joker1979
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez joker1979
-
Witam wszystkich starych i nowych forumowiczów. Dawno się nic nie odzywałam, ale cały czas was czytam. Pozdrawiam
-
nebraska135 Spokojnie idź na L-4? Ja osobiście tak właśnie zrobiłam przed diagnostyką, nie mogłam się rano obudzić,bez małej magicznej tableteczki czułam się wiecznie śpiąca....szłam spać razem z dzieckiem o 20 a wstawałam z wielkim trudem o 08.30- do pracy chodziłam na parę godzin pomimo zwolnienia- bo mam taki charakter pracy że gonią mnie terminy- pracowałam ile mogłam. Pozdrawiam
-
nadia32 Gratulacje!!!
-
Witam! Odebrałam dzisiaj wynik TSH 1,44- a biorę już eutyrox 175- ciekawe na ile mi teraz podniesie endokrynolog? Po styczniowej diagnostyce nie umiem coś unormować tych hormonków. Pozdrawiam
-
EWAkul Dobrze się domyślasz... mam już 5 letniego synka i marzę o drugim dziecku. Choć po przygodzie ze skorupiakiem troszkę się boję...
-
EWAkul Miło przeczytać że inne kobiety po przygodach z rakiem chcą i mają dzieci. Ja też chcę- bardzo! I mocno w to wierzę że mi się to spełni... choć nie powiem żebym się nie bała- boje się...
-
Czytając ostatnio wszystkie wypowiedzi też postanowiłam się was coś spytać. Jestem rok po leczeniu jodem i po styczniowej diagnostyce. Kiedy mogę zdecydować się na zajście w ciąże. Niby wszyscy mówią że po roku. Ale czy ten rok starczy żeby organizm się oczyścił-czy jest tu może ktoś kto po skorupiaku zdecydował się na ciąże- ja marzę o drugim dziecku...
-
Mnie zawsze endo kazała robić badania nad-czo bez brania tabletki.
-
dawid83 Gratulacje!!!
-
EWAkul Moja droga- ty już jesteś zdrowa ( wycieli Ci tego skorupiaka)- i nie wolno Ci inaczej myśleć! Wszystko będzie dobrze, życzę dużo zdrówka!!! nowaewa życzę Ci żeby wyniki były dobre, ale pamiętaj że jeśli nawet nie wszystko nie pójdzie po twojej myśli, to nie jest to koniec świata. Ja jutro mam pierwszą wizytę u endokrynologa po styczniowej diagnostyce. wyluzowałam się na maksa, nawet nie zdążyłam zrobić TSH i wapnia- jutro muszę wszystko załatwiać w biegu- może mi się uda.
-
katarzyna.cane Będzie dobrze! Jestem pewna że to wszystko będzie dobrze. Pisz tu na forum- tu zawsze uzyskasz ogromne wsparcie. Pozdrawiam
-
Dorota B Wszystkie informacje były na 1 stronie "Jodowanie w przypadku raka W zależności od ośrodka leczącego są różne procedury. Termin zależy od lekarzy i miejsc na oddziale. 1.Gliwice. Leczenie jodem (tzw. duży jod) bez odstawienia hormonu (dostaje się zastrzyki z Thyrogenu). Diagnostyka jodem (tzw. mały jod) odstawienie hormonu na 5 tygodni przed jodowaniem, przed trzy tygodnie Cynomel, dwa tygodnie całkowicie bez hormonów. 2. Warszawa. Leczenie jodem i diagnostyka odstawienie hormonu na 5 tygodni przed. Skutki uboczne jodowania (nie u każdego i w różnym nasileniu)): bolące ślinianki, powiększone węzły chłonne, utrata smaku, zmiana smaku, zwiększone łaknienie, suchość w ustach, „klucha w gardle, wypadanie włosów, wyjałowienie przewodu pokarmowego (możliwe infekcje); Kwarantanna po jodowaniu Długość kwarantanny zależy od dawki jodu, jak była podana i od ośrodka (zalecenia zostają podane w karcie wypisowej z oddziału). Z ulotki Gliwic „Jak zachować się w domu po leczeniu 131J: " Chory po wypisaniu do domu pozostaje przez pewien czas źródłem promieniowania jonizującego. Wydzieliny jego ciała (mocz, łzy, pot, ślina) też mogą zawierać izotop promieniotwórczy. Konieczne jest przestrzeganie następujących zasad, ograniczających ryzyko niepotrzebnego napromieniowania domowników i osób stykających się z chorym. 