wiosenna mama
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez wiosenna mama
-
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Niektórzy lekarze nie wiem dlaczego polecają wino w ciąży. Osobiście miałam z takim do czynienia. Ale na chłopski rozum. Czy dałybyście ten kieliszek wina dziennie noworodkowi? Chyba żadna z was by nie dała, a przecież to dzieciątko w naszym brzuchu jest jeszcze mniejsze niż noworodek. A alkohol wchłania się do krwi i przenika również do krwiobiegu dziecka. To decyzja każdej matki, ale ja bym nie zaryzykowała. Przez 9 miesięcy można sobie chyba darować alkohol. Takie małe wyrzeczenie, żeby później można było sobie spojrzeć w twarz bez obiekcji. Obawiam się, ze nawet Ci lekarze głoszący iż wino w ciąży jest zbawienne i nie należy go unikać odwróciliby się od swoich teorii, gdyby okazało się, ze dzieciątko jednak urodziło się z FAS. Zakładając, że jedna butelka to 10 kieliszków, a ciąża trwa 280 dni więc wychodzi, ze wleje się w malutkiego człowieczka 28 butelek wina! Myślę, ze niektórzy lekarze powinni jednak przemyśleć sprawę. Kawę i herbatę można w ograniczonych ilościach. Podobnie jak colę i tonic. Co do zębów to najbezpieczniej leczyć je w 2 trymestrze, czyli po 14 tyg ciąży, ale jeśli ból jest silny to lepiej wyleczyć niż zbagatelizować bo to może prowadzić do stanu zapalnego w organizmie, wywołać gorączkę, drgawki i mieć nieprzyjemne konsekwencje. Jednak znieczulenie polecają podawać w 2 trymestrze. Myślałam, ze może uda się jakoś wyjść na spacer choć pod wieczór, ale niestety nadal leje. Chyba dziś wcześniej położymy się spać. Pozdrawiam. -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Witajcie mamusie. Jeśli chodzi o temat sexu to nie mm wielkiego zapotrzebowania. Raczej jest bez szaleństw raz na jakiś czas. Co do soków to polecam poszukać w sklepach zielarskich suszonej żurawiny i zrobić sobie napar. Ja tak dawałam dzieciom na zakwaszenie moczu. U nas znów leje i zimno bardzo. Wczoraj byliśmy na krótkim spacerze, ale dziś nie ma już nawet jak wyjść. Za to jaw nocy źle się czułam. Bardzo bolał mnie kręgosłup. Do USG zostało jeszcze 9 dni i już na prawdę nie mogę się doczekać. Sierpień mi nawet szybko zleciał. Ciekawe jak to z wrześniem będzie jak już pogoda nie za ciekawa i dni się ciągną. Pozdrawiam Was. -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Ja na pewno robię różyczkę bo nigdy nie chorowałam, tokso igg i igm , tak samo cytomegalię. A co do reszty to to na co mi da skierowanie. Jeśli chodzi o te rzeczy przydatne i mniej to akurat to co wymieniłaś u mnie się sprawdziło na odwrót. Tzn gruszka faktycznie się nie sprawdza i frida o niebo lepsza ale akurat nie kupowałabym tego jako wyprawki bo nie jest powiedziane że maluch od razu się przeziębi i złapie katar. Ja w nosku swoim dzieciom nie grzebałam. Jak coś to im psikałam woda morską i to wszystko. Skarpetki są grubsze i raczki się pocą. Niedrapki są z cieniutkiego materiału. Trzeba wybrać odpowiednie na dobrej gumeczce to nie beda spadały. Laktator jest dla mnie bardzo ważny bo na początku nie mam wcale pokarmu wiec na zmianę przystawiam dziecko i próbuje coś odciągać żeby pobudzić laktację. Kaftaniki nie są wkładane przez głowę. To sa bluzeczki rozpinane na całej długości na napki albo guziczki i ja je bardzo lubię bo jak było ciepło to dziecko było w samym body, jak się lekko schłodziło to narzucałam kaftanik jak sweterek. Pieluszki to fakt nie ma co robić zapasów w najmniejszym rozmiarze. Najlepiej jedna paczka a potem się dokupi w razie konieczności, a co do rozmiaru ubranek to chyba zależy jakie dzieci się rodzą. Moje pierwsze nosiło rozmiar 50 bo w 56 się topiło, drugie od razu ubrałam w 56. Były ciut większe, ale jak podwinęłam rękawki to nie było, aż tak tragicznie. Urodziłam dzieci z długością 50 cm tylko, ze synek ważył niecałe 4 kg, a córcia niecałe 3. Więc i tym razem nie spodziewam się wielkoluda i na pewno zaopatrzę się w rozmiar 56 nawet jeśli ma posłużyć tylko miesiąc. Szczególnie, że nie mam zamiaru kupować firmowych ubranek więc paczka body w tesco kosztuje 20 zł. Mam nadzieję, ze nie macie mi za złe, ze tak opisuje te swoje przemyślenia, ale może którejś z was to pomoże, a ja chętnie za 6 miesięcy do tego wrócę i zobaczę czy mi się sprawdziło czy jednak nie miałam tym razem racji :) -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
