olaskr
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez olaskr
-
masz masz tylko o tym nie wiesz....:)
-
ale marek tobie swojego zdania nie powiedział... poprostu przyjął twoje zdanie....
-
oj warczy jestem spod znaku bliźniąt więc dwulicowość mam w naturze:)
-
da się da:) mnie wychodziło przez kilka dobrych lat:) ale to był oferma nie facet:) więc faktycznie masz racje... KAżdy NORMALNY facet...
-
ja swojego przeprosiłam dzisiaj... troszkę lżej mi na sercu... zobaczymy jak to wszystko wyjdzie....mam nadzieje że razem uda nam się to pokonać... chociaż wczoraj mu powiedziałam że nie wierze że mu się uda bo już miała tyle razy rzucic i mnie oszukiwał bo palił dalej że już mu nie ufam w tym temacie... i to chyba podziałało... troszkę jego meska dumę uraziłam ale może się uda to wszystko w cholere pokonać...
-
warczy a co jak przerwa mu się spodoba i juz nie wróci????
-
ja tam bym odwróciła kota ogonbem pewnie że bardziej zależy mu na papierosach niż na mnie i udanym życiu seksualnym...pewnie nic by to odwrócenie nie dało... ale co tam spróbować można...u mojej siostry zawsze działało jak coś chciała:)
-
mówił na poważnie... bo skoro ja żadam i wymagam a nie proszę to nie ma to sensu... a no i że skoro pcham go do kochanki to nasze małżeństwo nie ma sensu... bo on chce mnie a nie inna....
-
ech no to faktycznie ostro... mój jest uparty jak osioł ale wiem że mnie kocha i zrobi wszystko by było mi dobrze... a raczej nam... jeżeli marek wybrała papierowy a nie ciebie to coś tu nie gra... mógł powiedzieć że rozumie i wogule że pomyśli, żebyś dała mu czas... a nie wychodzić....
-
no tak tak...
-
U mnie było tez ostro... Rozmawialiśmy, kłóciliśmy się, zahaczyłam o kochankę nie powiem... Powiedziałam że ja chce żeby nam było dobrze ale on musi to zmienić... tak tak użyłam musi... ech... no i nie popoprosiłam a zażądałam... no i mój tak się wsciekł z wogule po co ciągnąć ta farse z małżeństwem lepiej się rozwiedzmy... ostro było nie powiem... ale powoli powoli i poprosiłam go o to rzucenie... zresztą on ma 30 lat prawie i sam chyba dochodzi do wniosku że czas na to.. a no i moja mama pali, siostra, siostry facet i im nic nie mówię a na niego najeżdzam... no wiem mało sprawiedliwe... chce żebym wszystkich traktowała jedną miarą...no i doszliśmy do takiego wniosku że on się postara do końca roku rzucić definitywnie a ja słowa nie powiem na ten temat... seks to jak bedziemy miec ochote...tak żeby nie było że nie skończy... musi być wyposzczony czyli jakieś 2-3 dni:)... już darowałam mu ten codzienny seks... niech bedzie rzadziej ale za to nieziemsko... a później jak przestanie palić zwiększymy częstotliwość żeby nikotynkę wypłukać z organizmu... no to tak po krótce....
-
juz czytam i odpisuje.... napisz co dokładnie mu powiedziałaś....
-
Villy ja lubie jak nade mną mąż dominuje i nie rwe sie do dominowania...a faktycznie po takim seksie jestem do rany przyłóż:)
-
buaahahhahahah ty masz chyba libido zimnej ryby... ja napewno nie... a poza tym mój mąż jest mi wierny bo sam powiedział po co ma szukać gdzieś czegoś skoro wszystko ma w domu... chyba twoja partnerka cie zdradziła co i to pewnie każda tak robi bo która by wytrzymała z tobą... a co do tytoniu to udało mi sie osiągnać kompromis...żegnam cie buaahahhahahah....
-
Alu jak jutro bedziesz: postawiłam sprawe na ostrzu noża albo papierosy albo udane życie seksualne... ciekawa jestem co wybierze...
-
ojojoj jaki inteligent wkroczył na nasz post... weź niszcz komuś tematy... żegnam...
-
albo napisz coś mądrego w końcu... bo jak narazie to same głupoty piszesz...
-
to spadaj z topiku palancie...
-
Oj współczuje ci kolego.... boże jaki ty biedny jesteś.....
-
oki... trzymaj się i nie daj się....:) daj mu to na co zasługuje chłopak:)
-
no właśnie a ja takiego dużego nie chce... bo bede musiała go wywalić...
-
może i tak:) ja sobie wybrałam taki sliczny tort to nic że 300 zł... tylko ja go potzrebuje dla 15 osób a nie dla 25 a mniejszych nie robią...
-
mojej koleżanki syn kończył rok w sobotę... miał tak paskudny tort że aż mi się żal dziecka zrobiło....
-
za mały jest jeszcze na to:) muslę że on to wsadzi ręce w tort:) i już niebedzie taki ładny:) jak to dziecko... a że on żywy jest i wszedzie go pełno to różne historię mogą się zdarzyć:)
-
sorki cos mi sie niechcacy właczyło:) no musze coś wybrać i chyba bedzie to autko czerwone z filmu Auta:)
