Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Marina 2

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Marina 2

  1. http://www.youtube.com/watch?v=ctHzodid9yo
  2. Witam Kochani, a ja byłam dzisiaj z teściową na zakupach , wprawdzie, zwykle robi mi listę zakupów /Jej córeczka mieszka w innej dzielnicy, i odwiedza, tylko w ramch koniecznych spraw,... ;-/ ) i wtedy kupuję i dostarczam, aale dzisiaj miała ochotę wyrwać się z domu, i Ja ją rozumię .., ta zima taak się dłuży. Przy okazji odkryłam super sklep z naturalnymi domowymi produktami, dzisaiaj je przetestowałam na obiad i naprawdę smaczne. Kochani, NIE WIEM CO JEST GRANE, ?? aale od pewnego czasu przychodzi jakiś dziwny SPOKÓJ, POGODZENIE SIĘ,.... to mnie co najmniej niepokoi?, bo kto jak kto, ale ja nawet w moim otoczniu nie znam tak ekspresyjnej osoby jaką własnie ja jestem. Nigdy nie obawiałam się wyrażania emocji, dlatego, każdy wiedział, że jestem szczera. I aalbo miałam "lekkich" wrogów, ale też i dużą rzeszę przyjaciół :-) Czyżby ten spokój POCHODZI Z TEGO INNEGO WYMIARU ? - moja Mama chyba działa. I NIE CHCE , abym tak cierpiała bez NIEJ. JAKŻE, ja Ją uwielbiam !! /anna maria m/ Ty też jesteś Słoneczko ;-)
  3. Tekst powyżej wpisał się niestety z błędami, i nie dopowiedzeniami, aale niestety nie mam już czasu go zmienić, dlatego Kochani - musicie sie kierować domysłami - sorry ;-)
  4. /Andzinsan/ słoneczko Ty nasze, takk jaki i .... wpisz ciecie sie kochane : Isami, Wampula, Otunia i cała młodzież....jaka Was łączyła wież z Waszymi ukochanymi , inne juz dawno wybierają innego , a Wy , Wy kochane tu ubolewacie... a /smotny47/ nie jest to kochany men ??, który by taak "opiewał" , "ubolewał", .... życie jest brutalne, na każdym kroku to widać, ... jak Tylko wspomnę, ze odeszła moja mama, zmieniają temat, aale Ja się tym nie przejmuje, bo miłość jest we mnie, a to że potrafię mieć jeszcze jakie kol wiek relacje z otoczeniem, jest zasługa właśnie Niej i BOGA, ... bo moje życie jeszcze TRWA.... i ja niebawem będę odpowiadać za SIEBIE.. /Mysha/ jesteś tu jedna z silniejszych osobowości, dajesz otuchę, i dobrą myśl, pisz proszę jak najczęściej... , gdybyśmy mieszkał blizej juz dawno spotkałybyśmy się na kawce / ;-)
  5. /helmutt55/ aale dałaś zadanie ;-) "wartościowy facet".. to "lata" pracy ... hahahah rzadko kiedy na początku jest dobrze, nie mówię tu o najwcześniejszym okresie, tylko nieco później, jak pojawiają się pierwsze problemy, kłopoty .. z perspektywy czasu nie oceniała bym taak źle postawę młodego męża. Każdy bowiem pochodzi przecież z innego środowiska, inaczej był wychowywany.. a teraz jest konfrontacja .. i może trzeba dobrej woli, aby czasem iść na kompromis, byle, nie tylko jedna strona to robiła : powiedźmy : OK -JA "to" a "Ty "/kochanie/ tamto = musi być jak w przyrodzie równowaga. Jak jedna osoba czuje się wykorzystywana, bo daje za dużo z Siebie, to pilnie trzeba to naprawiać, i nie dawać sobie na ciągłe ustępstwa.W efekcie postawienie jasno pewnych założeń - wychodzi na dobre, bo wtedy mądry partner to docenia i odpłaca sie tym najlepszym. Takie osoby jak / Andzinsan/ mogą też powiedzieć, ze wspólne wieloletnie życie/ zapewne rożne, jak u wszystkich- to przecież naturalna sprawa, ale dobre, skoro tyle lat i taakie wspomnienia, i taaka tęsknota !!