A jeśli chodzi o chińskie kalendarze to mi się sprawdzają dokładnie na odwrót. Syn powinien być córką, córka synem. Teraz wychodzi mi syn, więc wierząc w tą metodę powinnam się spodziewać córki. Ale mam przeczucie na synusia. -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
NICK.............WIEK......MIASTO.......TERMIN PORODU...KTÓRE DZIECKO? <----------------------------------------------------- -----------------> wiosenna mama.....25......Małopolska......??.03.2011........3 jovita_m..........32......Brzeg..............01.04.2011.. ... ...2 katalana..........33......Warszawa......... 04.04.2011..........2 ktosia1980........30......Toronto............04.04.2011.. .......2 monsoon...........30......Lublin...............04.04.2011 ... ......2 minia80 .............30......Lublin..............04.04.2011......... 1 aaaaaaanula83.....27.....Sokołów...........04.04.2011..... .. ..1 Martka77..........32......Wrocław..........04.04.2011... .......2 basik1978..........32......HAJNÓWKA.......06.04.2011.... .. . ..2 Hawa2000..........36......niemcy............07.04.2011... .. .....1 anka1976..........34......Bydgoszcz........07.04.2011.... . .....1 mamusia22.........22......W-Śl...............09.04.2011. ... .......2 kajusia99.........22......Żywiec.............10.04.2011. ... .......1 mama_kwietniowka..39......W-w...........10.04.2011..... .....1 brestova..........26......J-bie...............11.04.2011. .. ........1 eterno............30......Poznań.............11.04.2011. . ........3 monis24...........24......Śląsk................11.04.20 11... .......2 szpilka85.........25......Konin...............11.04.2011. .... .......1 2in1................27......szczecin..........15.04.20 11..........1 A_B.................26.......Kielce............17.04.2001 ..........2 _agneszka_........28......W-wa............17.04.2011..... .....1 justys1818........21......Żywiec...........17.04.2011... . .......1 evvvv...............28....Mikolowo..........18.04.2011... .......1 Pijawa2.............32 .....Olsztyn...........19.04.2011........ 2 Thelly ............ 26 ...... L. ................ 21.04.2011 ......... 2 calvadoss.........21.....Tczew..............25.04.2011... ......2 hanio.k..............24.....Śląsk...............27.04. 2011........1 MagdaK29..........29......Poznań............??.04.2011.. .. .......1 Poukładałam tabelkę terminami. A tak w ogóle to witajcie. Rozmawiacie o porodach. Ja staram się nie wybiegać aż tak w przyszłość żeby się nie stresować. Wiem tylko, ze rodzę w państwowym szpitalu. Dwa razy już to przeszłam i choć nie było cudownie to dało się przezywać. Nie wyrzuciłabym 7 tys żeby rodzić w prywatnej klinice, ale to pewnie zależy od sytuacji finansowej. Jeśli ktoś porządnie zarabia to taki wydatek nie jest dla niego niczym szczególnie obciążającym budżet. Dla nas by był. A co do dużych sal poporodowych to ja na taką liczę. Minimum 3 osoby na sali bo inaczej umrę z nudów. Przy pierwszym porodzie leżałam na 4 i było fajnie. Karmiłyśmy i gadałyśmy o wszystkim. Przy drugim miałam tylko jedną dziewczynę i to nie specjalnie fajnie się ułożyło bo miała chore dzieciątko w inkubatorze i cały czas płakała a ja wpadałam w depresje bo próbowałam ją pocieszyć ale ona za każdym razem jak ja karmiłam to ryczała. W końcu zaczęłam ryczeć razem z nią. Jeszcze kilka dni i bym tam zwariowała. Dlatego moim zdaniem im więcej tym lepiej. Poza tym to tylko 3 lub 4 dni jeśli nic się nie dzieje i do domku. Ja już odliczam dni do USG a czym bliżej tym bardziej się stresuje. Znów dziś siedzimy w domu bo pogoda paskudna. Leje od rana. Wczoraj kupiłam sobie witaminy i już zaczęłam zażywać. Wybrałam centrum materna bo mimo, ze są najdroższe (89 zł za 90 tabletek) to podobno mają najlepszy skład ze wszystkich. Zobaczymy. No nic życzę wam miłego dnia mamusie. -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
