olaskr
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez olaskr
-
dokładnie sarna... tylko błagam jak spotkasz faceta to zapytaj sie o seks może.... żeby nie było niespodzianek i o byłe zapytaj... :)
-
alu a moze w pracy co??? czy z samymi facetami pracuje???
-
cześć sarna... mnie tez to przeszło przez myśl... a ali były sorki za określenir to pierdoła życiowa więc chyba inna to raczej nie... moze inny??? :)
-
mój paweł też pisał takie że szok a ta swoje później odpuściła... on nie odbierał jej telefonów...na smsy to może 3 odpisał i koniec
-
no magda dała mu spokój w końcu i juz nic nie pisze... ja telefonów nie sprawdzam ale paweł zawsze mi mówił wszystko... no widzisz zawsze tak jest że jak jest sie z kims to nagle wszyscy cie chca...
-
no dokładnie.... a była mojego męża była jeszcze lepsza... jego zdardziła dowiedział się po fakcie mocno... już jak sie rozstali i ona chciała wrócić... nawet mu powiedziała że jak otylko chce to ona tamtego zostawi i bedzie z nim... a żeby było śmieszniej to to było właśnie a pierwszą noc jaką spedziliśmy razem... ona była może 100 metrów dalej w innym hotelu... ja spałam i tylko usłyszałam telefon pawła i jakieś smsy... i jego słowa kurwa mać... wstał i wyszedł... nie było go może 20 minut... nie wiem gdzie był... powiedział że na papierosie ale średnio w to wierze ale juz nie pytam... wiem ze ona nawet do jego mamy dzwoniła zeby sie dowiedzieć gdzie paweł jest i z kim... koszmar jakiś... ważne że laska już odpuściła sobie...
-
ech... ja kilka razy chciałam odejsć i wted on sie budził i jak to dlaczego... wtedy zarzucał mnie kwiatami mówił że kocha bardzo ale nie okazuje i takie tam... a jak definitywnie odeszłam to już wogule żyć mi nie dawał... dostawałam tyle maili i smsów że skrzynke mi zapychał...mówił że teskninie wyobraza sobie życia beze mnie i że ja i tylko ja bo ja jestem jego pierwszą miłościa.... ale skończyło się to jak mu powiedziałam ze jestem już z kimś innym... wpadł w szal... nie wiedział gdzie mnie szukać... ale był kilka razy pod pracą...dzwonił pisał... ostatniego smsa od niego odstałam chyba 2 tygodnie temu... ja nie odpisuje a on dalej swoje... olałam temet... kiedys mi napisał że jak mąż mnie zostawi to on mnie nawet z dzieckiem przyjmie... mimo że on ma już kogoś... wiec dziewczynie jego współczuje szczerze...
-
swoją droga dziwne to że mówi kocham a nie czuje i chyba do końca nie wie co to znaczy... ja od byłego słowo kocham cie usłyszałam po 2 latatch związku.. i wiem że mówił prawde bo widziałam to w jego oczach, zachowaniu... i wtedy kiedy mnie przestało już zależeć na nim jemu nagle na mnie bardzo... ech...
-
u mnie to odrazu teściowie mnie zaakcaeptowali... i mam z nimi swietny kontakt... zawsze mi pomogą jak potrzebuje... a moja mama też odrazu pawła zaakceptowała... z moja siostrą też się dogaduje więc wszystko oki... zwłaszcza ze darek z moja siostra koty darł...
-
uwierz mi że tata to bardzo dobry jest doradca... ja nie mam taty tzn moi rodzice sa po rozwodzie i nie utrzymujemy kontaktów z ojcem... ale mojego pawła ojciec jak juz mnie poznal i wyszłam to powiedział do pawła że to jest jego synowa... i koniec... a jego była to zmyli szybko nawet z nią nie rozmawiali... nic... więc tata ma czasem racje:)
-
nic na siłe.... zjawi sie napewno... młoda jeszcze jesteś wiec czekaj sobie spokojnie.... a powiedz mi byłaś pewna że marek to ten jedyny??? kiedyś chodzi mi o poczatki znajomości...
-
także alu czekaj na królewicza i może się doczekasz niedługo:)
-
nigdy nie żałowałam decyzji ze zostawiłam darka nawet przez minute seksunde o tym nie myślałam..... wiedziałam ze to jedyny słuszny wybór i wyjście z tej sytuacji...
-
oj uwierz mi ze zazwyczaj po takim 2 letnim związku czy dłuższym jak sie rozpada wszystko to zaraz pojawia sie ten facet tan jedyny.... bardzo czesto tak jest....
-
wiesz to było tak... cały tydzień darka nie było czasem.... wieć musiałam sobie sama czas zorganizować... a paweł na miejscu codziennie...weekendy albo studia albo jechaliśmy do naszego miasta i spotykaliśmy się ze znajomymi...a z pawłem to jak nie weekend na uczelni to następny cały razem i trzeba było wymyśleć co bedziemy robić... takie moze błache zmiany ale dla mnie ogromne....
-
brakowało mi bo byłam przyzwyczajona do innego trybu dnia innych nawyków... musiałam sie przestawić na pawła... ale szybko mi poszło tak myśle...
-
alu moze tak moze nie.... wymagało by to od was zmian... obydwojga a nie tylko ciebie i wiekszych starań.... a nie wiem czy marek byłby na to gotów...
-
okaże się niedługo... myśle ze pewnie brakowac ci bedzie ale po miesiacu sie przyzwyczaisz do tego tak myśle.... mnie tez było ciężko sie przyzwyczaić że nie ma obok darka... że jest paweł ale dałam rade... po miesiącu już nawet nie myślałam o darku....
-
może sam nie umiał na t pytanie odpowiedzieć.... to po co były rozmowy o zareczynach... bez sensu... nie kochał i to chyba było przyzwyczajenie i seks... nic wiecej... najbardziej ty na tym ucierpialaś... a szkoda...
-
smutne to ale chyba było nieuniknione... może zdarzy się tak że jeszcze kiedyś sie zejdziecie ale z drugiej strony 2 razy do tej samej rzeki sie nie wchodzi....
-
Witaj Alu... Czyli stało sie to co mój mąż po przeczytaniu wczorajszych twoich postów odrazu powiedział... ech... skoro nie kochał to po co to ciągnął??? dla seksu??? wiem że ci ciężko... ale z drugiej strony chyba lżej na sercu...
-
witajcie... czekam na was... takze bede zaglądac co jakiś czas...
-
dbam :) staram się badzo dbac... ide pisac prace licencjacką:) pozdrawiam i mam nadzieje ze wyjdzie oki....
-
alu wygasa ale wiesz ze można to odbudowac wszystko ale trzeba chcieć w 2 osoby... a nie jedną...zastanawia mnie czemu u was tak wynikło wszystko... czy marek boi sie sam być i dlatego tak kurczowo sie ciebie trzyma czy jak...
-
o matko... nie zartuj.... ja mam orange i mnie pakiet 600 sms to moze na tydzień starcza ale to jak sie postaram.... piszemy duzo.... kochamy się i wogule... staramy sie okazywać to sobie nawet sms czy mmsem jakimś... ja wiem mimo że sie widzimy to tak jest... ja jestem straszną gaduła... mój mąż tez wiec z jednego sms czasem wychodzi 4 albo 5:)
