olaskr
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez olaskr
-
w sobote miało być na ostro... i na mieniu się skończyło... miałam egzamin więc pojechałam mąż mnie odebrał... zrobił kolacje i po kolacji poszedł pozmywać więc ja sie przebrałam w koszulkę.... majteczki... buciki założyłam i biczyk sobie położyłam na sobie... no i czekałam...jak mój luby wrócił to zabrał się za mnie... mało ostro mimo że prosiłam.. tak jak grochem o ścianę... skónczył szybko... i zaraz zasnął... a rano to już wogule czasu nie miał... w życiu gorszych walentynek nie miałam....
-
zmieńmy temat proszę... nie chce gadać na ten temat... spodziewałam się czegoś innego... i było co innego... czasem mam wrażenie że mój facet mnie nie słucha...w sumie w sobote mieliśmy walentynki... bo wczoraj mój mąż nie znalazł dla mnie nawet 5 minut... to były najgorsze walentynki w moim życiu.... więc porozmawiajmy o czymś innym prosze...
-
Witam, ja o walentynkach nic nie piszę... bo nie mam o czym... o czymś innym porozmawiajmy...
-
alu jeszcze się nie kłócę to wymiana zdań jest... oki znkam... papa... jak dobrze że ciebie warczy nie ma....jupi :)
-
witaj gizy i zegnaj gizy.... znikam... będę w poniedziałek... wszystkim miłych i owocnych walentynek życzę...papa
-
dzięki alu i papa... ja też znikam zaraz... walentynki będą napewno udane... i mam nadzieję że twoje też będą mimo że samotne ale wierze że może coś się zdarzy i spotkasz tego jedynego:)
-
ja nie mam sobie nic do zarzucenia rozumiesz... uważam że dobrze postąpiłam i dobrze poradziłam ali... a jak ci się coś nie podoba to nie czytaj i nie krytykuj...ja ciebie i twoich komentarzy nie krytykuje...
-
mój były to chuj złamany jest... i koniec tematu...
-
nie znasz szczegółów... więc mnie nie oceniaj proszę... ja nie uważam żeby to była porażka... źle postapiłam ale nie żałuję... i zrobiła bym to jeszcze raz... bo sie mu należało i mam nadzieje że cierpiał tak jak ja kiedyś....
-
warczy a ile ty masz lat jeżeli mogę zapytać??? jesteś facetem a to kobiet się o wiek nie pyta także napisz...
-
chciałbyś ja nie wiem wszystkiego od 16-stego roku życia, nie jestem najmądrzejsza, i nie będę. fakt mój mąż jest starszy ode mnie o 6 lat i jest idealnie bo się super dogadujemy.... mając 16 lat to ja nic nie wiedziałam...
-
warczy z tego co ala pisała to miała faceta jak mój były... i znam takie przypadki... wszyscy mówilismy walcz... i co ala walczyła ale było jeszcze gorzej...jestem ciekwa wwarczy powiedz szczerze : CO BYŚ ZROBIŁ JAKBYŚ BYŁ NIESPEŁNIONY W ŁÓŻKU Z PANNA I ONA BY SIĘ NIE CHCIAŁA ZMIENIĆ????
-
Warczy już zwiał chyba... podkulił ogonek i czmychnął...
-
warczy może i jestem diablicą ale w łóżku ;) ale to wie tylko mój mąż....
-
a sam się ze mną założył że facet się nie zmieni i się rozpadnie to.....
-
no pewnie tak:) i taki był plan ale zimno było jak cholerka...
-
internet to nie tylko zboczeńcy ale i normalni faceci szukający miłości i kogoś na stałe... a jak spotkacie się w realu to po pierwszych 5 minutach bedziesz wiedzieć czy macie o czym gadać czy nie... internet internetem tu się pisze co sie chce ale real realem...mój mąż mi powiedział ostatnio że jak pisaliśmy i o seksie rozmawialiśmy i się zapytałam kiedy seks jak poznaje kobiete to napisał tak jak etyka wymaga że po około pół roku jak się dobrze poznamy... a wiedział że nawet jeżeli zaiskrzy to i na pierwszej randce może być... a idac do hotelu wiedzieliśmy że w bierki grac nie będziemy... on najpierw chciał coś zjeść a ja pamiętam jak dziś wyrwałam mu menu z ręki i jawnie się na niego rzuciłam:) ale się nie przestraszył:)
-
pierwszy raz 5+... a każde następne to już 6....więc niech bedzie za pierwszą naszą noc całą 6:) przy pierwszym razie brakowało mi spojrzenia w oczka na chwilkę przed orgazmem...ale jak powiedziałam to już to miałam...
-
pierwszy raz w skali 1-6 to 5+ a reszta to już 6:)
-
nasz pierwszy raz był tak cudowny że do dzisiaj go wspominamy... a paweł był tak zarajany i zaskoczony jednocześnie że można mieć orgazm wtym samym momencie za pierwszym razem że prawie krzyczał z rozkoszy jak zobaczył że i ja doszłam:) i anal i normalny był cudowny... i wiedziałam że skoro facet robi takie rzeczy za pierwszym razem to bedzie juz tylko lepiej a nie gorzej... uczyliśmy się razem wszystkiego...
-
ja dla mojego męża też bym wszystko zrobiła co chce... a zabawki są po to by nam było jak w niebie...
-
E tam jak facet kocha i wogule to zrobi wszystko żeby było jeszcze lepiej kobiecie...
-
lubie... ostatnio właśnie jak zabawki przyszły to wsadził mi kulki w cipke a paluszki w tyłek i jakaś zabawkę jeszcze... strasznie mi się podobało...
-
tyłeczek jest dużo bardziej unerwiony i tam są splony różnych nerwów z tego co wiem... i dlatego i facetom i kobietom daje to tak dużo przyjemności... ja wole anala od cipki bo mam lepsze orgazmy... silniejsze... a w cipkę też nie narzekam:)
-
bede za 15 minut