karlop no i co ci da, ze zrobisz te wszystkie badania? -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
W przesądy również nie wierzę i nigdy żadnych kokardek nie zawieszałam, łańcuszków nie nosiłam bo nie lubię, a dzieci owinięte pępowiną były bo się wierciły bardzo i się poowijały. Ale jeśli chodzi o kupowanie rzeczy przed porodem to niestety wiem, jak to jest kiedy w domu czeka wózek, a tu trzeba wybrać trumienkę, a potem jeszcze się zastanowić co z tym wózkiem zrobić. Dlatego odkładam wszystko na ostatnią chwilę. Wiem, ze to przykry temat i każda mama powinna wierzyć, ze wszystko będzie dobrze, ale moich znajomych niestety spotkała ta tragedia i to mi dało do myślenia. Dlatego też między innymi odkładam wszystko na ostatnią chwilę. No ale przed porodem muszę wszystko mieć bo nie wyobrażam sobie kupować wyprawki dopiero po porodzie. Wtedy nie ma człowiek na to siły. -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Witajcie. Jeśli chodzi o nerwy to niestety, ale mnie meliska nie pomaga, a też mam takie nastroje, ze głowa boli. Czasem płaczę podczas oglądania wiadomości, a czasem na sam widok męża mam ochotę go zadźgać widelcem. Cóż. Mój maż już zaprawiony w tych bojach więc wie że musi wykazać się niesamowitą cierpliwością i problem minie. Co do wyprawki to mam tylko dwa ubranka, które kupiłam dawno temu na ciuchach bo bardzo mi się spodobały. Po dzieciach wszystko sprzedałam, albo rozdałam i nic nie zostało. Wózek się popsuł. Był trzy funkcyjny więc gondola jest i fotelik też, ale stelaż się pogiął i się nie rozkłada. Na początek będę korzystać tylko z fotelika, potem pożyczę od ciotki wózek bo ma po swoim synku i mi proponowała, że pożyczy. Dla starszej też go pożyczałam i super się sprawdził jako gondolka, bo później to już jej lekką spacerówkę kupiłam. Młodszemu chciałam trzy funkcyjny i efekt jest taki, ze nawet jednego dziecka nie przetrzymał, a pieniędzy dużo dałam za niego. No i muszę wszystko od A do Z kupić, ale wiem, ze nie będę nie wiadomo ile kupować tylko to co mi się przydało poprzednimi razy. Wyprawkę zacznę kupować pewnie w 3 trymestrze jak już poznam płeć, no i chcemy jeszcze odmalować nasza sypialnie żeby świeżo było przed porodem więc dopiero jak to zrobimy to wtedy będę kupować łóżeczko i inne rzeczy. Ja dziś robię sok malinowy i w całym domu takie zapachy się unoszą, ze aż ślinka cieknie. Zaczęłam 11 tydzień, a za 12 dni USG. Co do tych badań prenatalnych to podstawowym jest USG w 11-14 tyg z mierzeniem przezierności karkowej. To zwykłe USG tylko lekarz lub technik mierzy fałd na karku i sprawdza czy jest kość nosowa i to pozwala wykluczyć wady genetyczne. Są też inne bardziej inwazyjne badania, ale nic o nich nie wiem bo nigdy ich nie miałam. Ja nie wiem czy tą przezierność mi zrobią na NFZ bo w poprzednich ciążach robili. Jeśli nie zrobią to postanowiłam jej nie robić. Za to około 20 tyg wybiorę się do specjalisty od USG na takie porządne USG genetyczne no i wtedy jeśli coś jest nie tak to też wyjdzie. Byłam u tego lekarza w poprzedniej ciąży i wiem, ze warto zapłacić te 200 zł za to USG bo lekarz jest bardzo skrupulatny i dokładnie wszystko sprawdza. No i liczę, ze powie też jaka jest płeć dzidziusia. Nawet jeśli maluch jest chory to nic już na to nie poradzę. Chorób genetycznych się nie leczy więc bez różnicy czy dowiem się w 13 czy w 20 tyg. I tak będę miała czas, żeby się do tego przygotować i żeby przygotować rodzinę. Mam nadzieję, ze wszystko z bąbelkiem jest dobrze. Wiecie już jakie witaminy chcecie brać? Bo ja się zastanawiam i waham między elevit, feminatal a centrum materna. -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Jeśli chodzi o śluz to ja mam go w