Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Antena1985

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Antena1985

  1. Witam! Ja też codziennie z nadzieją patrzę w okno. Niestety nie zapowiada się żebyśmy w najbliższym czasie mogli wyjśc na spacer. Na razie musimy zadowolic werandowaniem. :-( Gabriel jutro skończy trzy tygodnie a ani razu nie był na dworze (pomijając wystawianie go w wózku na balkon). Czy smarujecie czymś buźkę maluszka przed wyjściem na zewnątrz? Co polecacie?
  2. Lou_La-słodki maluch! Przez te jasne włoski wygląda jak mały aniołeczek :-) Ja mam dziś urwanie głowy z moim synkiem. Cały dzień jest marudny i ciągle chce wisiec na piersi.Chyba jest głodny.Zastanawiam się czy nie podac mu mleka modyfikowanego.
  3. Właśnie weranduję mojego Gabrielka. Ale był kwik przy ubieraniu.Najbardziej nie podoba mu się czapka.Na szczęście uspokoił się jak tylko wystawiłam go na balkon.Bałam się że wtedy rozedrze się na całego a on tymczasem momentalnie zasnął ;-)
  4. No właśnie-my też kąpiemy codziennie ale dziś mi się ewidentnie nie chce...Chyba sobie odpuszczę ;-)
  5. Ewelinaer-obejrzałam ten filmik i myślę że chyba zacznę jeśc normalnie... Dziewczyny czy wy swoje maluchy kąpiecie codziennie?
  6. Ja też z niecierpliwością czekam na pierwszy spacer.Jeszcze trochę i zdziczeję w tym domu... Swoją drogą strasznie ostatnio narzekamy ;-) Chyba przemęczone jesteśmy.
  7. Pestycyda-mam tak samo.Mój narzeczony doprowadza mnie nieraz do furii.Bywają momenty że wolałabym byc sama.Dziś rano też się z nim pożarłam.Oczywiście głównie kłócimy się o dziecko.Nie wiem co się dzieje.Mam nadzieję że niedługo wszystko się unormuje.Wydaje mi się że przyczyną naszych konfliktów jest moje zmęczenie i burza hormonów.
  8. Ja smaruję Sudocremem ale nie przy każdej zmianie pieluchy tylko 2-3 razy na dzień.Póki co jest dobrze i nie ma żadnych odparzeń. Zamierzam iśc dziś z Gabrielem do pediatry.Ciekawa jestem ile przybrał na wadze.
  9. Witam! Właśnie czekam aż mały się obudzi.Będziemy walczyc z aspiratorem do noska bo ma zatkany.Jeszcze tego nie robiłam i trochę się stresuję.Pewnie będzie ryk... :-(
  10. Witam mikołajkowo! Ja wpakowałam dziś Gabriela do śpiworka.I co? Jak na razie niewypał.Mały ciągle niespokojny.Chyba wrócimy do rożka.Widocznie w nim czuje się bezpieczniej.A mi go tak jakoś szkoda było że ciągle taki spętany...Teraz jednak zachowuje się jakby nie wiedział co z rączkami i nóżkami zrobic.
  11. Ewelinaer-też wypróbuję ten krem. Czy w czasie karmienia mogę jeśc krupnik?Mam straszną ochotę, a znajoma ma odradzała.W sumie nie wiem co w nim mogłoby zaszkodzic małemu.Ogólnie jak zaczęłam szukac info na temat żywienia matek karmiących to po zsumowaniu wychodzi na to że powinnyśmy umrzec z głodu ;-) Same zakazy... Dziś Gabriel jest anielsko spokojny.Zauważyłam że daje mi popalic co drugi dzień.Dziś pewnie magazynuje energię żeby jutro dac mi w kośc :-) W czym śpią wasze pociechy?Mój w rożku, ale zastanawiam się jak długo mogę go tak kłaśc...
  12. Mój Gabriel jest od nocy niespokojny.Ciągle się budzi.Jak przystawię go do cyca to possie chwilę i przysypia, ale po chwili się budzi i wszystko zaczyna się od nowa...Dopiero teraz zasnął na dłużej bo już śpi jakieś 1,5 godz.Zobaczymy co będzie dalej. Mam pytanie do dziewczyn po cc.Smarujecie się czymś żeby blizna była mniej widoczna? Jeśli tak, to co polecacie?
  13. Uff...Boję się tych kolek. Od porodu cierpię na brak apetytu.Nie wiem czy przyczyną jest brak snu, ale muszę wręcz zmuszac się dojedzenia.Też tak macie?
  14. Mój mały też wieczorami wariuje.Wczoraj dał taki koncert życzeń że mi ręce opadły z bezsilności. Zasnął po kilku godz szarpaniny. Ja do pupki stosuję chusteczki ale chyba też spróbuję przemywac wodą.Na razie jeszcze mi się nie odparzył.
  15. Ja także staram się unikac dokarmiania butelką. Dwa razy byłam do tego zmuszona to zrobic a potem mały nie chciał ssac piersi. Smoczek podałam mu może ze trzy razy. A jak u was wygląda pielęgnacja pępuszka? Mi pediatra mówiła żebym niczym nie smarowała. Czy po każdej kąpieli smarujecie czymś swoje maluszki?
