Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Ewa, 33

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Ewa, 33

  1. Ewa, 33

    Nareszcie własna działeczka :)

    to może byłby jakiś pomysł ;) a nie, jak teraz - mówię, że mam działkę, wszyscy pytają, kiedy grill, a ja - że za 3 lata :) trzeba zaprosić ich od razu i do łopaty :) ale gdzie oni by się pomieścili, jak tam wszędzie coś rośnie...
  2. Ewa, 33

    Nareszcie własna działeczka :)

    aaa, to do tego te butelki :) Gril jest planowany za jakieś 2-3 lata, na razie nie mam gdzie nawet jednego krzesełka postawić (no, chyba że na drodze, jest nieprzejezdna, prawie nieużywana, trawiasta i ładnie wykoszona)
  3. Ewa, 33

    Nareszcie własna działeczka :)

    na koniec kwietnia, zerknęlam sobie na pierwszy wpis, kiedy tą działke dostałam
  4. Ewa, 33

    Nareszcie własna działeczka :)

    ale one wiszą aż do przyszłej wiosny, nie wygląda to ladnie poza tym wytwarzanie nasion niepotrzebne obciąza drzewko, to po co? no i jak tam rosną potem tak wysoko kwiaty, to nie mam jak ich sobie pościnać do wazonu, a ptaszkom widoki niekoniecznie chcę upiększać, wolę miec coś dla siebie :) dlatego ze wszech miar przycięcie bzów musze przeprowadzić, tylko ciagle czasu mało ale może w sobote albo w piątek po pracy podjedziemy i się tym zajmiemy z M. bo sama to sie szarpac z piłą nie będę no i truskawki trzeba wyzbierać, mszyce sprawdzic, czy żyją, czy padły, jak nie - to je dobić :) a może już niektóre groszki zrobily się grube? :) :) :)
  5. Ewa, 33

    Nareszcie własna działeczka :)

    o własnie, trzeba bzy popodcinać, zwłaszcza wyciąć przekwitłe wiechy.... tylko są tak wysoko, że chyba poprostu spiłuję część gałezi tyle, co sięgnę nad głową
  6. Ewa, 33

    Nareszcie własna działeczka :)

    myślisz, że te szczęki są skrętne w jakąś jedną stronę? że nie są symetryczne i dlatego można je wykręcić? w kazdym razie moje wyrywane wyłażą ze wszystkim, albo miałam tyle razy szczęście ;)
  7. Ewa, 33

    Nareszcie własna działeczka :)

    Emmi :) wprawdzie na naukach u weta nie byłam, ale przyglądam sie temu, co wyciągam i łeb zawsze jest :) czyli wyciągać też można zresztą, tak na logikę, łatwiej łeb jest ukręcić niż urwać no trochę to drastyczne, ale można to sobie mniej więcej wyimaginować ;) a dzisiaj w tesco były do kupienia piękne rózyczki w doniczkach, wszystkie kolory, kupilam, a jakże, żółtą pokwitnie w domu a potem wysadzę ją na działkę, może się uchowa? ślicznotka, a te butelki na winogronie to jak mają działać na ptaki? dzisiaj wpadłam na moment na działkę, popsiukać mszyce jakąś chemią (na boberku) groszki mają już całkiem duże strąki, ale jeszcze płaskie kwitną dalej dynie, i zaczęły ogóreczki (ładnie podrosły przez kilka dni, deszcz im sluży), skubnęliśmy poziomek i truskawek i do domu, bo zaczęło kropić
  8. Ewa, 33

    Nareszcie własna działeczka :)

    ja tez żyję na czereśniach i boberku :) a co do kleszczy - są wszędzie i nie ma co panikować w pracy zajmuję się trochę kotkiem chodzącym luzem, mimo kropelek co jakiś czas wyciągam z niego kleszcze - idzie mi to juz całkiem sprawnie (trzeba tylko futerko dobrze rozgarnąć, co przy półdzikim kocie nie jest proste, dobrze zlapać w paluchy robala i ciągnąć... trzymając skórę obok, bo inaczej nie wylezie...) w Lublinie pada, mam nadzieję, ze nie tylko naCzubach, ale na działeczce też :) winogrona tnę jak się da, bo rosną mi na potęgę takie porządne przycina się bardzo krótko, winnice są bardzo niskie, krzaki mają po dwa konary tylko i są posadzone b. blisko siebie po zawiązaniu owoców wycinane sa nawet zbędne pojedyncze liście, które zasłaniają grona przed słońcem
  9. Ewa, 33

    Nareszcie własna działeczka :)

    na obecnym balkonie tak mam, plastikowa zieloną siatkę założylam ją ze względu na kota, ale pełni też role podpórki :)
  10. Ewa, 33

    Nareszcie własna działeczka :)

    no ja tez taki mam te metalowe pręty bardzo się rozgrzewaja i palą delikatne młode pędy, ktore sie wokół nich owijają
  11. Ewa, 33

    Nareszcie własna działeczka :)

    działałam, działałam i zaczęło grzmieć i troche padać zwinęłam sie do domu i za 20 minut po deszczu :( okopczykowałam ziemniaki, zebrałam truskawki, wycięłam jakies habyzie, zgrabiłam skoszone habyzie, jak przeschną, to je spalę, bo kompost mnie przerósł juz a i tak pewnie nic z niego nie będzie, bo był bylejak robiony
  12. moje pierwsze w życiu własne malinki tez juz się robią ;)
  13. nie lubię porzeczek białych i czerwonych, agrestu, nektaryn, kiwi, innych egzotycznych - ogólnie - owoców kwaśnych lub sprzedawanych jako niedojrzałe
  14. poziomki można czasem kupić na targu albo przy drodze leśnej :) a ja mam z działeczki :) a, kiedyś też hodowałam w kwadratowych miskach na balkonie, takie grządki sobie zrobiłam i sa odmiany zwisające na "zielone sciany" albo do doniczek wiszących czy kaskadowych więc jak tak bardzo lubisz, to jest możliwość "produkcji własnej" :) a jakie owoce lubię? maliny, jagody czarne, borówki amerykańskie, czereśnie, gruszki, banany, mandarynki, pomarańcze, morele i brzoskwinie, jabłka, winogrona w sumie lubię prawie wszystkie, z wyjątkiem kwasieluchów, które u nas sprzedaje się niedojrzałe, jak kiwi czy nektarynki
  15. Ewa, 33

