Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Ewa, 33

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Ewa, 33

  1. o taki wlaśnei czajniczek mi chodziło, tylko jego cena jest zaporowa można kupic w cenie ok. 25 zł z plastikowa częściową zabudową szkła i uchwytem (szkło jest w swego rodzaju plastikowym koszyczku-obudowie) tanie i nie parzy a co do trzymania ciepła - herbate trzeba parzyć kilka minut i przelac do kubka, w kazdym czajniczku przez te kilka minut herbata nie ostygnie
  2. ja piję tylko liściastą używam takiego kulistego dzbanka z dużym sitkiem/koszyczkiem w środku (ważne, by to sitko dosięgało prawie do dnia, im jest bliżej dna tym lepiej) liście zostają w sitku i nie wpadają do kubka poza tym latwo parzy się drugi raz (zielona jest lepsza przy drugim zaparzaniu, jak dla mnie, ma mniej goryczki)
  3. sama sobie naplułas i nawet tego nie widzsz, biedaczyno
  4. tak sie nie przejmuję w ogóle się nie przejmuję a tak poza wszystkim - nie wierzę w horoskopy
  5. nawet z przymrużeniem oka to same bzdury może oprócz tego, że lubię rządzić i jestem uparta - te dwa wyrazy z całej epistoły by się zgadzały
  6. A mi wczoraj, przy okazji życzeń urodzinowych, młody podziękował za wszystko, co dla niego robię... Rozkleiłam się ....Kurcze, to cholernie miłe z jego strony, nie wiedziałam, co powiedzieć ... czego i wam, drogie drugie, przyszywane "mamy" życzę :)
  7. a to ojciec nie może jej kazać posprzątać pokoju? on jest od tego, tak naprawdę
  8. Ewa, 33

    Wasze ulubione herbaty

    ale to nie herbaty są, tylko napoje owocowe herbata jest z herbaty (Camellia sinensis) :)
  9. Ewa, 33

    Wasze ulubione herbaty

    zielone smakowe liściaste, nie żadne zmiotki torebkowe ani granulaty
  10. Ewa, 33

    wybór projektu domu

    od dwóch lat mam salon połączony z kuchnią i jestem megazadowolona jak ktoś chce ciszy idealnej podczas gotowania, to idzie do swojego pokoju a nie siedzi w salonie i tyle a przynajmniej jak gotuję, to nie siedzę na wygnaniu, tylko jestem ze wszystkimi nie wspominając o gościach - nie muszę latać jak szlona po mieszkaniu między kuchnią i salonem, tylko mam wszystkich na wyciągnięcie ręki i mogę przygotowywać kolejne dania czy choćby nalewać kawę, nie przerywając rozmowy z ludźmi na zapachy - wyciąg i otwarte okno
  11. jeśli masz maszynę i nie planujesz jakiś drapowań i innych koafiur ;) (które moim zdaniem wyglądaja teatralnie i tandetnie, poza tym trzymaja sie w nich tony kurzu), to uszyj sama "osiedlowa" krawcowa weźmie taniej, niż w takim Obi czy innej sieciówce jak na allegro to nie wiem, kupowałam tylko swoje makarony, które nie wymagają szycia :)
  12. zasłonki mają określoną szerokość, kupujesz długość (2 x wysokośc mieszkania plus na założenie, rościnasz na pół i obszywasz (brzegi pionowe są już wykończone fabrycznie)) firanki odwrotnie - mają określoną wysokość (np. 2,00 m, 2,40, 3,00) i kupujesz w zależności od szerokości okna i taśmy (są rózne taśmy - albo taka, którą marszczysz ręcznie w zalezności od tego, jak chcesz gęsto mieć albo okreśonej ilości marszczeń, np. na 2 lub na 3 lub na 1,5 - przez tyle mnożysz sobie szerokość firan) firanki musisz mieć trochę szersze niż okna, żeby ci nie zabrakło po bokach i ladnie chowały sie za zasłony wszywanie taśmy jest dziecinnie proste, poradzisz sobie sama, skoro trochę szyjesz w sklepie z taśmami/firankami kobiety Ci wyliczą, ile czego trzeba, podasz im tylko wymiary okna i wys. pomieszczenia (czy wys. jaką chcesz mieć z firankami - bo nie muszą być przecież do ziemi; jak masz karnisz nie sufitowy - tylko boczny-ścienny, to podajesz wysokośc do tego karnisza) i taka ogólna zasada - im jaśniejszy pokój, tym bardziej gęste i gęściej marszczone moga być firanki i odwrotnie, chociaż ja lubię jaśniutko, więc nawet w jasnym pokoju mam b. przejrzyste firanki (teraz to w ogóle mam makarony, jakby ich nie było prawie)
  13. no własnie cały witz w tych lepszych materacach polega na tym, że jedno sie kręci, a drugie nie podskakuje dla mnie i tak nie jest to wygodne, spać z kimkolwiek w jednym łóżku a już na 160 cm, czyli 80 cm dla mnie? katorga
  14. Ewa, 33

