wiosenna mama
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez wiosenna mama
-
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
hej Ja w przelocie bo właśnie zagryzam niby obiad :) z prawdziwym się dziś nie udało wyrobić tzn takim dla mnie bo reszta rodzinki ma :) Poprasowałam, Karusia nakarmiona i śpi i mam chwilkę zanim wpadną goście. Dziś od rana ktoś wpada :) Bo chcą zobaczyć małą no i najstarsza ma urodziny więc przy okazji ci którzy nie będą się mogli stawić w niedziele składają życzenia. Moja mała ma jakieś problemy brzuszkowe. Zaczynają się popołudniu i trwają do wieczora. Potem zasypia i bardzo ładnie przesypia nockę z 2 pobudkami o 1 i o 5. Ja oczy przemywam przegotowaną wodą- oczy, uszy, buzię i wargi sromowe, a reszta to już w zwykłej wodzie w wanience. No i w wanience kąpie co 2 dzień, a tak to właśnie przemywam na przewijaku a potem mokra pieluszką przecieram resztę ciałka. Tak robiłam przy poprzednich i się sprawdziło. Do kąpieli używam parafiny i żelu z hippa, a potem smaruje Karolkę mleczkiem do ciała hippa i kremem do buzi też hippa (strasznie mi się zapach podoba). U nas na ból brzuszka niewiele pomaga. Ani ciepła pieluszka, ani herbatka. Jedyne co przynosi ulgę to leżaczek z wibracjami albo noszenie na rękach i klepanie po pupie. Trzeba to przetrwać i tyle. Jak się układ pokarmowy wzmocni to i kolki przejdą. My jeszcze nie byłyśmy na dworze. Zobaczymy jaka będzie jutro pogoda to się wybierzemy jeśli nie będzie padał deszcz. Ania zazdroszczę, ze u was pępuszek już odpadł, u nas jeszcze się trzyma, ale moja mała ma dziwny pępuszek, położna go nazwała "skórzastym" nie specjalnie potrafię to opisać, ale jest takie nietypowe i niby ma dłużej się goić. Zobaczymy. Powiedzcie mi dajecie tą witaminę D czy już dajecie D plus K? Nie wiem czy jak mała jest lekko dokarmiana to też mam dawać K? Gratulacje dla Wszystkich nowych mam i trzymam kciuki za te jeszcze 2 w1 Mania obejrzałam fotki małego. Słodki jest :) Misio mały :) Pozdrawiam Was i życzę miłego dnia. -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Witam Was Etka przepraszam za takie "szczegóły" chyba musiałam coś z siebie wyrzucić :) Paula może nie będzie tak źle i się ruszy. A jak coś to na prawdę wywołanie jest ok. Tak się bałam a okazało się ze nie zupełnie niepotrzebnie! Ona iskierka Gratulacje!!! A ja rozumiem Malwiśke. Przeżyła koszmarny SN i teraz CC też okazała się nie taka jak chciała. Zresztą ja tylko się utwierdziłam w swoim przekonaniu co do CC patrząc na 2 koleżanki z sali i rozmawiając z kuzynką która dwa dni po mnie urodziła przez cc. Ale powiem Wam, że chyba jakaś moda na to CC bo na całym oddziale tylko ja i jeszcze jedna kobietka rodziłyśmy SN, cala reszta mam miała cesarkę. A u nas ciężka noc bo mała bolał brzuszek i biedactwo cierpiało. Od dziś rezygnuje z tych kurczaków (tylko nie specjalnie mam już co jeść- chleb i woda chyba) i zobaczymy bo może faktycznie to to. Teraz sobie myszka odsypia. Pozdrawiam Was i przepraszam, ze tak "co z większa" odpisuje ale przeczytałam byle jak bo wpadłam głównie po to żeby zamówić dodatkową pościel na allegro i zmykam bo prasowanie pieluch wzywa. Milego dnia. -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Już niedługo :P Pooglądaj sobie tabelkę. To ja byłam najbardziej zdołowaną przyszłą mamą tego tematu, jeśli chodzi o czas przyjścia dziecka na świat :D I jak na razie żadna mi nie dorównuje w tym :D:D -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