/przyzwyczajają do wzajemnej troski o uczucia partnera, inaczej wszystko nie miało by sensu, aale Kochana / leni77/czasem , większości przypadków -wspólne przeżycia dają więź, nierozerwalną więź, która Tobie życzę !! - jeśli go Kochasz - "odpuść ten domek", a jeśli chcesz żyć po swojemu i nie widzisz szans najmniejszej iskierki.. / aale chyba nie jest aż tak źle, nieprawdaż?/ /samotny47/ dał mi niedawno dobra radę ! abym się zastanowiła " komu ślubowałam"? i abym nie zapomniała, o tym , że mimo bólu po śmierci mamy mam też MĘŻA, i Syna. Dziękuję mu za to. Bo to dotarło do mnie.. ps. sorry za moja gramatykę wypowiedzi, zawsze mówiłam, ze jestem lepszym mówcą, niż pisarką ... ;-) / smutna_na_zawsze/ Ty jako nauczycielka - wybacz Marince ;-)/ tu oczy kotka.. hahahah/
  6. /leni77/ jesteś ZDROWA, i jeszcze młoda ;-).. to większa szansa, na to że sobie poradzisz.. musisz dla Swoich rodziców, którzy Ci kibicują.. A wiesz.. jeśli chodzi o partnera, to temat rzeka, i chyba nie będę sie wypowiadać na ten temat na forum.. Zawsze trzeba sobie dać szanse, aale powiem moje zdanie : nie za wszelka cenę.. o ile nie ma dzieci.. Każdy powinien się czuć szczęśliwy w związku. Tylko czasami życie nie daje wyboru, kiedy za dużo poszło do przodu : wspólne dzieci, jakieś koniugacje, majatki i tak dalej... nie którzy maja szansę zaryzykować i zacząć od nowa.. ale oczywiscie i to nie daje gwarancji na lepszy wybór.. aale ja osobiscie jestem z natury ryzykantką, i po wstępnym rozważeniu - wybrałabym ewentualne moje SAMOPOCZUCIE nie na dzisiaj lecz na JUTRO !
  7. /helmutt55/ Elwirko - od roku żyje tak , jakby mój każdy dzień byłby moim ostatnim, nie wiem czemu , aale nie czuje LĘKU. Wiem, że innych to może nieco przerażać, aale naprawdę nie czuję stresu ;-)/... tylko pozostała rodzina, hymm...:-)/ Też jestem "młoda" też pełna życia, pełno pasji we mnie, pełno podziwu i zachwytu nad przyrodą, jestem bardzo komunikatywną osobą, mam wybrane cudowne otoczenie ludzi, z którymi aż się chce przebywać.. aale naprawdę.. wszystko się może zdążyć, .. dlatego nie przywiązuje sie zbytnio - kochani... moi wirtualni aale jakże PRAWDZIWI - wszystko jest nieprzewidywalne - miłego dnia dla wszystkich z Naszego forum, każdy z Was jest indywidualnością, i każdego za co innego cenię, dziękuje, ze się tu odnaleźliśmy.. szkoda tylko , że nie przy kawce ;-) http://www.youtube.com/watch?v=QbN0g8-zbdY
  8. /głuptula/helmutt55/ - dzień dobry :-) , myślę sobie, że nasze życie z Mamami, było by taak cudne, że gdybym mogła tylko cofnąć czas.. to od rana już za mną była by rozmowa telefoniczna z Nią, .. już bym się spytała jak Jej noc minęła ? czy była "możliwa"? i obowiązkowe pytanko : " jak dzisiaj samopoczucie "? a Ona jak to zwykle miała w zwyczaju wypytałaby by się o wszystko, zapewne zawsze dodała by swój punkt widzenia na dany temat, na dany dzień,aale zawsze mądry, na temat organizacji dnia, ... zawsze dawała mi lekkie reprymendy co do organizacji zajęć, a Ja Ja słuchałam mimo mojego nie ujarzmionego temperamentu jak - "guru" hahahah , podziwiała mojego męża, uwielbiała swojego wnuka/ mieli ze sobą swoja komitywę ;-)/- dzisiaj oddała bym wszystko aby usłyszeć nawet przez słuchawkę JEJ głos.... Boże !! /samotny47/ pisz choćby jedno zdanie od czasu do czasu, to Nam pomaga !! czujemy,że nie jesteśmy Same... /Nora05/ wprawdzie mieszkam na Śląsku, Śląsk, który w brew pozorom jest jakże zielony i ładny. Kocham ponad wszystko klimat gór, lubię polskie morze, i w ogóle uważam że Polski krajobraz jest cudny. Czuje się u siebie ... jak długo ? tylko Bóg to wie... jak prędzej to ... będę po prostu wcześniej z Mama.... Pozdrowionka dla Was !!
