Za czasów tzw. patriarchatu sie zabiegało, tak nas wychowano, że kobieta słaba nieśmiała a facet silny i musi zabiegać o lachona, bo ktoś musi zrobić 1 krok, jeśli zakładamy że chcemy stworzyć parę.
Ale teraz? chciały równouprawnienia to mają równouprawnienie. Wyszydzały morderczy patriarchat jako istne zło, to mają co chciały. Albo same wezmą sie za podryw i zabieganie i użeranie sie z niedojrzałymi typami albo będą stały w kolejce po karme dla kota. Z moich obserwacji typowy facet nie ma już takiej potrzeby by tworzyć parę. Masa ogłoszeń zegzu za 300zł i wystarczy zarabiać w miarę dobrze by sobie w życiu fajnie poukładać. Proste.