Odpowiedz na ten temat

Dlaczego faceci czasem wolą te mniej dbające figurę? To wam wytłumaczę.

  • gość 2017.02.23 [15:31]
    Pomijając wygląd twarz czy ubiór jest jeszcze jedna, najistotniejsza chyba rzecz która sprawia że kobieta jest ponętna.
    Często szczupłe dziewczyny narzekają że faceci wola te brzydsze,niższe, grubsze. Skąd to się bierze?
    U kobiet istotny jest poprostu typ sylwetki, dodatkowo jeszcze tyłek i biust. Reszta nie ma aż tak wielkiego wpływu na atrakcyjność. Dziewczyna może byc wysoka czy przy kości a i tak będzie atrakcyjnie sie prezentować mając sylwetkę klepsydry czy gruszki.
    Niedawno rozmawiałem z koleżankami o ich powodzeniu. Jedna jest nieco przy kości i jest ogólnie wysoka, druga nieco bardziej filigranowa niższa i dość szczupła. Obydwie mają spore branie. Jest jeszcze jedna dziewczyna która jak ta druga jest dość szczupła i niewysoka ale powodzenia nie ma za grosz. Z twarzy wszystkie są przeciętne ale równie mile i towarzyskie.
    Wiec o co chodzi?
    A no ta pierwsza większą oraz ta drugą bardziej filigranową łączy pewna cecha. Obydwie mają stosunkowo szerokie biodra względem góry. Pierwsza dodatkowo z racji że do chudych nie należy również spory biust i tyłek.
    A trzecia? No cóż, niby szczupła ale ma bardzo męska figurę. Szerokie bary, niewielkie wcięcie w talii, wąska miednica, nogi chude. O braku piersi i tyłka nie wspominając.
    Mimo ze żadna z nich nie jest w moim typie to faktycznie na na szybki numerek wybrałbym druga lub pierwszą mimo widocznej nadwagi.Dodam jeszcze ze znam jeszcze jedna dziewczynę która również ma nadwag. Nie wiem czy kogoś ma ale jest mało pociągająca. Również brak wcięcia w talii zamiast tego wielki bebech, za to nogi jak patyki bleee
  • gość 2017.02.23 [15:46]
    To prawda. To tak samo jak z facetami. Jak gość ma maly tyłeczek i szerokie bary to nie musi nawet zapierdzielać na siłę by mieć wianuszek adoratorek.
    A taki jak ten bedzie wygladał wrecz komicznie http://www.google.pl/search?q=waski+w+barach& amp ;tbm=isch&ei=0fSuWI-nDIGYsgGgia3IDw&start=20&amp ;sa=N#mhpiv=4
  • gość 2017.02.23 [15:52]
    Ciebie żadna z tych koleżanek nawet by nie chciała przeleciec pryszczaty kartoflu
  • gość 2017.02.23 [16:04]
    gość dziś [15:31]
    Zgadzam się w 100%. wolę przy kości o kobiecych kształtach niż szczupłą o męskiej budowie smiech.gif
  • gość 2017.02.23 [16:11]
    A ja wole szczupłego z męska sylwetką niż koksa z szeroka dupą
  • gość 2017.02.23 [16:38]
    100% zgody. To jest wszystko co powinna wiedzieć kazda księżniczka która chce bogatego umięśnionego przystojniaka. Poprostu nie jesteście tak pociągające jak wam sie wydaje. Możecie miec ladna buźkę, być fit ale facet i jak nie widzi że za co tam na dole złapać to nie bedzie mu sie chciało specjalnie podbijać. W efekcie nawet grube dziewczyny z przeciętna facjatą mają lepsze branie.
    To jest atawizm. Tłuszcz w tych okolicach świadczy o progesteronie a wiec płodność zaś jak szerokie biodra to kobieta nie umrze przy porodzie. Niestety homoseksualiści modowi wbili do głów kobietom ze szczupła i wąską sylwetką a jest atrakcyjna. Spojrzyjcie sobie lepiej na figurkę Wenus Willendorfu
  • gość 2017.02.23 [16:47]
    Ok, tajemnica mojego powodzenia rozwiazana.