  9. /Norma05/ tak, mógłby być jakikolwiek "instruktaż" życia - jestem za/, jak sobie dawać radę, kiedy Nasi ukochani odejdą wcześniej, ale widzisz.. łapie sie na słowie "wczesniej"- idąc dalej ... "nieco wcześniej" .. wszyscy niebawem "TAM" dołączymy.. Na poczatku swojej żałoby chciałam natychmistowo znależć sie po drugiej stronie zycia, obok mojej Majeczki. DZISIAJ też bardzo pragnę się przytulić do Niej, poczuć Jej zapach, dotknąć Jej dłoni, pieknych brązowych włosów / zawsze robiłam Jej ekstra fryzurkę/ po prostu ja się na Nia patrzyło, to chciało się - Żyć,.. 25.12.2008 padła decyzja. Co mi przyjdzie, z tego, że bedę walczyć z Bogiem ? a może rzeczywiście ma tam coś niesamowitego przygotowanego dla Nas !, chyba po tym filmie..:-) Chcę wierzyć baardziej i nawet jest OK. Mama od paru tygodni daje mi znaki na ranem -" uderza w poduszkę" - natychmiast sie budzę i uśmiecham sie do zdjęcia . Ostatnio nawet zażartowałam i powiedzialam : "a dasz mi się, Ty kochana moja dzisiaj wyspać ?.....hahha, kilka dni było bez tego, a dzisiaj tylko takie "leciutkie posmyranie poduszki" - WIEM< ZE TO SYGNAŁY od mojej MAMY. Dobranoc moi Mili - kolorowych snów - jutro do pracy, nie ma lekko... ;-)
  10. Dobry wieczór kochani ! /ziutella/ buziaczek, dawno Cie nie czytałam, dzieki za pioseneczkę "Opowieść" równiez ją lubię słuchać,.. /maria anna m/ te Twoje serduszka, kwiatuszki sa rozbrajajace... jestes taaka kochana ;-) /joas1a/ jak widać jesteś bardzo doświadczona w medycznych przypadkach, masz coś zawodowo do czynienia ...? /Mysha/ pisz proszę nie ze względu na postanowienia, lecz tylko z potrzeby wypowiedzenia się, to raczej chodzi o spontaniczny impuls. /Smutna_na_zawsze, joannaws1, głuptula, Andzinsan/ obowiazkowy !! dla Was buziaczek /NormaO5/ bardzo intrygjąco napisałaś o tym, że Twój mąż mimo, że uznany za roślinkę, PŁAKAŁ, bo Was słyszał..... to naprawdę jest wielkie !, kochana jestem z Tobą, a Twój mąż mimo, że juz zapewne naprawdę po drugiej stronie - PATRZY na Was i nadal Was kocha !! /Helmutt55/ Nie wiem czemu, ale wzbudzasz emocje małej dziweczynki, i ja przy Tobie sie tak czuję ;-) jestes taak naturalna z naturalnymi emocjami, to piękne, bardzo lubię szczerość u ludzi, teraz tzn, " od roku" wszystkim mówię to co mi sie podoba ! a nie to co inni chca usłuszeć!... przez to poczułam sie bardziej wolna.. Kochani, byłam dzisiaj w kinie na "AWATAR -rze" moje wrażenia CUDNE.... nie potrafię, tego opisać, ale film ten dodał mi nadzieję,coś w rodzju pewności, że STWÓRCA jest niewyobrażalnie wielki, pomysłowy, i że kazdy z ludzi ma dla Niego znaczenie,... Kochani cóż tam była za przyroda... cóż za niesamowite odczucia, pójdę jeszcze drugi raz na ten film... Swoja drogą, przypomne Wam tylko, że moje zdanie co do ostatniego dnia życia - to PRZEZNACZENIE, a więc ... KOCHANI, nie zadręczajmy się tym... to było nie zalezne od Nas. ps. słucham muzyczki, ona jest jednym z moich lekarstw na prozę dnia. Pozdrowionka dla Wszystkich. /Samotny47/ napiszesz cos jeszcze? masz może jakiś wiersz w zanadrzu ? /Isami/ dała tu pokaz- dziekuję, dotarło do moich zmysłów.... ;-)
