Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Buber

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Buber

  1. Poczytajcie.... przygnębiona To i ja melduję się po świętach. Miłe dni w gronie rodzinnym spędziłam, ciężko wracać do codzienności która jest szara i nieprzyjemna. Zostawiłam rodzinę, przyjaciół i przeprowadziłam się do męża. Po tylu latach jest mi nadal bardzo cieżko, nie jestem lubianą synową Tyle lat starałam się, ale zawsze były pretensje, stawiane same wymagania. Jest mi bardzo ciężko. Chciałam radośnie przywitać się w ten słoneczny dzień... nie wyszło... przepraszam... miłego dnia życzę Buber Przygnębiona____ nie przejmuj się teściową. To nie z nią brałas ślub. Jak się teściowej nie podoba Twoja osoba to jej problem a nie Twój .Głowa do góry!! przygnębiona och! buber, łatwo ci mówić i rad udzielać jak nie wierz jakie mam życie To miłe że chcesz mnie pocieszyć, dziękuję ale takie pocieszanie tylko bardziej smuci... Mąż jest ukochanym synem swojej mamusi, w dzieciństwie bardzo chorował, uciekł śmierci spod kosy i przelewa do dnia dzisiejszego jajko nad nim Cieszę się że są takie ciepłe relacje między nimi, ale wszystko co robię, jak się zachowuję, dbam o niego, dom, dzieci jest na każdym kroku krytykowane. Jestem niewłaściwą żoną dla ich syna... to takie ciężkie... Buber Przygnębiona_____to nie pocieszenie tylko sposób na to żeby nie popadąc z takiego powoduz stres.A czy TM jest na tyle dobrym mężem że daje odpór zapędom Twojej tęsciowej. Czy daje jej do zrozumienia żeby swoje uwagi zachowała dla siebie?? Jeśli nie to znaczy ze nie jest dobrym mężem.....A sytuacja z dziecinstwa TM nie upoważnia teściowej do takiego postepowanie. Jej zachowanie jest.....Pozdrawiam ciepła Och, Buber ......... Synowie zazwyczaj nie przyjmują zadnego stanowiska wobec takiej sytaucji. Są na tyle wygodni ,ze im odpowiada dalsze \"matkowanie\" nawet gdy mają żony, które sa kontynuacja opieki matczynej . Nie wymagajmy od nich takich wyborów .......... ech......... Ja tez zawsze byłam i jestem \"ta gorsza\" ,.... w cieniu dwóch sióstr meża, które są przecież takie \"super\" ....ale jakoś udało mi się odciać od tego i nauczyłam się -broń boże nie mówić nic złego na tesciową! - przy mężu - oczywiscie ...hahahaha Emmi Hejka Zajrzałam pozdrowić nieliczną grupkę zaglądających tu i tak jak oni odświeżyć a tu taka fajna dyskusja o ukochanych synusiach swoich mam Na szczęście nie mam takiego problemu ale nasłuchałam się od niejednej osoby i uważam, że jest to plaga wielu małżeństw i przyczyna dużego procentu rozwodów i to w obie strony, nie tylko ukochany synuś, często to n.p. żona nie umie uciąć pępowiny z mamusią --- przygnębiona przepraszam, ale pewne uwagi jakie padły pod adresem mojego męża są dla mnie wręcz niegrzeczne Panie buberze proszę więcej zastanawiać się nad swoimi wpisami, nie mam ochoty wysłuchiwać uwag od nieznajomego, zarozumiałego faceta. Aż mnie odrzuciło dzisiaj jestem tylko przywitać się i pozdrowić ciepłą, emi, uśmiech na dzień dobry, margo. przygnębiona Mieszkam w bliźniaku, mam oddzielne wejście ale zbyt blisko teściów, wspólny