Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Quleczka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Quleczka

  1. ja wczoraj odkrylam maseczke aspirynowa - fajna jest :)
  2. enchilada... uprzedzalam, ze lepiej raz dziennie bo to potrafi byc zwodnicze ;) wez posmaruj dzis i jutro kremem bambino albo mascia z wit A...powinno byc lepiej :) a pozniej smaruj raz dziennie albo czasem nawet rzadziej ;)
  3. tradzik od piwka? :p takiej wersji to jeszcze nie slyszalam ;) w kazdym razie do plecow na prawde polecam http://torebka.kafeteria.pl/katalog.php?mode=view&id=2909 - wystarczy spojrzec na opinie :) no nic, zmykam do roboty :/
  4. siarka ma po prostu dosc mocne dzialanie antybakteryjne i wiele preparatow na tradzik ja zawiera tak wiec mysle, ze spokojnie jako podstawe "kuracji" myc tym mydelkiem, a jak jest bardzo zle to dobrac jeszcze jakis krem leczniczy do tego...
  5. ja od pol roku tak naprawde nie stosuje nic innego do mycia ciala i poza okolicami okresu gdy czasem cos wyskoczy to problem plecow prawie sie rozwiazal... a jak cos sie pojawi to zasmarowuje pasta cynkowa i szybciej znika ;) no, a jak ma bardzo duzy problem i takie rzeczy nie pomoga to zostaje dermatolog... mi na plecy kiedys Duac przepisala, po 2 tygodniach byla duuuza roznica :)
  6. no ja tez mialam ropne... i jakos pomoglo, nie tarlam tak by sobie rany robic czy cos, te moje ropne nie pekaly latwo :) no to jak jest bardzo ropne to bym przynajmniej myla dokladnie miekko gabka z duza iloscia tego mydla nie zaszkodzi sprobowac - kosztuje ze 3zl, a u mnie naprawde byla roznica...
  7. tak przy okazji allegro nie zawsze znaczy tanio :) http://e-dereniowa.pl/servlet/start/main?main=card&id=309 to jest apteka pod moim domem ;)
  8. no to mysle, ze jako podstawa do plecow to mydlo siarkowe, dosc ostra gabka i szorowanie 2 razy dziennie...mi bardzo pomoglo :) a kremik siarkowy raz dziennie pewnie tez nie zaszkodzi, a raczej pomoze :)
  9. ja stosuje mydelko siarkowe firmy barwa i je lubie krem na plecy moze byc fajny...na dekolt z alkhololem, siarka i kwasem salicylowym to bym sie troche bala poszukaj opiniii na wizazu lub w torebce tutaj...czytalam kiedys pozytywne o ile pamietam :)
  10. Ja kiedys meczylam plecy mojego faceta - az sie dziwie, ze mi pozwolil ;) A co do liczby osob z problemem... http://www.wizaz.pl/forum/showthread.php?t=98069 http://www.wizaz.pl/forum/showthread.php?t=196331 Jest nas wiecej niz sie wydaje A juz kiedys wyszlo, ze na tym topiku z 80% to przysli pedagodzy lub psycholodzy ;)
  11. enchilada...to jeszcze potrwa zanim przestana sie robic niestety konieczna jest przede wszystkim cierpliwosc i nie dotykanie w ogole, nie tylko nie wyciskanie :) te syfki maja cholerna sklonnosc do nawracania niestety... ja wam powiem, ze jak mam takie paskudne juz wyjatkowo to przecieram czasem szyje spirytusem...szczegolnie jak mam takie przy lini wlosow tak dlugo az wacik jest czysty - nie jakos regularnie i nie duzo...ogolnie raz na pare dni zeby pozabijac bakrerie i odrobine zasuszyc bo ze spirytusem nie mozna przesadzic :)
  12. ja nie wiem co ona widzi tylko wtrace jeszcze ,ze co innego duze ropne pryszcze, a co innego male krostki ja krostki czasami miewam ale jak nie ruszam to pryszczy praktycznie nie :)
