Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość poczatkujaca kucharka

pomozcie.. zupa pomidorowa na udkach

Polecane posty

Gość poczatkujaca kucharka

Czesc! Sluchajcie. Jak robie zupe pomidorowa to wychodzi ona jakaś dziwna. Moze poradźcie jakie proporcje skladnikow zachować. Chce dać dwa udka - 40 dag, wloszczyzne-ile marchewek itd? Lyzeczke soli? I ile wody wlać do garnka na dwa udka? I ile pomidorów z kartonika lub przecieru? Z góry dziękuję!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja zrobiłam wczoraj zupę z kota. Oczywiście mężowi i dzieciom tego nie powiedziałam by by się zgorszyli. Ale z pieniędzmi u nas ciężko a natrafiła się okazja. Sąsiadce zdechł kot i mocno rozpaczała, więc zaproponowałem że go pochowam, zabrałam go i wsadziłam do garnka. Po godzinie gotowania odsączyłam tak powstałą zupę i dodałam przecieru pomidorowego. Wszystkim chyba smakowało, a przynajmniej nikt nie marudził, nawet sąsiadce dałam mały słoiczek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mało masz przepisów na Google? Wejdź choćby na stronę wielkiego żarcia i poszukaj sobie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zrób wywar z małą ilością wody- będzie bardziej esencjonalny, wody zawsze możesz dolać potem jeśli np. zupa wyjdzie Ci "za ostra". Na przyszłość możesz spróbować dodać też innego mięsa niż kurczak- np. kawałek wołowiny z kością. Warzyw daj jak najwięcej- pamiętając przy tym, że np. marchew nadaje zupie słodkawego smaku, więc ilość zależy już od gustu. Dając sporo pomidorów możesz złagodzić smak np. łyżką śmietany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Aaa i ilościowo, przynajmniej ja tak robię, wygląda to tak, że wrzucając do garnka całą włoszczyznę i mięso woda tylko odrobinę przykrywa zawartość garnka. Poza tym pokombinuj z doprawieniem: pieprzem czy natką pietruszki, to już kwestia gustu i ciężko doradzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
autorko tematu: w tych sprawach jesteś też początkująca? piszesz o udkach a mnie się skojarzyło z Twoimi udami i z tym co masz między nogami kotku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ej a nie wiecie czy dałoby się zamiast kotu wykorzystać psa? też by smaczne było?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wsadz udka do gara zalej woda, tak zeby ich niebylo widac a nawet dolej wiecej. Wrzuc jarzyne lyzke soli kostke rosolowa. Gotowac z 60min. Udka wyciag jak sa miekkie. Daj koncentratu tyle ile lubisz,zalej smietana 30%. Makaron osobno ugotoj i korytko gotowe:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja tam robię na samych jarzynach i wychodzi pyszna. Potrzebujesz 5 l garnek,blender, paczkę (450g) mrożonej włoszczyzny, kilka ząbków czosnku, 2 cebule, łyżka oliwy, 500 ml przecieru pomidorowego w kartonie Pudliszki, słoiczek koncentratu pomidorowego Pudliszki (ten średniej wielkości, nie wiem jaka pojemność)dużo wrzątku, przyprawy (2 łyżeczki soli, mielony pieprz wg uznania, łyżeczka pieprzu ziołowego, łyżeczka przyprawy do gulaszu Kotani - najlepsza - bez chemii i glutaminianu, łyżeczka czerwonej papryki, 1-2 łyżeczki cukru, duże szczypty suszonej bazyli/oregano/tymianku jeśli lubisz ziołowe posmaki, pasuje tez znowu siekany czosnek, suszona cebula, inne rodzaje pieprzu lub ostrych przypraw typu chili ale to już trzeba lubić i ostrożnie z tym wiec jak uważasz) Na łyżce oliwy smażysz pokrojone cebulę i czosnek - w garnku, w którym chcesz gotować zupę. Po chwili wrzucasz mrożonkę "włoszczyzna w paski". Smażysz. Zalewasz