zew przestudiowałam twoją dietę i kurcze już nic nie wiem bo w broszurce którą dostałam w spzitalu napisano żeby unikać wieprzowiny i wołowiny a drób właśnie jest bardzo wskazany. Ja w sumie jem głównie to. Kurczak na każdy obiad (w spzitalu tez dawali). Niedługo będę gdakać. A ty piszesz ze może powodować ból brzuszka :( -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Witam Nikolina ech :D Moze kiedyś sprawimy sobie dzidziusia i wtedy na wszelki wypadek poproszę o znieczulenie kolo 7 miesiaca ciąży :D Żeby nie wyszło tak jak teraz że nie ma sensu dawać :D Bo opis twojego porodu na prawdę zachęca :D Zew jak ja ci zazdroszczę zakochania się w karmieniu bo ja nie mogę. Wczoraj mała przystawiłam dwa razy i efekt taki jak poprzednio. Brodawki pokrwawione, mała wymiotuje krwią, a na 100% jest dobrze przyssana- sutek i troszkę otoczki. Mam po prostu takie wrażliwe piersi ze się we mnie chyba mechanizm obronny wyrobił i na samą myśl o podaniu piersi mam dreszcze. Za to laktatorem odciągam dużo i młoda chętnie zajada. Ale słyszałam, ze tak na dłuższą metę się nie pociągnie :( Nie wiem czemu to mi nie wychodzi wrr. No ale będę próbować dalej. Albo przestanie boleć i damy radę, albo skończy się na mieszance i trudno. Wiolonczela gratulacje! :) U nas kolejny ładniusi dzień się zapowiada, ale nie biorę jeszcze młodej dziś na dwór. Myślę, ze może jutro byśmy już na chwilkę wyszły jak będzie odpowiednia pogoda. Dziś mam dzień tylko z dziewczynami bo chłopcy pojechali na "objazdówkę" po urzędach. Trzeba w końcu "zalegalizować" Karolkę :D Pozdrawiam. -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Dziewczyny obejrzałam w przelocie fotki dzieci. Boskie są . Słodziaki małe. Ditta myślę, ze chyba właśnie mięso z kurczaka nie. Kurcze ja też nie wiem co mam jeść. Powiem wam jeszcze, ze nie wiem czemu, ale mała jak pije z piersi to strasznie ulewa, a jak jej daje odciągnięty butlą to ładnie zjada i nic nie ulewa. Czemu to karmienie takie trudne jest?! ech. -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
witajcie. My już jesteśmy w domku. Korzystając z tego, ze malutka śpi, a starszaki z tatą szykują obiad i bałaganią w kuchni, postanowiłam napisać co u nas. No wiec zacznę od końca czyli od powrotu do domu. Dzieci zareagowały na siostrzyczkę świetnie. Lepiej niż mogłam się spodziewać. Starsza córcia wpadła do sypialni w kurtce z okrzykiem "pokażcie mi moją siostrę. Już się urodziła moja siostra!" Zaczęła ją całować, przytulać, wymieniać fachowe uwagi pt "jaka ona malutka, ale jakie ma włoski czarne" itd. Od razu chciała ją na ręce, pomagała zmieniać pieluchę, karmić. Normalnie szok. Synek bardziej był zainteresowany prezentem niż małą, ale się uprzejmie przywitał, dał całuska i pobiegł do zabawek. Powiem Wam, ze jestem w szoku bo zastanawiałam się jak to będzie, jakie będzie to ich pierwsze spotkanie, a oni potraktowali Lolkę nie jak nowego człowieka, którego nie znają, tylko