    Mycie podłóg

    ścierą na kolanach, taką chłonną z nie wiem, czego, na półsucho prawie do paneli to nie za bardzo można z mopem startować mopem myje klatkę schodową tylko
  15. Ewa, 33

    Klub Milosnikow Kotkow

    witam, u moich kociorek wszystko ok, a firmowy gdzies sobie chyba poszedł, nie było mnie tydzień czasu, chorowałam, i jak wróciłam, to od wczoraj jeszcze go nie widziałam....
  16. Ewa, 33

    Nakarm PSA kliknięciem! Psi Pajacyk

    wszystkie ponakarmiane, weszłam chyba w 6 czy 7 ostatnich tu linków i nażarte :) dobra, poszukam jakiegoś innego :)
  17. Ewa, 33

    Klub Milosnikow Kotkow

    ale ja przecież nie daje kotom tej waleriany, tylko nacieram nimi przedmioty
  18. z takim nastawieniem - że każda macocha to zły człowiek - nigdy nie stworzycie dobrej atmosfery w domu współczuję a do dziewczyny wyżej - nikt nigdy nie ma prawa do zachowań agresywnych z wyjątkiem obrony własnej
  19. ja go kojarzę z faktu wymagania od nas corocznych sprawozdań statystycznych, z którymi jest w ch... roboty i niczemu to nie służy
  20. bardzo dobry jest Vichy - zapytaj w aptece, cena ok. 30-40 zł
  21. a gdzie tam wygoni jeszcze będzie szczęsliwa, jak facet łaskawie zechce zostac w domu dla wiktu i opierunku
  22. nie mogę mówić za wszystkie eks, ale mój były to ostatnie bydlę, więc współczuję jego obecnej, że zapewne dała mu sie omamić tak samo, jak ja
  23. wybrałaś sobie kłamcę, to masz kłamcę i nie zrzucaj odpowiedzialności za to na fakt rozwodu
  24. żal i rozgoryczenie to mam najwyżej z powodu czasu straconego na ratowanie tego małzeństwa całe dwa lata psu w d..., stracony bezpowrotnie czas plus zdrowie
  25. ja poznałam dzieci swojego M., gdy miały ok. 13 i 16 lat też bałam się pierwszego spotkania zorganizowaliśmy je w formie wyjazdu do pobliskiego Kazimierza, czyli na neutralnym gruncie, z duża swobodą ruchu znałam dzieci ze zdjęć wcześniej, M. też je przygotował do tego spotkania było fajnie, chociaż na początku, wiadomo, dystans, ale np. na promie pokazałam "ludzką twarz" bo boję się wody, dzieciaki się pośmiały i od razu zrobiło sie luźniej moge śmiało powiedzieć, że polubiliśmy się od razu i to się nie zmieniło, a od tamtego momentu minęło ok. 6 lat
×