

Ruda
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez Ruda
-
Cessna - za wiele wymagasz. Cos co jest podane \"na tacy\" bez naszego własnego wkładu w zdobywanie jest z reguły dla osoby, która to dostaje mało warte. Nie chcę Ci odbierać przyjemności zgłębiania tajemicy. :D:D
-
cessna - no cóż ... niewielu ludzi nie gardzi opiniami osób, które uważa za kogoś komu może nadac miano równoznaczne z jełopem. Moze Ty jesteś wyjątkiem :D
-
cessna - a ja wolę się bawić słowami i obserwować czy ktos podejmie wyzwanie ... Widzisz ... tak jak sie róznimy między sobą w najprostszych sprawach tak samo rózni sie definicja miłości, która dla każdego jest inna.
-
cessna - brawo !!!! umiejetność kojarzenia jest jednym ze wskaźników inteligencji :)
-
cessna - oto tekst, ktory DLA MNIE jest najbliższy definicji miłoŚci : \"Kocham cie więc pozwalam ci odejść, pozwalam ci błądzić, pozwalam ci sie zmieniać, miec swoje zdanie, swoje tajemnice, swoje pasje, kocham cię więc nie chcę cię zmieniac, szanuje cię kocham cię więc pragnę twojego rozwoju. Kocham cię i dlatego sama sie rozwijam, zmieniam, mam swoje pasje, swoje tajemnice, szanuje samą siebie \" Przeczytałam poczatek i koniec topiku. Troche taka ta dyskusja jak o smaku czekolady. Wszyscy wiedzą jak smakuje ale żeby opowiedzieć komus kto nie próbował i żeby on wiedział jak to smakuje - to zadanie niewykonalne. Niestety, tak jesteśmy skonstruowani, że opieramy sie tylko na własnych doświadczeniach i przezyciach. Jeszcze jeden cytat , równie prawdziwy : \"Miłość nie istnieje w sobie ale w nas; jest naszym osobistym dziełem\"
-
kauket - trzymam kciuki zeby Twoja kotka bezpiecznie przeszła tę inwazję maluchów na jej uporządkowany świat . Będzie dobrze. I podziwiam Cię za ooogromne serce Pozdrowienia dla pozostałych kociarzy :)
-
Witam miłosników i miłośniczki kotków, koteczków, kociątek i kocurów :) Miło sie Was czyta. I przeżywa z Wami emocje związane ze śmiercią ulubieńców i narodzinami nowych stworzonek stworzonych do kochania. Ja od pażdziernika zeszłego roku jestem włascicielką kota biało-czrnego. Bajer się wabi :) Bajer bo .... moja córka, po długich i bezskutecznych próbach przekonania mnie o konieczności posiadania kotka doszła do wniosku, że to będzie prezent na moje urodziny. Przeciez prezent trzeba przyjąć :D I tak zawitał do mojego domu - Bajer. Lobuz jak ... nie wiem co. Na poczatku stereoryzował moją 6 letnią suczkę - Pestkę - sznaucera miniaturę. Takie maleństwo co się na jednej dłoni mieściło ( z ogonem włącznie) prychało na dorosłego psa :D Teraz jest już duuuży i bardzo , bardzo waleczny. Ponieważ jest kotem wychodzacym to ... mialam juz okazję ganiać za nim aby odebrać mu z pyszczka : gołebia i wróbelka, które sobie upolował. A jak miał około 3 miesięcy to złapał mi w domu szczura, czym zdobył moja dozgonną wdzięczność . Przedtem miała kota , Bambo mu było, ale niestety ... złapał jakieś potworne choróbsko ( pani weterynarz określała to mianem \"koci AIDS\" ) i ... nie udało się go uratować. Pozdrawiam Was wszystkich.
-
ponawiam pytanie - co będzie jeśli ojciec dziecka bedzie miał kolejne z nową żoną ? Czy zabronicie waszemu dziecku spotykać, kontaktowac się z rodzeństwem przyrodnim ?
-
no no no i no no ma racje --- a co będzie jak tatuś dziecka będzie miał dziecko z nową zoną ? Czy to takze nie będzie rodzina waszych dzieci ? Anouk - mądrze gadasz :) Popieram i gratuluję rozwagi i dojrzałości
-
errata - potrafią :)
-
\"to już jest koniec .... nie ma już nic, jesteśmy wolni, możemy iść\" Wszystkim którzy potrfaią czytac ze zrozumieniem , bez wzgledu na to czy są obecnymi czy byłymi żonami, partnerkami swoich facetów zyczę spokojnych , rodzinnych, radosnych, pełnych ciepła i miłości świąt Bożego Narodzenia.
