Odpowiedz na ten temat

kasa czy uczucie? jakie macie doswiadczenia

  • kukcia 2008.05.10 [21:31]
    Ponoc facet musi zarabiac.....Jestem w zwiazku od 6 lat. On przewaznie nie ma pieniedzy, wieczne dlugi, zona rozwiodla sie z nim bo nie zarabial....szuka. zmienia, a dlugi rosna. .....dluuuuuuuuuuugo by opisywac, Ja kase mam jakas tam, nie za wiele, jestem na etaciku, ale juz nie bieduje jak drzewiej bywalo gdy bylam bezrobotna. Kocham go chyba, jeszcze, jest naprawde kochany, wspanialy i rozsadny i 1000 x lepszy dla mnie niz byl moj byly maz. Opiekuje sie mna i wspiera. Wiele domowych prac u mnie wykonal sam z duzym zaangazowaniem. Mamy wspolne zainteresowania, tematy, zajecia. Seks jest super. Wszystko co taka 50tka jak ja potrzebuje. Wszystko oprócz kasy..... Co znajdzie cos, to sie wali, szef kanciarz nie wyplaca, firma sie rozpada, brak zamowien itp i znow dlugi rosną. Boje sie z nim zamieszkac ze zrozumialych wzgledow a on wciaz zmierza ku temu bysmy byli razem bo i co to za zwiazek. Na 1-raz w weekend. Zreszta jest wtedy znow moim gosciem, Gdy gdzies idziemy -ja place... jak dlugo tak mozna? Ale ponoc uczucia wazniejsze od kasy.....co robic? czy to prawidłowe?
  • jest ok 2008.05.10 [21:34]
    Nie wierzę,ze nie moze znaleźć normalnej pracy.Moim zdaniem to przypadek beznadziejny.Ja stawiam na uczucie,ale nie za wszelką cenęoczko.gif

  • teraz ja coś powiem 2008.05.10 [22:10]
    Moja droga samym seksem nie da się żyć. A życie na koszt kobiety? Daj sobie spokój.
  • kukcia 2008.05.11 [08:51]
    Sama byłam bezrobotna przez 6lat to wiem ze nie tak latwo z praca chyba ze sie ma sile tyrac na budowie. Na moje zyczenie srebrnego drobiazgu pod choinke dostalam zloty-akurat mial kase ,czy tez powiekszyl kredyt, wiec nie jest chytry. Czasem cos kupi do domu za swoje, szczegolnie jak dluzej u mnie gosci. Dba o stan urzadzen domowych i awarie naprawia jakby to bylo nasze, nie tylko moje, gdy brakowalo mi kasy na cos waznego, wyciagal ostatnia zlotowke, czasem pozyczalam od niego. To chyba pozytywne. Moze to ja nie umiem sie domagac ,nie jestem konsekwentna w zyczeniach?
    Zeby to bylo takie oczywiste-dla mnie, ze zyje na moj koszt.... nie mialabym watpliwosci, ale nie wiem jak go sklasyfikowac,,
  • Wanda1 2008.05.11 [09:35]
    Nie sądzę, żeby był chytry. To chyba jest typ człowieka, który żyje beztrosko i nie przejmuje się niczym. Nie martwi go brak kasy bo gdyby tak było to byłoby mu wstyd, żeby kobieta płaciła za niego. Ja bym się rozejrzała jaki on na prawde jest. W przyszłości może być ci ciężko.

  • kukcia 2008.05.11 [11:00]
    Wando ja mam 50 lat!! i to ostatnia proba z wielu innych po rozwodzie by nie byc samemu, znam go 6lat, i jest najlepszy ze wszystkiego co mialam, Przymykam oko, ale... corka mi mowi ze to zle wyglada... moze to i racja , Wy tez tak na to patrzycie... smutas.gif
  • deeplyinlove 2008.05.11 [14:40]
    Witam Cię autorko topiku,
    mimo, że jestem polowe mlodsza od ciebie - mam 25 lat to mam podobne doświadczenia.
    tylko u mnie w zyciu bylo dwoch mezczyzn- ten z kasą, i ten ktorego kochalam do szaleństwa.

    moją wielką milosc, poznalam 4 lata temu, ale po 2 latach zwiazek sie rozpadl bo on mial niedokonczone prywatne sprawy (separacja), czulam sie przy nim cudownie, sex byl wspanialy, wszytsko gralo, ale....nie mial pieniedzy zeby wyjsc z tego co go laczylo z zona, nie mial mozliwosci zeby sie wyprowadzic, bylo wiele spraw ktore przeszkodzily nam w byciu razem

    po rozstaniu z nim poznalam faceta, ktory przygarnal mnie do swojego domu, niczego mi u niego nie brakowalo- jesli chodzi o sprawy materialne, ale niestety to nie bylo " to cos", nigdy nie czulam do niego prawdziwej milosci

    moj drugi zwiazek powoli sie rozpadal, gdy znowu spotkalam sie z moja miloscia....w koncu bierze rozwod, sprzedaje mieszkanie i bedzie kupowal nowe- bedzie wolny i bedziemy mogli byc razem. nie zasyanawialam sie dlugo- wybieram milosc niz zycie w luksusie ale bez milosci.

