Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

plisowanka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez plisowanka

  1. tak własnie myślałam ze to ty je podawałas asiulek;) zaczełam wprowadzac inne produkty do diety i chyba nie wszystko jej spasowało, stad te wzdecia i ból brzuszka. Wczoraj podałam 10 kropelek i pomogło.Zobaczymy jak bedzie dzis. Dziekuje pieknie;)
  2. witajcie;) powiedzcie mi ktora z was podaje swojemu maluchowi kropelki sab simplex? Wiem, że ktoras je stosuje, bo pisała o tym na forum. Mąż przywiozł mi je z niemiec i wczoraj użyłam je pierwszy raz. Maja płakała, wierzgała nóżkami a jak tylko podałam ten lek usnęła po 15 min. Tak szybko sie wyciszyła... chciałam zapytac czy konsultowałyscie podawanie tego leku z pediatrą? Ile kropelek podajecie i ile razy dziennie? Czy podajecie codziennie, rowniez profilaktycznie? Moja Maja bedzie miec robiony wymaz z wydzieliny spojówkowej, bo oczka nie przestają ropieć. Okulista nie pomogł jak narazie. Zobaczymy czy to jakies zapalenie czy co... kurcze 20 min odsnieżałąm samochod. Tak to jest jak męza nie ma w domu i trzeba sobie samej radzic. zazdroszcze tym, ktore w kazdej sytuacji mogą liczyc na męza. Moj niestety teraz wyjezdza do Niemiec. ech...ciezko mi samej....:(
  3. Dziewczyny czy macie jakiś pomysł, żeby moja Majeczka chodziła wczesniej spac. Obecnie wyglada to tak: kąpie ją o 19.30(zawsze o podobej porze), potem jedzonko, przytulanko, spiew kołysanek i odkładam ją do łózeczka. Po czym ona płacze(to nie jest płacz dziecka, ktorego cos boli, poprostu domaga sie towarzystwa, noszenia, rozmowy. Kiedy ją wyjmę z łózeczka ta zadowolona rozglada sie wszedzie... jak jej przestawic godziny snu? Jak usnie o 24 to spi 2-4 godziny potem karmienie i znowu zasypia. dzis spała do 8.30. Szczerze to wolałabym by poszła spac o 21 a wstała o 6;) oczywiscie z karmieniami w nocy...
  4. witajcie kochane;) dzis was troche podczytywałam bo moja Maleńka cały dzien spi! A ja miejsca sobie nie mogę znaleść, nawet sobie paznokcie na czerwono umalowałam z nudów;) ciekawe jak nocka minie, mam nadzieje, że da mi pospac, bo ja w dzien zasnąć nie mogę. sen to chyba jej reakcja na wczorajsze szczepienie.Budzi sie tylko na cyca- je z zamknietymi oczami. Az szkoda mi ją było wybudzac na zmiane pieluszki. Zaszczepiłam ją skojarzoną 5w1 i nie żaluje;) Maja waży 4500 urodzila sie taką kruszynką;)
  5. witajcie Drogie Mamusie;) dawno mnie nie było, ale rozumiecie...moja Maja zajmuje mi czas na tyle, że ledwo wyrabiam. Jest mi tym cieżej, że mąż wyjechał i opiekuję się nią sama, z niewielką pomocą mamy... U nas też były problemy z brzuszkiem, odpukać były....bo teraz mała bierze lacidofil i debridat i jest oki;) poza tym ma problem z ropiejącymi oczkami, bylismy u okulisty, jak nie przejdzie w ciagu najblizszych dni bedzie miec czyszczone kanaliki. Dzis moja pociecha konczy 6 tygodni;) w poniedzialek czeka nas szczepienie. Mam pytanko, czym przepajacie swoje maluchy? Bo moja Maja nie chce wody przegotowanej ani rumianku ani koperku...