-
dla satysfakcji słoneczka o poranku uprzejmie informuję, że mój eks znlazł sobie kochankę i uciekł ode mnie .:D:D:D Ale wtedy jeszcze nie był eks. Eks zostal jak JA dostał rozwód o który ja wystąpiłam we wnisku pisząc o orzeczeniu rozwodu bez orzekania o winie. Potem ta kochanka została jego żoną. Mają dziecko. Ale to juz inna bajka :D:D:D:D Ja jej nawet nie czytam.
-
do słoneczka o poranku -- mnie się nawet myśleć nie chce jak czytam takie wypowiedzi :D:D:D
-
gorgonzola -- wiem, że może byc problem. Ale takie problemy mają równiez rodzice, którym rodzi sie nowe dziecko , ze tak to nazwę \"nieprzyrodnie\". Wydaje mi się, że jesteś madrą kobietą. Mieszkacie razem i sama piszesz, ze akceptujecie się wzajemnie z córką męża. Czyli nie myslę, abyście Ty i Twój mąż potrzebowali w jakiś specjalny sposób postępować ze starszą córką jak rodzice w rodzinach gdzie jest więcej niz jedno dziecko. Ona napewno wie, że jest akceptowana i jest członkiem rodziny. Zobaczysz jak szybko się odnajdzie w nowej roli starszej siostry. Pozdrawiam. słoneczko o poranku --- ponieważ nie zrozumiałaś co do ciebie napisałam to ... nie napiszę nic więcej. Poziom twojej wypowiedzi jest żenujaco niski pod kazdym względem.
-
gorgonzola - to jak zareagują to zalezy równiez od ich matek i od Was ( nowej rodziny). Moja córka bardzo się ucieszyła , że ma przyrodnia siostrę. Chociaż ... jak przyszła do domu po odwiedzianach u taty to nie wiedziała jak mi ma to powiedzieć. Obawiała się mojej reakcji, wiedziała jak trudno mi było przed laty pozegnac się z moim małżenstwem. Ale powiedziała, ze ma siostrzyczke. Ponieważ ja zareagowałam normalnie i powiedziałam jej, ze bardzo się cieszę, że ma siostrę, że mogą byc dla siebie bardzo bliskie, i że pamiętam, że bardzo chciala miec rodzeństwo to ma - to ze szczegółami opowiedziała mi jaka ta mała istotka jest cudna. To dla mojej córki nie jest temat tabu. Kupuje jej prezenty. Była na chrzcinach. Lubi sie z nią spotkac i bawić.
-
wiesz co, słoneczko o poranku, jestem za tym aby eks męzowie nie ci agnęli za sobą ogona w postaci eks żon. Za tym aby eks żony nie właziły w życie byłych męzów i ich rodzin ale jak czytam to że :eks mężowie cytuję tu Ciebie : \"mają was w dupie i wasze dzieci też ,A oni po prostu nie mają ochoty ciągnąć tego bagna za sobą .Chcą być szczęsliwi i zapomniec o was - relikty dawnej przeszłości\" to przpraszam ale odmiawiam Ci prawa do nazywania się człowiekiem. O DZIECIACH mają zapomnieć, w lasne DZIECI mają miec gdzieś bo są reliktami przeszłości ?
-
meggi II i druga 2 --- to co piszecie to tylko Wasze przypuszczenia jak byście się zachowały. Możecie mi nie wierzyć lecz czesto poglady jakie się wygłasza z niezachwianą pewnością na temat tego \"co by było gdyby\" maja sie nijak do tego jak sie zachowuje człowiek wtedy kiedy staje oko w oko z dana sytuacją a nie tylko z jej tworem w nieokreślonej przyszłości.