    musze jeszcze poczekac az wszytsko sie ulozy, az bedziemy mogli zamieszkac w koncu razem, mimo ze moze nie bedziemy opływac w luksusy, to wiem ze bedziemy szczesliwi bo sie kochamy

  • kukcia 2008.05.13 [08:10]
    Droga deeplyinlove, bardzo dziekuje za to co napisalas, Nie chce byc materialistka, zawsze uczucie bylo dla mnie od kasy wazniejsze , choc nawet raz skonczylo sie to tragicznie, mam gorsze doswiadczenia z wykorzystywania niz to teraz....ale opinia corki, i mysl o tamtym sprzed lat...drążyło mi dziurkę w duszy. A jak wspomne moj zwiazek z kasowym facetem........Nie wszyscy maja szczescie miec i milosc i kase. Szkoda. hm. Dziekuje, pocieszylas mnie, bo to jest chyba sluszna droga, Moze wystarczy byc tylko ostroznym , ale nie trzeba palic mostów.
  • normalnie powiedziałabym 2008.05.13 [08:16]
    uczucie, bo kasa jak ktoś chce pracować zawsze przyjdzie, ale twój przypadek wygląda na beznadziejny.
    Twój wybranek, to nie młokos ale dojrzały, powiedziałabym nawet podstarzały facet - niebieski ptaszek. Jak wyobrażasz sobie życie z nim, wkrótce czeka cię emerytura, dasz radę utrzymać go bo on pewnie na swoją nie zapracował.
    Postaw mu ultimatum albo praca albo niech se szuka nowej żywicielki jezyk.gif
  • Ewa 33 2008.05.13 [08:57]
    przeraża mnie to, co piszecie.....
    jednak faktycznie chyba większość kobiet to materialistki
    a miałam nadzieję, że to tylko kolejny stereotypsmutas.gif
    co nas nie zabije, to nas wzmocni cierpię na uporczywą alergię na głupotę gg 1796500
  • ewa to że ty utrzymujesz 2008.05.13 [10:16]
    swojego faceta to twoja sprawa ale nie oceniaj innych jezyk.gif
    widać sponsoring poszedł w obie strony jezyk.gif
  • kukcia 2008.05.13 [10:25]
    Do normalnie...
    niebieski ptaszek.... to obrażliwe, bo dla mnie to po prostu okreslenie zlodziejaszka. Czyżbyś nie kochała nigdy?
  • Ewa 33 2008.05.13 [10:32]
    ---> ewa to że ty utrzymujesz - a nie pomyślałaś, że dla kogoś kwestia pieniędzy nie jest najważniejsza w życiu i że życiowe decyzje podejmuje z innych, niż kasa, powodów?
    co nas nie zabije, to nas wzmocni cierpię na uporczywą alergię na głupotę gg 1796500
  • nefrytowakotka 2008.05.13 [10:38]
    Ewa, wies.. ale brak kasy moze wszystko rozwalić. ja miałam kiedyś bardzo zły okres, cały czas pod kreską. I mialam faceta. Tiaaa.. przyjeżdżał do mnie na weekendy ale nie poczuwal sie do dokładania się. A dla mnie zrobienie jedzenia przez 2 dni dla faceta to był naprawde duży wydatek. Potem mnie brakowało na zarcie. Fajnie, prawda? I tez unosilam sie honorem,bo przeciez nie kasa ważna. I w tym samym czasie wpadl d mnie mój znajomy, który chciał żebym mu cos poradziła aż e się zasiedział.. podreptał do lodówki (wiedział że u mnie nie ten tego) zajrzał westchną i poszedł na zakupy. I załadował mi lodówke żarciem po sufit. ZNAJOMY.
    Tak, więc jestem matrialistka...

    Masz to, na co się godzisz. Koty to dranie
  • Ewa 33 2008.05.13 [10:42]
    Dlatego nie jestem za sponsoringiem - niezależnie, kto kogo;
    ale jak kogoś kocham, to mu do portfela nie zaglądam, zresztą - dla mnie jak związek to związek - kasa też jest związkowa, czyli wspólna. No, chyba, że ja zasuwam a ktoś sie obija, bo lenistwa nie cierpię, ale to chyba oczywsite.
    co nas nie zabije, to nas wzmocni cierpię na uporczywą alergię na głupotę gg 1796500
  • takajedna07 2008.05.13 [10:43]
    Facet ma nam dawac oparcie, poczucie bezpieczenstwa, takze finansowego. Gadanie o materializmie jest po prostu smieszne, bo zyjemy w swiecie, gdzie nic nie ma za darmo i nawet aby chorowac trzeba miec pieniadze. Moj ojciec od lat ciagle ma dlugi, nachodza go komornicy, chieli nawet wejsc na mamy pensje i moge ci zagwarantowac, ze w takiej sytuacji milosc zostaje baaardzo szybko przytloczona rzeczywistoscia...
  • Ewa 33 2008.05.13 [10:45]