  11. http://www.youtube.com/watch?v=e8mtV4kTAPU&feature=related oto dedykacja dla wszystkich z mojego ukochanego forum, jako, że wczoraj byłam na weselu... /Samotny47/ jakże sprawiłes Nam miłą niespodziankę Swoiom wpisem, wiem, że cierpisz mocno taak jak i Ja i My tu pokolei, .. Jakto dobrze poczuć, ze jessteś blisko, i się wspieramy.. tylu Nas opuściło.., a tu RADOŚĆ - Twój wpis ;-) Nasz drogi !! Twoja Jagódka, przesyła Ci walentynkowe buziaczki ;-) / Andzinsan/ moja słodziutka ;-) jest OK, tylko ... przy oczepinach i podziękowniu rodzicom, nie wytrzymałam i wybuchłam głośnym płaczem... /Smutna_na_zawsze/, /głuptula/ helmutt55/./Leni77/ poczułam wtedy uśmiech mojej Majeczki, - kochane ten świat istnieje :-) /Wampula/, /Optutna/, ISAMI/mŁoda, Nicola, popieprz/płatek, ellfly.. i inne, ale jakże ważne, które teraz nie wymieniam... WALENTYNKOWE POZDROWINKKA, myślcie, ze co że Oni nie patrzą ?, jakże jesteś kochanutkie w błędzie, Mezo, Jurcek45 - również... Sostrzyczki : m.innymi : /Mysha,/ i inne warosciowe sistry, /szoho//w drodze/ joaannaws1/ - pozdrowionka.. ;-) Elwirko, przesłuchaj muzyczkę, chyba warto : i już nie smuc się, bo Nasze muamuski "grają w karty"...hahhhaha
  12. Witam Cię serdecznie, mocno i w ogóle, moja idolko ;-) / joannows1/ cóż za oficjalnie pozdrowionka ! ale Ty wiesz, że moje poczucie humoru stać na to. Kochana, nie wiem czemu.. ,ale właśnie TY / tu buziaczek for are you/, dodajesz mi wiary w Siebie, Przyznam się " bez bicia " ;-) że śmierć Mamy- przeżywam, lecz śmierci syna, chyba już NIE, dlatego w podświadomości też i / w drodze/ jest mi bliska, też mam jedynaka. Po śmierci Mamy.., właściwie, tylko życie syna trzyma mnie przy życiu, męża mam też wspaniałego. Dziękuję Ci Boże za to..że oddanego , aale po tym "ew. "facie" ja druga jakże mi bliska śmierć, była by dobrowolnym poddaniem się. Dlatego taak mocno rozumiem wszystkie matki, i też każdej małżonki. MAMA , moja NAJDROŻSZA< NAJUKOCHAŃSZA, jest dla mnie najważniejsza, i oby tak pozostało, nie chciałabym przeżywać syna, ani męża. Moja mama była dla mnie wspaniała i ona może jedyna, która by właśnie / ja to wiem /Życie oddała by za mnie. Moja Mama. Moja Majeczka !! Już dawno, życie daje sie we znaki. i kochani, proszę, wyzbycie się zadry kto ma gorzej .., bo tak naprawdę nie o to chodzi. Zostaliśmy tu i teraz... i nasze okoliczności też forum... Pozwólmy Każdemu wyrażać SIEBIE, nie emocje innych. / w drodze/ zanim odpowiesz... przemyśl to, zacznij Syna wspominać, a nie walczyć, proszę ... to dość ważne na " jutro " /maria anna m/ dzieki za Twoje serduszka, kwiatuszki... hahahah /Smutna_na _Zawsze, Ty wiesz kochana, że rozumiem Cie jak nikt, tak też / głuptule/ i /nieokrzesana, pozytywną ;-) /helmutt55/ - /Andzinsan/ moja przyjaciółko ;-) trzymaj sie pozdrowionka Marinka.
