olaskr
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez olaskr
-
to niech męczy ciebie nie ma... niżyjesz dla niego i nich w końcu to zapamieta... alu i myślę że wczoraj jak go spotkałaś to trzeba było minąć i j=iść dalej nie odwracać sie i nie gadać...facet zaczyna miec powoli obsesje coś mi się wydaje...
-
boże co za facet... zero godności i honoru... niech spada już... czy on to uwarza że ty głupia jakaś jesteś albo że on jest taki ze żadna nie ma prawa mu sie oprzeć??? faceci...
-
oczekujesz na jakiś ważny tel alu??? jak nie to wyłącz telefon i już.... napisz tylko tacie że kładziesz sie wcześniej bo źle się czujesz albo cokolwiek zeby się nie martwił... wyłącz tel i zobaczymy jutro jak wytrwale smsy pisał:)
-
ja na rembertowie:) a karlita gdzie zamierzasz rodzić???
-
ala z łodzi do wawy rzut beretem :)
-
ja tez już wróciłam :) nakarmiłam maluszka bo o 14 obiad przespał więc zjadł teraz i szaleje z klockami i na quadzie:)
-
nad łóżeczkiem są takie jakby zasłony na boki... mówię o tym właśnie: http://aukcjewp.wp.pl/show_item.php?item=913634609 to się baldachim nazywa i jest wogule nieprzydatne... na około łóżeczka te materacyki są mega przydatne:) mój maluch je ma do teraz bo tak sie wierci w nocy że miałby tyle sińców że szok...
-
a laktator to tez korzyść dla ciebie:) bo ci piersi nie opadają na brzuch:) ja mam takie same jak przed ciążą... i sutków nie miała pogryzionych... fakt trozkę naderwane ale własnym mlekiem smarujesz i chwila moment zagojone... bo maleństwo to jak się uczy ssać to tak łapie że wyjesz z bólu... ja leżałam na sali z dziewczyną co miała wklęsłe sutki... i dzięki laktatorowi sobie uwypukliła...
-
sę k w tym żeby kasy nie wydawac niepotrzebnie... i jak bedziesz kupowac łóżeczko to tylko bez tych halek dziwnych... bo to przeszkadza a nie przydaje się...
-
przejściowe to wydatek kasy tylko... a i tak po zsumowaniu bedzie droży niż jeden a porządny od 9-36 kilo:)
-
same pozytywne opinie... ja miałam wypadek jadac z dzieckiem własnie jak miał fotelik a ababy merc... mocnogo przytrzymał i nic się małemu nie stało... wiem że recaro foteliki są najbezpeiczniejsze na świecie...
-
a wózek i fotelik jeden zostaję dla 2 dziecka...
-
dlatego ja mam jeden fotelik od 9-36 i poprzedni od 0 do 11 kilo;) nie warto kupowac drogiego sprzętu...
-
http://aukcjewp.wp.pl/show_item.php?item=924857395 ja mam taki czarno srebrny 3 od góry:) i dziecko już do końca w nim jeżdzi... później się go rozbiera:) i łatwo pierze:)
-
zaraz ci dam linka:)
-
jezu to masz bogatych teściów jak nic:) a wózek to niech sobie daruje... 12 tyś zł tam kosztuje taki super wózek.. wiem bo widziałam.. i się psują szybko..
-
no sęk w tym że nie ma... jakby miał to wzięła bym obydwóch:) a co:)
-
700 zl to juz wystarczy i można wózek kupić... ja kupiłam razem z fotelikiem i całą resztą... karlita polecam z czystym sumieniem wózki Baby merc wszystkie... moje koleżanki też mają i sobie chwalą.. łatwo sie składa do samochodu...i wogule... a jak juz twoje maleństwo zacznie siadać to kup mu tylko i wyłacznie fotelik recaro... ja mam i przekład z samochodu do samochodu i rewelacja jest... drogi fakt bo 700 zł ale rewelka też...
-
ściany sam malował... położył panele... zrobił gniazdka... przyciął listwy sufitowe... zaprojektował troszkę mebli... a jak remont był to i pomógł tynki kłaść fachowcowi żeby szybciej było... on kładł a fachowiec przechodził później i tylko poprawiał jak coś...chyba tyle narazie...
-
karlita zaraz ci linka dam... ja jestem mega zadowolona z tego co mam... 4 koła bo 3 to masakra... ważne żeby stabilny i mocna konstrukcja...
-
warczy to jak krowa dużo ryczy a mało mleka daje:)
-
my mamy taki sam gust... dlatego męża zabieram na zakupy zawsze bo wiem ze dobrze mi doradzi:) na zakupy mogła bym jechać bo jak ci mówiłam ja po porodzie to mogła bym zaraz do domu wyjść...nie byłam zmeczona wogule...
-
mój mąż wiedział że łóżeczko białe z szufladą... standardowe... żadnych pierdół... wóżek kupiłam przez allegro zajebisty ale jak już mały miał ze 2 tygodnie... wanienka biała... nie było wpadek żadnych...
-
no to masz niezła teściową:) moja też taka była... całą szafe miała ciuszków u siebie... i później systematycznie mi dawała je że niby dopiero co kupiła...a mąż widział te ciuszki już:)
-
kilka rzeczy musi mieć napewno... ale nie wszystko... tylko ubranka na 3-4 dni... łóżeczko i resztę kupił mąż jak maluch się już urodził...
