Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

agusia_aga

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez agusia_aga

  1. Aggie, sysolina GRATULACJE!!!Ciesze sie razem z Wami i trzymam kciuki za pomyslny przebieg Waszych ciąż. W przyszłym roku, będziecie tuliły już Wasze cudowne dzieciaczki i....mam nadzieję, że niebawem do Was dołączę. Pozdrawiam.
  2. Aggie, sysolina GRATULACJE!!! :). Ciesze sie razem z Wami i trzymam kciuki za pomyslny przebieg Waszych ciąż. W przyszłym roku, będziecie bawiły już Wasze cudowne dzieciaczki i....mam nadzieję, że niebawem do Was dołączę. Pozdrawiam.
  3. Aggie, sysolina GRATULACJE!!! :). Ciesze sie razem z Wami i trzymam kciuki za pomyslny przebieg Waszych ciąż. W przyszłym roku, będziecie bawiły już Wasze cudowne dzieciaczki i....mam nadzieję, że niebawem do Was dołączę. Pozdrawiam.
  4. Ewunia, poprzedni post to tez byłam ja, cos mi sie przestawiło:). Aggie dziekuje za inforamacje. Toxo miałam robioną i wyszło, że przechodziłam juz ją dawno dawno temu, więc jestem uodporniona. Reszty badań nie miałam. Wspólczuję, że tez straciłaś swoją ciąże. Pozdrawiam i przytulam!
  5. Ewo, fajnie że pojawiłaś się na forum po długiej nieobecności. Ja mam podobne odczucia do Twoich. Czasami wydaje mi się, że to wszystko było tylko złym snem, ale kiedy zagłębiam się w całą tą sytuację zaczynam płakać, rozmyslać i pytać dlaczego??? Teraz byłabym już w 14tym tygodniu, na Swięta w 19tym, dzieciątko miało spędzać je z nami jeszcze w brzuszku...i tak na okragło rozdrapuję...Jestem już po wizycie kontrolnej i okazało się, że zrobiła się w czasie tej ciązy duża nadżerka, która wymaga kolejnego zabiegu, tym razem będzie to zamrażanie za jakieś 3 tygodnie. Mój lekarz powiedział, że stan zapalny z nią związany również mógł byc przyczyną obumarcia zarodka na bardzo wczesnym etapie, dlatego trzeba ją wyleczyć, aby nie stwarzała już zagrożenia. Pytałam o dodatkowe badania, ale mój ginekolog stwierdził, że są niepotrzebne(chodzę do niego prywatnie)... i tutaj zaczynają się moje wątpliwości. Być może w przyszłości go zmienię, ale nietety mieszkam w małej miejscowości, w której bardzo trudno o dobrego lekarza. Każdy z nich pierwsze poronienie traktuje jako normalną sprawę. Pisałaś wczesniej Ewo, że Twój lekarz zalecił Ci całą liste badań. Czy mogłabys uchylić rąbka tajemnicy, jakie to są badania? Być może chociaż część udałoby mi się zrobić prywatnie, tak dla spokoju ducha, bo nie wyobrażam sobie, że miałabym poprzez jakieś zaniedbanie przechodzić przez to wszystko jeszcze raz. Jeśli ta informacja nie jest dla Ciebie Ewo problemem, byłabym bardzo wdzięczna. Pozdrawiam i przytulam mocno. Agnieszka
  6. Kasssia24, mysle że powinnaś odczekać jeszcze parę dni z testami no i z tydzien na zrobienie testu z krwi beta hcg, wedy będziesz miała pewność. To, że kobieta kochała się z mężem po dniach, które z reguły uważane są za płodne, wcale nie oznacza, ze nie zaszła w ciąże. Ja mam cykle 28dniowe, a jajeczkowanie dopiero ok 20 dnia. Przez wiele miesięcy próbowaliśmy z mężem w 12, 13, 14 ,15 dniu cyklu i ...nic. Dopiero testy owulacyjne pomogły mi w dokładnym ustaleniu dni płodnych i zaszłam w pierwszym cyklu z nimi (ciąża jednak się nie utzrymała). Jesli tym razem się nie uda (trzymam jednak kciuki aby była to ciąża), to proponuje Ci Kasiu to samo. Kup sobie testy owulacyjne, byc może przy Twoich nieregularnych miesiączkach pomogą Ci w ustaleniu terminu kiedy podjąć działania z mężem:). Pozdrawiam
  7. Karzien dziekuje bardzo. Wczoraj wyleciały brudne skrzepy i momentalnie minął ból brzucha. Dzisiaj czuje sie o niebo lepiej, juz wiem że nareszcie wracam do zdrowia. Jeszcze troszke plamię ale tak naprawde delikatnie, myslę, że niedługo to tez sie skończy. Jeszcze tylko wynik i też chciałabym jak najszybciej zacząć się starać. Czy jestes jeszcze na zwolnieniu lekarskim? Ja ma do 12.11.09 i pojdę juz do pracy, jeśli będzie ok. Mam wrażenie, że nastepnym razem i mnie i Tobie i Ewie uda się i niedługo bedziemy szczęśliwymi ciężaróweczkami tuz przed rozwiązaniem. Pozdrawiam Cie i mocno tulę. Do usłyszenia.