1. Unikanie kontaktu z dziećmi do lat 18 i kobiet w ciąży oraz kobiet karmiących piersią przez okres określony w karcie wypisowej (na ogól 2 tyg.) Unikanie kontaktu oznacza: - przebywanie w oddzielnym pokoju (ściany pokoju zatrzymują promieniowanie, w innych pokojach dzieci mogą przebywać) - krótkotrwały kontakt jest możliwy, ale na odległość nie mniejszą niż 1 m - używanie oddzielnych przedmiotów osobistych - używanie oddzielnych naczyń niż pozostali domownicy przez wyznaczony okres czasu - w razie bezwzględnej konieczności chory może przygotowywać jedzenie dla domownika pod warunkiem wcześniejszego dokładnego umycia rąk (używać rękawiczek). Lepiej unikać przygotowywania posiłków - przy wszelkich zabiegach higieny osobistej należy spłukiwać urządzenia sanitarne dużą ilością wody - zabrudzoną odzież i pościel prać osobno - w okresie objętym kwarantanną chory może przebywać tylko w domu, nie może mieszkać w hotelu, internacie itp. Szczególnie istotne jest to bezpośrednio po wypisaniu ze szpitala, po wypisie nie wolno nocować w hotelu Instytutu. - po leczeniu obowiązuje zakaz zachodzenia w ciąże przez okres, co najmniej 6 miesięcy. Taki sam okres 6 miesięcy zakazu planowania potomstwa dotyczy mężczyzn." Nie głaskać zwierząt."
-
Dorota_B Spokojnie kobietko! ]a duży jod miałam w maju 2010r- wyniki wyszły mi nie za dobre więc jeszcze w lipcu robili mi TK- wszystko wyszło OK a w sierpniu pojechałam do Chorwacji. Wcześniej też mi nagadali takich głupot o zmianie klimatu itd, rozmawiałam na ten temat i z chirurgiem- onkologiem- który mnie operował i z moim endokrynologiem- wszyscy lekarze z Gliwic- i powiedzieli mi że mam jechać i dobrze się bawić. Jak już wcześniej pisałam mam zakazane tylko:przestać jeść tabletek, a po za tym prowadzę normalne życie- tylko te moje dodatkowe kg! Pozdrawiam wszystkich uczestników forum- dawno nic nie pisałam, ale czytam was regularnie!
-
Witam wszystkich starych i nowych forumowiczów! Dzisiaj mija rok od czasu gdy zyskałam dodatkowy uśmiech! Rok temu wycieli mi tarczycę razem z nieproszonym gościem. Sama nie mogę to uwierzyć- to już rok- w czasie którego tak dużo zmieniło się w moim życiu.
-
AgnieszkaL73 Też dostałam uczulenia na tą maść.
-
Co do opalania, to rozmawiałam w zeszłym roku przed własnym urlopem z kilkoma lekarzami czy w ogóle powinnam się gdzieś wybierać. chodziło mi o wyjazd do Chorwacji nad morze. Byli zgodni co do jednego - mam normalnie żyć. Jeden z nich nawet stwierdził że teraz nie wolno mi- przestać łykać "małej białej tabletki".
-
kate333 Moim zdaniem, trzy tygodnie po operacji spokojnie będziesz się bawić na weselu koleżanki- oczywiście tak jak wspomniałaś bez szaleństwa. Możesz być jeszcze troszkę osłabiona ale ogólnie samopoczucie 3 tyg po zabiegu jest całkiem dobre. A mając małe dzieci powrót do "normalności" trwa jeszcze krócej- wiem co mówię- sama mam w domku małego smyka. Pozdrawiam
-
Też mam problem z wagą! Teraz po diagnostyce jest jeszcze gorze- i też nie umiem sobie z tym poradzić pomimo wyeliminowania słodyczy.
