Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

joker1979

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez joker1979

  1. joker1979

    guz tarczycy3

    nockairu Wiem o czym piszesz. Też przed diagnostyką odstawiłam hormony na 5 tyg. i mogła bym cały czas spać- dziś dotarło do mnie że nie będę niczego robiła na siłę - jestem od dziś na L4- choć wiem że nie wszystkim się to podoba-trudno.
  2. joker1979

    guz tarczycy3

    nockairu Kochana musisz zadzwonić do szpitala i wszystkiego się dowiedzieć. Nie wiem na co masz skierowanie. Ja byłam na dużym jodzie ( w Gliwicach) i po nim rzeczywiście wszystkie ubrania itd musiałam wyrzucić, a na koniec robią scyntygrafię, ale jak nie będziesz miała podawanego dużego jodu a tylko samo badanie to raczej nie musisz wyrzucać. I najważniejsze!!!!!!!!!!!!!!!!! Kobieto nie wolno Ci myśleć że coś w badaniu wyjdzie nie tak-wiem że jest to trudno- sama to przerobiłam! Strach nie jest dobrym doradcą- a martwienie nie leczy! Masz "doła",pytania pisz o wszystkim na forum- my tu wszyscy jesteśmy po to żeby sobie nawzajem pomagać.
  3. joker1979

    guz tarczycy3

    nebraska135 Śpię, śpię.... Ale mam też takie dni że jestem pełna energii, więc myślę że powinnaś nastawić się raczej na to że sesje bez problemu zaliczysz z pozytywnymi wynikami. Obecnie jestem już na całkowitym głodzie. Waga poszła w gorę i to o wiele bardziej niż się tego spodziewałam-ale ja jestem osobą otyłą i zawsze miałam z nią problemy. Nie jadłam słodyczy a i tak mi się nie udało, teraz na "głodzie" cały czas chce mi się czegoś słodkiego i kwaśnego ( jak bym była w ciąży) i już nie umiem się oprzeć. Coraz bardziej myślę czy nie iść na L4. Pozdrawiam
  4. joker1979

    guz tarczycy3

    iwonagos Gratulacje! Wszystko będzie dobrze!
  5. joker1979

    guz tarczycy3

    Drodzy forumowicze!!! Piszę do was po raz kolejny. Jestem przed diagnostyką w Gliwicach na końcówce Cynomel, jednak najgorsze jest to że cały czas mogła bym spać,spać i spać. Powoli nie daję rady w pracy, przychodzi godzina 11-12 a ja "odpływam"- a tu jeszcze trochę czasu zostało- nie mówiąc już o koncentracji. A tak z innej bajki, na Sylwestrze też o mało nie usnęłam- ale miałam tak wspaniałe towarzystwo które nie dało mi zasnąć- i wytrwałam do 04.30!!! Pozdrawiam wszystkich i życzę wszystkiego co najlepsze w nowym roku
  6. joker1979

    guz tarczycy3

    Cisza na forum- nikt nie chce mi nic napisać... Jutro Sylwester- a ja nadal śpiąca.
  7. joker1979

    guz tarczycy3

    Moje odstawianie hormonów trwa. Samopoczucie jak na razie OK,może tylko poza małym szczegółem - pierwsze parę dni miałam straszną śpiączkę- nie wiem czy to przez brak tabletki- ale zamknęły mi się oczy w czasie jazdy samochodem- koszmar- mam nadzieję że byłam wtedy tylko zmęczona i już nigdy mi się nie przydarzy. Bo jak tak dalej będzie to chyba znowu czeka mnie chorobowe- a to mi się nie uśmiecha. Proszę napiszcie mi jak to jest przed diagnostyką z odstawieniem hormonów.
  8. joker1979

    guz tarczycy3

    elcia77 Super wiadomość, a hormony z czasem się unormują. Ja jeszcze kilka dni i będę ostawiała hormony przed diagnostyką w Gliwicach. Mam nadzieję że się będę dobrze czuła, bo wybieram się na szaleńczą zabawę sylwestrową (i nie chciała bm jej przespać). Napiszcie mi jakie są oznaki złego samopoczucie po odstawieniu hormonów ( wiem tylko o senności), i jak szybko się pojawiają. Pozdrawiam wszystkich
  9. joker1979