  13. /Andzinsan/ w moich oczach postrzegana jesteś jako mądra, szczera,szlachetna, inteligentna, i bardzo empatyczna osoba. Ja na nikogo nie patrzę z perspektywy ich lat. Ja w życiu mam dwie przyjaciółki : jedna jest o 12 lat młodsza, a druga o 14 lat starsza. Z obiema mam fantastyczne relacje, bo wiek nie ma nic do rzeczy w podobnym pojmowaniu świata, w podobnym poczuciu humoru, czy wyjątkowości danej osoby. I tu na forum jedną z moich ulubionych osób jesteś właśnie TY- Andzinsan. Myślę, że wielu podziela mój pogląd co do Twojej osoby. Jestem zdania, że ludzie, którzy otworzą się na świat, i są gotowi przyjmować "pomoc" w szerokim tego rozumowaniu - wygrają. Ty kochana właśnie taak jesteś, tyle nam o sobie opowiedziałaś ../rzeczywiście inni z tym nie bardzo ;-) /, i jednocześnie dajesz pomoc innym, ale i w zamian oczekujesz tego samego. I ja kochana, służę Tobie przyjaźnią, bo wyczuwam w Tobie wartościowego człowieka, bardzo lubię Cię " czytać ".
  14. /leni77/ sorry, odruchowo odpisałam po przeczytaniu ostatniego postu o tym, że masz dość tego "cholernego forum", ale teraz wiem, że to nerwy.. sorry więc.
  15. /leni77/ sorry, odruchowo odpisałam po przeczytaniu ostatniego postu o tym, że masz dość tego "cholernego forum", ale teraz wiem, że to nerwy.. sorry więc.
  16. /leni77/ tylko nie "cholerne" bo obrażasz wszystkich , którzy tu zostawiali cześć siebie i cześć swoich najbliższych. Myślę, że Twoja riposta jest nietrafiona, i za mocna. My tu na forum wypracowaliśmy sobie pewną, jakże osobistą i " imienną" relację. Jak ktoś ma doła w danym momencie, to wszyscy wiemy z jakiego powodu, i spieszymy z pomocą. Pewne ogólnikowe przekazy oczywiście dochodzą do głowy, ale póki co każdy spragniony jest indywidualnego podejścia. My tu już wszyscy wiemy co to dobro a co zło, bo nie mamy po 5 lat ;-) POZDROWIONKA z zasypanego Śląska - Marinka
  17. Elwirko - dla Ciebie Wszystkiego Najpiękniejszego. Moja dedykacja dla Ciebie Słoneczko. http://www.youtube.com/watch?v=Pyly3JtXoy4&feature=related czujesz jak "tam latamy w przestworzach ..." ;-)
  18. /maria anna m/ kochana, Ciebie wyjątkowo pozytywnie odbieram. W Twoich postach zawsze da się wyczuć dodatnie fluidy :-) Napisałaś : "Jedno wiem. Nie mozna pomóc komuś, kto tej pomocy nie chce." i wiesz co .. to jest fakt. Tylko jedno moje spostrzeżenie, czasem żałoba danej osoby/jej odczucia/, są tak skomplikowane, że ta właśnie osoba, nie chce zbytniej ingerencji i tego naszego pocieszania, mówienia o nowych perspektywach duchowych czy materialnych, może być przyjete jako coś w rodzaju narzucania. Dlatego kochana, mimo podobnego zdania - trza patrzeć na siebie.. ;-) jak ktoś zapyta o moje pocieszenie, to od razu powiem Wiara, a jak nie chce, no to trudno.. może " chce zostać świadomie sam na sam ze swoim bólem" i NAPRAWDĘ MA DO TEGO PRAWO. Ależ ja się "madrala" zrobiłam - nieprawdaż ? hahahah/ hasełko,tak na rozweselenie ;-) /joannaws1/ gdzie jesteś ? jak długo nie pisesz.. to instyktownie Cię szukam..... hahahah Pozdrowienia dla wszystkich "córeczek", "żoneczek" i "mateczek", a i oczywiscie "siostrzyczek"..