  • gość 2017.02.23 [17:59]
    Ja mam męska figurę a powodzenie mam jak żadna inna
  • gość 2017.02.23 [19:43]
    Zgadzam się z autorem, że to w większości tak działa. Kobiety myślą, że jak są chude, to automatycznie piękne. Jestem heteroseksualna, ale zawsze uważałam, że piękna kobieta powinna mieć figurę klepsydry czyli szerokość ramion równa szerokośći bioder, średni bądź duży biust i piękne wcięcie w talii. Mam koleżanki, które myślą, że są wspaniałe i piękne, bo mają chude nóżki i ogólnie rozmiar 34 a w ogóle, to podniecają się niesamowicie tym, że są mylone z nastolatkami (taaa jasne, z nastoletnimi chłopcami raczej). Wcale nie uważam się za bóstwo. Mam wady, ale nie wmawiam sobie, że jestem idealna i faceci powinni mnie wielbić, bo mimo, że jestem szczupła, noszę rozmiar ubrań 36, mam wcięcie w talii, szczupłe nogi, średni biust rozmiar D, dość szerokie biodra, to jednak mam za szerokie ramiona i to jest moja zmora. Za to nie wmawiam sobie, ze to jest super. Mam ramiona szersze od bioder więc ideałem piękna nie jestem. Tyle chciałam napisać usmiech.gif
  • gość 2017.02.23 [19:45]
    Zgadzam się z autorem, że to w większości tak działa. Kobiety myślą, że jak są chude, to automatycznie piękne. Jestem heteroseksualna, ale zawsze uważałam, że piękna kobieta powinna mieć figurę klepsydry czyli szerokość ramion równa szerokośći bioder, średni bądź duży biust i piękne wcięcie w talii. Mam koleżanki, które myślą, że są wspaniałe i piękne, bo mają chude nóżki i ogólnie rozmiar 34 a w ogóle, to podniecają się niesamowicie tym, że są mylone z nastolatkami (taaa jasne, z nastoletnimi chłopcami raczej). Wcale nie uważam się za bóstwo. Mam wady, ale nie wmawiam sobie, że jestem idealna i faceci powinni mnie wielbić, bo mimo, że jestem szczupła, noszę rozmiar ubrań 36, mam wcięcie w talii, szczupłe nogi, średni biust rozmiar D, dość szerokie biodra, to jednak mam za szerokie ramiona i to jest moja zmora. Za to nie wmawiam sobie, ze to jest super. Mam ramiona szersze od bioder więc ideałem piękna nie jestem. Tyle chciałam napisać
  • gość 2017.02.23 [21:17]
    To jest niestety najprawdziwsza prawda. Przypadkiem poznałem pewna dziewczynę. Ma 22lata jeszcze nigdy nie miała chłopaka ani nie była rozdziewiczona. Bardzo sympatyczna dziewczyna, z twarzy nawet ladna i oddychać miała czym, ale w tyłku chyba węższa ode mnie. Za cholerę mnie nie pociągała. Czułem się jak bym rozmawiał z kumplem. Jakoś specjalnie chuda nawet nie była. Najwidoczniej to sprawa wysokiego testosteronu. Pewnie nawet gdyby przytyła to odżyło by się jej w brzuch a nie na biodra/uda i wyglądała by jeszcze gorzej.
  • gość 2017.02.23 [22:43]
    nieprawda.
    chuda sylwetka nie jest wskaźnikiem wysokiego testosteronu.
    Ja znam Trochę takich dziewic po 30 i KAŻDA ma wieki tyłek.
    Pozatym więksozśc kobiet ma szersze biodra, stąd na logikę takie kobiety sie widuje w towarzystwie facetów. W tym przystojnych.
    Joanna krupa ma np mały tyłek. A ma branie.
    Badań nie prowadzi sie na 3 kobietach, tylko weź 10 z małym tyłkiem 10 z dużym i wtedy dopiero oceniaj.
  • gość 2017.02.23 [22:49]
    Pozatym szerokie lub wąskie biodra nie są efektem DBANIA O SYLWETKĘ. Tytuł wątku jest bez sensu.
    Najlepiej weź więcej tych kobiety i wtedy badaj ich powodzenie i żebyś się nie zdziwił.
    m.in rozenek, lewandowska, mają małe tyłki. Powodzenia nie badaj tylko na sobie, a patrz też co lubie inni faceci. To że dla ciebie biodra to NR 1 to nie oznacza że dla każdego.
