olaskr
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez olaskr
-
ja byłego zamieniłam na lepszy model:) i jestem szczęśliwa... nie namawiam cie proń boże do tego ale wiem że nie warto sie męczyć całe życie i tracic choćby kilku minut na kogoś kto nie jest tego wart... życie jest na to za krótkie...
-
ja był
-
alu i nie mów że felerny ci sie trafił... poprostu nie każdy facet wszystko musi umieć... znam takich co nic nie umieją i kobiety za nimi przepadają....
-
alu mój maż jest tata prawdziwym... bawi się... zmienia pieluszki, karmi, kąpie... wszystko robi co potzreba... naprawde tutaj sie sprawdza w 100 procentach... a nasz to poprostu jak mąż wraca z pracy to tylko tata i tata i tuli się tak do niego jakby go z rok nie widział a nie 8 godzin...
-
oj sarna to sporo te 9 lat... ja swojego znałam 10lat a razem tak naprawde byliśmy 5 lat...
-
sarna to taj jak u mnie i mojego męża...
-
jezu to co napisałaś to mój były tak robił....... wiesz mojego faceta bardzo ale to bardzo ukształtowała mama... wie że ma deske opuścić... że po sobie się sprzata.. nawet sam coś ugotuje, posprzata, pranie zrobi i uprasuje... tata i mama mimo że on jest jedynakiem nie robili nic za niego... i dlatego jego mamie zawsze bede wdzieczna za to czego go nauczyła... bo dobrze go wychowali rodzice....
-
zostaje internet i tam sa ciekawe rzeczy:)
-
no to kurcze ja juz chyba nie wiedziała bym jak go zaskoczyć po przerobieniu tylu rzeczy...
-
sarna a u was jest jeszcze coś czego nie było??? bo jak czytam to chyba wy juz z partnerem przerobiliscie wszystko:)
-
mój mąz ma jedna wade tylko:) jest mega uparty... i tego wiem że nie zmienie:) bo ja tez jestem i on mnie nie zmienia... trzeba zaakaceptować swoje wady i zalety... ja poprostu mam taki charakter że nie zmieniam człowieka bo to juz nie bedzie ta sama osoba w której się zakochałam...
-
cześć sarna:)...tak teraz bede to robić koło 21.... i facet w każdym wieku może sie zmienić tylko trzeba chęci... a ten twój beirze cie na przeczekanie jak sarna napisała... i poczeka aż sprawa ucichnie i znowu będzie tak jak było....
-
ja w pawle nic nie zmieniłam... nic kompletnie nic... tak jak było tak jest... nie miałam co zmieniać... tylko seks troszkę urozmaicam... najważniejsze że skarpetki wyrzuca do kosza:) to co chce zmienić to papierosy.. on nie stara się mnie zmienić a ja jego.. mój były tak mnie zmienił że z fajnej roześmianej dziewczyny, stałam się szara myszką i do tego o wielkim ego...teraz jestem soba w końcu:)
-
no wiesz mój maż chodzi spać koło 2 zazwyczaj... a o 23 to nasze dziecko usypia... więc zawsze tak było.. ale teraz zmienimy te zwyczaje...:)
-
może on mysli że skoro masz 20 lat to sobie ciebie ułoży pod siebie... nie rób nic... i pamietaj tego kwiatu to pół światu... jak nie ten to inny... nie starasz się go zmienić tylko robisz aszystko by było wam jak w niebie...
-
u mnie sielanka:) zmienilismy podejście do seksu:) no i pore seksu... bo 23-24 to za późno... wczoraj było koło 21 i było super... jak to mój mąż stwierdził w robieniu laski osiągnęłam 2 poziom wtajemniczenia.... tylko nie wiem jak osiagnać 3... ale dam rade...:)poszukiwania najlepsze:)
-
wiesz dziwny ten twój facet... wytłumaczyłaś mu wszystko i jeszcze mu źle... przeprosiłaś a on i tak nie... autentyk jak to kiedyś napisałaś... mam właśnie takie wrażenie że teraz to on bedzie górą i to ty bedziesz robić wszystko pod jego dyktando... że to tobie zależy bardziej niż jemu...wg mnie facet który ma 24 lata to już dojrzały facet i można się z nim dogadać...
-
Hej alu... czytam i zaraz odpisuje...
-
papa:) ja właśnie bielizny szukam takiej zmysłowej dla suczki:)
-
mnie nie piecze wogule jakoś ale mojego ślubnego troszkę...
-
ale buciki są najlepsze... 100 zł ale zajebiste sa... masz linka niżej http://aukcjewp.wp.pl/show_item.php?item=902322152
-
świece mam:) napewno są nie takie gorące jak normalnie... ale na nich pisze 45 stopni ale maja koło 60 myśle... ale bez problemu wszystko...
-
tylko mój wieczór zacznie sie kolo 20 chyba... bo kurwa 13 mam jebany egzamin o 17.00 u takiego chuja że szok...ale dam radę... walentynki bede miec w sobotę:) a w niedziele pewnie tez coś wieczorkiem wymyslimy...
-
ja też myśle nad walentynkami i nie za bardzo wiem co zrobić... myśle o jakiejś kolacji we dwoje w domku... póżniej kąpieli wspólnej i ostrym seksie z zabawkami wieczorem... mam juz akcesoria i buciki no i bacik bedzie tez wiec myślę że to dobry plan...
-
raz... trwał całe 24 godziny... i to był cichy dzień... ja układałam sobie w głowie co mam powiedzieć... z byłym to wybuchałam kilka minut i sie godzilismy ale co sobie i jemu napsułam krwi i nerwów to moje....