  19. Witam Was Kochani, Parę postów cześniej napisałam, że charakteru czy temperamentu nie damy radę zmieniać /czasem może i dobrze ;-)/ natomiast nowe spojrzenia na jakąś sprawę i owszem i to do dobrze ! ! zazwyczaj dochodzą nowe okoliczności i spoglądamy na temat od innej strony.. niewątpliwie czas robi swoje, jeszcze dzisiaj mówię taak, a jutro może będzie inaczej. " Może " bo to jest tylko MÓJ CZAS, i tylko Ja chcę o tym decydować, bez presji, że np. wypadało by już... NIECH KAŻDY WYPOWIADA SIĘ JAK CHCE I W DANYM MOMENCIE ŻYCIA JAK CZUJE. ps. nauczyłam się, właśnie tu na forum, że nie mamy prawa nikogo oceniać ani zbytnio narzucać jakiegoś poglądu. Jestem zdania, że nie zawsze trzeba się kurczowo trzymać jakiej "błahostki " w tym wypadku słowa : że ktoś powiedział, że " zazdrości " - to przecież taakie naturalne.. jestem przekonana, że to raczej uczucie w pozytywnym znaczeniu, i chwilowe uczucie, które ogarnia, ale przemija. Nie mówi sie tu przecież o zazdrości powiazanej z zawzietością. I jak taki rodzaj "chwilowego uczucia miałam, kiedy mi opowiadały koleżanki, np: są na zakupach z mamą, jak dziennie rozmawiają przez telefon sobie, jak nawet się spierają bo mają odmienne zdanie, jak mama zaprasza na obiadek itd... taaki był i mój poczatek żałoby, .. ale i dzisiaj jakaś taka nuta się wtargnie.. powtarzam, to taakie naturalne. Dziewczyny damy temu spokój, bo to wszystko niepotrzebne.. Moja rada na poradzenie sobie z żałobą - mówić jak najwiecej, pisać, wspominać o swoich kochanych, którzy Nam "kibicują" z GÓRY.