  • gość 2017.02.23 [22:53]
    Autor, jak wielu facetów ma przerośnięte ego i uważa, że jego własne preferencje są wyznacznikiem czegoś dla ogółu. Nie jest tak: u kobiet, podobnie zresztą jak u mężczyzn tzw. seksapil jest wypadkową urody, osobowości/charyzmy i wyuczonych zachowań społecznych (kuszenie/podrywanie) dlatego obiektywnie przeciętne lub wręcz nieładne, za chude czy za grube kobiety uchodzą za seksowne. Pewnie każdy zna z życia takie przykłady: piękna-samotna i brzydka/przeciętna która nie moze się opędzić od facetów, ale też np. w świecie mediów mamy przykłady (np. za chude/obiektywnie nieładne aktorki, które nadrabiają charyzmą).
  • gość 2017.02.23 [23:02]
    Przykład: Pamela Anderson, która w swoim czasie uchodziła za ikonę seksapilu - szczupła sylwetka, przeciętne biodra, a po operacjach powiększania biustu wręcz nieproporcjonalnie wąska u dołu - nie wyglądała naturalnie, a już na pewno nie można było ją określić jako gruszkę czy klepsydrę. Większość "masy" robiła jej klatka piersiowa zupełnie jak to w naturze i bez chirurga jest u mężczyzn. I co? I jajco - pół Ameryki pod nią fapało.
  • gość 2017.02.23 [23:36]
    Bez jaj. Większość facetów nigdy nie weźmie grubaski. Oczywiście jakiejś chudziny bez biustu też nie. Jakaś grubaska założyła temat i podszywa się pod faceta.
  • gość 2017.02.23 [23:46]
    liczą się proporcje
  • gość 2017.02.24 [00:27]
    Sranie w banie. Mam typową figurę klepsydry: naprawdę płaski brzuch, spore piersi (rozmiar D) i szerokie biodra oraz lekko odstający tyłek. Mam prawie 180 i ważę 65 kg, czyli w miarę szczupła, ale jest za co złapać. Ogólnie jestem zadowolona ze swojego wyglądu, jedynie nogi mogłabym mieć troszkę szczuplejsze.
    Aha, brzydka też nie jestem. Myślę, że twarz mam raczej powyżej niż poniżej przeciętnej.
    Według Twojej teorii autorze faceci powinni się o mnie bić, a tymczasem powodzenia mam znikome i nigdy nie miałam chłopaka pomimo skończonych 25 lat.
  • Alisssa 2017.02.24 [00:30]
    Facetow wole grybszych a nawet przy kosci niz chudzielcow. Podobalam sie tez chudym 3 brunetom ale nie byli zupelnie w moim typie.
    Wybieralam tych srednich badz grubszych zwlaszcza o okraglejszych szerszych twarzach.
    Ja lubie penisy wygiete do gory jak banan sredniej wielkosci i grubosci.
    Nie za chude. Takie fajne. Wybieram sobie najlepsze na pornosach. A moi partnerzy mieli rozne. Za duzym boli.
    Jestem filigranowa, mam waskie biodra (nie moglam rodzic naturalnie brak rozwarcia) wystajacy spory tylek, piersi male B, grubsze uda i szczuple lydki i stopy, mam wciecie w talii mimo ze moje biodra sa na szerokosc jak u mlodego chlopaka.
  • gość 2017.02.24 [00:40]
    Mam zaburzenia hormonalne, wysoki testosteron,tlusta cere na szczescie bez nadmiernego owlosienia. Mam tez wysoki poped. Zdarzylo mi sie ze ktos np robil mi zdjecia lub nagral moj tylek niby ze mam fajne spodnie. Takze testosteron niby spowodowal u mnie waaskie biodra ale tylek odstajacy a jak przytyje kilka kg to jest wielki i musze sie pilnowac z jedzeniem.murzynki maja podobne tylki. Raz dzieci z podstawowki smialy sie z mojego tylka. Ale sa tez fetyszysci. Stad mialam partnerow.
  • gość 2017.02.26 [13:42]
    ''gość 2017.02.24 [00:27]''
    Może faceci boją sie takiego ''potwora'' erotycznego?