    mi facet ma dawać miłość, ciepło, zrozumienie, szacunek, pomoc w różnych sytuacjach żciowych
    bankomat mam za rogiem i to mi wystarcza usmiech.gif
    co nas nie zabije, to nas wzmocni cierpię na uporczywą alergię na głupotę gg 1796500
  • takajedna07 2008.05.13 [10:50]
    W momencie kiedy facet ma mniej kasy od Ciebie, to chcac nie chcac jestes jego sponsorem, chyba, ze twoje zycie polega na siedzeniu w domu i nie wydawaniu pieniedzy. Zero podrozy, wypadow, restauracji, bo przeciez facet kasy nie ma...
  • Ewa 33 2008.05.13 [11:14]
    dom to nie dział księgowości,
    nie liczę WSPÓLNEJ kasy i nie dzielę jej na moją, jego, naszą waszą i nie wiem, jaką jeszcze
    pracujemy, zarabiamy, wydajemy - dla mnie to jest proste jak drut, po co sobie życie komplikować
    no, chyba, że ktoś lubi, to proszę bardzo
    co nas nie zabije, to nas wzmocni cierpię na uporczywą alergię na głupotę gg 1796500
  • facet z bagien 2008.05.13 [11:26]
    takajedna07-> A kto tak postanowił, że to facet musi mieć więcej kasy i sponsoring tylko w jednym kierunku jest możliwy ?.
    Dziwne stereotypy. Według mnie każdy daje i się dokłada na tyle na ile może. oczko.gif
  • ewa myslalam ze jestes troche 2008.05.13 [11:59]
    mądrzejsza, ale to co wypisujesz na niektorych topikach jest żałosne, jak chcesz to utrzymuj dziada, ale innych nie wyzywaj od materialistek jak mają bardziej w głowie poukładane
  • baby desperatki 2008.05.13 [12:06]
    zrobią wszystko, byleby tylko jakieś kalesony po chałupie pełzały jezyk.gif
    dla mnie facet obibok żyjący na koszt mamusi i kolejnych kochanek, to zwykły lowelas jezyk.gifjezyk.gifjezyk.gifjezyk.gifjezyk.gif

  • biedna jestes Ewo 33 2008.05.13 [12:12]
    czy Ty nie masz co robić tylko tutaj siedzieć? a taka szczesliwa ponoc jesteśjezyk.gif
  • Ewa 33 2008.05.13 [12:22]
    owszem, taka szczęśliwa jestem
    boli Cię to?
    między innymi dlatego, że mam fajną pracę, w której mogę siedzieć na necie, ile mi się podoba
    co nas nie zabije, to nas wzmocni cierpię na uporczywą alergię na głupotę gg 1796500
  • biedna jestes Ewo 33 2008.05.13 [12:53]
    czyli okradasz pracodawcę ......a feeee...jak taka nieskazitelna osoba moze tak robićpechowiec.gif fuj jestem zgorszona.
  • Ewa 33 2008.05.13 [13:03]
    Już Ci ulżyło? Gratuluję usmiech.gif
    co nas nie zabije, to nas wzmocni cierpię na uporczywą alergię na głupotę gg 1796500
  • może i materialista ale ..... 2008.05.13 [13:12]
    przypomiało mi się zdanie mojej dużo starszej koleżanki, która na pytanie o miłość (byłam wtedy świeżo upieczoną mężatką) odpowiedziała:" pamiętaj - jak są pieniądze to jest i miłość... a jak nie ma pieniędzy, to miłość spieprza drzwiami i oknami".
    Sama mam już dość długi staż małżeński i podpisuję się pod tym zdaniem obiema rękami usmiech.gif
  • biedna jestes Ewo 33 2008.05.13 [13:18]
    jeszcze nie, ale moze za chwile mi ulzyusmiech.gif
  • Ewa 33 2008.05.13 [13:24]
    przeżyłam i miłość z pieniędzmi i miłość bez pieniędzy
    ta bez pieniędzy trwa do dzisiaj usmiech.gif
    co nas nie zabije, to nas wzmocni cierpię na uporczywą alergię na głupotę gg 1796500
  • biedna jestes Ewo 33 2008.05.13 [13:25]
    ojej jakie to wzruszające Ewo.
  • Ewa 33 2008.05.13 [13:30]
    tylko się nie posmarkaj, dzieciaku
    co nas nie zabije, to nas wzmocni cierpię na uporczywą alergię na głupotę gg 1796500

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...