ROR
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez ROR
-
nie kazdemu chodzi o milosc, niektorym tylko o seks;-)
-
na pewno, na pewno ;-)
-
"autorko trzymaj tak ALE MASZ DYLEMAT!!!!!!!!! nie wpieprzaj sie w rodzine,nie zaznasz szczescia" to nie jest cyt "wpieprzsanie sie";-) to jets kwestia przyjecia lub nie zaproszenia od zonatych panow - a ze zonkom skacze cisnienie ze z inna penisem sie zabawial to sie zaslaniaja "rodzina";-) "pomysl tez o drugiej kobiecie,CHCIALABYS BY JAKAS TAM ROMANSOWALA Z TWOIM?" a co to wspolnota jajnikow?;-) tak samo nie chcialabyym, zeby ktos parkowla na moikm ulubionym miejscu - ale pewnie sama parkuje na czyims;-)
-
"asdhlgddddd ROR a co ma do tego samoocena?Ja nigdy na brak męskiego zainteresowania nie narzekałam a jednak byłam tą drugą.Bo kochałam..." ma wiele do sklonnosci do ladowania sie w zwiazki z gruntu "nieszczesliwe" "gość urodzinowy 28 troche poza tematem ale musze zapytac ROR serio lubisz ciapatych?Ja bym sie brzydzil kobiety wiedzac ze spala z takim" uwielbiam;-) a najbardziej ich "ciapate" penisy - podniecaja mnie zwlaszcza ciapki rozowo-zielone;-) a twohje prefererncje seksualne mnie nie interesuja;-)
-
pewnie chcialaby uslyszec ze on ja bardzo kocha i ze "prawdziwa milosc" wszytsko zniesie - potajemne schadzki, samotnosc w waznych chwilach itd. tyle, ze to nie prawda;/ i ona to wie - dlatego szuka potwierdzenia tej pierwszej wersji u obcych;/ smutne to a nawet bardzo;-( kochankami nie zostaja osoby z wysokasamoocena...
-
w tym przypadku mowimy o gosciu ktory kochac potrafi....ale tylko siebie samego;-) autorka od niego oberwie - i to na wlasne zyczenie;-)
-
"Kalistana nie kazdy ma tyle odwagi aby odejsc" dlatego mowie ze nie ma jaj;-) to nie mezczyzna tylko facecik, w mojej opinii;-) "i nie mozesz kwestionowac tego ze mnie kocha bo nie wiesz jak to wszystko prosperowalo miedzy nami.." otoz moge tak powiedziec, ba! moge wszystko powiedziec - pytanie dlaczego sie tak tym przejmujesz?;-) moze dostrzegasz w tym swoje zagluszane mysli, hm?
-
"Kalistana skoro jestes taka wszechwiedzaca to po co tu siedzisz?" a co sie na mnie denerwujesz?;-) ladnie to tak?;-) nie ejstem wsezchwiedzaca - ale mozesz smialo korzystac z mojej wiedzy;-) "wiem ze mi nie da wszystkiego czego bym chciala... ale jeszcze nie jest tak do konca postanowione ze zony nie zostawi..." czyli bedziesz sie ludzic przez dluuuuugie, fluuugie lata;-) pamietaj tylko ze to twoj wybor;-) "znam ich bardzo dobrze i ta kobieta nie jest zbyt (fajana)" jeszcze nie slyszalam zeby rywalka uwazala rywalke za fajna;-) aczkolwiek znam takie kt docenily zalety "przezciwniczki";-)
-
bylam swiadkiem (doslownie) odchodzenia przez faceta od zony i dzieci (nie do mnie , rzecz jasna;-) - bylam swiadkiem na sprawie rozwodowej - gzdie koles (relatywnie dobrzez prosperujacy) zostawil zonie i dziecom wszystko co materialne - wyszedl w "skarpetakach" - z nowa zalozyl rodzine, maja dzieci i jest zadowolony - poprzedniego dziecka nie zaniedbal - przeciwnie, stra mu sie wynagrodzic wiele
-
"Kalistana gowno prawda ze jakby kochal to by zostawil ! to nie jest takie proste ! moja ciotka przezyla to samo kochala tamtego ale nie zostawila meza bo sie bala" przeciwnie to jest bardzo proste;-)) z tym ze milosc to obecnie towar deficytowy;-) no moze poza miloscia do wlasnej wygody;-)
-