jak kogoś kto był z nami od hoho a tylko na chwilkę wyjechał i właśnie wrócił. Dla nich to tak naturalne, ze Lolka jest, jakby była cały czas. Aż mnie to wczoraj wzruszyło. Na razie żadnej zazdrości, a wręcz przeciwnie. Pełne zrozumienie. Zobaczymy jak będzie dalej. Teraz coś o samej Lolce. Urodziła się 30 marca o 19,45. Waga 3920 i 55 cm długości, 10 punktów. Piękna, różowiutka jak po cesarskim cięciu, a to dlatego, ze miałam bardzo, ale to bardzo dużo wód (czystych) i mała urodziła sie czyściusieńka bez żadnej mazi itd. Taka do schrupania. Jest "nietypowa" jeśli chodzi o nasza rodzinkę bo ma czarne , długie włoski, a na nich złociste pasemka. Cały oddział pielgrzymował zobaczyć "noworodka z balejażem" :) Pierwsze dwie noce były trudne bo mała bardzo płakała jak tylko pierś wypadła jej z buzi, więc w zasadzie karmiłam bez przerwy Efekt był taki, że piersi wyglądały jak po teksańskiej masakrze, a Lolka popiła krwi i potem bardzo nią wymiotowała. Dostaliśmy odgórny przykaz dokarmiania na czas wyleczenia piersi bo niestety nakładki silikonowe to chyba tylko taki chwyt reklamowy. Wcale nie chce przez nie pić i bardzo się denerwuje (zresztą reszta dzieci na oddziale tak samo na ten silikon reagowała). Od kiedy Lolcia dostała butelkę dziecko nie do poznania. Śpi, je, robi kupki i słodkie minki strzela. Jakby ktoś spał w drugim pokoju, a nie wiedział, ze w domu jest noworodek to byłby zupełnie nieświadomy obecności Lolki bo przez cały pobyt w domu wydała z siebie tylko kilka miałknięć. Zero krzyków (ale to się pewnie zmieni) Widać, ze w domku jej dobrze bo przestała się prężyć, napinać, brzuszek nie boli, krostki z buzi zaczęły znikać i spi sobie słodko. W 3 dobie życia wazyła 3700 i wcześniejsze problemy z bilirubiną i niedoborem cukru zniknęły więc wypisali nas do domku. Dziś po nocy na bebilonie piersi trochę podgojone wiec będziemy dalej walczyć, a nóż się uda bo pokarmu mam chyba odpowiednią ilość. Odciągam tak po 50-60 ml z 2 piersi, ale nie odciągam całości, więc myślę, ze spokojnie małej starczy, jeśli tylko znów nie pojawi się problem z brodawkami. Maści jakoś mi nie pomagają mimo, ze smaruje bardzo często. Mam nadzieję, ze się uda. No to teraz coś o mnie. Czuje się w zasadzie dobrze. Dokucza mi tylko ból piersi i trochę krocze bo niestety bardzo mocno popekałam, ale to przez to, że poród tak szybko następował, a mała była okazała :) A poród? o 9 dojechaliśmy do szpitala. Zrobili mi KTG na którym nie zapisało się nic a nic. Mój lekarz postanowił mnie przyjać na oddział. Po załatwieniu wszystkich formalności około 14 zostałam przyjęta na położnictwo (oddzialik jest malutki 9 łóżek i nie ma wcale patologii ciąży) Dostałam zastrzyk który miał być przygotowaniem do wywołania porodu, a mój ginek kończąc dyżur oznajmił wszystkim na oddziale ze ja szybko rodzę (to chyba miał byc żart) więc zeby na mnie uwazali :) A u mnie nic się nie działo, więc sobie pooglądałam dzidziusie koleżanek z sali, pozazdrościłam i poszłam spać. Wcześniej odesłałam męża do domu bo skoro nic się nie zapowiadało to szkoda żeby siedział ze mną, jak moze zająć się maluchami. Wcześniej wypełniłam całą ankietę do ZZO bo się na nie zdecydowałam i pobrali mi krew do badań