być gwałcony przez stare panny i lizać im dupki
  • gośćmen 2017.04.02 [11:23]
    Jeżeli jesteś pewna swojej decyzji, to po prostu naucz się radzić sobie z presją społeczną. A ta czasem jest straszna. Pomiętam moich sąsiadów, mieli dwójkę dzieci dobiegających 30stki, bez patrnerów i bez dzieci. Szaleli usmiech.gif Zaczepiali znajomych, sąsiadów na klatce, albo pod sklepem i żalili się na swoje dzieci. W zasadzie żaden inny temat dla nich nie istniał, obsesja. W końcu zamówili sobie takie koszulki z napisem "chcę wnuka" i chodzili w nich non stop, autentyk smiech.gif Wykształceni ludzie na poziomie. W końcu ich córka znalazła faceta, pobrali się i jest wymarzony wnuczek usmiech.gif
  • gość 2017.04.02 [12:36]
    Na dzien dzisiejszy nie czuje potrzeby posiadania dzieci czy meza, ale nie wiem co bedzie za 10 czy 20 lat czy 30 lat, nie wiem czy kiedys tego nie bede zalowac, nigdy nie mozna byc na 100% pewnym.
    Zalezy mi na zdaniu osob, ktore przezyly x lat w malzenstwie i moga sie odniesc do tego - sprzed slubu jakie mieli marzenia, jak wyobrazali sobie wspolne zycie do tego co maja teraz, czy cos sie zmienilo na minus, czy nie zaluja czy sa szczesliwi ?
  • gość 2017.04.02 [13:59]
    Autorko łączę się z tobą w bólu.
  • gość 2017.04.02 [19:42]
    Mam 32 lata. Chcę męża ale nie chcę mieć dzieci, ale trudno o takiego faceta.
  • gość 2017.04.02 [20:53]
    Bo nie pokochalas nikogo prawdziwie. Może boisz się miłości?
  • gość 2017.04.02 [21:30]
    ja chcę żonę ale bez dzieci
  • gość 2017.04.03 [14:58]
    Ja mam 32 l i nigdy nie chciałam mieć dzieci. Dla mnie ciąża i dziecko to byłoby zmarnowanie życia. Lubie ciszę, spokój, lenic sie, czytać książki itp. Nie dalabym rady meczyc się z dracym morde, srajacym dzieciakiem, na którego ciągle kasę trzeba wydawać.
    Faceta mam ale nie wiem czy chce brać ślub, dobrze mi bez ślubu. Zmarnowane życie to właśnie bachory na które trzeba zapieprzac bo ciągle czegoś chcą i mąż co i tak za parę lat będzie się oglądał za młodszymi. A jak nie ma slubu to zawsze można kopnąć w tyłek prostaka i szukać innego hehe
  • gość 2017.04.03 [15:49]
    dziś [14:58]
    Ohhh. Jaka naiwna. Myśli, że jej facet dopiero za kilka lat będzie oglądał się za młodszymi, a tu już od kilku lat ogląda się za młodszymi i to on cie kopnie na dniach w tyłek. Nie ma to jak stare rury myślą, że są młode.
  • gość 2017.04.03 [16:13]
    15:49 stara rura to twoja matka, która wysrala takie gówno jak ty
  • gość 2017.04.03 [16:28]
    Dzieciaki to na pewno problem w zyciu. Duzo pochlaniaja pieniedzy, zdrowia, czasu i nerwow. Maz z czasem tez sie nim staje - problemem, gdy przestaje juz pociagac, wykazywac zainteresowanie i zmienia nawyki stajac sie leniem i kloda w domu wiecznie zadowolona z zycia i z zony, co nieustannie pokazuje zonie. Zycie z przymusu (akt matzenstwa, kredyt, wspolne mieszkanie) nie daje szczescia, gdy jest sie z kims nie z wolnej woli lecz z przymusu.
  • gość 2017.04.04 [23:37]
    Odniose sie do tematu.Ja po x latach malzenstwa.Dzis wiem ze to byka presja otoczenia...rodzina itp...zle sie skonczylo smutas.gif dziecko raczej pozostanie bez ojca ale nie z ojca winy smutas.gif zycie smutas.gif dlatego autorko...nie poddawaj sie presji otoczenia.Masz juz na tyle lat ze sama wiesz czego chcesz oczko.gif pozdrawiam...
  • gość 2017.04.08 [20:33]
    malzenstwo dla kobiety to bycie sluzaca meza - zmarnowane zycie ! faceci zenia sie tylko dlatego by miec sluzaca i moc z kija sposcic, nie kochaja was, to zwierzeta ktorym zalezy na leniwym wygodnym zyciu !