    guz tarczycy3

    Slavo65 Będzie dobrze- trzymaj się!
  10. joker1979

    guz tarczycy3

    agulka1980 Masz rację za dużo nie myśl... Inie martw się, ja też zostawiłam w domku synka za którym strasznie tęskniłam, ale najważniejsze dla dziecka to mieć zdrową mamusię. Po operacji szybko dochodzi się do siebie na drugi dzień jest już OK. Ja operację miałam w piątek, wyszłam ze szpitala w poniedziałek. Jak dla mnie opieka była OK, lekarze mało mówią, ale jak się zada pytania to chętnie odpowiadają. Głowa do góry
  11. joker1979

    guz tarczycy3

    agulka1980 Na forum znajdziesz mnóstwo informacji na interesujący Cię temat, wystarczy tylko przejrzeć forum i poprzednie fora guz tarczycy i guz tarczycy2. Jeśli jeszcze będziesz miała jakieś pytania to pisz, sama miałam operację w Gliwicach i chętnie Ci pomogę.
  12. joker1979

    guz tarczycy3

    elcia77 Będzie dobrze
  13. joker1979

    guz tarczycy3

    Slavo65 Głowa do góry- tak jak Ci już napisali wcześniej- to jeszcze niczego nie oznacza. Też miałam takiego samego skorupiaka, w marcu pozbyłam się niemiłego gościa, i poza tym że rano na dzień dobry łykam małą białą tabletkę a na szyi mam drugi uśmiech to moje życie toczy się dalej. Pozdrawiam
  14. joker1979

    guz tarczycy3

    Już sama nie wiem czy to węzły - a może ślinianki. Dzisiaj już nie boli tak strasznie jak wczoraj, i "opuchlizna troszkę się zmniejszyła. Zastanawiam się czy to nie są ślinianki bo boli mnie na środku policzka i przed uchem. A przeziębiona byłam.
  15. joker1979

    guz tarczycy3

    Czy ktoś z was miał problem z powiększonymi węzłami koło ucha. Jakiś miesiąc temu pierwszy raz pojawił się u mnie ten problem, wtedy powiększyły mi się węzły chłonne po prawej stronie- po wizycie lekarskiej stwierdzono że jest to spowodowane wcześniejszym przeziębieniem i opryszczką która jemu towarzyszyła. powiększenie znikło po 2 dniach. Od tamtego czasu nadal mam katar i suchy kaszel (podobno- schodzi mi z zatok). Dzisiaj natomiast najpierw zaczęło mnie boleć policzko, a po kilku godzinach zauważyłam że znowu mam powiększone węzły chłonne ale tym razem po lewej stronie ( po tej stronie miałam komórki rakowe), koło ucha które mnie strasznie bolą. Co o tym sądzicie?
  16. joker1979

    guz tarczycy3

    matyldzia76 Dzięki Dziękuję wszystkim za miłe słowa
  17. joker1979

    guz tarczycy3

    elcia77 Masz kopa i ode mnie. To bardzo mądra decyzja, a sama operacja nie jest straszna. Trzymam kciuki i czekam na pozytywne wiadomości. To nie jest tak że ja nie mówiłam bliskim o swojej chorobie, chodziło mi raczej o to że nie zadręczałam innych ciągłymi opowieściami jaka jestem chora ( miałam w otoczeniu taką osobę i wiem jakie jest to meczące dla innych). postaram się umówić na szczerą rozmowę- nie wiem czy ona coś da, ale chcę w tym roku zakończyć wszystkie sprawy... A tak na marginesie, to ja chyba dopiero teraz nauczyłam się mówić to co myślę i czuję, nie bać się mieć własnego zdania -żeby kogoś nie urazić. w jakimś stopniu odnalazłam siebie. Tylko siebie samotną...
  18. joker1979

    guz tarczycy3

    Wiem że pisała na temat diagnostyki, chodzi mi o to czy podają mi jod w piątek a badania w poniedziałek, czy będę musiała z wszystkim zaczekać do poniedziałku.
  19. joker1979