"ROR mowilam ze to nie bajki bo znalam te histowie zanim zaczelismy sie spotykac ! i nie spalam z nim jeszcze !" a ja mowie ze ci nawija "makaron na uszy" - na biedna historie cierpietnika-chloptasia, i co z tego?;-)
-
"Kalistana teraz tez wlasnie zalezy wszystko od mojego." on jest raczej nie twoj albo juz jesli to wspol-twoj /w sensie dzielony;-)/ "wiem ze mnie bardzo kocha" no , tak, tak - caly "wszechswiat" to wie przeciez ;-)
-
Ale nie odezwał się,nie próbował mnie zatrzymać....." i to tylko potwierdza slusznosc twojej decyzji - gdyby kochal bylby z toba, a takto pewnie znalazl sobie kolejna
-
" asdhlgddddd Nie wierz w takie bajki,gdyby kochał to byłby z Tobą.A co to za rodzina jeśli swojej żony nie kocha???????????Jemu jest wygodnie bo ma was obie a Ty będziesz ryczała w poduszkę w samotne weekendy,noce,Wigilie...." dokladnie tak;-)) jesli chodzi o milosc to faceta nic nie zatrzyma - nawet i 5 kredytow;-) "Kalistana ale zrozum ! to nie są bajki ! wiem o tym bo znałam jego historię zanim to wszystko się zaczęło" a co nas przekonujesz?:-) my mamy swoja opinie - ale rob co chcesz;-) mozesz nawet sypiac z zonatym facetem "o ciezkim dziecinstwie";-)
-
"Kalistana to nie bajkopisarz.. poprostu tu wychodzi jego dziecinstwo.." naprawde?;-) na taka bajke cie bajeruje?;-) ;-) wile osob przeszlo wiele rzeczy w dziecinstwie - od tego sa gabinety psychoanalitykow a czasem psychiatrow, a nie dodatkowa szparka na boku;-)
-
"Kalistana poł roku.. ROR - a ile masz lat? kocham go , wiem, że nie spotyka się z innymi" ajak sie do tematu ma to czy mam 28 lat czy 41, hm?;-) jak to sie nie spotyka - a zona to nie kobieta?;-)
-
moim zdaniem, akurat wiek ma tutaj najmniejsze znaczenie - ale pewnie nie ejstes duzo starsza od jego zony, cio?;-)
-
a i on sie tlumaczy, powyzej sama napisalas - zopstawilby ale ma wiele powodow osobistych;-)) bajkopisarz sie znalazl;-)
-
Kalistana - inaczej rozumiemy "dobro";-) to co ten facet uskutecznia - to moim zdaniem - bark jaj + zlo wcielone, naraza swoja zone (pewnie nieswiadoma labo za chwile bedzie narazal np. na choroby weneryczne) - jelsi nie ty, bedzie sie puszczal z inna i nie patrzyl ze moze przyniecs chorobe do domu w ktorym sa dzieci;/ to karykatiura czlowieka;-(
-
Kalistana - facet ktoty szuka wymowek....to nie facet;-) a jak sie "rozstaniecie" to pewnie poszuka sobie twojego zsatepstwa (+ rodzinka) i duzo czasu mu nie starczy na ten "wspanialy kontakt" prawdopodobnie;/
-
" asdhlgddddd Kalistana nie łudź się że żonę zostawi." ja znam p[rzypadki - akurat kolegow - kt zostawili zony - prawdziwi faceci tak robia - a mamisynki strugaja na dwa fronty;-)
-
nie dogodzisz ;-) zwlaszcza rozpustnicy;-)
-
jak sie facet dobrze maskuje to zonka zza papilotow nie widzi romansu;-)
-
"aseptyczny ja nie mówię ze zle, tylko komuś tam tłumaczę, ze tak jest" oki, tlumaczenie jest potzrebne - bo zauwazylam (po tym forum m.in.) ze dominuje jakas teoria ze kobiety nie moga lub nie chca po prostu sie skesic - i ze w zwaizku z tym niby faceci maja im dostarczyc "dorobiona filozofie" - randki itp. zeby czuly sie "pewniej" - zanim zaczna radosnie kopulowac;-) sa tez takie colubia to i tyle;-) as easy as it is;-)
-
[zgłoś do usunięcia] aseptyczny one more time- faceci to ch*je myślą fiutami rozbieraja kobiety wzrokiem każdą oceniają w kategoriach: jaki byłby z nią seks serio" ale co w tym zlego?;-) przeciez dla heteroseksualnej kobiety to normalna sytuacja ;-)