  16. Ostatni tydzień miałam taki zakręcony że brakło mi czasu aby opisac mój poród. 24.11 pojechałam na indukcję. Podano mi kroplówkę z oksytocyną i czekałam na rozwój wypadków.Po jakiś dwóch godz zbadał mnie mój lekarz i stwierdził że główka jest źle wstawiona a szanse na naturalny poród są minimalne.Dodał też że mogłabym pochodzic jeszcze w ciąży ze dwa tygodnie ale to niczeko nie zmieni a skoro już jestem to proponuje cc. Wszystko działo się bardzo szybko.Godzinę później było już po wszystkim.Nawet nie zdążyłam się wystraszyc. Za to mój narzeczony miał oczy jak 5zł.Po zabiegu zawieźli mnie na salę.Był to pokój dwuosobowy-pięknie urządziny i komfortowy. Opieka na 5+. Pierwszą noc mały spędził w pokoju noworodków, a później już był ciągle przy mnie. Ogólnie poród wspominam dobrze.Po zabiegu trochę się pomęczyłam, ale doszłam do siebie szybciej niż myślałam.Wczoraj minął tydzień od operacji a ja mam wrażenie że jej nie było.Szwy mam zdjęte i wszystko ładnie się goi. Myślałam tez że moje pierwsze dni z dzieckiem będą dużo trudniejsze.
  17. A oto i moj Gabriel dzień po porodzie: http://pokazywarka.pl/tlocdn/
  18. Hej! Donoszę, że 24.11 urodziłam Gabriela! Miałam cc ponieważ główka nie chciała wstawic się w kanał. Mały waży 3900g, ma 57 cm i dostał 10 pkt. Apgar. Od wczoraj jesteśmy w domu.Jutro napiszę więcej bo teraz nawet nie mam czasu poczytac zaległości.Pozdrawiam! :-) :-)
  19. AniaWWW i Maja-gratulejszyn! Ja byłam na KTG.Zapis wzorowy. Badanie też było.I co? Główka wysoko więc na poród się nie zapowiada. Mimo to zgodnie z ustalonym wcześniej terminem mam się pojutrze zjawic na indukcję.Lekarz stwierdził że nie będziemy już dłużej czekac. Przyszła mi dziś nagroda za ten list do "M jak mama". Dostałam butelkę antykolkową, smoczek, pokrowiec na smoka i zestaw do pielęgnacji jamy ustnej dla niemowląt. Trochę poprawiło mi to humor.
  20. Maja-gratuluję! Ech... kolejna dołączyła do szczęśliwego grona rozpakowanych :-) Mnie już to czekanie na indukcję pomału dobija. Straciłam nadzieję że sama zacznę rodzic. Mam przed sobą jeszcze dwa dni ciąży a z każdą kolejną godziną zaczynam coraz bardziej bac się porodu. Moje koleżanki jeszcze mnie dobijają.Staram się nie myślec o tym co mnie czeka, a one bez przerwy mówią o rodzeniu.Oczywiście pocieszają że nie będzie tak źle, ale wolałabym wogóle na ten temat nie rozmawiac :-( Mam nadzieję że strach ma wielkie oczy, ale myśl że z mojej pochwy może się zrobic przedłużenie tyłka trochę mnie przeraża ;-) Szalenie boję się też pierwszych dni po porodzie.Nie mam pojęcia jak ja sobie poradzę z taką kruszynką.Dla mnie to czarna magia-ja w życiu nie miałam na rękach noworodka!Pocieszam się że przez pierwsze dwa tygodnie będzie będzie ze mną mama.Ona jest co prawda straszną panikarą, ale będę w niej miała jakieś oparcie.Czekam na nią z niecierpliwością.Wiem że już jest w drodze.Jak dobrze pójdzie to będzie jutro w nocy (jedzie z południa Hiszpanii).Ciekawe jak wygląda-nie widziałam jej już ponad dwa lata więc jej przyjazd dostarczy mi wielu emocji... Nie zanudzam was już dziś więcej.Po prostu musiałam się wygadac :-) Dziewczyny czy wy też miałyście taki problem z kupnem czapeczek dla noworodka? Ile mi ich potrzeba? Mam dwie cienkie i jedną grubszą (z tym że wydaje mi się jakaż taka duża). A niedrapek posiadam dwie pary.Chyba wystarczy, prawda? Miłej nocy!
  21. Ja też mam jutro KTG... Po raz szósty :-( Mam nadzieję że chociaż we wtorek mi odpuszczą.Chciałabym wypocząc na dzień przed porodem.
  22. Jejku widzę że te kolki to przekleństwo i zmora młodych mam. Już się ich boję :-( Miałam dziś cały dzień odpoczywac bo znowu strasznie popuchłam ale chyba ruszę się i trochę ogarnę dom.
  23. Jestem zmęczona i niewyspana.Wszystko przez moją kotkę.Ma ruję i całą noc darła się jakby ją ktoś ze skóry obdzierał.Dziś stwierdziłam że pora ją wysterylizowac. Jak będzie takie cyrki odstawiac gdy na świecie pojawi się maluszek to chyba jej krzywdę zrobię :-/ Odnośnie jedzenia rzeczy zakazanych: dziś robię gołąbki i zamierzam się nimi napchac tak, że ruszyc się nie będę mogła :-) To już chyba będzie moje ostatnie żywieniowe szaleństwo przed porodem.Oczywiście najadam się też teraz cytrusami na zapas.Całą ciążę mi były obojętne a teraz to mogłabym je jeśc na okrągło ;-)
  24. Kolejne gratulacje dla kolejnych mam! :-) Mam wrażenie że niedługo sama w dwupaku zostanę :-(
  25. Anns-rozczuliłaś mnie tą fotką! Zauważyłam że nierozpakowane z dnia na dzień mają coraz gorsze humory. Mnie też to dotyczy.Każda chciałaby miec już ten nieszczęsny poród za sobą a tymczasem musimy czekac, czekac, CZEKAC! No cóż-mam nadzieję że za jakieś dwa tygodnie żadna z nas nie będzie w dwupaku. Pytanie do mam-czym pielęgnujecie kikut pępowiny?
×