potrzebnych do znieczulenia. No i spałam sobie aż mnie obudziło coś mokrego. Była 18. Poszłam do położnych zapytać czy to coś się zaczyna. Zbadały mnie i się okazało, ze mam 5 cm rozwarcia. Bóli nie było żadnych więc kwestie znieczulenia odlożyłyśmy na później. Zadzwniłam po meża. Podpięli mi KTG i pisaly się cudne skurcze takie na max 99 %, pod koniec zaczęłam już je odczuwać. Położna znów mnie zbadała i okazało się że rozwarcie już na 7 cm. Znieczulenie miałam dostać po lewatywie, ale po lewatywie, prysznicu i badaniu rozwarcie było już pełne i tylko pęcherz płodowy wszystko trzymał. Bolało piekielnie, ale uslyszalam od położnej że wbijanie igły w kręgosłup kiedy za 20 minut dziecko się urodzi jest wielką głupotą. Pomyliła się z tymi 20 minutami. Przebiła pęcherz i ledwie zeszłam z fotela a już miałam skurcze parte i to takie, ze stałam na palcach machałam rękami i krzyczałam ze dziecko mi wypadnie. Lekarz wpadł w ostatniech chwili postanowił być miły i pyta "jak pani ma na imię?" a ja na to "auuuuu" i to tyle. Mała już była na świecie :) Nikt się nie spodziewał więc dlatego te pęknięcia. Wszystko dzialo się blyskawicznie. Poród rodzinny. Mąż zachwycony córunią, poszedł z nią na badanie, a myśmy wszystko "dokończyli" jak trzeba. Lekarz to niezły jajcarz. Lezałam na fotelu i się śmiałam z jego opowieści, położna cudowna, nawet salowa ekstra. Po prostu czułam się tak komfortowo, że nie macie pojecia. Później sobie przeszlam na drugą salkę obserwacyjną i tam karmiłam malutką. Wszystko mi pokazali, polożna była na każde wezwanie, mąż siedział obok. extra. Po 2 godzinach przeszłam na sale i poszłam do wc. Chciałam pod prysznic, ale kazali jeszcze 2 godz poczekać, a ja się czułam CUDOWNIE. Miałam już gwiazdkę, nic mnie nie bolało, moglam siedzieć :) No i cóż, okazało się że mój ginek miał racje w swoim dowcipie :) Bo faktycznie urodziłam ekspresowo. Jestem niesamowicie zadowolona ze szpitala. W porównaniu z tym, w którym rodziłam poprzednie dzieci tutaj czułam się jak w domu. Oddzialik malutki, położne anioły. Na każde wezwanie przychodziły z uśmiechem, żadnej głupoty nie bagatelizowały. Panie sprzatające to non stop podłogę myły. Śmialyśmy się, z dziewczynami z sali że my w domu tak czesto nie sprzatamy jak one tam. Mimo, ze nie jest to najnowszy oddział typu 2 osobowe sale z łazienkami to było tak czysciutko i kameralnie, że aż miło. Pyszne jedzenie! No po prostu jak w hotelu :) Nie mam do czego się przyczepić, ale z drugiej strony to jeśli na zmaianie jest lekarz gin, pediatra, 2 położne i 2 praktykantki, a na oddziale leżą 4 mamy to można się spodziewać, ze opieka cud miód i orzeszki :) Bedę szpital wychwalac bo na samo wspomnienie aż mi się buzia uśmiecha, tyle życzliwości od wszystkich. A jeszcze chcialam napisac, ze kołyska sprawdza się u nas rewelacyjnie. Co prawda ochraniacza się pozbyłam z jednej strony bo mi zasłanial córcię, ale cała reszta idealna. Dosuwam ją sobie do łóżka i bez wstawania mogę wytrzeć małej dziubka jak jej się uleje, podac smoczek, pogłaskać. Jestem bardzo zadowolona. Noo rozpisałam się :) Wkleiłam kilka fotek mojej czarnulki ukochanej. Na dziś nam się zapowiedziały w odwiedziny babcie, ciocie, dziadkowie i