olaskr
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez olaskr
-
ja meża nie zdradzałam...i nie zdradzam... Byłego zdradzałam... odkąd byłam z pawłem to z byłym nie sypiałam... nigdy... Mąz zdrady by mi nie wybaczył...
-
ja też zdrady nie wybaczyła bym... mój były nie wiedział i było ok... też mi nie wybaczył napewno... zdrada to rzecz najgorsza... ja bym wszystko zrobiła zeby sie dowiedzieć z kim gdzie i jak... a póżniej bym zrobiła to co jedna pani w australii.. i jeszcze by mnie uniewinnili za to bo byłabym niepoczytalna:)
-
mnie też się zdarzyło... ale jakos się były nie połpał:) obecny odrazu... no w mig...
-
alu może i tak... ale ja to się boję nawet kłamstewko powiedzieć.. bo miałam z nim sytuacje i wiem że dowie sie wszystkiego nawet łamiąc prawo... więc wole nic nie mówić... zero kłamstw..
-
no widzisz... wszytsko zależy od tego czy się umie odczytać czy nie... ja umiem... i mój ślubny też... ale były to była porażka... wierzył we wszystko:) co mi pomagało bardzo...bo miałam kilka wpadek..i mój slubny to odrazu pokazałby mi gdzie są drzwi... ale ten to makaron na uszy i spokoj miałam...
-
mój obecny wszystko sprawdza... i też wie kiedy kłamę.. ale były to była sierota... raz zrobiłam m taki numer że jak się roztaliśmy i mu powiedziałm co to było to myslalłam że mnie zabije:) ale należało mu się:)
-
ja bym nie wytrzymała kolejnego faceta takiego jak mój były... chyba bym uciekła bardzo szybko... nie po to szukam innego aby mieć znowu to samo... były nie był uparty... raczej mi ulegał... zazdrosny był... ale ładna bajeczka i już owiniety wokół palca...
-
witaj facet123... jakos dawno cie u nas nie było...
-
już jestem:) ciekawie się tutaj robi:) ech... no mój jest upary jak osioł i zazdrosny tez... nawet o forum ostatnio... faceci... no nie wyobrazam sobie związku facet z facet... chyba byscie się zagryzli... no ale niktórzy zniewieścieli faceci mają męskich:)
-
oki znikam na 30 minut... może więcej... musze główke umyć bo kolo 14 jadę do lekarza:) bede za pół godzinki alu zajmij się warczypsem:)
-
warczy cos proponujesz??? nie no alu jakoś był grzeczniejszy,...troche się rozbestwił nam tutaj...
-
nie było mowy o innej pozycji... czy analu... samolub do kwadratu... jak powiedział nie to sie obrazał i wogule foch... a jak chciałm innego seksu to koszmar... nie i nie... chciałam go przekonać do wszystkiego ale on nie chciał... więc się rozstalismy a dokładniej ja znalazłam ukojenie w ramionach obecnego męża:)
-
ale warczy jesteś.... zero szacunku dla Pani:)
-
nie no to ten ma całe miesiące zaplanowane:) wszystko miał zaplanowane... seks w jakiej pozycji też i kiedy o której godzinie... no i od czego zacznie;) a jak nie wychodziło cos to wsciekły taki był że szok:)
-
ech... no taki juz jest... nic sie z tym nie zrobi raczej...
-
witaj warczypies:) ech no ala ma teraz ciebie więc z nią gadaj:)
-
o jezu autentyk i juz:) trzeba się przyzwyczaić:) powinien z moim byłym się zapaoznać... normalnie identycznu faceci:) daj mu czas i już... widocznie taki ma charakter i już... tego chyba się nie zmieni:)
-
z jedenej stron to ok.. kalkuluje na zimno... ale z drugiej to zero spontaniczności.. mój sie godzi bo chce sam ekesperymentować...
-
rozmawiałm i spróbujemy napewno...powoli małymi kroczkami:) nie martw sie bedzie oki... naisał to i zrealizuje to wszystko:)
-
u mnie wczoraj nic nie było:( niestety troszke mi się przychorowało i poprostu nie dała bym rady ale dzisiaj mój maż ma mi zmierzyc temperature swoim przyrządem:)
-
trzymaj się:) i walcz z markiem o taki seks jaki chcesz i jaki ci się należy:) miłego wieczorka i popoludnia:) papatki
-
No wiesz....on był prawiczkiem więc wszystkiego powoli się nauczy... a ty zabaw sie w nauczycielke z pejczem:) dasz radę... mnie też to strasznie podnieca jak go tak pieszczę... podoba mi się jak sobie jęczy i nazywa mnie wtedy wulgarnie:) chociaż wtedy rzadko to robi bo myśli nie może zebrać chyba:)
-
to co napisałaś dokładnie wszystko jara mojego męża... co do prostaty to ja spróbowałam:) dał sobie wsadzić paluszka:) ale bardzo delikatnie... a pózniej dwa:) no i odleciał po 15 sekundach mojej zabawy:) podobało mu się to bardzo:) co do pieszczenia zewnetrznego też był.. ale nie jest to tak silne jak wewnątrz:) a co lizania to ich pupka jest tak samo unerwiona jak nasza i smyranie ich tam językiem daje im przyjemność:)
-
mnie też się wydaje że smierdze:)to jak pies chodzący za suką w trakcie jej cieczki:) normalka chyba:) no to poproś go o to:) nich się sam pobawi... troche poślizgu i do roboty... a ty co najwyzej możesz mu jajeczka pieścić... albo sutki jego ssać:)
-
ja wwidziałam jak mój się sam ze sobą bawi i on mnie też widział jak ja sie zabawiam... dodatkowo żeby rece go nie świerzbiły związałam je:) wiec mógł tylko patrzeć i chyba mu sie podobało...