-
po raz kolejny piszę to samo : NIC A NIC mnie nie obchodzi jak i z kim zyje mój eks małżonek. Dobrze czy nie, szczęsliwie czy nie, bogato czy nie. Interesuje mnie tylko jako OJCIEC mojego dziecka. I tylko ten aspekt jego obecnego zycia - jak wywiazuje się ze swoich ojcowskich obowiazków. Dla mnie i dla niego nasz czas się skończył. Potrafiłam podsumować okres naszego małzeństwa, przyznac sie do błedów i wyciagnąc wnioski. Na dzień dzisiejszy wiem, że nie chciałabym być z nim. I nie gryzę, nie pluję jadem na jego obecną rodzinę . Boli mnie tylko to, że nie sprawdza się w roli ojca naszego dziecka. I nie wiem czy w dużej mierze nie jest to \"nakręcenie\" przez obecna zonę. Nie wiem wiec nie obarczam jej winą za stosunki jakie panują pomiedzy moją córka a jej ojcem. To jest jego dziecko i on również ponosi odpowiedzialność za to, ze pojawiła sie na świecie ( notabene jak już pisałam po 2 latach małżeństwa). Nic mnie tak nie wyprowadza z równowagi jak określanie przez obecne żony dzieci ich mezów jako bachory .... Jak napisałam - moje eks męza wspólne życie sie skończyło. Lecz dziecko jest tym co nas w jakiś sposób w dalszym ciagu łączy. Skoro wybrałyście facetów z przeszłością to uszanujcie tę przeszłość i owoce tej przeszłości- dzieci. Jeszcze jedno - moje zycie się nie skończyło z chwilą rozstania z eks męzem. Jest w dalszym ciągu intersujące i spełnione. W zyciu niekoniecznie trzeba być czyjąś żoną żeby miec świadomość spełnienia. Na brak facetów mna zainteresowanych tez nie narzekam. I powiem wam, że większość z nich jest dużo bardziej intersująca niż mój eks mąż ( ale to może tylko spojrzenie przez pryzmat nowości ... ;) ) Zyczę Wam wszystkim zdrowych, spokojnych, radosnych świąt.
-
iwona -- w czym przegięłam ???? Twój przypadek jest przypadkiem ekstremalnym. Nie wiem jak masz Ty i Twój mąz postepowac z tym dzieckiem. Nie pozjadałam wszystkich rozumów i nie znam się na wszystkim. Myslę, ze przydałby sie tu psycholog dla małego. Ale ... to zależy od jego matki, na którą nie macie zadnego wpływu. meggi --- nie porównuj córki twojego meza z dzieckiem jej męza. Nie wydaje mi sie aby to był podobny przypadek.
-
hehehe --- nie krzycz do mnie ( caps lock) bo jeśli nie umiem czytac ze zrozumieniem to i tak nic nie pomoże :) Kupczenie dziećmi jest jedną z najgorszych rzeczy. Ale równie złą, jest moim zdaniem, wymaganie od dziecka, aby potrafiło zareagować tak jak dorosły i schowało swoje uczucia do kieszeni zachowujac sie zgodnie z normami \"dobrego wychowania\". Dzieci to nie dorośli, którzy dla osobistych korzyści potrafią znieść niejedno. Dzieci są szczere w swoich reakcjach - czuja żal, ból bo rozpadła im sie rodzina. Muszą gdzieś wyładować gniew. Nie spada to tylko na głowy drugich żon ich ojców. Jakze często spada to na matkę, która jest stale pod ręką.
-
heheheheh i skonczcie wreszcie z tym docinkom wzajemnym, osobistym nie umiecie sie bez tego obyc? właśnie o taką czepliwość mi chodzi jeśli wymagasz czegoś od innych to zastosuj to najpierw do siebie.
-
a gdzie przyczytałaś ( przeczytałeś) pomaranczowy nicku moje życzenia wszystkiego złego dla drugich ????? Jeśli jesteś w stanie czytać to co nie zostało napisane to zacznij zarabiać jako jasnowidz....
-
meggi 2 - kurczę.... jak trudno Ci zrozumieć, ze dziecko twojego męża, któremu TY rozbiłas dom nie zapała do ciebie miłością. I nieważne czy małżeństwo rodziców dziecka było udane czy nie. Ważne dla tego dziecka jest to że miało w domu dwoje rodziców !!!!! I nagle tata odchodzi do kobiety, która ten dom rodzinny rozwaliła. Jakie TY maiłabyś uczucia w stosunku do takiej kobiety ???? Naprawdę nie jesteś w stanie poczuć sie przez chwile w roli tego dziecka ???????????? Życze Ci ( i wszytskim drugim ) jak nalepiej. Niech Wasze zycie bedzie pełne szcześcia, miłości i niech Wasze dzieci mają pełna rodzinę. Ale uważajcie ... los czasem płata figle ... i skoro nie potraficie postawić sie w roli dzieci Waszych mężów to ... może sie okazać , ze za jakiś czas ... obserwujac reakcje własnego dziecka ( gdy zabraknie taty a przeciez może sie tak zdarzyć) bedziecie wiedziały co czuły dzieci z pierwszego związku.
-
i jeszcze poproś męża aby zatrudnił ci nauczyciela .... To zaprocentuje na przyszłość. :D:D:D:D
-
jednak meggi II nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Radzę udac sie do szkoły podstawowej po ... odszkodowanie, że zaniedbali ten ważny aspekt w twoim wykształceniu. Masz jednego z najlepszych prawników w mieście ... napewno uda wm się wyrwać szkole odszkodowanie :D:D:D:D