  13. i jeszcze jedno...samo nie jezdzenie po twarzy, nie dotykanie, nie sprawdzanie jest choc bardzo trudne to zarazem bardzo wazne bo jedno to to, ze roznosimy na okolice wyciskajac ale tak samo roznosimy po prostu ciagle jezdzac rekami po twarzy...chocby sam brod i bakterie, ktore na niej sa w ten sposob latwiej dostaja sie do porow :o
  14. "chyba sklaniam sie powoli do teorii Qleczki, ze jesli wyjsc z tego nalogu to tylko w taki sposob ze postanowic nie wyciskac i nie ruszac. Bez zadnych powolnych krokow, ze np. bede sie ograniczac albo ze bede wyciskac tylko te z bialym czubkiem." ja az tak radykalna nie jestes :D owszem ograniczenia typu wyciskanie tylko wagrow, wyciskanie jednego dziennie, wyciskanie po parowkach tylko i inne takie...nie uwazam za najlepszy sposob ale czasem sa sytuacje, ze z wielkim bolacym ropniakiem z biala glowka jednak na spotkanie na przyklad z chlopakiem nie pojde :p ale wtedy chusteczka, spirytus i raz a delikatnie wyciskam... za to powinny to byc naprawde wyjatkowe sytacje, a nie dlatego, ze odczuwamy potrzebe oczyszczenia twarzy :)
  15. no tak tylko te wagry sie zrobia od nowa... ja tam nadal uwazam, ze lepiej nie wyciskac :)
  16. tylko nie pomagaj niczemu za bardzo...bo efekt bedzie odwrotny :)
  17. Milenka, jeden wielki ropny wysuszony sterylnie i zdezynfekowany to na prawde nie problem Wazne bysmy nie robily masakr i umialy to kontrolowac i nie ruszac syfkow zanik "dojrzeja" i gdy maja jeszcze szanse zniknac :)
  18. Ja mysle, ze po mikro nie ma wysypu pod warunkiem , ze sie przestrzega zasady, ze mikro nie robi sie przy ropnych krostkach...bo wtedy faktycznie mozna sobie wszystko po twarzy poroznosic :)
  19. enchilada, peeling kawitacyjny jest ok ale jest duzo delikatniejszy od mikroderabrazji, wiec raczej nie ma po nim jakis super efektow, blizn i przebarwien sie raczej w ten sposob nie pozbedzie (zreszta glebszych przy mikro tez nie)... no ale podobno peeling jako taki fajnie oczyszcza i tyle :)
  20. zalezy co kto woli...moim zdaniem zel bo jest \"lzejszy\" mozna go stosowac na dzien pod makijaz jesli ktos planuje raz dziennie na noc to chyba nie ma duzej roznicy krem ma 20% kwas, a zel 15% tak poza tym :)
  21. ja nie mam czasu grzebac i szukac innego obrazka teraz nie dzialaja bo nie dziala strona www.naszepsy.pl :D
  22. z tymi medalami to jest problem zawsze bo ja nie umiem ich usunac a jak dlugo ich nie ma? bo ostatnio same wrocily ;) bo to sa po prostu linki do obrazka z innego serwisu...o psach akurat :D
  23. \"Dwa razy do roku nalezy odwiedzić kosmetyczkę\" - odwiedzic tak ale nie koniecznie na manualne oczyszczanie...na to wrecz nie nalezy :) co do czyszczenia recznie w domu, to ja sie wole nie wypowiadac...ja nie bede zaczynac bo mam problemy by przestac, wiec wole nie ryzykowac ;)
  24. "kaptur dla nich to prawie tapirowanie" ja dlatego unikam czapek i innych nakryc glowy...nawet bez nich mi sie wlosy pusza ;) ratunkiem jest dobra pianka do wlosow - wtedy moge chodzic w rozpuszczonych choc tez za tym nie przepadam :) enchilada...jak masz psychologa to idz do niego, bez sensu nie isc jak jest zle - psycholog jest po to by mu powiedziec o problemie, przed nim nie ma sie co chowac...
×