  8. Ewa, dziekuje bardzo, troszke mi ulżyło i mam nadzieję, że skoro mój ból teraz jest w miarę do wytrzymania to nie będzie zapalenia przydatków. Jestem w szoku, że po stwierdzeniu pustego jaja okazało sie, że jednak zarodek sie w nim się zagnieździł. Wspłóczuję Ci przeżyć związanych z tą wiadomościa!. U mnie właśnie okazalo sie, że lekkie plamienie przerodzilo sie w krwawienie żywą czerwoną krwią ze skrzepami i jakimis tam skrawkami nabłonka czy czegoś w tym stylu. Czyżby tak późno zaczęła oczyszczać się macica? Myślę, że jest to możliwe, bo po kolejnej wizycie w WC gdzie zobaczyłam jak wyleciał ze mnie spory, brudny skrzep, uspokoił się ból brzucha. Oby tak było, bo inaczej będę musiała przyspieszyć wizyte u gina, a juz jakos mam dosyć tych atrakcji... Jak dobrze, że jesteśmy tutaj razem i możemy wymieniać doświadczeniami i informacjami. Jakoś tak człowiek nie czuje się samotny z tym wszystkim i trochę lżej się robi na duszy. Ps. Ewa jeszcze jedno...chciałabym się z Tobą skonsultować i dowiedzieć jakiego rodzaju badania Twój gin Ci zalecił. Chcę sprawdzić czy mój równie poważnie podejdzie do tematu, kiedy udam się do niego z wynikiem histopatologicznym. Jeśli nie chcesz pisać na forum, to podaje Ci mój adres E-mail : agnesf1@o2.pl. Dziękuję za wszystko, pozdrawiam i tulę mocno do serducha! MAm nadzieję, ze pozostaniemy w kontakcie!
  9. Kochane dziewczyny ja tez juz po wszystkim. W ubiegły czwartek, niestety ta sama diagnoza i tego samego dnia łyzeczkowanie. W piątek wróciłam do domu....potem smutek, zwątpienie...MAm nadzieje, że kiedys się z tego otrząsnę, choć po prawie tygodniu codziennie płaczę...Chciałam zapytać dziewczyny, które przeszły to samo (Ewa, Karzien i inne) ile czasu utrzymywało się u Was plamienie po zabiegu i bóle? Ja nadal plamię, w niedzielę miałam okropny ból brzucha, zjadłam kilka tabletek no-spy i troche się uspokoiło. Teraz miewam cos jakby wzdęcia i takie dziwne bóle brzucha, jakby były związane nie z macica, tylko jelitami. do tego dochodzi bolesne załatwianie się...Prosze o rady.Pozrawiam Agnieszka
  10. Dzastina zapomniałam dodac, że jeśli naprawdę bardzo się niecierpliwisz, odczekaj jeszcze troszkę i zrób test z krwi beta hcg, wątpliwości się rozwieją. Mam nadzieję, że w tą dobrą stronę:)
  11. Dzastina, poczekaj spokojnie na termin miesiączki. Jeśli nie przyjdzie zrób test. Muszę Ci powiedziec, że ja zupełnie nie spodziewałam się ciąży. Przed terminem spodziewnej bolał mnie brzuch i jajniki, tak jak zawsze, jakby miała przyjść. Byłam na 100% pewna, że przyjdzie, a testy owaulacyjne raz wychodziły pozytywne, raz negatywne. Kiedy okres sie spóźnił, pomyslałam"cholera jeszcze tego mi brakuje, żebym musiała regulować cykl..." . Po 5 dniach zatestowałam i nie wierzyłam oczom, kiedy pojawiła się druga kreska. Płakałam ze szczęścia! Szkoda tylko, że nie potoczyło się to szczęśliwie do samego końca. Rozumiem Twoje obawy, zwątpienie, ale poczekaj spokojnie. Naprawdę nic jeszcze straconego. Życzę Ci z calego serca, aby jednak to była ciąża!!!