dom, ogród... tragedia. Mąż w błahostkach radzi się mnie ale z każdą poważną sprawą biegnie do rodziców, mamusia to wyrocznia tak jak powie tak musi być. Nie mogę ścian pomalować na taki kolor, który mi się podoba, bo musi go zaakceptować teściowa. Niby nie ma nic przeciwko, ale dotąd będzie nosem kręcić i odradzać aż ustąpię... wiele razy pomogła mi i wiem, że zawsze mogę na niej polegać, ale ta jej potrzeba kontrolowania mnie wykańcza. Nie ma własnego życia i pewnie dlatego żyje naszym... Buber Przygnębiona___________ Przemilczałem Twoją odpowiedż na mój post w którym tylko zadałem trzy pytania , które w sposób logiczny nasuwają się po przeczytaniu, tego co napisalaś(jeśli nie pamietasz mojego postu to przeczytaj sobie jeszcze raz na str.135) Ale Twoj dzisiejszy post sprowokował mnie do wyrażenia w sposób grzeczny moich myśli.Po tym poście moje pytania są jak nabardziej aktualne....niestety. Wiesz ja w pewnym momencie swojego życia w z całym szacunkiem dla moich rodziców dałem im do zrozumienia że nie życzę sobie żadnych ingerencji w moje małżeństwo ani żadnej krytyki pod adresem mojej żony. Mieszkam bardzo blisko moich rodziców nie tak jak Ty ale blisko.Ale nie nie tłumacze się im ze swoich decyzji. No iż Twojej ostatniej wypowiedzi nasuwa się jeszcze jeden logiczny wniosek:że Twój mąz chyba nie dorósł do tego żeby samodzielnie decydować o swoim życiu będąć dorosłym...fizycznie...Wybacz ale tak delikiatnie staram Ci się przedstawic moje spojrzenie na to co opisujesz....chyba mogę? przygnębiona buberze, nie interesują mnie twoje przemyslenia, ani etapy z życia skierowane bezpośrednio do mnie i moich postów, mam ochotę pisać tu aby sobie ulżyć a nie czytać twoje komentarze. Jeśli moje wpisy prowokują cię do jakiejkolwiek wypowiedzi to zacznij się leczyć a najpierw naucz się rozumieć to co czytasz przygnębiona Kiedy nie byliśmy małżeństwem jego mama była czarującą, wiecznie uśmiechniętą starszą panią, często przyjeżdzałam do niej na tydzień czy dwa. Razem piekłyśmy ciasta, gotowałyśmy wymyślne potrawy dla naszych panów, wieczorami rozmawialyśmy na werandzie pijąc herbatę, urzekła mnie swoim sposobem życia, poglądami i bijącym z niej silnym charakterem... urzekła nie tylko mnie, ale całą moją rodzinę. Szanuję ją i jestem jej wdzięczna za wiele rzeczy ale dlaczego moje życie jest takie jak napisałam wcześniej to muszę więcej napisać o sobie. Nie rozmawiałam z mężem o moich zmartwieniach, bo jest bardzo szczęśliwy że mieszkamy razem z jego mamą, kiedyś mi powiedział, że zawsze pragnął aby jego żona zaakceptowała jego mamę i aby było jak w jednej rodzinie, ale z drugiej strony... stojąc przed ołtarzem i składając sobie życzenia, wśród wielu życzń powiedział abym przetrwała totalitaryzm teściowej, wtedy roześmiałam się... przygnębiona Wygospodarowałam jeszcze chwilkę ciepła kochana mnie teściowa lubiła dłużej. Pierwsze oznaki tyranii pojawiły się delikatnie przed ślubem, kiedy odnawialiśmy nasze przyszłe gniazdko, tesciowa żywo interesowała się i doradzała albo odradzała. Pracowałam, dojeżdzałam z daleka więc bylo mi to na rękę i nawet nie zwróciłam uwagi na jej apodyktyczny