cała reszta :) Więc uciekam się trochę ogarnąć, bo dom lśni - mąż przeszedł samego siebie. Zastanawiam się gdzie do tej pory chował te "talenty" :P Dziś też będzie pierwsze kąpanie Lolinki i powiem Wam, ze się stresuję bardzo. Mam nadzieję, ze jakoś damy radę bo te wszystkie zalecenia, tabelki , wytyczne itd sa takie inne niż 2,5 roku temu, ze czuje sie jakbym rodziła nie 2,5 a co najmniej 25 lat wstecz. Ale wychodze z założenia, ze jak tamte dzieci przezyły wychowane wedlug starych "wytycznych" i maminego instynktu to i to dziecię powinno się jakoś wychować bez octa czegoś tam do pępka, i skomplikowanych nazw specyfików do kąpieli. Dziewczyny serdecznie gratuluje wszystkim świeżym mamusiom i trzymam kciuki za wszystkie jeszcze w 2- paku :) Życzę miłego dnia -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Malwiśka trzymam kciuki :D Ja się też witam i w sumie żegnam bo zaraz budzę rodzinkę i zbieramy się do szpitala. Nie wiem co tam zadecydują i czy będę czekać czy od razu będą chcieli wywoływać. Będę do Was zaglądać z tel, ale z pisaniem może być problem wiec trzymam kciuki za wszystkie nierozpakowane jeszcze mamusie :) Pozdrawiam i życzę miłego dnia. -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Hej Ja się witam jak co dzień. Mam dziś ostry spadek formy. W zasadzie nie wiem co mi jest ale tak mnie boli wszystko, że nie byłam dziś w stanie ubrać maluchów. Dobrze, ze mają w miarę opanowane te czynności wiec tylko nadzorowałam żeby wszystko się znalazło na odpowiedniej stronie i nie tyłem do przodu. Czekam aż mąż wróci z pracy bo jestem dziś zwyczajnie nie do życia. A tyle miałam dzisiaj porobić przed jutrzejszym szpitalem. No to porobię na pewno :-o Dodatkowo jestem zła i chce mi się ryczeć. Jeszcze 3 godziny muszę wytrwać. Chwilowo obmyślam jak to zrobić żeby nie ruszając się z łóżka iść z dziećmi do ogródka. Ok znikam bo smęcę. Mam dziś mega kryzys i tyle. Pozdrawiam. -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Malwiśka ja tak mam. Czasem zaboli, ale co to to nie wiem, bo jak widać u mnie to nie rozwarcie ani nic takiego. Ale wiesz, u każdej to może być co innego. -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
jejuuu za kilka dni się zaczną kupki i u mnie... Czuje się... przerażona :) Właśnie to do mnie dotarło :D:D:D -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Dita cudaśna :D Slodziak straszny malusi :) Powiedz, jak mała ma na imię? :> -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Nai gratulacje :) Iza jak na piersi to może po każdym karmieniu, jak na modyfikowanym to na początek tak nawet kilka dziennie, potem się to zamienia na jakieś 3-4 i z czasem jest coraz mniej. Ale z 2 strony na piersi moze też nie robić wcale bo tak dobrze przyswaja mleko, a na modyfikowanym jedną dziennie i też luzik. Jak brzuszek nie boli, a kupki sa bez krwi śluzu i w przyzwoitym kolorze to nie ma paniki. -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Gratulacje dla nowych mam- AB, Jordan A Anka nadal nie dała znaku? -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Ja o nawale pokarmu nic nie wiem więc nie mogę żadnych sprawdzonych rad udzielić. Słyszałam żeby nie odciągać wtedy za dużo bo to pobudza