  • gość 2017.04.10 [16:50]
    Otwieram swoje serce na miłość. Otwieram swoje serce na bliskość z drugą osobą. Coraz pełniej uświadamiam sobie jak to pięknie jest mieć obok siebie bliską ukochaną osobę i razem z nią dzielić się szczęściem i miłością. Dlatego juz teraz otwieram się na miłość. Otwieram swoje serce na wspaniały związek z idealnym dla mnie partnerem, związek pełen miłości i ciepła. Otwieram się na związek, ktory słuzy najwyzszemu dobru mojemu i innych. Z zachwytem uświadamiam sobie, Ze zasługuję na najwyzszej jakości związek przewyzszający moje najśmielsze marzenia. Zasługuję na szczęście oraz miłość najwyzszej jakości. Dlatego juz teraz przebaczam wszystko moim byłym partnerom. Wiem, ze teraz Bog ma dla mnie coś znacznie lepszego od tego co było wcześniej. Uwalniam się od zalu. Uświadamiam sobie, ze wszystkie dotychczasowe doświadczenia były mi potrzebne po
    to, by coś zrozumieć i pojść dalej.
    Juz teraz pozwalam sobie doświadczać wolności, swobody i
    spontaniczności w związku i daję je mojemu partnerowi. Wolność,
    swoboda i spontaniczność słuzą nam, są dla nas korzystne i bezpieczne. Wiem, ze najbardziej atrakcyjny dla mojego partnera jestem właśnie wtedy, kiedy jestem sobą, dlatego z łatwością i przyjemnością przejawiam się w moim związku. Z radością uświadamiam sobie, ze pozwalając sobie na związek nie muszę z niczego rezygnować. W moim związku czuję się spokojnie, bo wiem, ze moj partner jest dla mnie zyczliwy i jest po mojej
    stronie. Jestem doskonale bezpieczny, kiedy jestem z moim partnerem. Wiem, ze zawsze jestem przez niego chciany i kochany.
    Pozwalam sobie, by był przy mnie partner, ktory w pełni ze mną
    harmonizuje. Uświadamiam sobie, ze i ja jestem idealnym partnerem dla mojego ukochanego partnera. Z zachwytem odkrywam, ze jestem jego spełnionym marzeniem. Kocham mojego partnera i cieszę się z tego jaki jest. Nie czuję w sobie zadnej presji, by go zmieniać. Akceptuję go w pełni takim jaki jest i juz teraz uwalniam się od wszelkich oczekiwań, zalow i pretensji wobec mojego partnera.
  • gość 2017.04.15 [16:32]
    won pedale !
  • gość 2017.04.15 [16:35]
    swieta ida!
    wiecej zyczliwosci !!!!
  • gość 2017.04.16 [19:30]
    Polska to ciemnogrod
  • gość 2017.04.19 [14:17]
    Autorko, raz w tygodniu powinnas dac przepchac szparke fiutkiem.
  • gość 2017.04.19 [21:04]
    gość dziś [14:17]
    Autorko, raz w tygodniu powinnas dac przepchac szparke fiutkiem.
    x
    komu ma dac skoro ona faceta nie ma
    a znalezienie odpowiedniego mezczyzny jest bardzo trudno, bo faceci sa beznajdziejni
  • gość 2017.04.20 [13:49]
    Rodzina ma rację, kobieta bez mężczyzny nic nie znaczy i nic nie osiągnie, zmarnuje całkowicie swe marne życie.
  • gość 2017.04.22 [16:58]
    gość 2017.04.03 [14:58]A jak nie ma slubu to zawsze można kopnąć w tyłek prostaka i szukać innego hehe
    Zazdroszczę Ci musicie być w sobie bardzo zakochani
  • gość 2017.04.22 [17:04]
    gość 2017.04.03 [14:58] Nie dalabym rady meczyc się z dracym morde, srajacym dzieciakiem, na którego ciągle kasę trzeba wydawać.
    Nie lubisz konkurencji
  • gość 2017.04.24 [15:17]
    Niech każdy zajmie się swoim życiem to po pierwsze
    po drugie kobieta bez mężczyzny nic nie znaczy
    jak brzydka to jeszcze ujdzie
    a jak ładna to wszyscy się interesują dlaczego jest sama
    tacy są ludzie
  • gość 2017.04.25 [11:29]
    w twojej rodzinie to wszyscy tacy szczęśliwi są?
  • gość 2017.04.29 [01:06]
    Już tu wlazła jakaś tchórzliwa feministka bredząca o "panu i władcy". Z taką niską samooceną to każdy byle chlystek zdominuje. Prawdziwa kobieta jest dla mezczyzny partnerem, ojcem, matką, kochanką i przyjaciółką. Ale co taka feministka mi ze wiedzieć oborawdziwym związku, małżeństwie, jak nic nie wchodzi w zaprogramowany ideologicznie mózg?

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...