    Nareszcie własna działeczka :)

    pewnie lichy :( zazdroszczę tych ogórów, chociaz sama nie lubię, ale reszta domowników - owszem a u mnie dopiero krzaczki rosną...
  16. Ewa, 33

    Nareszcie własna działeczka :)

    Emmi, ja mieszkam na tak zielonym, starym osiedlu, że świergoty rózne mam przez otwarte okno cały czas, czasem aż za dużo :) rechotu żab to i na działce by nie było, bo wody tam nie ma... a jak chcę siobie zafundować wszystkie naturalne atrakcje, to biorę namiot i jadę nad jeziorko, mam pojezierze jakieś 40 minut samochodem, więc to żaden problem :) ta działka jest b. blisko domu, nie planuję tam budowy domku, jest narzędziówka, będzie altanka ze stołem do posiedzenia i tyle w zupełności wystarczy póki co, jak chcieliśmy zjeść coś wczoraj w tzw. międzyczasie, to musieliśmy usiąść na drodze, bo to jedyne miejsce, gdzie rośnie trawa i nic więcej :)
  17. Ewa, 33

    Nareszcie własna działeczka :)

    no wlasnie tak pomyslalam a mi na tą pergole bede potrzebne duże liście na wielkie slońce, albo chociaz średnie liście, ale za to w wielkiej ilosci ale to jeszcze daleko do pergoli, nie ma sie co zastanawiac nad nią teraz to drzewka na tapecie, coby do jesieni dobrze obczaic, co się nada i będzie mi dobrze slużyć latami, i gdzie to kupic i skąd na to wziąć ;)
  18. Ewa, 33

    Nareszcie własna działeczka :)

    cieawe, czy w Lublinie popadało, bo w pracy przeleciało z 10 miut i już słońce wyszło i ptaszki swiergolą...
  19. Ewa, 33

    Nareszcie własna działeczka :)

    hmmm... ja nie mam tego problemu, bo za chiny nie zjadę w tym gąszczu pozostałości po tulipanach ;) róze mi też zakwitły, ledwie znalazłam, 3 szt. mam w wazoniku ale pachnie mi w całym domu piwoniami :) drugie podejście do kosy też nieudane, - dzisiaj w Lublinie akurat koło 16.00 była taka zlewa, że nie dałoby sie wejść w te chaszcze mokre może jutro, chociaz też zapowiadają burze a trawy sie już sieją :( kupiłam w pracy ekologicznych truskawek, były kluchy z tr. i koktajl zrobiam z mlekiem (10 zł za łubiankę) padam na paszczę, dobrze, że będzie trochę chłodniej (nie tak dla mnie, jak dla działeczki :) )
  20. Ewa, 33

    Nareszcie własna działeczka :)

    ona ze 3 razy wymieniała ta siatkę, zaczęła od takiej cieniutkiej jak firanka a skończyla na całkiem solidnej, tylko nie do samego daszku... ja z nią tak za bardzo nie gadam, tylko tyle co przez balkony dwa zdania zamienimy, jak akurat się zobaczymy myślę, że teraz dociągnie ta siatkę do samej góry dobrze, że moja grubcia juz nie doskoczy na barierkę a mała może juz drugi raz nie będzie ryzykować :(
  21. Ewa, 33

    Nareszcie własna działeczka :)

    zawału dostanę przez te koty! jak nie moje coś zrobią, to własnie sąsiadki wyleciał z balkonu, akurat jak ja ze swoim na kolanach sobie odpoczywałam zrobiła siatkę na wys. ok. 2 metrów, to cholera musiała wleźć, przeleźć na drugą stronę i odpaść... moze nic mu sie nie stało, bo tak patrzyłam, znaleźli go szybko, wzięli na ręce i nie płakał jakoś mocno... nie krwawił chyba też no co za koty durnowate! idę sobie jakieś zioła łyknąć!
  22. Ewa, 33

    Nareszcie własna działeczka :)

    Dzięki Emmi trochę sobie popatrzylam, to nie blog, tylko forum, ale nieważne najgorsze, że tam są przedawnione tematy, tzn. niewiele jest nowych wpisów jednak chyba tutaj jest więcej ludzi i ogólnie jest bardziej aktualnie :) ale dalej będe czytać tam, bo są ciekawe niektóre tematy a tutaj założe jeszcze poprostu takie, które mnie szczególnie interesują, np. o prowadzeniu sadu metodą tzw. wrzeciona samochód juz na chodzie, działka jutro, niestety bez kosiarki, bo na weekend potrzebna wlascicielowi :( i tak jest co robić, ale myślałam, że trochę przejaśnieje po tej kosiarce, a tu wszystko sie sprzysięgło na NIE nic to, damy rade :) miłego dzionka wszystkim działkowiczom :)
  23. Ewa, 33

    Nareszcie własna działeczka :)

    o, na moim okazjonalnym, drugim nicku poszło :) już sie przelogowuję...
  24. po tysiaku za kazdy procent uszczerbku
×