jeszcze bardziej laktacje, ale jak wyżej :) Jeśli chodzi o łożysko to ja 2 tyg temu miałam 2, a teraz nie wiem bo się nie doprosiłam o USG (podobno będzie w środę). A co lekarz mówił Ci na temat tej 3, judyta? Aprils ja stawiam na piątek :D Martka super, ze dochodzisz do siebie a mały grzeczniutki (oby taki pozostał!). Też czekam na fotki :D Magda podobno biegunka jest właśnie objawem ze się rozkręca a organizm się oczyszcza przed porodem. :) Trzymam kciuki. Anula też mam problemy ze snem. W zasadzie nie sypiam wcale (no max 2 godziny na dobę) od kilku dni. Wypowiedzi Igi komentować nie będę, a forum mi się podoba i nie zamierzam z niego rezygnować, mimo, ze ktoś od dłuższego czasu do tego dąży :P Uodporniłam się przez te lata na kafeterii :P Oki idę wyjmować misięta z piachu i trzepać portasy bo inaczej będę miała pustynie w domu. Jeszcze raz- miłego dnia. -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Hej Ja się melduję po KTG. Jak zwykle nic. Ani jeden mały skurcz się nie zapisał. Rozwarcie nadal 1 cm, a wszystko gdzieś tam wysoko. Lekarz się załamał :D:D Decyzja jest taka że w środę mnie przyjmują na oddział i potrzymają kilka dni a potem dostanę kroplówkę. Karola będzie jednak kwietniowym dzieciakiem :D Na to się zanosi. Mąż się ze mnie śmieje, ze sobie sama wykrakałam bo zamiast na marcówkach to u was pisze i że to przez to :D:D:D Ale ostatnio mi nawet bycie w ciąży nie doskwiera tak bardzo (tylko jak widze maluszki to czuje nagłą tęsknotę) więc nie jest źle. Do środy zleci :) Pogoda się zrobiła taka fajna. Moje maluchy rozpoczęły dziś oficjalnie sezon piaskownicowy :) Zmykam poczytać co u Was i będę tu dziś zaglądać szukając wieści od Anki i AB. Aniu z Wieliczki jeśli będziesz na forum to napisz też parę słów jak tam u was po cc :) Pozdrawiam Was gorąco -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Ja miałam pierwsze KTG dopiero w dzień terminu i mam się zgłaszać co 2 dni. To chyba od lekarza zależy. W zasadzie jeśli się nie czuje skurczów, a ruchy dziecka się czuje (moje się non stop wierci) to takie KTG wiele nie wnosi więc nie widze u siebie sensu robienia go częściej niż co 2 dni. Wolałabym USG i sprawdzenie przepływów i stopnia starzenia się łożyska. -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Witam A tam drogie koleżanki :P Dotrwać do terminu to żadna sztuka :D:D:D :P Ja tu bije rekordy długości trwania ciąży :D Leci u mnie 10 miesiąc :D Ciekawe czy uda mi się zahaczyć o 11 :D:D:D Mam tylko ubaw jak ludzie mnie pytają kiedy termin porodu i po mojej odpowiedzi szukają odpowiednich słów coś w stylu "dziecko samo wie kiedy wyjść" albo "dziecku ytam najlepiej to się nie pcha na wredny świat" :D:D:D Judyta pytałaś o rozwarcia i takie tam. No to u mnie szyjki jest odrobinka (tak chyba od 37 tyg już) a rozwarcie na 1 cm ( 18 marca już takie było i ani drgnie), a z wywołaniem to jest tak, że teoretycznie powinno się po tyg zgłaszać na test z oksytocyny czy są jakieś czynności skurczowe, ale kto by to wiedział. Mój gin mi mówił że jak do poniedziałku nic to mam przyjść już na oddział, a w sobote położna mówiła, ze szkoda leżeć na oddziale jak nic się nie dzieje, a do 3 tyg nawet można chodzić, za to lekarz