Las ok. bywało tylko trzeba uważać wiadomo na co. Np. ogródek przydomowy i pieszczoty najpierw rękoma a potem....i ta nutka napięcia, że ktoś to moze zobaczyć....
Heh ja i to w zimie uprawiałem na zewnątrz ubrani w kombinezony narciarskie....cóz niebywałe przeżycie a ile smiechu przy tym zeby sie "zespolić" tak będąc upakowanym
no... ostro zawsz e po ostrym z rozrzewnieniem to wspominam i wspominam i juz się następnego razu nie moge doczekać...rozebrani do bielizny ostro i mocno aż cały potem zlani bylismy...ach
No sexy Ty jedna ze zrozumieniem do tematu podeszłaś. O czym mi sie teraz marzy....a jakąś piękną sytuację pamiętam z finałem na piersiach...ale przedtem to ona wiła się z rozkoszy...hmmmm powiew wiosny