-
Witam wszystkich Dawno nic nie pisałam, ale systematycznie czytam wszystkie posty. Do tej pory nic nie pisałam bo myślałam że odezwie się ktoś bardziej kompetentny. chodzi o czasowe orzeczenie o niepełnosprawności. Osobiście nie wiem jak się to załatwia, ale jak byłam ostatnio na diagnostyce,Pani z którą byłam na sali załatwiała właśnie takie orzeczenie- i zostało ono jej przyznane. Wiem że skrócił jej się czas pracy z 8 godzin dziennie do 7 godzin, i dodatkowo ma w roku 10 dni urlopu. Pozdrawiam
-
nebraska135 Spokojnie, ja osobiście źle znosiłam odstawienie hormonów przed diagnostyką, ale były ze mną Panie które czuły się OK, więc lepiej bądź dobrej myśli. Jak mogę zażywać "małą białą tabletkę" to z dnia na dzień czuję się coraz lepiej, szkoda tylko że te dodatkowe kilogramy nie chcą zniknąć tak szybko jak się pojawiły w czasie bez "małej białej". Ale jestem dobrej myśli że z czasem i z tym sobie poradzę.
-
Jestem prawie 2tyg po diagnostyce- pojawił mi się problem z wątrobą. W szpitalu wyniki były OK, ale od wczoraj czuje się jak bym połknęła balon- czuje się koszmarnie. Czy ktoś miał podobne dolegliwości po jodzie?
-
Powoli psychicznie wracam do siebie. W wyniku napisano " dotychczasowe leczenie uznano za wystarczające..., zalecono okresowe kontrole". Jak dla mnie diagnostyka w Gliwicach pod względem psychicznym byłą chyba najcięższym z pobytów z IO...
-
Wróciłam z diagnostyki z Gliwic! Jestem jeszcze strasznie oszołomiona- z powody braku miejsc trafiłam na "2" piętro. Jak sobie wszystko troszkę poukładam napiszę coś więcej.
-
Jutro jadę... wracam tylko z pozytywnymi wiadomościami.... A tak naprawdę to strasznie źle tym razem wpływa na mnie rozstanie z dzieckiem- mały coraz większy a mamcia się strasznie rozczula nad sobą. Strasznie źle wpływa na mnie jak moje dziecko mówi moja biedna mamusia- choć cały czas mu wszystko staram się jak najlepiej wytłumaczyć. Jedno takie stwierdzenie i łzy same mi płyną do oczu. Chyba już wiem jak się czują ludzie na głodzie- gdy patrzę na siebie w lustro ( cała opuchnięta), wiecznie śpiąca, zmęczona- pragnę już dostać moją małą białą tabletkę.
-
SLawo65 Trzymaj się - będzie dobrze. Z tego co czytałam , to podobno jod może sobie poradzić z przerzutami do płuc- i jestem dobrej myśli że będzie tak też u Ciebie. Życzę Ci z całego serca żeby u Ciebie skończyło się tylko na ogromnym strachu. Co do Gliwic, to naprawdę pracują tam dobrzy specjaliści ale coś z nich wydobyć to nie jest taka prosta sprawa- ale wierzę że wiedzą co robią i specjalnie w taki sposób dawkują nam wiedzę o chorobie. Oni w swojej pracy spotykają codziennie kilkanaście wystraszonych przerażonych ludzi- a przecież nie ma nic gorszego nić odebrać komuś nadzieję, a nie wiadomo kto co chce usłyszeć . Ja w piątek idę na diagnostykę. Jetem na L-4, ale oczywiście całą pracę wykonuję w domku. uwielbiam spać i jestem cała opuchnięta- nie ma mowy o założeniu obrączki. Miałam strasznego " doła" w zeszłym tygodniu, i nie powiem że się nie boję- bo są chwilę że jestem przerażona- sam pobyt już mnie przeraża. Dzwoniłam na oddział i podobno mogę mieć swoją piżamkę itd. i że nawet można mnie odwiedzać- czy naprawdę tak jest? Wspominałam już o tym kilkanaście razy-ale nie udało mi się za dużo dowiedzieć- jak jest na diagnostyce w Gliwicach. Pozdrawiam wszystkich