    A w ogóle nie masz powodzenia ? Nawet wśród tzw. roochaczy?
  • gość 2017.02.26 [22:06]
    hkukgbhj
  • gość 2017.02.27 [18:44]
    upp
  • gość 2017.02.27 [20:45]
    upp
  • gość 2017.02.27 [20:51]
    13:42
    Potwór erotyczny to ostatnia rzecz jaką można o mnie powiedzieć, ponieważ mimo 25 lat wciąż jestem dziewicą. Nie dlatego, że nie miałam okazji na seks, bo jacyś tam faceci się koło mnie kręcili, ale to nie było to. Ja chce seksu z miłości, a nie tylko pożądania. Nawet jak jakiś facet mi się spodobał i chciałam, to zanim związek przeszedł w głębszą fazę to już go nie było. Mam tylko powodzenie albo wśród typowych ruuchaczy z dyskotek, albo cichutkich facetów, którzy uznają, że taka kobieta jak ja będzie troskliwą matką i wierną żoną. A ja marzę o facecie zaradnym, przebojowym i wygadanym, ale żeby mnie kochał i tylko mnie chciał. To takie żaden mi się nie trafił pechowiec.gif
  • gość 2017.02.27 [21:07]
    Czyli ma być kasiasty i z bajerą-no z takim ciałem to faktycznie możesz wymagać.
    ''albo cichutkich facetów, którzy uznają, że taka kobieta jak ja będzie troskliwą matką i wierną żoną. ''
    Naprawdę cie to tak mierzi że facet jest ''cichutki ''.
    Poza tym nie sadze by tacy mieli odwagę podbijać do ciebie bo z opisu wynika że taka Natalia Siwiec czy Emili Ratajewski to może ci tylko buty czyścić płasko-wąskim tyłkiem.
  • gość 2017.02.27 [21:09]
    Czyli facet dla kobiety z idealnym ciałem ma być przebojowy,ale nie roochacz,kasiasty,tylko z miłości,ale nie planować z tobą rodziny.
  • gość 2017.02.27 [21:44]
    21:07
    Hahaha, w życiu nie powiedziałabym, że w jakimkolwiek stopniu przypominam Natalię Siwiec. Absolutnie nie jestem typem laski "zrobionej". Nawet ze względu na charakter mojej pracy nie mogę np. malować paznokci, a i makijaż jest delikatny na co dzień. Jedynie w weekendy zdaża mi się zaszaleć jezyk.gif
    Poza tym proszę nie mylić słowa zaradny z kasiasty, bo to nie to samo. Chodzi mi o to, ze chcę faceta, który owszem będzie potrafił utrzymać rodzinę (ale ja żadną utrzymanką nie będę, bo jestem wykształcona i mam dobrą pracę), ale też zrobić różne rzeczy w domu czy przy samochodzie. Na idealnym ciele u faceta zupełnie mi nie zależy, to już o wiele bardziej patrzę na twarz. Po ostatnie właśnie w tym rzecz, że on musi chcieć założyć ze mną rodzinę i to właśnie mnie i tylko mnie wybrać na matkę swoich dzieci. Żadne przygody mnie nie interesują, marzę o prawdziwej rodzinie usmiech.gif
    A z tym cichutkim to już raz miałam chłopaka, który przez pół roku nie potrafił mi tak naprawdę pokazać, że mu się podobam, także już dziękuję. Chciałabym od pierwszych spotkań widzieć, że naprawdę interesuję go jako kobieta, a nie sie tylko domyślać
  • gość 2017.02.27 [21:48]
    ''który owszem będzie potrafił utrzymać rodzinę (ale ja żadną utrzymanką nie będę, bo jestem wykształcona i mam dobrą pracę)''
    ??????? to ile ma zarabiać?
    poza tym zaprzeczasz sama sobie.
    A z tą Natalia Siwiec to oto chodzi ze ona jest typową polką-szerokie bary i płasko wąski tyłek
  • gość 2017.02.27 [21:50]
    ''mi tak naprawdę pokazać, że mu się podobam, także już dziękuję.''
    może nie chciał wyjść na roochacza
  • gość 2017.02.27 [21:52]
    Poka bimbaly usmiech.gif

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...