który mnie badał stwierdził, żebym przyszła w pon na KTG i się "zobaczy". Tak więc jutro się okaże. Ale szczerze to tak się boję tego wywołania (nie samej oksytocyny bo tą "koleżankę" znam i nie mam do niej żadnych urazów, co tego, ze się nie uda wywołać i będzie cc) że głęboko się zastanawiam czy nie pochodzić w ciąży jeszcze z tydzień, a nóż Karuśka sama wylezie na początku kwietnia. Zobaczę co tam jutro wyjdzie. Czekam na kolejne mamusie :) Jutro się pewnie posypią te po CC :) Miłej niedzieli życzę. -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Dziewczyny ja już nie nadążam! Tyle dzieci :D Faktycznie w przyszłym tygodniu to wszystkie urodzicie! :D Wielkie gratulacje dla świeżo upieczonych mam Ja dziś bylam na KTG. Tętno małej super, skurczy zero. Po badaniu okazało się, ze stan taki jak z przed ponad tygodnia- 1 cm rozwarcia, skrócona szyjka i porodu nie widać jak na dzień dzisiejszy. No cóż. To mała decyduje a skoro jej tak dobrze, to mimo, ze za nią okropnie tęsknie muszę uszanować jej zdanie i cierpliwie czekać. Kolejne KTG w poniedziałek i albo w pon albo w środę/ czwartek wyląduje już na oddziale i prawdopodobnie zrobią mi jakieś USG. Trafiłam dziś na bardzo miłą "ekipę" lekarzy i położnych i mimo, że nie usłyszałam tego co chciałam usłyszeć to wyszłam ze szpitala w całkiem dobrym humorku :) Chwaliłam się że weekend będzie fajny bo mąż w domu, a tu wyszło inaczej bo się okazało że musi iść do pracy, teściowie zabrali Misiaki do siebie, a ja sobie siedzę sama (z Lolką). Odespałam nockę troszkę, bo mieliśmy ciągłe awarie prądu i maluchy strasznie to przeżywały, w końcu zasnęli ale ja się stresowałam, ze jak się obudzą i ich mini lampeczka nie będzie się świeciła w pokoju to będzie płacz. Więc siedziałam z latarką pod ręką :) No i to chyba tyle co u mnie nowego. Czekam na kolejne wieści. AB, Anka trzymam kciuki za wasze CC! Pozdrawiam i życzę udanej soboty. -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Hej dziewczyny Miło mi, że o mnie pamiętacie. Niestety u mnie nadal nic. Pól dnia spędziłam w szpitalu bo się popsuło im KTG, zrobiła się ogromna kolejka i czekałyśmy wszystkie, a później najpierw przyjmowali rodzące i zeszło kilka godzin, ech. W efekcie zamiast 40 minutowego zapisu miałam 15 minutowy, na którym na razie nic specjalnego się nie pisze. Skurcze aż 2, ale słabe, a malutka ok. Kolejne badanie w sobotę. Kazali mi przyjść na porodówkę, na KTG bo nie wiadomo co z tym KTG w ambulatorium i czy go jutro naprawią, ale nic więcej nie wiem i raczej wątpię że mnie zostawią jak nic się nie ruszy. Basik słodka ta Twoja Marysia :) Cudo kochane malutkie :) Pozdrawiam Was i życzę miłego wieczoru. -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