wrzątkiem z czajnika. Przykrywasz. Gotujesz 20 minut na małym ogniu. W tym czasie dogotowujesz jeszcze wody w czajniku - na pewno wyszło mało. Po 20 minutach zdejmujesz zupę z ognia, blednujesz . Wlewasz koncentrat i przecier. Mieszasz, sypiesz przyprawy. Jeszcze raz stawiasz na małym ogniu pod przykryciem na 10 minut, aby się wszystko razem przegryzło. gotowe. Wychodzi rzadki krem, dla mnie pyszny. Jem z dodatkiem jogurtu naturalnego z ryżem lub drobnym makaronem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ojej, śmietana, kostki rosołowe...:( Nie jadajcie takich rzeczy, to bardzo niezdrowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzięki! Wykorzystam ten ostatni przepis.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja daje dla przykładu na jakieś 4l zupy 2 słoiczki koncentratu - więc dla mnie śmiesznie brzmi na cały gar zupy kartonik pomidorów :D - ale ja lubię ten smak wiadomo każdy lubi co innego w kązdym razie do owej kucharki zupa pomidorowa jak większość potraw z pomidorów potrzebuje odrobiny cukru - który wydobywa głębie z pomidorów ja na swój gar daje do smaku czasem łyżeczkę czasem dwie. Ale zaznaczam ja mam względnie kwaśną tą zupę jak ktoś daje jeden kartonik pomidorów to sprawa wygląda nieco inaczej bo tego kwasu tak nie czuć. I jak ktoś wyżej napisał śmietana w mojej opinii najlepiej kwaśna dodaje aksamitności pomidorowej - swoją drogą to moja ulubiona zupa razem z gulaszową. A co do miesą to kostek nie polecam jak już to odrobinę vegety jak ktoś bardzo musi i IMHO najlepsza pomidorówka wychodzi na wywarze ze schabu z kością w sensie kupić kawałek i mięsko wykroić ale nie za dokładnie - żeby na kości było co nieco, włoszczyzna - daj więcej marchewki niż w rosole i mniej selera i pietruszki, cebula jak kto lubi czasem daje czsem nie ale tylko opaloną na ogniu, no i wiadomo liść i ziele angielskie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
musi być w zupie dużo koncentratu pomidorowego-na duży garnek to spokojnie jeden średni i jeszcze z mniejszego(tak samo jak w sezonie na świeżych pomidorach, sam przecier nie ma aż w sobie takiej mocy smakowej) to nadaje smak słodko- kwaśny, kostka warzywna ew jak wywar mało esencjonalny ..ja kapnę czasem maggi kilka kropli ...włoszczyzna, seler to podstawa ja mam suszone liście- to dodaje aromatu (tak z 3- 5 w zależności od wielkości gara a gotuję w ok 5l) mniej pora,sól, cukier i dobra śmetana np 30% lub jak kto lubi może być na kwaśnej -ale trzeba najpierw rozprowadzić w osobnym naczyniu z zupą by się nie zważyła w zupie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
to z tym kotem to na serio? bo jeśli tak to ja bym też spróbowała - bo moje osiedle to istne źródło tych futrzaków

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nienawidze zupy z koncentratu pomidorowego, takiego kwacha ochydnego nie moge jesc , boli mnie zaladek. Ja dodaje 2 puszki pomidorow w kawalkach , bez skorki I jest gites. Nie wloszczyzne tylko mieszane warzywna, mam w zupie I kukurydze I fasolke I groszek :D I ryz czy makaron gotuje w zupie, razem. Robi sie taka .. gesciejsza od skrobi.. Co kto tam lubi:) Duzo pieprzu, czosnku, bazyli, zielonej pietruszki I .... smietany :) Pycha !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzięki! Juz wiem, czemu taka dziwna mi wychodzila. Za malo pomidorów faktycznie. Dalam ok 1.5 kartonika z krojonymi pomidorami na ok 1.5 - 2 litry wody i w końcu zaczela mi smakować. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×