Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

RRaaffaall89

Zona jest wobec mnie obojetna

Polecane posty

Jestesmy mlodym malzenstwem. Mam 18 miesieczna corke. Po slubie 20 miesiecy. Zona od jakiegos roku nie chce ze mna porozmawiać co ja trapi czy cos jest zle. Wogole o niczym konkretnym na temat naszego dlaszego zycia. Zaczęło sie po przeprowadzce do jej rodzinnej miejscowości. Ja pracuje w delegacji a ona w domu z dzieckiem. Wszystko co jest nie tak mowi swojej matce z ktora mam dosyc dobry kontakt i mi mowo o czym rozmawaialy ale gdy jej sie zapytam czy chce takiej zmiany jak mi mowi tesciowa to o a mowi ze nie. Przez pol roku nawet nie uprawialismy sexu i gdy sie wyprowadzilem juz z domu to wtedy po kilku dniach zaczela rozmawiac ale to byla jedna rozmowa z ktorej wynikalo jakie mam dalsze plany na nasze zycie i jej obietnica ze poprawi swoje podejscie do naszego zycia. Zaczalem nawet wprowadzac zmiany jakich ona wymaga ale ona nie robi tego zeby polepszyc nasze relacje. Kiedy chce ja zabrac na obiad czy kolacje odmawia mowiac ze nie bedzie jesc miedzy ludzmi. Kiedy proponuje inne rozrywki typu kino albo wypad nad jezioro na rowerki wodne to tez odmawia. Nie umiem jej zainteresowac jej moja osoba. Kiedy wracam do domu opiekuje sie dzieckiem normalnie przejmuje jej obowiazki na te dwa trzy dni a ona potrafi mi powiedziec ze sie wogole nia i dzieckiem nie interesuje. Kiedy wracam do domu to nie gotuje nawet obiadow tylko czasem cos zrobi. Nie mowi mi nic milego i kazdy moj pomysl neguje chyba ze korzysc dla niej bedzie duzo wieksza badz całkowita z mojej propozycji. Często przybywa na fb i mi przynala sie ze z jakims kolesiem sie spotakala nawet z tego portalu. A na nim nie ma nawet naszego jednego zdjecia wspolnego tylko ma z dzieckiem. W swoim telefonie nawet haslo zalozyla zeby nie mogl nikt w nim grzebac. Juz nie wiem co robic podejrzewam ze ma kogos ale to tylko znajomosc na krotka mete bo tamten nie zaoferuje jej takich warunkow jak ja. Przedtem duzo nawet sie klocilismy teraz troche to zelzalo ale problem pozostal dosc spory. Nie wiem co robic nawet mysle o pojsciu do psychologa ale ona do poradni malzenskiej nie chce isc poniewaz mowi ze jest jej tak dobrze. W lozku tez tak leniwie. Najlepiej zebym sam wszystko zrobil a nawet nie moge dokonczyc mowiac ze ona juz nie chce bo jest zmeczona. Nawet jak dzwonie bedac na wyjezdzie to rozmowa z nia trwa okolo 1-2 minuty bo zawsze cos innego. A to goscie albo jakis serial w tv badz inna wymowka. Co robic mam bo nie wiem???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U niej się ewidentnie wypaliło uczucie, czy da się to poskładać - nie wiem. Pomocy najlepiej poszukaj u specjalisty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To dlaczego ze mna jest. Czemu okazuje akty zazdrosci tylko ze one sa zbyt agresywne i bezpodstawne zawsze. Tesciowa mowi ze w ten sposob jej zalezy. Ale ja tego nie odbieram w ten sposob