umiarkowanych ilościach. Imion nie mamy i jak na razie nawet nad tym nie myślimy bo postanowiliśmy zacząć rozmowę na ten temat dopiero kiedy poznamy płeć (myślę że będzie to na początku listopada jeśli maluch będzie chciał ujawnić kim jest). Choć ja cały czas czuję, ze to chłopczyk, mimo, ze wszyscy wokół obstawiają dziewczynkę. No i jeszcze zapomniałam dodać, ze zaczęła się u mnie zgaga. Wyjątkowo szybko. Uciekam robić sok malinowy. Przyda się na zimowe wieczory do herbatki. (Sok malinowy można pić w ciąży. Nie można naparu z liści malin bo to on powoduje skurcze). Pozdrawiam Was mamusie i życzę miłego wieczoru. -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
O rany. Zaczerniłam nika i napisałam nie w tym temacie co potrzeba. Skopiuje wpis z tamtego tematu. Jestem taka roztrzepana, że zobaczyłam, ze kwiecień 2011 i już na nic więcej nie patrzyłam. Chyba się udało. Więc w skrócie co u mnie: Jak na razie wszystko ok. Miałam lepszy tydzień jeśli chodzi o samopoczucie. Mdłości odeszły w zapomnienie. Ból głowy czasem się jeszcze ujawnia, ale już nie z taką mocą. Za to dziwnie rozregulował mi się rytm dnia. O 21 oczy same mi się zamykają tak że nie jestem w staniem nawet walczyć ze snem, a o 3 nad ranem budzę się bo śnią mi się jakieś głupkowate koszmary. Męczę się do 5, a później zasypiam. Dzieci wstają dosyć wcześnie więc siłą rzeczy i ja muszę wstać, ale czuję się niewyspana. Jutro zaczynie mi się 11 tydzień (10 tyg i 1 dzień). Coraz bliżej do końca 1 trymestru i tej granicy. Chociaż to w sumie żadnej pewności nie daje, ale pewnie poczuje się pewniej kiedy minie już 14 tydzień. Zaraz poczytam co napisałyście. Witam wszystkie nowe mamy. -
starania na kwiecień 2011
wiosenna mama odpisał scooby84 na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
o rany no i z tej radości że mi się udało zaczernić nika to napisałam w złym temacie. sorki dziewczyny ale gapa jestem :) wstyd. -
Alergia czy wirusy? Help
wiosenna mama dodał temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
M byla w przedszkolu w piątek i w poniedziałek. W poniedziałek wieczór dostala katar, noc "w plecy bo się dławiła" oczy jak u królika czerwone, przekrwione. Dalam leki typu syropki, witamina c, immunocośtam i jej antyalergiczne i na astmę. Rano wstała zupełnie zdrowa, ale jej nie puściłam do przedszkola, chciałam na wszelki wypadek poobserwować. W środę poszla i jak ją odbierałam wyglądała jak obraz nedzy i rozpaczy i wręcz laly jej się lzy z takich mega przekrwionych oczu (to nie placz byl tylko katar i podrażnienie spojówek). Poszłam do pediatry (naszej nie bylo bo ma urlop echh) i uslyszalam ze to alergia ze dziecko zdrowiutkie i ze ma chodzić do przedszkola tylko mam jej zwiększyć antyalergiczne leki i dołożyć jeszcze taki do nosa. No i oki by bylo gdyby nie to ze pozostała dwójka rozłożyła się na max dzisiejszej nocy i objawy sa takie same- katar i przekrwione, czerwone oczy- tylko wieczorem. Dziś wszyscy wstali super zdrowi, niedobrzy jak cholera i od rana z soba walczą, nic im nie jest, ale ich nie puściłam do przedszkola bo już zgłupiałam i nie wiem co myśleć. To na prawdę alergia a może jednak wirus? Bo niby skad cala trójka w jednym czasie? Lola też? I czemu choruj.ą tylko wieczorem a w dzień zdrowi i nad wyraz żywiołowi? To na pewno nie nic w domu bo zrobiłam dezynfekcję totalną, poprałam firanki, poprzestawiałam meble wymyłam wszystko co możliwe, posciel nowa. Zresztą to sie zaczęło w poniedziałek, wcześniej nie bylo takich problemów. Nie wiem co z nimi robić. Mają jutro iść do przedszkola czy zostać w domu? -
Czy mial ktoś usuwaną torbiel metodą Caldwella-Luca? Czy torbiel pojawiła się z powrotem? Jesli tak to po jakim okresie czasu? Czy objawy byly podobne jak poprzednio i czy znów konieczna była operacja? Bardzo prosze o odpowiedzi.
-
sa juz kombinezony TCHIBO
wiosenna mama dodał temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Online. Tylko tych ładnych nie ma. Są takie sobie :( No cóż.
