ROR
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez ROR
-
"Po przeczytaniu ostatnich postów stwierdzić można tylko jedno - siedzą tu same gówniary,które o ciąży nie mają bladego pojęcia , a którym życzę z całego serca takiego potraktowania przez otoczenie,jakie same sobą w tych wypowiedziach prezentują. Nasuwa się takie jeszcze spostrzezenie " - jestes niesptrawiedliwa/y przeciez pisza tu kobiety kt byly w ciazy "w zadnym chyba innym kraju jego obywatele nie są dla siebie tak złośliwi,nieuprzejmi i aroganccy jak w Polsce" - kazdy kij ma dwa kocne a ciezarna to w koncu te obywatel;-)
-
"Mam gdzieś opinie innych na temat mojego zachowanie, a tym bardziej na temat słuszności moich roszczeń" - i wlasnie o takich zachowaniach tu rozmawiamy typu "mam gdzies, mi sie nalezy", nikt tu nie pietnuje grzcznych kobiet w ciazy tylko wlasnie takie wymuszajace;-) aha, dodam ze staram sie ustepowac miejsc w autobusie/kolejkach potrzebujacym - aczkolwiek to pierwsze rzadko mam okazje bo nie lubie tloku wiec jezdze samochodem;-) nic nie musisz robic przed zajsciem w ciazy - tylko potem nie badz zaskoczona ze otoczenie nadal wyglada jak wyglda ;-) kazdy ma wolny wybor ;-) "Proszę mi nie włazić z buciorami w moje życie z tekstem "zaszłaś sama sobie jesteś winna". Czego ja oczekuje aby mnie w lektyce po mieście noszono? Oczekuję odrobiny uprzejmości i wyczucia taktu" to nie wchodz tez innym jak to smiesznie napisalas "z buciorami". proste. aha, i chyba jednakl czegos oczekujesz od ludzi - powyzej sama sobie zaprzeczylas;-)
-
"hmm... a moze nie każdego stać na auto? i prosze nie wyjeżdżać z głupim argumentem ze jak nie posiadasz auta to nie masz prawa miec dziecka (gdzies widziałam na tym forum podobny idiotyzm)" a co to za argument;-) nie ma pieniedzy na samochod a chce miec dziecko (partner nie chce jej wozic) no to jest skazana na jazde autobisami - ktos wczesniej wyliczal jakiez to niebezpieczne dla ciezarnych (jazada na stojaco) to poradzilam, ze samochod/taksowka sa w tym przypadku bezpieczniejsze bo zwasze oferuja miejsca siedzace ;-) a stan finansowy innych nie bardzo mnie wzrusza - kazdy ma tyle ile sobie wypracuje, zgodnie z powiedzieniem "jak sobie poscielisz tak sie wyspisz" ja np. wedlug subiktywnej oceny zasluguje na spedzanie okresu swiat bozego narodzenia na margaricie :-)
-
" kazda kiedys jest w ciąży" - nie kazda, ja mam w rodzinie dwie starsze bezdzietne z wyboru ciotki ;-) niegdzie tez nie napisalam, ze nienawidze ciezarnych - przeciwnie uwzam, ze niedysponowanym nalezy pomagac. Natomiast nie lubie jak sie na mnie cos wymusza i juz;-) i nie widze pwodu zeby ciezarnej jakos szczegolnie padac do stop pod tym wzgldem ;-)
-
"Jak ktoś naprawdę kocha swojego psa to jest ważniejszy niż czyjeś dziecko... " daleka jestem od porownywania dziecka do psa, ale z jednym sie zgadzam - kazdy jest egosita, zarowno panie w ciazy , wlasciciele psow czy cala reszta. kazsy, stety lub niestety, dba o swoj nos dlatego nie rozumiem oburzenia ciezarnych, ze dla kogos wazniejszy jest pies czy spokoj po prostu ;-)
-
"Wy sie bierzecie ludzie, za grosz empatii, życzliwości w stosunku do ludzi, ja jestem w ciąży i aż strach pomyśleć że gdyby coś mi się stało, gdybym potrzebowała pomocy to nikt by mi nie pomógł" to nie jest tak...juz wiele razy pisalam, ze jestem przeciwna chamskim zachowaniom ale na wymuszenia tez nie mozna sobie powolic ;-) i chyba o to sie rozchodzi wlasnie..
-
"Powiem jeszcze,że te osoby tak wyrażające się nieprzyjemnie o kobietach w ciąży zmienią diametralnie swoje zdanie w momencie kiedy one same będą w ciąży,choćby nie wiem jak bardzo się zarzekały,że nie.To naturalne" niektore z tych osob byly juz w ciazy - nie kazdy tak bardzo uzaleznia pkt widzenia od wlasnego pkt siedzenia;-)