  6. witajcie kobitki;) malutko już was zostało w dwupaku;) miesiac się kończy wiec do roboty dziewczęta;)heeh u mnie i córci wszystko oki. Obie radzimy sobie jakoś czasem lepiej, czasem gorzej...ale nie dajemy się;) byłam z małą na ważeniu- Maja ma juz 3280 wiec ładnie przybiera na wadze moja chudzinka;) dokarmiam ją, bo moją piersią sie nie najada- zwłaszcza wieczorem kiedy najchetniej byłaby przy cycu po 2 godz, traktując cyca jak zabawkę. Wtedy daję jej butlę z mlekiem, potem 5 min przy cycu i spi. Dzis praktycznie cała noc przespała, karmiłam ją na pół spiąco- wpychając cyca do ust;) dziewczyny wpadłam na genialny pomysł- zaczełam pic napar z kopru włoskiego- bo przeciez zalecany dla niemowlat na lepsze trawienie. No wiec wypiłam szklankę a mala od wczoraj robi takie smierdzące kupki, że masakra...wiecej tego nie wypiję, a juz napewno nie az szklankę;) takze przestrzegam;) na spacerki chodzimy- tylko znoszenie wozka z 4 pietra jest okropnie meczące i bez pomocy innej osoby nie daloby rady... pozdrawiam cieplo
  7. asiulek, sprobuj ty wypic plantex, mnie położna powiedziała, że poki dziecko nie skonczy miesiaca mogę ja wypic plantex a dziecko wyciagnie go w mleku. Moze pomoże. Radziłabym też położyć dziecko na brzuszku, żeby sie troszke pomęczyło. Weź też moze malenstwo na swoją klatkę piersiową i pomasuj jej plecki i pupcie. Ja tez podaje wit k i d i jest oki. Woda ciepla przegotowana tez moze pomoc....niestety zaparcia u dzieci to bardzo czesty problem. Moze tez warto przeanalizować diete? Moze zjadłas cos nie tak?
  8. czesc Kobietki;) nie wiem jak wy dajecie rade pisac na forum, zajmowac sie dzieckiem, gotowac, prac itp;) zazdroszcze, bo ja nie mogę się tak zorganizwac;) u mnie i Mai wszytko oki. Jakoś uczymy się razem współgrać i nawet niezle nam to wychodzi. Od 2 dni maja uczy się ssać pierś bez kapturka i opornie nam to idzie, wczesniej tak mi poraniła sutki ze płakałam przy karmieniu. Dokarmiam mala mlekiem wieczorem, bo Maja potrafi ssać 2 godziny i brakuje mi porarmu. Jak dostanie butelkę z mleczkiem ładnie zasypia. Podobie jak maleństwo agisi- moja mała też ciagle przy cycu chce byc zasypiając szybciutko. A jak tam u was drogie MAMY z dietą podczas karmienia? ja naprawdę staram się uważać na to co jem, unikam wieku produktów i czasem brakuje mi już pomysłów na to co jeść. Nie chce by mała miała problemy z brzuszkiem. Kiedys wyobraźcie sobie bolał ją brzuszek bo ja pijąc niesłodką herbatę wypiłam kilka kubków w ciagu dnia. Po przeanalizowaniu całodziennej diety- pani doktor stwierdziła ze to od gorzkiej, ciemnej herbaty....nakazała pić wodę mineralną przynajmniej butelkę 1.5 l dziennie.
  9. witajcie dziewczyny;) oto jestem- szczesliwa mama Majeczki;) jejciu jakie to piekne uczucie mieć już obok siebie swoją kruszynkę. własnie najedzona sobie spi smacznie w łózeczku. W ogole nie mam co narzekać bo w nocy ładnie spi i daje mi się wysypiać. Dzisiejszej nocy jak nakarmiłam ją o 21.30 to obudziła się o 2 w nocy, zjadła i znowu lulu;) jest przesłodka, robi takie minki i już zauważyłam, że uwielbia spać przy cycu;) miałam problem z karmieniem bo nie mialam przez 3 doby pokarmu, ale jak wróciłam do domu, wyluzowałam się, wypiłam pare filiżanek herbatek z hippa wspomagających laktację i pokarm jest;) także nie ma co się poddawać, trzeba dostawiac do cyca;) co do porodu to jak już wam pisałam miałam wywoływany kroplówką- 7 dni po terminie. Podłaczyli mnie o 6 rano a o 13 urodziłam Maję, wiec nie trwało to zbyt długo, ale za to intensywnie. Bolało jak cholera, ale jak mi ją położyli na cycach, jeszcze z nie odciętą pępowiną to zaczełam tak wyć ze szczescia ze zapomiałam o bólu momentalnie. Podobno nie krzyczałam głośno- mama stała przed sala porodową;) za to zbawienna byla dla mnie położna, złota kobieta- dosłownie oddychała ze mną, a czasem nawet za mnie hehe. pozdraiwam was ciepło i zyczę pozostałym oczekujących szczesliwych rozwiązan