  12. Dziewczyny nie poddawajcie się tak szybko, trzeba walczyć do końca! Ja kończe 10 tydzien i będę miała zabieg usunięcia pustego jaja płodowego. Ewa, dziękuje za wsparcie, ja też ciągle o Was myślę i przytulam mocno, razem jest raźniej! W miniony wtorek byłam na usg i miałam zostac już w szpitalu, lekarz jednak stwierdził, że przez 4 dni pęcherzyk sporo urósł i dlatego decyzje podejmie w czwartek, ponieważ musi mieć 100% pewność. Wiem, że jutro już zostanę na zabiegu i nie wiem jak sobie z tym psychicznie poradzić. Z drugiej jednak strony, musze być silna, bo jak inaczej będę mogła starać się ponownie o upragnione maleństwo? Trzymajcie się kochane! Karzien co u Ciebie?
  13. Kawka1234 -oczuywiście, że tak. Wynik testu może się jeszcze zmienić. NAjlepiej zrób go po terminie spodziewanej miesiączki, wtedy jego wiarygodnosć będzie wieksza. Rozmawiałam kiedyś z dziewczyną z innego forum, która dzien przed miesiączką zrobiła test i był negatywny. Kiedy zatestowała 3 dni później była już druga kreseczka. W październiku urodziła córeczkę:)
  14. Karzien pytałas wczoraj o znieczulenie. Ja tez nie wiem czy będę miała wybór, aczkolwiek miałam już w swoim życiu i znieczulenie w kręgosłup i narkozę. Tak jak powiedziała Ci Ewa to zależy od różnych czynników i jest ustalane indywidualnie. Jesli w moim przypadku, po wywiadzie z anestezjologiem okaże się, że moge mieć narkozę to na to się zdecyduje. Nie wiem czy zaproponują jakikolwiek wybór. Pamiętam jak po znieczuleniu w kręgosłup musiałam leżeć prawie nieruchomo przez 12 godzin, bezwładna od pasa w dół. Myslałam sobie-teraz już wiem jak muszą czuć sie sparaliżowani ludzie...To naprawdę nieciekawe uczucie, no i sam fakt, że widziałam cały zabieg, lekarzy, pielęgniarki, ich rozmowy, wątpliwości itd...No i samo uczucie wkłuwania się w kręgosłup, tez nie jest przyjemne...To oczywiscie tylko moje odczucia. Jesli bardzo boisz się narkozy, to jest to jakieś wyjście i może akurat TY bedziesz bardziej zadowolona. Zawsze jest to jakiś stres i nie ukrywam, że sama się bardzo boję...Chciałabym, aby było juz po wszystkim. Karzien, Ewa i wszystkie przykro doświadczone dziewczyny, z którymi tutaj się spotykam, licze że za kilka miesięcy zmienimy tematykę forum np. na "......owe MAMUSIE":)
  15. Ewa0505 dziekuje za ciepłe słowa. Dzis rano myslałam, że już sie z tym uporałam...ale niestety. Znowu dopadł mnie smutek, żal, świadomosć, że dzidziusia nie bedzie. Zyję jakbym nie żyła, płaczę, wspominam jak oboje z mężem meblowaliśmy w myślach pokoik dla dziecka, jak wieczorem calował mnie po brzuchu i mówił, że czuje jak rośnie...Dziś został ze mną w domu i jest tak samo przybity jak ja. Mam nadzieję, że kiedy dojdę do siebie (dojdziemy) uda nam się szybko zajść w upragnioną i zdrową ciąże. Również przytulam WAS KOCHANE do seruszka i życzę owocnych starań!
  16. Dziękuję karzien. Moja diagnoza niestety dzisiaj się potwierdziła. We wtorek mam się zgłośić na zabieg. Dzisiaj pytałam lekarza o dalsze rokowania. Powiedzial, jak wszyscy, że to nie powinno się kolejny raz powtórzyć (niestety czytałam posty, w których jedna z dziewczyn puste jajo płodowe miała 3 razy!!!). Podobno sam fakt, ze mogę zajść w ciąże (przy mojej endometriozie) dobrze rokuje. Jeśli wynik histopatologiczny wyjdzie w porządku, to powiedział że mogę się starać już w trzecim cyklu (czyli po dwóch normalnych miesiączkach). Dzisiaj jeszcze od czasu do czasu łezki spłyną po policzku, ale jestem spokojniejsza niż wczoraj, nie umieram jak wczoraj razem z moją ciążą:(!. Wierzę, że w końcu wszystkie doczekamy się zdrowych ciąż i zdrowych dzieci!