    guz tarczycy3

    cheysula Trzymaj się głowa do góry. Wiem że jest Ci strasznie trudno ale osobiście uważam że powinnaś rozmawiać o tym co czujesz z mężem. Ja i mój mąż też bardzo się baliśmy- a nawet byliśmy przerażeni- ale dzięki temu że byliśmy razem rozmawialiśmy o tym( nie był to temat tabu) pomimo choroby jeszcze bardziej zbliżyliśmy się do siebie. Mąż był przy mnie w czasie każdej wizyty( nawet jak nie wchodził ze mną to czekał na korytarzu), siedział przy mnie ile się dało po operacji a jak poszłam na jodowanie to przez pierwsze dwa dni przyjeżdżał do mnie , a po jodzie gdy byłam na oddziale zamkniętym dzwonił do mnie i opowiadał o wszystkim. Nie zawsze mówiliśmy o chorobie- niekiedy mówiliśmy o naszych obawach, albo o codziennym życiu- ale wiedziałam i wiem że zawsze mogę mu wszystko powiedzieć. A jak się tak wyrzuci wszystko z siebie jest lżej. Wiem że nie zawsze jest możliwe tak szczerze porozmawiać z partnerem- ale jeśli jest u was taka możliwość spróbujcie. Nie możesz myśleć o tym że jemu jest źle. Teraz musisz myśleć o sobie- to ty toczysz bardzo poważną walkę. I musicie przejść przez nią razem- jak partnerzy! Powodzenia
  20. joker1979

    guz tarczycy3

    Olczak Przemyśl to dokładnie- może lepiej iść wcześniej do lekarza a nie czekać jeszcze tygodnia. Ja bym nie czekała-dzwoniła bym do lekarza i od razu przedstawiała sytuację- jeśli jest dobrym fachowcem i zależy mu na pacjentach na pewno nie kazał by czekać.
  21. joker1979

    guz tarczycy3

    ozam Gratulacje! Jak czytam takie posty to od razu uśmiecham się sama do siebie. Ja diagnostykę mam w styczniu i już na samą myśl robi mi się gorąco. Moim dniem przyjęcia jest piątek? Napisz mi jak to wygląda czy jest kwarantanna, jak długo po tym jodzie nie można zajść w ciąże itd. Jak byś mogła to napisz mi jak wygląda pobyt na diagnostyce. Mnie też znaleźli zmianę w piersi- zrobili mi tomografię i okazało się że jst to jakaś zmiana tłuszczowa.
  22. joker1979

    guz tarczycy3

    Arniqa Wspaniałe wiadomość- gratulacje!
  23. joker1979

    guz tarczycy3

    Arniqa Nie wolno Ci tak myśleć- masz rację ten dzień na pewno będziesz przez jakiś czas dokładnie pamiętać- ale głowa do góry- pamiętaj wszyscy trzymamy za Ciebie kciuki! Osobiście też pamiętam dzień w którym poznałam wynik biopsji- na początku płacz, złość,same czarne myśli- a po kilku godzinach użalania się nad sobą postanowienie walki o siebie i szukanie pomocy. Ale pamiętaj to jest moja historia- nie twoja-twoja będzie inna. Piszę to żeby uświadomić innym że płacz,strach przed nieznanym to jest coś normalnego-ale trzeba walczyć o siebie, bo jak mi ktoś kiedyś powiedział " nikt za nas tego nie zrobi". Choroba uświadomiła mi kto jest moim prawdziwym przyjacielem ( były to osoby które były przy mnie cały czas), oraz pokazała tzw przyjaciół których moja choroba przerosła- nie umieli przy mnie być. Nie mam do nich żalu - ale bywały chwilę że było mi strasznie ciężko. teraz wiem ze są to moi znajomi. Ale mnie wzięło na wspomnienia!!!- dzisiaj jestem zdrowa i na pewno inna niż przed chorobą, wiem co w życiu jest najcenniejsze-wcześniej niby też to wiedziałam-ale chyba nie zawsze doceniałam. Pozdrawiam
  24. joker1979

    guz tarczycy3

    Arniqa Wiem jak strasznie się boisz- dla mnie tygodniowy okres czekania na wynik biopsji był koszmarem- nie mogłam sobie znaleźć miejsca i ciągle płakałam. Jak już miałam wynik biopsji (choć nie był dobry) było już łatwiej. Trzymaj się i pamiętaj- musisz myśleć pozytywnie- choć wiem że jest to strasznie trudne. Jestem z tobą sonia71 Ja osobiście zawsze do badania hormonów jestem bez śniadania.
  25. joker1979

    guz tarczycy3

    rerenia Niestety moja blizna nie wygląda rewelacyjnie, z jednej strony jest super jest już tylko cieniutka niteczka, ale niestety z drugiej strony zaczyna mi się robić bliznowiec. Używam maść silikonową kelo-cote.
×