stosunkowy
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez stosunkowy
-
w jakieś szczególne miejsca?
-
witaj ona - właśnie sęk w tym , że my jesteśmy pozornie pracujący, bo nastawienie do tej pracy..... ;) zapraszamy :)
-
poświąteczna - jakkolwiek...cały do dyspozycji ;)
-
no i dzień dobry bardzo ;) poświąteczna - stosunkowy nastrój po Twoim prezencie jak najbardziej się utrzymał przynosząc rozładowujący efekt ;) a wracając do Twojego zapytania z soboty - może i propozycja ;) Twój stanik gdzie? :)
-
to ze samotny....nie znaczy ze ma byc bezorgazmowy;)
-
może nawet opowiem Ci jak je spożytkowałem ;) orgazmowo udanego weekendu :)
-
wasza - poświąteczna była pierwsza... a i też mam ochotę dzisiaj na trochę mniej dosadności ;) Bush się pojawił...zajmie się Tobą odpowiednio ;)
-
czujesz jaki jest nabrzmiały...pulsuje pod wpływem Twoich ruchów...gładzę ramiona..sięgam do piersi...mocno łapię w biodrach i odwracam Cię...zębami łapię za końce kokardy...gdy już wiszą swobodnie...również zębami rozpinam Twoje spodnie...językiem głaszczę ciało wokół pępka
-
zdziwienie w oczach szybko ustępuje podnieceniu...wyglądasz tak ponętnie...kołyszące się biodra...zatańcz dla mnie....bliziutko....ledwo ocierając się o mnie
-
ja nie chcę nic mówić, ale poświąteczna coś mi obiecała...jakieś miętoszenie czy coś...;)
-
a więc...Back In Black! dzień dobry wszystkim zbereźnikom ;) nieco poobijany, z odrobinę zdartym gardłem i po 3 h snu i kilkuset km pod nogą...ale to nie znaczy, że nie w zbereźnej formie :) jest chętna do zaopiekowania się? :)
-
majtki zostają u mnie...odbierzesz je przy następnej okazji .... wyjdziesz stąd z obrożą na szyi
-
sucz dostaje nagrodę po swoim orgazmie
-
pochylam się nad Toba i każę Ci kończyć...masz dojść dziwko... wbij palce w siebie...poczuj kutasa rżnącego Cię w tyłek
-
no dalej suko...zrób mi sobą dobrze
-
rżnięta jęczysz coraz głośniej...kciuk zatapia się w tyłku...drugą dłonią zdejmuję pasek z Twoich nadgarstków
-
łapię za kark...i jednym ruchem wbijam się po jaja...jesteś tak mokra...cipka mlaszcze gdy pieprzę Cie od tylca
-
opieram Cie o stół...cycki rozpłaszczone na zimnym blacie...tyłek wypięty...rozchylam pośladki...spluwam między nie i kutasem rozcieram ślinę
-
wysuwam go z ust...wycieram nim Twoją twarz ...rozcieram nim szminkę...sam na niego pluję...przyciągam Cię do jąder....ślinisz je i wylizujesz...
-
to ja decyduję jak głęboko go obciągasz...po chwili nadal pochylona nadstawiasz gardło...rytmicznie rżnę Twoje usta ...chwilami zatrzymuję się dopychając go głęboko...podnoszę Twoją głowę i wylizuję usta...suczo smakujesz...spluwam w nie i ponownie ładuję pałę
-
strzelam dwa klapsy , po jednym w każdy pośladek ... drgnęłaś ...rozmasowuję...sięgam dłonią niżej do cipki...baardzo mokra...rozcieram całą wilgoć...czuje jak bardzo jesteś podniecona...rozpinam pasek spodni...każę Ci złożyć dłonie na plecach...krępuję nadgarstki paskiem...zahaczam palec o kółko w obroży i przyciągam Cię do wybrzuszenia w moich spodniach..zaczynam je rozpinać
-
nie przestawaj jej masować...nie wolno Ci przerywać wstaję i podchodzę stając tuż za Tobą...sięgam po majteczki...są wilgotne...przyszłaś do mnie mokra...wącham i próbuję ich...staję nieco z boku i podsuwam je do Twoich ust...wycieram nimi wargi...jednocześnie czujesz drugą dłoń sunącą po pośladkach
-
odwróć się....pochyl w stronę ściany...sięgnij palcami między uda
-
na razie wchodzisz do mnie...pamiętasz tę obrożę z wczorajszego dnia? leży na rogu stołu konferencyjnego...załóż ją, a w jej miejsce połóż swoje majtki...dopiero wtedy będziesz gotowa
-
słyszę stukot obcasów na korytarzu...wyraźnie...bo pusto tu dzisiaj