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bo jej wygodnie? Bo z innymi bezkarnie flirtuje, ma stabilizację. Na moje oko ona szuka sobie kogoś innego, stąd zgrywa samotną matkę z dzieckiem. Jak w końcu znajdzie swojego "Pana Chemicznego", to pofrunie aż sie będzie na nia kurzyło. A na razie klepie "starą bidę". To oczywiste że póki co woli być z osłem i sponsorem (bez obrazy), i szykować na na odlot do innego samca. A te akty zazdrości? Pewnie znasz powiedzenie o psu ogrodnika... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No znam znam. Nie radze sobie z tym wszystkim. Mialem trudne dzieciństwo i mlodosc. Po 18 urodzinach dostalem brata w opieke. Nigdy nie mialem rodziny tak naprawde. A teraz to. Ciezko mi jest z tym wszystkim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I właśnie tego w życiu nie rozumiem - dlaczego los nie pozwala się łączyć ludziom o podobnym patrzeniu na świat? Wiele kobiet chciałoby mieć takiego męża jak Ty, ale trafiają na facetów zdradzaczy, prowadzących podwójne życie. Tym razem jest na odwrót - Ty trafiłeś na dziewczynę, która nie docenia domowego ogniska. Szkoda że Ci się trafiła taka zdzira. Pytałeś się co masz zrobić... Problem z tym, że jej obecna sytuacja odpowiada, nie musi się starać, ma wygodnie. To co ja bym proponowała, to zmienić się - pobądź trochę tajemniczy, zacznij uprawiać jakiś sport (nawet bieganie, choćby ostentacyjnie), idź do fryzjera i zmień uczesanie. Przy tym bądź miły, uśmiechnięty, nie miej do niej pretensji. Powinna jej się zapalić żarówa - "dlaczego on jest szczęśliwy?" No i pamiętaj, w razie ewentualnego rozstania to ona ma gorzej, bo zostaje z dzieckiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W tym sek ze cala rodzina jej mowi ze juz lepszego nie znajdzie nigdzie a przynajmniej nie w ich okolicy bo takich nie ma. Zrobilem wszystko by zrekompensować jej moja nieobecnosc podczas wyjazdow. Wrocila do swojego rodzinnego miasta. Wynajmune tam mieszkanie chociaz nie musze bo mamy swoje. Przedtem mieszkalismy 3 lata tamtym mieszkaniu ale gdy zmienilem prace obiecalem jej ze pojdziemy do jej miasta mieszkac. Kazdy z otoczenia sie dziwi czego ona jeszcze szuka w tym zyciu skoro ma doslownie wszystko w tak mlodym wieku. Niektorzy w naszej rodzinie do dzis tyle nie maja co ona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przykro powiedzieć ale wygląda na to że trafiła Ci się taka która faceta potrzebuje tylko po to żeby zrobił jej dzieciaka i utrzymywał. Niech on daje kasę i poza tym najlepiej niech jest niewidzialny a ona sobie ze swoją mamusią będzie gospodarzyć. Kondolencje. Albo ma kogoś na boku i chce Cię sprowokować do skoku w bok żeby przeprowadzić rozwód z twojej winy. A wtedy to tylko "sznura i na góra" bo nie dość że na dziecko będziesz bulił to jeszcze na ex i jej fagasa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam tego swiadomosc przez to wlasnie z daleka trzymam sie od takich przygod tylko ze mi coraz ciezej tym bardziej jak widze ze inni w okolo sa szczesliwi. Wiem co by oznaczalo zdrada z mojej strony ale nie robie tego bo ja tez bym nie chcial tego przezyc chociaz moze juz sie to zdarzylo a ja o tym nie wie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Opcje są w sumie trzy: albo cię zdradza,albo przestała cię kochac albo ma jakąś depresję a nie potrafi o tym z tobą rozmawiać.Ale mam dziwne wrażenie że w waszym związku pojawił się ten trzeci... Wskazują na to : haslo w tel, brak wspólnych zdjęć na fb, ogólna niechęć do twojej osoby, irracjonalna zazdrość (zdradzacz mierzy innych swoją miarą) oraz fakt że juz się z kimś spotkała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ona cie po prostu nie kocha. To nie jest kwestia tego co według innych jest uznawane za 'mam wszystko', tylko co ona chce. A nie chce być z toba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No ale ona teraz nie odejdzie bo kto by ja utrzymywał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×