olaskr
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez olaskr
-
hmmm narazie nic... chyba go zaskoczyłam ale cóż... zawsze piszemy przez sms-a... widujemy się popoludniami to jak nie ma nikogo jestesmy sami z małym o jest oki...gadamy sobie... ale ja wole przez smsa tak naprawde:) jakoś mi łatwiej jest...tak sie też nakręcamy:)
-
nie wiem ale zaraz sie okaże co powie mi mój luby:) wiesz palce to palce a tu coś większego będzie....
-
faceci mają obsesje na punkcie ich tyłka... poprostu jak uda ci się wsadzić tam palca to trzeba się cieszyć... ja dzisiaj spróbuje na żel i zobaczymy... no i pogadam o tym wibratorze zresztą zaraz sie go zapytam przez smsa...
-
wiesz co z zabawkami to ja moze i bym spróbowała ale za jakis czas... myslałam o tym ale nie odrazu... pewnie było by przyjemnie ale mój to chyba by pomyslał że to strasznie gejowskie jest... że palec wystarczy...
-
odleci tez szybko... tylko myśle że z wytyskiem:) bo nie wiem jaki można to zrobić żeb y dostał orgazm a nie wytrysnął....
-
mnie to bardzo kręciło i teraz wiem co faceci widzą w wkładaniu nam paluszków w tyłeczek... spróbuj jak bedziesz go piescić oralnie... nasmaruj palec i wsadz go tam... odrazu wyczujesz na przedniej ścianie zgrubienie:)
-
podobało mu sie to mało powiedziane... odleciał w 15 sekund:) bardzo mu sie podobało...
-
powiem ci że mój to sam sie najarał czytając w necie o tym... ja też czytałam no i spróbowalismy... no za pierwszym razem wsadziłam mu jednego palca tak na sucho...i dało radę... jest ciasno ale powoli sie rozszerza... no i skończył z wytryskiem... a jeżeli chodzi o to gdzie smerać to na przedniej ściance... jest tam takie zgrubienie:) i tam się to robi... następnym razem wsadziłam tam 2 palcce i też skończył i wytrysnął... nie wiem od czego zależy ten wytrysk ale on zawsze tryska... a jeżeli chodzi o czystość to spoko beż rzadnej lewatywy sie obyło... czyściutko tam jest i zapachu tez nie ma... teraz będe to robic na żel do usg:) więc powinno być jeszcze lepiej...
-
opiekunka to ja wysiadam... musiałabym jej płacic ze 2000 zł...koszmar...żłobek jest tańszy...
-
u nas też:) ale jak się ma znajomości to się załatwi wszystko:)
-
oj trzeba mieć trzeba... kupa kasy nam idzie miesiecznie na malucha, jedzenie, rachunki, no i samochód...ale cóż... ja jeszcze jestem w stanie odłozyć kaske... a dziecko się uda urodzić napewno przed 40-stką... może jak będziesz mieć 39 i pół:)
-
ułoży się napewno:) nie wolno sie załamywać to napewno:) do przodu terzeba iść i nie oglądać sie za siebie:) a będzie oki:)
-
oj to kiepsko naprawdę... jeszcze jak sięnie lubia... tylko tolerują...szkoda tego...
-
tak ja przyjezdna... ale mieszkamy sami w kamienicy z 1939 roku która nadaje się don remontu.. nasze mieszkanie jest wyremontowane i wogule ale cała kamienica to ruderka... ale blisko las i wogule fajnie tutaj nam sie mieszka... mamy działkę spora wiec jest oki:) paweł ma swoje jeszcze mieszkanie w bloku. Kawalerkę... ja też mam kawalerke w bloku... oba mieszkania wynajmujemy... wolimy dom niż blok:)
-
wow no to kiepsko naprawdę... po slubie też bedziecie pewnie mieszkać z rodzicami...i pewnie u ciebie... więc dacie rade napewno:)
-
on tez tak chciał zrobić... chciał mi tak pojechać że spakowała bym sie w ciagu 15 sekund a on by mi pomógł... ale nie chciał tego... zalezało mu bardzo... juz mnie kochał i wiedział że albo ja albo żadna inna... wiec spróbował i jakos poszło nam... chociaż nie powiem sprawdzał mnie przez jakis czas... ale ja mu mówiłam juz o wszystkim... chciałam po swojemu to załatwić żeby cierpiał jak cholera ale cóz...wyszło jak wyszło... teraz jest oki:)
-
wiesz wszystko zależy od zarobków waszych... bo w wawie trzeba zarabiać koło 3500 razem na rekę we dwoje żeby kawalerkę wynając. U was pewnie taniej jest ale i pensje mniejsze... a lepiej jest kredyt wziąść i własne kupić jak coś... tylko trzeba mieć umowe na czas nieokreslony i konkretne zarobki niestety...
-
po zaręczynach... 2 tygodnie przed slubem... a i one pewnego dnia we dwie stanęły mi w dzwiach z dziecmi... odrazu powiedziały o co chodzi... wpusciłam je do domu.. poczekałam na mojego narzeczonego wtedy i jak nas zobaczył to o mało zawału nie dostał... ale się przyznał... myslałam że jaja mu urwę.. zabrałam swoje rzeczy i wybiegłam z domu... 2 tygodnie dochodziłam do siebie.. spałam u siebie w firmie i myslałam... a on przepraszał błagał... róciłam bo głupia byłam ale ślubu nie było... no i zaczęłam odczuwac że to nie to... on sie starał ale ja juz nie umiałam zaufac więc szukałam pocieszenia u innych... i tak trafiłam na męża... wyprowadzając sie do pawła chciałam mu jeszcze utrzeć nosa ale paweł kazał mi wybrać no i były dostał wstrząsu że ja mam innego.. i że jak to wogule...
-
zdradził to mało powiedziane... okazało się że mój luby ma 2 dzieci... każde z inną panienką...ja straciłam cnotę z nim jak miałam 18 lat... a on poczekac na mnie nie mógł i sie zabawiał z innymi laskami... no i wyszło jak wyszło...
-
czy jest spełniona jego laska mało mnie to obchodzi... mam nadzieje że nie jest :) chociaż ona starsza jest od niego o rok także może go namówiła do czegoś... ale on jest palantem... więc wątpię... ale może jej seks taki odpowiada jak ja miałam...
-
chyba ma jakąs tam anię... ale mnie to nie obchodzi....i nawet jak pisal sms to nie odpisywałam nigdy... zranił mnie czymś o wiele gorszym niż ja jego... poprostu to jest niewybaczalne...
-
mieszkacie z rodzicami??? czy inaczej??? to idzie do hotelu na noc i już:) wtedy zrealizujecie wszystko... e tam na rok.. góra na miesiąc:) to pisz mu i już :) niech chłopak się oswaja:) bo inaczej to znowu utkniecie w martwym punkcie...
-
czytałam te o historii tego fistingu no i wyszło że kaligula go wymyslił... miał facet łeb :)
-
wraca wraca...tylko nie częściej się to robi niż raz na 2 tygodnie, raz na miesiąc... tak jak sarna mówiła wisienka na torcie:)
-
no dokladnie... ja tam lubie na ostro i zawsze na ostro mam jak tylko powiem ze chce albo maz chce...
