

gruby miś
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez gruby miś
-
Przyszła pora, by odmeldować się już dzisiaj. Moje średnie dziecię albo strute, albo zawirusowane. :( Nie wiem jaka noc nas czeka... Wam życzę spokojnej. Która rano będzie pierwsza, niech zaparzy duuuużo kawy!
-
Czasem się tak zdarza... Dlatego staram się kupować głównie rzeczy nowe, obejrzeć w sklepie, i kupić takie samo, taniej... Ale ryzyko też podejmuję. Kilka razy się nacięliśmy, :o lecz z większości zakupów jestem naprawdę zadowolona. :D Gdybym tak jeszcze umiała sprzedawać...
-
Proszę jeszcze mnie wprowadzić do tabelki: prawie 32lata. Mąż jeden, dzieci trójka, Pruszków. Ponieważ to forum odchudzaczek proponuję uzupełnić danymi zmiennymi typu obwody biustu, talii i bioderek... Allegro wciąga! Oj wiem coś o tym...
-
Obejrzałam nowe zdjątka! U Ciebie Barbamamo, ktoś też pokrył ścianę pięknymi freskami! :D To tak jak u nas. :D
-
Barbamama! Zapraszam na obiadek, niskotłuszczowe, niskowęglowodanowe i wysoko biqłkowe flaki wołowe na rosołku z indyka domowe paluszki lizać!
-
Dzięki za zdjęcia! U nas rozpoczęło się weekendowe szaleństwo. Niestety przedszkole w soboty nieczynne. :p
-
Witajcie, przy kawie! Dzieci i mąż już wpadli wir weekendowego szaleństwa. :) Muszę do nich dołączyć, bo rozniosą mieszkanie...
-
piffko dla mnie, za otwarcie nowej strony!
-
Hoga, ty @, jak będziesz tyle ćwiczyć nie znajdziesz czasu by koordynowć działalnośc tego topiku. :)
-
No, to może jeszcze też zdąże....
-
Hoga, piękne jesteście i jakie podobne!
-
Barbamama, nie wiem, czy mi się uda mieć pięcioro, ale mam nadzieję, że następnym (pewnie już ostatnim) razem załapiemy się też na bliźniaki! :) Ile masz lat?
-
Dostałyście moje dzieci?
-
No dobra, dawajcie te zdjęcia, adres zaraz wam przesyłam na emaliowane skrzynki!
-
Barbamama, moje dziewczynki były długo łysawe... teraz starsza ma takie kudły, że nie znam giej pięciolatki z takimi. :D Włoskom Toni od niedawna też nic nie brakuje, Wojtuś ma trzy na krzyż.
-
No... nie pijcie tyle piwa, bo dzieci czkawki dostaną. ;) Napiszcie proszę, czy zdjątko dotarło.
-
wysłałam Wam foto moich dzieci, żeby nie było, że są \"bez twarzy\". :) Twarze mają brudne, ale ponoć dzieci dzielą się na czyste i na szczęśliwe. :D
-
Młody ma pól i trochę. :) W ostatniej ciąży też mało przytyłam, bo 6 kg. Z czego młody 4. Pozbywam się tego, co zostało po dwóch pierwszych ciążach i tego, co się uzbierało tak mimochodem na skutek... miłości do wspólnego z mężusiem piwkiem się raczenia... ;) Dziś świętego Patryka, więc pewnie się skusimy na piwo (może nie irlandzkie), ale w dawce rozsądnej! :p i do końca postu 0 alkoholu!
-
Wojtuś ładnie rośnie. :) Mleczko mu smakuje, oj nawet bardzo. Nic innego nie chce... Gdybym spożywała ilości kalorii przewidziane w tabelkach dla karmiących, to mogłabym chyba wykarmić słoniątko albo dwa, a sama wyglądałabym na słonicę. ;) Mleczko pełnotłuste, niezależnie od diety... Pewnie i masło można by z niego zrobić!
-
Ja drugie pół. Dla Carlii zaparzymy nową, co będzie zimne pić. :)
-
Kobieto o pięknym imieniu Izabela! Jestem grubym misiem, grubym, to znaczy nie szczupłym... Białe misie z tego co mi wiadomo, się nie odchudzają. Hi, hi, :D Jeśli już to misiem brunatnym. :D :D :D Też się muszę wybrać na zakupy, ale ta pogoda nie zachęca. :( Tak bym już chciała wiosny, Wojtusia przeflancować do spacerówki, bo już się do gondolki ledwo wciska i powędrować w siną dal... O śniadanku jeszcze nie myśle. Kawa z mlekiem do południa (niejedna). Potem albo serek wiejski piątnicy, albo jajka, jeśli nie będę zbyt leniwa, by je ugotować. I cóś zielonego, sałaty listków, lub kapusty pekińskiej kilka... Za to wiem co będzie na obiadokolację. Polędwica z dorsza!
-
Dzień dobry, dziewczynki. :) Kulki już się poturlały z tatusiem do przedszkola, to ja na duuuużą kawę zapraszam! :D
-
Witajcie! u nas powrót do wyłącznego karmienia piersią. :( Paskudne uczulenie na \"niewiadomoco\". Po dwóch dniach już ciut lepiej, ale rozszerzanie diety znowu mi nie wyszło. Odczekamy kilka dni i powolutku od początku. Wojtuś ma zabawki, które bardzo lubi i chętnie się bawi... gdy ma dobry humor. :D Ulubioną jest dłoń mamy, lub taty... Pogratulować wiersza! Nie piszę więcej, by mi znów posta nie zjadło. Pozdrawiam.
-
Też jestem lumpeksową fanką. Odkąd się pojawiły te, z ubraniami z Anglii, nie ma tygodnia, bym czegoś nie nabyła... Dla dzieci, dla siebie i nawet dla męża. :D Tak... ci co mają czas, na szmateksowe polowania, często kupują tylko po to, aby sprzedać drożej na allegro. Firmówki na aukcjach \"chodzą\" po takich cenach, że głowa boli. Gdybym umiała sprzedawać, to myślę, że na ubrankach moich dzieci mogłabym też nieźle zarobić. Nie umiem. Po dziewczynkach oddaję, po Wojtusiu trzymam, może się jeszcze przydadzą? Zakupy w lumpeksach i na allegro, są tym, co lubię bardziej niż miodek... :D Poćwiczyłam!
-
No, cóż... Z dwojga złego lepiej wyglądać jak pogańska bogini płodności, niż \"łabędziem być\". Zwłaszcza w Toruniu. ;)