stosunek. Pracy było bardzo dużo, mało czasu dlatego wiecej czułam wyrzutów sumienia że nie biorę czynnego udziału w pracach niż jakiegoś buntu. Dodam że nie zdarzyło się tak abym chciała pomalaować na jakiś kolor a tesciowa zmieniała na inny za moimi plecami. Zawsze umiała przedstawić swoje racje i obawy że to nie będzie dobrze podparte wspaniałymi przykładami, że słuchając samemu przyznawało się rację. Serdecznością, uśmiechem kupiła mnie i całą moją rodzinę, łącznie z moja nieufną mamą, która do dzisiaj jest nią zafascynowana i własnie malują mieszkanie według porad mojej tesciowej cdn Buber Przygnębiona____ ...”Myslę więc jestem” i właściwie to powinno starczyć za cały komentarz...Wiesz to forum jak każde jest publiczne służy wymianie róznych poglądów nie zawsze popularnych. I nie podlega cenzurze. Ja pisząc na forum jestem przygotowany na to ze ktos skomentuje moją wypowiedź, zreszta jak czytasz to forum a jeszcze wcześniej część I to tak jest od początku. Na tym polega dyskusja.A co do kultury wypowiedzi to poczytaj sobie jeszcze raz bez emocji moje i Twoje .Ja Cię nie znam i nie pisze tak czy inaczej o Tobie nie piszę czy potrafisz mysleć logicznie czy nie bo po prostu tego nie wiem....I jak sama powiedziałaś nikt nikogo nie zmusza do czytania ale do pisania również... Były też i wypowiedzi innych pań w tej kwestii, jak chcecie czytać podeślę wam adres. W kazym razie to taka moja dygresja do tego jak wirualne forum się daleko do rzeczywistości, że wiele że trudno czasem się zrozumiec rozmawiając przez internet. A może się mylę??? Ciekaw jestem waszego zdania
  2. Wiecie co...Tak naprawdę to właściwie się nie znamy. Przykładem jest to co napisała Grace i ja też. Grace bez żadnych podtekstów (tak sadzę) zadała pytania żywiołowoz wdziękiem właściwym jej plci. A ja odpowiedziałem tak jak ja to widzę. I co się okazało? Grace zrobiło się głupio że się obraziłem i źle to odebrałem. Mnie z kolei też że Grace w zupelnie inaczej odebrała moja odpowiedź niż oczekiwałem. Dlaczego to piszę? Bo już kilka razy zdarzyło mi się wyjaśniać dlaczego moje podejście o internetu i tego typu forum jest takie z dystansem, bez emocji. Być może jest to mylnie odbierane, bo lubie was czytać. I też czasami grają we mnie emocje. Ale ponieważ jest toswiat wirtualny (choć my jesteśmy realni) to zachowuję do tego dystans.Moja żona prawie wcale się nie interesuje taka formą kontaktu swój wolny czas spedzając w inny sposób. A tak naprwdę to rzadko się zloszcze i obraząm , a jeśli już to zlośc mi szybko mija chyba ze kltos mi podpadnie na dobre. W związku z tym nie widzę powodu żeby obrażać się z powodu niezrozumienia na forum. Jak widzicie często na tej damskiej kafeterii zjawiają się dziwni osobnicy. Jacyś zawistni czy rozchwiani psychicznie, czy co..Przyznam się że nie bardzo ich rozumiem. Zresztą nie zastanawiam się specjalnie nad tym:). Podam wam przykład z innego forum który z kolei swiadczy o zupelnym braku zrozumienia czym jest takie publiczne forum gdzie każdy ma prawo się w sposób kulturalny wypowiedzieć. A przy tym jeszcze brak uczciwego spojrzenia na siebie. Czytając wypowiedzi tej pani zastanawiałem czy mam do czynienia z idiotką czy ja i inni forumowicze nie doroślismy do jej sposobu myslenia Teraz po jakims czasie to smiac mi się z tego chce ale pozwolicie przytaocze wam fragmenty dyskusji.:
  3. Skorpionku...zaufanie ograniczone ale ja to ja:)
  4. Ależ Grace ja sie nie obrazilem. Po prostu jestem taki jak napisalem.Pozdrawiam Cie serdecznie:) Ech kobiety....;)
  5. Grace______cos Ci zdradzę: jestem zodiakalnym Lwem, chadzam wlasnymi drogami, jestem idywidualista, i nie prównuje sie z innymi meżami:):):)
  6. Grace____ wiesz Francja nie jest tania, a te 15 euro u tych siostr to jest cena średnia, choc malo jest mioejsc gdzie jest taniej .Generalnie na na zachod od nas (z wyjatkiem Hiszpanii) jest o wiele drozej jeślichodzi o turystyke. Zresztae...w naszych górach Stolowych ceny zaczynają sie od 40 zł od osoby a i są po 60 zl, więc moze jednak ten nocleg u zakonnic nie wychodzi tak strasznie?;) Reni byc moze jeszcze w maju będę w Lublinie...jelsi bede wiedział napewno to Ci dam znać na maila:)
  7. Grace____jeśli chodzi o noclegi we Francji to moge polecic Ci w miare tanie hotele sieci Formula 1 Dobry standart turustyczny za rozsądną cenę. A jesli chodzi o Paryz to polecam miejsce na nocleg w miasteczku La Ferte sous Jouarre - 40 km od Paryża .Ale niech Cię to nie przeraża pociagiem stamtąd jedzie sie 45 min do centrum dworzec Gare d\'Est. ŚwIETNE MIEJSCE na nocleg i wypoczynek po calodziennym zwiedzaniu Paryża. Jest prowadzony przez polskie zakonnice . Mają ładny ogród ze smaczymi jabłkami i świetne wino...Bordeaux:) NAparawdę warto tam sie zatrzymać Adres: 31, rue d\'HUGNY tel. 01 60 22 03 76 LA FERTE SOUS JOUARRE A tak prawdę mowiać to wole Londyn od Paryża .Jakoś ta angielskośc mi bardziej odowiada (choc anglicy nie bardzo) tam wiecej sie dzieje , koncerty rockowe itp.) vo jeśli chodzi o architekturę to oba miasta trudno porownać kaząde ma swoj urok....
  8. Grace.....czyżbyś sie wybierała do Francji? czy chcesz ożywić kawiarenkę? Ja byłem we Francji parę razy. Paryż oczywiście ale też obowiązkowo Prowansja (piekna kraina) polecam też Cannes, Marsylię (ciekawe miasto ze w zgledu na dużą iloś cemigrantow) ale ma swoj klimat, Zauroczył mnie Orlean i dolina Loary z jej zamkami , polecam Tours ale przede wszystkim Pireneje. Po Tatrach i Alpach Julijskich -jedne z piekniejszych gor Europy....
  9. Rutkowski___w Niedzicy,Grace- Lublin znam hoooo od dawna:) i bywam tam z żoną
  10. Reni__pytałaś sie mnie co mi sie podoba w Lublinie...Otóz polożenie na tych pagorkach,niektore dzielnice np. Czechów, jestam uroczo w maju tyle zieleni, wzgorze zamkowe, ludzie są b. fajni, bo oprocz rodziny mam też troche znajomych. Fajne miasto....Hmmm...Lublinianki są bardzo ladne.....:)
  11. Wrociłem z majowego wekendu.Byłem na Slowacji.Tłumy naszych rodakow i naszych bratankow.Tyle na dzis.Ah pogoda dopisała:)
  12. Kurcze co tą klawiaturą??? oczywiściejedenaście (11) a nie 1