  20. K O C H A N I - dzień dobry :-) Tyle myśli mi się nasuwa, tyle chciałabym Wam opowiedzieć, przekazać, .. ale niestety nie potrafie dobrze "pisać", mam temperament wzrokowca, człowieka ruchu, więc zdecydownie mówienie, przychodzi mi łatwiej. Dla mnie osobiscie liczy równiez sie mimika, odruchy itd.. to wszystko składa sie na pełen obraz mysli i właściwego przekazu, no ale cóż.. postaram sie napisać.. ;-) Moje doświadczenie ze " ZNAKAMI" - raczej nie mówiło by mi o tym , że Nasi ukochani coś PRZECZUWALI, lecz raczej powtórzyli to bezwiednie, spontanicznie, i przekazali jedynie informację jaką w danym momencie otrzymali " Z GÓRY " Sami nie koniecznie musieli się nad tym zastanawiać, lecz raczej miał być to jedynie PRZEKAZ DLA NAS.. bo moim zdaniem wszystko opiera się na WIERZE. - to niby tak sobie nijako brzmi dla niektórych, ale ja tą TAJĘMNICĘ życia odkryłam od pół roku. Nic nie musimy robić. Kierowć sie jedynie Miłością, a wiadomo, że przez to wychodzi samo dobro, a drugie to ZAUFANIE połaczone z Wiarą. Nadmienię tu, że nie chodzę systematycznie do koscioła, tylko w świeta,bo mąż jest katolikiem, /zawsze idziemy za raczkę jak nastolatki /, .. MOJA WIARA JEST po prostu we MNIE. I wiem, że BOGU zależało na tym abym odczytala przekazy które wysyłał - " nasze opisane tu znaki" Naprawdę, oprócz trudnych momentów , ogólnie żałobę przechodzę w miarę spokojnie. Choć teraz wszystko co kolwiek robię, jest z myślą o NIEJ o mojej NAJDROŻSZEJ Mamie. /głuptula/ moja Majeczka też choc nieco schorowne to najpiekniesze dłonie jakie poznałam: ciepłe i pieknę. ps. miała taki ładny kształt paznokci, ze nic tylko lakier nałozyć... ;-) Ona się śmiała : " no taak tu narzekam na ból, a tu mi sie paznokcie chce malować - hahahah" Dzieki dla Isami za pozdrowionka. /Nicola1988/ Ty to naprawdę jesteś rewelka. Ten Twój Jarek to sam z Nieba chwali sie tam Tobą ;-) Kochana noo dajemy dzis radę !
  21. Kochani - przybliżę więc "znak" o tym, że za niedługo będziemy mieć żałobę. a mianowicie: akcja dzieje się 23.XII.2008 - zamawiam tort czekoladowy w cukierni na święta. Odbieram go zapakowany w wigilię, aale ponieważ jak wiecie Mama umarła 25.XII.2008, więc tak bezwiednie przy spotkaniu się całej rodzinki przypomniałam sobie, o torcie,/który czekał na werandzie w zimnym/ , kiedy go otwarłam byliśmy wszyscy w szoku, bo był udekorowany niczym wieniec na trumnie. Zielone igliwie i niczym czarne wstążki zrobione z czekolady....przypominały nie święta lecz ostatnie pożegnanie. Ostatnie parę dni przed "odejściem" Mama wspominała jak bardzo Jej się, źle kojarzy ciastko tortowe, ponieważ jak Jej siostra/moja ciocia, której nie zdążyłam poznać/umierała jako 19 - latka miała bardzo ochotę na ciastko tortowe, ale ponieważ miała zapalenie płuc, lekarze zakazali Jej go jeść, ze względu na ew. zakrztuszenie. Ochota więc musiała iść w zapomnienie.. Nie wiem czemu o tym zapomniałam, i zamówiłam ten tort... Opisałam jeden ze "znaków", było ich naprawdę kilka, i właśnie takie wydarzenia otrzymują mnie w świadomości, że jest KTOŚ, kto PANUJE nad Nami. Ufam, że będzie dobrze. Również odczuwam opiekę, dlatego jest mi łatwiej rano wstawać i po prostu staram się trwać z NADZIEJĄ, że spotkam się z MAMĄ :-) ps. /głuptula/ po moją Mamę przyjechał karawan, do kogo również ten wie, jakaż to ogromna trauma, ten moment w pierwszej kolejności chce wymazać z przeszłości.