No to tym razem Ci odpisze. Wyobraź sobie że mam wykształcenie i to na domiar złego medyczne. Coś związanego z ciążą i porodem. I właśnie głównie dzięki temu wiem, ze ciąża trwa od 38 do 42 tyg pod warunkiem, ze jest odpowiednio prowadzona i ma się dobrą opiekę. Po terminie trzeba wszystko sprawdzić- stopień dojrzałości łożyska, rozwarcie, kontrolować tętno dziecka i jeszcze kilka innych rzeczy. Niestety opieka w państwowych placówkach pozostawia wiele do życzenia. Tak się składa, że nie tak dano temu zmarło dzieciątko w mojej bardzo bliskiej rodzinie, właśnie przez zaniedbania ze strony lekarzy. Nikt mi nie sprawdzi czy wody płodowe nie są już zielone, czy dziecko nie jest przyduszone. Jeśli dojdzie do tragedii usłyszę tylko "no cóż takie rzeczy się zdarzają". Bo tak na prawdę moje dziecko nie interesuje nikogo prócz mnie i mojej rodziny. Więc to ja, jako matka mam obowiązek o nie walczyć, nawet jeśli dla niektórych ludzi np dla ciebie ta walka jest głupia i bezsensowna. I to chyba wszystko co mam na ten temat do powiedzenia. A co do forum, jeśli jest żałosne to wystarczy wcisnąć krzyżyk w górnym rogu monitora. Po co się męczyć i czytać. -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
hej Od dziś jestem przeterminowana :-o Tyle.Na nic więcej nie mam psychicznie sił. -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
judyta córeczka się urodziła 2 dni przed terminem z OM a synek 2 dni przed terminem z OM i dokładnie w dzień terminu z USG tego w 11 tyg. A ta nic. Ale z synkiem było tak, ze miałam 1 cm rozwarcia na badaniu tydzień przed tym terminem z USG, a w dzień terminu USG miałam się zgłosić na KTG i tam mnie lekarz zbadał i się okazało, że już mam całkowite rozwarcie, a ja nie czułam nic, ani jednego skurczu, więc się pocieszam, ze może i teraz będzie podobnie i po prostu u mnie tak ten poród wygląda, ze do odejścia wód jest bezbolesny :) Z drugiej strony za piękne by to było :) -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Witam wtorkowo. Moja noc była straszna. Maluchy wstały o 1 i przyszły do nas spać bo im się śniły koszmary. No i dla mnie się zaczął koszmar bo w 4,5 na tym naszym łóżku jest zdecydowanie ciasnawo. Dotrwałam do 5 bardziej wędrując do łazienki niż śpiąc, o 5 mąż się zebrał do pracy bo też chyba specjalnie się nie wyspał, więc się zrobiło nieco luzu i można się było zdrzemnąć :) Ale jestem teraz mega powykręcana i czuje się jak połamaniec. Młodzi w ogródku korzystają ze słonka bo weekend znów zapowiadają zimny i deszczowy, a ja siedzę i oglądam przez okno co porabiają. Nie mam siły się ubrać. Kurier dziś wyglądał na mocno zdegustowanego ze mu otworzyłam w szlafroku. No cóż, mam prawo czuć się jak wrak człowieka. W końcu jestem w teoretycznie ostatnim dniu ciąży :P Jeszcze przejrzałam wczoraj papiery i znalazłam top USG z 11-13 TC bo podobno na nim jest najbardziej wiarygodny termin porodu, no i na nim wyszło, ze dziś powinnam rodzić, a tu dzień jak co dzień. Karola sobie kopie, brzuch wysoko, heh. Cała moja nadzieja w jutrzejszym KTG :) AB trzymaj się dzielnie! Do poniedziałku już nie daleko! Awa być może też już jest mamą :) Co do prezentów to ja dostałam od męża kosmetyki, a od teścia kwiaty, ale czy tym razem dostane to nie wiem. Zależy czy będzie pamiętał bo jednak jakby nie patrzeć spadnie na niego sporo obowiązków przez te dni po porodzie. Wassermana mam z początku ciąży ale HBS robiłam nowe w zeszłym tyg. bo mi gin dał skierowanie, więc chyba zależy od lekarza. No dobra. Pozdrawiam Was wszystkie i życzę miłego dnia. -
KWIETNIÓWKI 2011
wiosenna mama odpisał katalana na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
taa ja będę na górze :D:D:D:D:D:D:D:D:D
