

gruby miś
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez gruby miś
-
Vivian Czesława Diakon- mój faworyt. :) Vivian Ernestyna Figiell? ;) Julianko zdecydowanie jestem bardziej gburym misiem niż chudym... jeszcze nigdy w życiu nie byłam chuda, ba nawet szczupła byłam bardzo krótko. :) Ale znów będę i tym razem na zawsze! :p Fiono, jak malec w kropki? moja kawa jak zawsze: rozpuszczalna z dużym mlekiem, komu? Wiecie co to są \"jutrzne\" majtki??? zagadka rodem z porannego szykowania się do przedszkola. :p
-
ale dobrze, ze jestes!
-
haloo! moje kochane! wiosna! nowa siła, nowy entuzjazm! przeganiamy od bladego świtu resztę kilogramów? ja tak!!!
-
:D
-
ja też bym chciała do sypialni dlaczego ja nie mam sypialni dlaczego my musimy się wzywać \"na pralkę\"???
-
hmm... Tonia ma Cecylia na drugie, po babci... :)
-
albo Carlaa ;)
-
A bo dwa imiona musi mieć, C. jest inicjałem drugiego. :)
-
Goiło się ładnie, ale nowy paznokieć (duży, stopa) odrastał 3miesiące, pierwsza zmiana opatrunku nie była przyjemna, potem już dobrze... Natomiast Tonia stukła sobie paznokieć kciuka i sam \"zszedł\". Jej odrastał ponad dwa miesiące. Ani jedna, ani druga nie ma sladu. :) Fiono, ja lubię pomagać. Dałam takie rzeczy, które nam już nie były potrzebne i czuję się z tym dobrze. :) Nikt mnie nie zmuszał, chciałam, to dałam. Pszczoło, miałam przez moment ciemnoskórego narzeczonego o dźwięcznym nazwisku Pumbu, co Ty na Vivian C. Pumbu?
-
dlaczego pod narkozą? Zosia miała zdejmowany po zastrzyku znieczulającym, to była chwilka!
-
folia... jak mi się przypomni, to zawinę, ale ostatnio jakoś nie bardzo...
-
prawie 6 godzin prasowania za mną! ale wyprasowałam wszystko, szkoda, że jutro znów będzie nowa stertka. nie cierpię prasować :o i katar jeszcze mam... buuu mąż wraca zaraz, ruszam w podskokach do kuchni, by obiadem go powitać ;)
-
Pszczoło, bardzo ładnie Nesię dokleiłaś, ale gdzieś umknęły imieniny Julianki i Eli oraz Sieradz Eli, a wcześniej widniały... może jak kto będzie się wpisywał to uzupełni. :) A teraz zmykamy na spacerek :)
-
ja mam rum do herbatki, jak komu trzeba wzmocnić... ;) ale sama jednak kawę z mlekiem popijam :)
-
pozostaje mi życzyć, aby spacery znów stały się dla Was przyjemnością. :) Bo na odległość, trudno znaleźć przyczynę tej zmiany...
-
nie wiem, co jej może przeszkadzać... próbujcie dalej, a Ty staraj się nie denerwować... :) a długo to trwa?
-
a jak jeździcie, tzn. o kierunek jazdy pytam? Justynka jedzie z Tobą twarzą w twarz, czy patrzy do przodu?
-
Za to z najstarszą, gdy miała kilka miesięcy, mieliśmy podobne kłopoty do Waszych. Nie chciała jezdzić wózkiem. Na szczęście dla mnie, dość szybko, jej ta niechęć minęła...
-
Mój synek uwielbia spacery, najgorsze są powroty, bo starsza córeczka (3i pół) za nic nie daje się zaciągnąć do domu i wtedy bywa nerwowo... Ale we dwoje z synkiem, możemy spacerować bezstresowo cały dzień! :)
-
moje cudaczki też śpią... tyle godzin na zewnątrz, spacer długi... i atrakcje różniste... noc powinna być spokojna. :) miś gruby, tudzież gbury, jak, co niektóre go piszą, dokonał niniejszym 999 wpisu pod tym nickiem :)
-
Wojtusiowi do stania się nie spieszy... dopiero od niedawna nie przewraca się posadzony... z drugiej strony, tak jest lepiej... ortopedzi wcale nie cieszą się z \"prymusów\", którzy na nóżkach zaczynają pomykać zbyt wcześnie...
-
Nie... chwilowo dziła na wstecznym oraz \"okrężnym\" i wpycha się pod kanapę, ale wczoraj zaczął unosić się na klęczki, to pewnie niedługo ruszy w przód, bo go strasznie wkurza, że próbuje czegoś sięgnąć, a się oddala, więc ćwiczy wytrwale!
-
Tymek naszej drogiej Fiony też z 28! a na jego lenistwo jeszcze się Fionka nie skarżyła. :p jak widzisz kochamy tabelki, jeśli chcesz się z nami bawić, to kopiuj i doklejaj się i dziecię! I napisz więcej o Was...
-
Witaj Moniś! ja 28 sierpnia, miałam się zgłosić na wywołanie porodu i nawet do szpitala dotarłam, ale im się nie chciało mną zajmować, kazali zgłosić się ponownie w poniedziałek i tak Wojtuś jest z 29. :) Za to i ja, i mój małżonek jesteśmy niedzielni i większej pary leni świat nie widział. ;)
-
Ann, może barwniki? moja Tonia nie może nosić czarnego i granatowego, bo zaostrzają jej się zmiany atopowe. A waga stoi, mimo że bilans energetyczny wg wyliczeń bardzo ujemny :o i już... błe, chyba całkiem trzeba przestać jeść...