olaskr
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez olaskr
-
czytałam i kupiłam nawet zel do usg co poleciłas... no i zaczniemy zabawe z mezem dzisiaj... chce spróbowac tego:) musi byc całkiem przyjemnie:)
-
oj nie próbowałam ale może być ciekawie... takie ciało śliskie...
-
no kręci... i to bardzo... raz mi sie udało jak sama sobie dobrze zrobiłam... i właśnie jak doszłam to z rozkoszy się popłakałam:) tak dobrze mi było... a to ze mokro to cóż..trudno się mówi... ale orgazm jest niesamowity:)
-
mozesz dojść ylko musi cie to porzadnie kręcić...i zawsze mozesz na dole sama się pieścić...
-
tak... mam orgazm od samych uderzeń:)
-
to musze spróbować z mezem okolice cipeczki... może być ciekawie..
-
jeszcze nie próbowałam ale spróbuje napewno:) co wosku to fajne uczucie zwłaszcza na sutki kobiece... i później chłodzenie kostkami lodu...mmmm...
-
lubie jak wykreca mi rece i dusi... odlatuje wtedy bardzo szybko...
-
jeszcze nigdy nie przedobrzył zreszta nie ma dla mnie tego słowa... niech wali i patrzy czy równo puchnie... dla mnie to moze uzyc całej siły i będzie ok:)
-
zobaczysz że marek sie rozkręci tak że będziesz mieć dość:)
-
to niech skacze... ma różowe okulary i tyle... mnóstwo jest takich głupich kobietek... ech...
-
poprostu wczesne wstawanie... no i ja bym troszke chora... a dzisiaj musiałam zbiorke moczu mojemu synkowi zrobić co graniczyło z cudem... no i spałam moze 3 godziny... ale popoludniu sie przespie:) a co do trójkata to nie... ja jestem monogamistka zatwardziała... wg mnie do seksu potrzebne są 2 osoby a nie 3... nie wyobrażam sobie jak mój mąż inna panienke pieści i rżnie na moich oczach... serce by mi pękło i jeszcze bym mu nóż w plecy wbiła... zreszta jemu watpie że sprawiało przyjemność patrzenie jak mnie inny rżnie...
-
a i co do rozkoszy jak tu kolega pisał to mnie mąż robi dobrze że ja odpływam... no a on mi na to że mi nie pozwolił i wpierdol w twarz oraz tyłek:) albo jak nie daje po sobie poznać że doszłam już... oj to też go drażni:) i leje tak że szok... lubi jak go blagam prawie wyjąc żeby dał mi skończyć:) podnieca go to na maksa...wie że ma kontrole i może wszystko:)
-
jeżeli chodzi o ten ostry seks to mój mąż go inicjuje... a w związku z tym że od 2 dni nic nie było to spodziewam sie takiego wpierdolu że szok:) bo nie spełniłam roli suki:) więc czekam wiernie aż mnie uderzy i każe zrobic sobie laskę aż łzy bedą mi cieknąć po twarzy...
-
nie no ala twoj marek się rozkręcił:) daj mu troszkę czasu jeszcze:) napisz mu dzisiaj ze było cudownie i wogule... ale czy mógłby mocniej cię uderzać i nazywac wulgarniej... że to cię bardzo jara i podnieca:) myslę że bez problemu dostaniesz to co chcesz:)
-
warszawa to duze miasto więc moi sie napewno nie spotkają;) po drugie ja pochodzę ze starachowic i mój były też... on co weekend jeździ do mamusi i tatusia więc wogule odpada a i jeszcze mieszkamy w różnych dzielnicach... ja w okolicach pragi a on na ursynowie... poruszamy się w innych częsciach miasta... no i on cały tydzień jest poza warszawa raczej... musiała bym mieć niezłego pecha...pewnie paweł by zaczął tak mysle.. i by go nieżle potraktował zapewne...bo mój były miał pewną malutka nieistotną tajemnicę jak to on stwierdził która była przyczyna odwołania slubu przeze mnie... wszyscy o niej wiedzieli a ja nie... ech.. no i jak powiedziałam o tym mężowi to myślałam że pojedzie tam do mojego byłego i go zabije...
-
Ja jestem:) zaraz przeczytam co napisałaś i odpisze coś:)
-
oni się nigdy nie spotkali dzięki bogu:) trzymamy kciuki... Buźka... Papa
-
może i tak... ale jaoś dało radę... dwa razy to w zyciu bym mu tego nie zrobiła... raz na całe życie wystarczy...
-
a wyrzuty to ja mam do dzisiaj... poprostu raz to zrobiłam i nigdy więcej... żałuje wszystkiego to fakt... ale poprostu inaczej nie umiałam...oki znikam ide sie szykować do lekarza... nie obsmarujcie mnie tutaj za badzo:) poprostu jeden błąd w życiu mi się zdarzył...
-
tak powinien zrobić... ale kochał mnie i bardzo mu zależało... długo dochodził do siebie paweł.. ale zapewniałam go o swojej miłości i dało radę... już wiem że niegdy nic takiego nie zrobię...
-
szkoda ze mu przyszyli... na necie mozna poczytac co kobiety robią w takich sytuacjach... gdzies jakiś bilboard widziałam z jakims napisem jak mąż zdradił zonę:)
-
jeszcze szłam w zaparte że nic pawłow nie mam do powiedzenia.. on miał mi pojechać ale zrobiłam oczka kotka ze shreka i jakoś przeszło... musi mnie też bardzo kochać i bardzo mu zależało skoro wybaczył i jesteśmy małżeństwem... no i teraz co jakiś czas mi to przypomina... aż mnie trafia...
-
obdarła faceta kutasa ze skóry na rzywca, pózniej oblała lepikiem do papy, posypała piórkami i zostawiła na 3 dni... jak go znaleźli to musieli mu fiutka już obciąć razem z jajeczkami...
-
zresztą u mnie to było zakręcone jak słoik drżemu i nie starczyło by mi na pisanie tego... ja mojemu pawłowi powiedziałam że jestem sama a tak naprawdę byłam jeszcze z byłym... no i się sprawa rypła w pewnym moemencie...