  10. kurcze wszyskie w celibacie??? Tylko ja z męzem szaleję, owszem trochę spokojniej niż kiedys, ale od początku ciązy nie mieliśmy oporów;) mąż stwierdził, że gdyby lekarz zabronił to co innego, ale mój to mnie jeszcze namawiał....na każdej wizycie powtarzał, że poki można to trzeba korzystać. Potem jak się dziecko urodzi, to albo nocki zarwane, albo się jest zmęczonym, niewyspanym...no i ten połóg;) także nie mam na co narzekać;)
  11. a mnie dziś mama obiadek gotuję a ja mam labę. Specjalnie wróciła z włoch by przywidać nowego członka rodziny;) ale coś ten członek wcale sie nie spieszy by ujrzec babcie;)
  12. kisza dzieki za nr, jak cos bedzie sie dziać to napiszę;) moj tez napiszę ci na poczcie
  13. jakby ktoras zeszciała podać mi na maila swoj nr tel to chętnie napiszę jak już bede na porodówce co u mnie. mail to cycuszek29@wp.pl
  14. no wiec jak już wszystkie urodzimy, bedziemy zrzucać razem kg i radzić się w sprawach naszych pociech;)
  15. mc- dulka przytyłam 16 kg;) waże teraz 76 kg. Czyli w sumie tyle ile przed schudnięciem. Wczesniej tylko nie miałam takiego celulitu, jak teraz...ale jemu tez zaradzimy. W końcu nie ja jedna na tym topicu bedę chciała schudnąć;)
  16. aaa..no tak termin porodu;) na 1 października z miesiaczki a z usg na 30 wrzesnia;)
  17. kasiu tym, że przytyłam w ogole się nie przejmuję. Mam silną wolę i wiem, że potrafię schudnąć. Zresztą rok przed slubem zaczęłam ćwiczyć i przeszłam na dietę lekkostrawną i schudłam 15 kg;) teraz tez dam radę;)
  18. hmm a co to za skrót t.p?? proszę jaśniej;) objawów żadnych, czuję się jak zwykle. Przez 9 miesiecy nic mi nie dolegało.... wiem, że może przyjść niespodziewanie, ale raczej sie nie zapowiada. I nic nie pomaga, ciepłe kąpiele, kochanko, nawet przysiady i chodzenie po schodach....
  19. i wiecie co sobie obmyśliłam? Jak jeszcze kiedyś bedzie dane mi mieć dziecko to bedę termin podawać z miesięcznym opoźnieniem;) wtedy uniknie się pytań...czy już? no tak...tylko po głębszym zastanowieniu...znów beda mówić o jaki masz duży brzuch....a jak ci się przytyło... ...tak zle i tak nie dobrze....hmmm
  20. nawet nie wiesz jak bym chciała....przychodzą mi już takie mysli do głowy, że chyba zwariuje... zaczęłam sobie wmawiać, że ja chyba w ogole w ciaży nie jestm i nie urodze... i ci znajomi...rodzina...jeszcze w domu, jeszcze nie urodziłas, a co ty tu jeszcze robisz? szkur.....przeciez nie siedzę w domu z własnej woli....
  21. halo halo...ja jestem teraz w kolejce...wiem wiem, robie trochę zastój, ale nic na to nie poradzę, że maleństwo wcale nie spieszy sie na swiat. Zobaczymy co jutro powiedzą mi w szpitalu, bo mam skierowanie.
  22. witam cie panno_28:) termin mielismy na ten sam dzień (wczoraj). wiec obie jestesmy już po terminie. Podziwiam osoby, które zaadoptowały dzieci, mam dla nich wielki szacunek. A wy zadoptowałyście az trójkę;) i teraz jeszcze czakacie na swoje...pięknie....:) życze powodzenia;)
  23. witam rzeczywiscie wypowiedz kamii jest niesamowita...ja tez się poryczałam;) cieszę się, że jestes taka szczesliwa, mimo bólu.... a u mnie nic sie nie dzieje.....wczoraj był termin i cóz ...kąpiel ciepluteńka nic nie pomaga niestety....chodzenie po schodach, spacery-również na mnie nie działaja. A tak już bym chciała... to czekanie jest okropne i źle wpływa na moją psychikę, martwie się troche....;(
  24. pocieszę was....dziś dzwoniło do mnie 7 osób z zapytaniem czy urodziłam? jak się czuję? Nie wspomnę o tych, ktorzy przysyłali sms i wiadomości na gg;) a ja w kółko to samo- moje maleństwo nie spieszy sie na świat...buuuuu
  25. o i ja wrociłam do tabelki;) dzieki;)
×