  17. Pytanie do karzen.... dlaczego możesz sie starać dopiero po 5iu miesiacach?
  18. Przyglądałam się Waszym rozmowom od jakiegoś czasu, przeżywałam Wasze tragedie i wiedząc, że jesytem we wczesnej ciązy, modliłam sie aby Bóg mi nie odbierał mojej radości. Szczególnie przezywałam, kiedy Ewie 0505 postawiono diagnozę "puste jajo płodowe". Myślałam sobie jakie to przykre, iniech tylko mnie to ominie!!! ...Trafiłam na usg w 6tc i 1 dniu wg OM-lekarz stwierdził, że widać tylko pęcherzyk i to na wiek 4tc i 6 dni, jednak pocieszył, że jest ładnie umiejscowiony i, że bedzie wszysko dobrze. Dzisiaj, po 3-ech tygodniach byłam na kolejnej wizycie wg OM 9tc 1 dzień, wg usg 6tc i niestety...PUSTE JAJO PŁODOWE. Jutro mam iść na lepsze usg do szpitala i tam zweryfikuje... Ale ja już i tak nie mam nadziei i czuję sie z tym fatalnie, mój mąż zreszta też! Tak bardzo się cieszyliśmy , a tutaj taki cios. Dlaczego coś zostaje nam najpierw dane, abysmy troszkę się pocieszyli, a później tak brutalnie odebrane, tak jakby złośliwie "nacieszyłaś sie już, to oddawaj". Jeśli jutro lekarz potwierdzi diagnozę, czeka mnie zabieg. Co po nim? Czy uda mi się jeszcze raz zajść w ciążę? Jeśli tak to kiedy? czy przy kolejnej sytuacja się nie powtórzy, czy będzie wszysko w porządku? I tak w nieskończoność można zadawać pytania. Mam 34 lata i tak strasznie się boję, czy jeszce mi się uda zostac mamą:(....Wszystkim dziewczynom z problemami strasznie współczuję i życzę doczekania się jak najszybciej zdrowych bobasów. Agnieszka
  19. U mnie tez wszysko w porzadku. Czuję się w miarę dobrze, tylko biust coraz bardziej daje o sobie znać. No i jeszce nieustające pragnienie, tylko bym piła, w dzień i w nocy, dzięki czemu ciągle biegam do toalety i nie moge spać:). Brzuszek rośnie szybko, mieszcze się tylko w jedne spodnie, takie bardzo niskie biodrówki. Będę chyba musiała poczynic jakies zakupy, bo jak tak dalej pójdzie to strach się bać jaka gruba będę:). Pozdrawiam, Agnieszka.
  20. Coś jednak w tych testach owulacyjnych jest, poniewaz mi tez pokazywał owulację w dniach, w których juz jej z pewnością nie było. Ankaa04.24 jakie wieści po wizycie u gina:)?
  21. Na razie to też ciagle sobie powtarzam, że w sumie to dobrze sie czuję, bo nie ma wymiotów, tylko jakieś tam drobne symptomy. Oby nie zmieiło sie to tak jak w Twoim przypadku. Licząc wg usg u mnie to 6tc i 4 dni...Ciekawe jak to bedzie dalej...:)
  22. Hej , hej. Czuję się dobrze. Martwią mnie tylko przyrosty beta hcg. Wyczytałam jednak, że od 6-tego tygodnia wzrost tego hormonu jest znacznie wolniejszy. Może to dlatego... wg wyliczeń lekarza na podstawie usg to 6 tydzień, wg mnie 7 i 2 dni. Nadal bolą piersi, czesto siusiam i to uczucie suchości w ustach..Wizytę mam dopiero za dwa tygodnie, więc wszystko się wyjaśni. MAm nadzieję, że bedzie ok...
  23. Nie chodzę często, wczoraj byłam dopiero pierwszy raz i miałam robione pierwsze usg. Widać pęcherzyk, lecz lekarz stwierdził że jest o ok. tydzień mniejszy niż wynikałoby to z zatrzymania się miesiączki. Bardzo mnie tym wystraszył i kazał przyjść dopiero za 3 tygodnie. To czekanie mnie dobija...
  24. No to masz fajnie...Juz jesteś szczęśliwą mamą.. U mnie to pierwsza ciąża i dostaję schizy. Jeśli chodzi o mdłości to nawet jakoś się trzymam, nie występują codziennie. Ból po bokach piersi z dnia na dzien silniejszy. Wczoraj byłam na usg i lekarz powiedział że pęcherzyk o tydzien mniejszy niż sugeruje to zatrzymanie miesiączki. Bardzo się martwię. Do tego wszystkiego monitoruję przyrost hcg i nie przyrasta tak jak niektórym 100% co 48 u mnie średnio 60%. Mam nadzieję i modlę się aby się udało. Dla Ciebie Aniu wielkie gratulacjje, ponieważ zszokowana swoimi dwiema kreskami zapomniałam Ci je złożyć!
×