  22. Dzień dobry ! Chyba zrobiłam falstar z Tą wiosną ;-) bo na Śląsku bynajmniej znów zima i mroźno.. czekam z utęsknieniem, aby pochodzić po lesie, po górach - przyroda stała się dla mnie obecnie numerem drugim. Kocham naturę.. posty /głuptuli/ czy /smutnej _na_zawsze/ są prawie jak moimi, jakże identyczne odczucia, a nawet myśli. Dziewczyny baardzo was pozdrawiam ;-) /helmutt55/ natomiast jest ta osobą, którą widzę siebie z przed roku : dociekliwą, szybką i nie poddającą się ! też dla Ciebie Kochana buziaczek ode mnie ;-) /leni77/ dzięki za pozytywne wibracje.I za to ,ze opisałas ten "znak" z godzina. Jak zaczynałam tu pisać rok temu, (Smutna - chyba jest jeszcze parę osób z Twojego okresu : np. joas1a, potem joannaws1,i ..głuptula - tu Kochane buziaczek i dla Was)zaczęłam właśnie z pytaniem o "znaki". Mam czy nawet sam Bóg dostarczył mi ich wielu..- wiec chyba czuje się pod tym względem wyjątkowo. Jeden z ostatnich znaków po "odejściu" Mamy był Tor zamówiony, ale otwarty dopiero w II dzień świąt !, Tort z imitacją wieńca pogrzebowego ... JAKŻE, JA MAM NIE UFAĆ W ŻYCIE W INNYM WYMIARZE ?? /w drodze/ trzymaj się, i nie stresuj, bo wprawdzie mało tu piszących o stracie dziecka, ale rozumiem to tylko jako, to, że maja problem z dostępem do komputera. Dobrze że jesteś i dobrze się trzymasz ! uwierz wszyscy mamy to "trzymanie się" z lekkim przymrożeniem oka, czyż jest inna alternatywa ?? życie i śmierć daje na Stwórca, wszystko poza tym jest poza nawiasem..mam tu na myśli miedzy innymi świadomy e wybory.. P O Z D R O W I E N I A dla wszystkich z forum. Poznałam wasze historie, i każdego z Was rozumie- nuuu ;-)
  23. /Smutna_na_zawsze / dla Ciebie buziaczek :-) no i dla nowych pozdrowionka /blueberry29/anik12/ witamy na forum .Wprawdzie, zdecydowanie lepiej było by spotkać się w innych okolicznościach..och na przykład przy ognisku, na grilu, na szlaku, na przyjeciu,... gdziekolwiek, .. a tak. ..Z drugiej strony może to wspaniale, że znajdzie sie druga podobna osoba, która przeżywa podobnie, rozumie stan w jakim się znajdujemy, pomoże świadomoscią, że nie jesteśmy odosobnione w tym ,i wesprze. Miałam dzisiaj gości. Nawet sympatycznie było. Ale rzeczywiscie, kogo to obchodzi, że ja ciagle myśle o Mamie, co ich obchodzi, że już Jej tu nie mam... Nawet jak czasem jakiś temat się "wkradnie" naprowadzajacy na żałobę, to ludzie potrafią skutecznie i płynnie go zmienić. Po prostu chcą sie tylko dobrze bawić... czy mam mieć to im za złe.. nie tak dawno - tak !!! dzisiaj zobojetniałam na to. Sama doszłam do tego, że to jest naprawdę tylko moja sprawa. I juz ich nie potępiach. Są po prostu dobrymi znajomymi, ale za przyjacół uważam kogoś z innym zastawieniem. Mam to szczęście i takich przyjacół też.
  24. Dziewczyny z ostatniej strony /smutna_na_zawsze, helmutt55, joas1a, głuptula/ "córeczki "i ja do Was kochane z takimi samym zdaniem się dołączam i baaardzo Was tulę. Dzisiaj ja akurat miałam lepszy dzień, aale ogólnie jest tak jak piszecie. Nie mam minuty, bez myśli o Mamie, i tak jak pisze chyba /Smutna_na_zawsze/ denerwuje mnie to, że ludzie z zwenatrz, uważają że co tam strata bliskiej nieco starszej osoby, że ból przechodzi, ale najbardziej wkurzam się, że myslą, że skoro minął juz jakis czas, to zanaczy, że ja powinnam JUŻ ZAPOMNIEĆ ????....
  25. /Andzinsan/ kochana, Ty faktycznie masz "strasznie".. tyle ukochanych osób , tak bardzo Cie przytulam ! trzymaj się kochana.
×