  13. Witam szanowne Panie i Erlenda. Wrociłe:) Fajnie było zrobiłem ponad 160 zdjec:) Kropeczko............................. Reni przeczytem ,ze jesteś z Lublina. Bywam tam dosyć czesto, mam rodzinę w LUBLINIE, poza tym mam działkę na Roztoczu i przejeżdzam przez to ladne miadto (zreszta znam je bardzo dobrze) To tyle narazie poźniej wpadnę. W kazdym razie wyjazd sieudał bo pogda dopisała, tylko,żew tamtą stronę jechałem prawie 1 godzin.. tylenarodu sie pchało napłudnien te majówkę:)
  14. Wyjeżdzam na ten długi weekend Pozdrawiam serdecznie
  15. Skopionku bardzo mi sie podobało to zdanie: \"Sa swiadomymi swej wartosci mlodymi ludzmi.I w swoim domu czuja sie akceptowani pomimo swoich niedoskonalosci!\" Jesteś wpsaniałą mądrą mamą, taka jak mojna żona..... Reni co do wyjazdu za granicę - pisałas o corce, to ja powiedziałem swojemu synowi,że go nie bedę na siłe trzymal w kraju czy zdecyduje sia na studia za granicą , czy jak skonczy studia i bedzie chcial szukac pracy zgodnie ze swoim wyksztalceniem na obczyźnie. Po prostu takie czasy.Nie przejmuj się:)
  16. B.Wdowo ściskam Cie wirtualnie , wszystkiego najlepszego!!!!!!!! Wiesz wpadne na te smakowitości:D Mmmm..... Pozegnam sie z wami na ten dlugi weekend. Wyjeżdzam na Slowację.Aha dziekuje za gratulacje ale poczekam na oficjalne wyniki choc mysle ze nic sie nie zmieni.
  17. Buber

    małżeństwo i samotność cz.2

    Cześc dziewczyny Mój syn wczoraj idzis zdawał egzamin gimnazjalny , nieźle mu poszło a zwlaszcza dzis wrecz doskonale Myslę,że nie bedzie mial problemów z dostaniem sie do dobrego liceum...
  18. Cześc dziewczyny:D Mój syn wczoraj idzis zdawał egzamin gimnazjalny , nieźle mu poszło a zwlaszcza dzis wrecz doskonale:D Myslę,że nie bedzie mial problemów z dostaniem sie do dobrego liceum...
  19. Witam szanowne panie:D Moj syn wczoraj i dziś zdawał egzamin gimnazjalny. Nieźle mu poszło zwłaszcza dziś z częsci mat-przyrodniczej wręcz doskonale.:) Mysle ,ze nie powinien miec problemow z dostaniem sie do dobrego liceum....Pozdrawiam
  20. Kropeczko___ jeśli o to pytasz to nie o mnie chodzi, to moi znajomi:)
  21. Biała Wdowo znam jeszcze dwa takie przypadki , gdzie faceci czekali na swoje ukochane kobiety, przeczekali małżeństwa swoich pań i ich rozwody. I ich cierpliwosć i stałośc w uczuciach została wynagrodzona...W jednym przypadku jest to osoba znana w kręgach medialnych. Zycie jest piekne.....Ale nie do końca.B.Wdowo okropna jesteś z tym piwem :):).Wszystko jest dla ludzi. Ja wrecz nie piję mocnych trunkow ale z piwem w domu nie mam żadnych problemow,zwłaszcza gdy jest dobry mecz w telewizji:)i żona czasem mi podpija:). A wyobrażacie sobie taką sytuację: gdy w knajpce siedzą panie , i plotkują przy piwku, lub czytają ksiażke , gazetę. Tak jest w Czechach, Słowacji , Austrii Bawarii...i widziałem takie sytuacje gdy panowie z piwem byli w mniejszości.Pozdrawiam
  22. Przez weekend nie zagladałem do kompa, dopiero teraz .Skorpionku jesteś fanatastyczna. Ale ja już dawno stwierdziłem że nie warto zniżać sie do poziomu pomarańczowych tchorzy. A...podobno chamstwo jest domeną mężczyzn...ale chyba w tym przypadku nie tylko. Wiecej komentarzy nie bedzie...
  23. Pozdrawiam serdecznie w weekend>:) Skorpionku gdzie mieszkasz w Wielkopolsce? To piekna kraina....
×