-
Zawartość
290 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez maxx-66
-
historia z życia pare tyg temu się wydarzyła kolega z pracy ma kryzys w zwiazku i to duży ozęnił się z rozwódką fajna kobieta niby z przeszłością jak tysiace kobiet co im zwiazek pierwszy nie wyszedł .zona powiedziała mu że rozwiodła za zgoda obojga bez wyciagania brudów i winy kogokolwiek . pech chciał że była wymiana dowodów termin waznosci się skonczył (po ślubie nie zmieniał nazwiska to nie wymieniła) trzeba było dołaczyć akt rozwodu i akt nowego ślubu ,zaniepokoiło go coś że żona chowa dokumenty postanowił w nocy pogrzebać i zerknąć nigdy nie widział jej aktu rozwodu , zdziwienie było że pisało z całkowitej winy jej .kumpel to troszkę wariat znał jej byłego z widzenia odwiedzał z nią jej dzieci już dorosłe .kupił 0.5l i dużo nie myślac pojechał do byłego by wyczaić co i jak , były niechciał gadac ale kumpel umie byc przekonujacy i zagadac . były maż miał dowody zastraszajace na wielokrotna zdrade żony rozwód łatwo wygrał .kumpel poprosił byłego by o tej i otej godz zadzwonił do niej i powiedział że przekazał wszystko jemu . kumpel wpadł do domu z pozwem rozwodowym wypełnionym i dowodami zdrady usiadł i czekał na tel .żona odebrała i zamarła a on tu lezy coś dla ciebie podpisz lub powiedz prawdę jeśli skłamiesz coś to rozwód jest pewny nie pozwolił wszystkich dowod obejrzeć (specjalnie by nie wiedziała ile wie) i zaczeła opowiadac w 1 małżęnstwie miała 4 kochanków ostatniego juz jak chodziła z nim ale jak mieli sie pobierac to zerwała z kochankiem. kumpel osłupiał miał dowody od byłego na 2 zdrady i nic o kochanku jak z nim chodziła . kocha ja i ona przysiega że nigdy po ślubie go nie zdradziłą . tylko jak tu zaufac takiej . narazie mają ciche dni juz miesiac ponad on mieszka u rodziców i niewie co począć nieborak , ja sam nie wiem co ja bym zrobił napewno bym się wściekł ale na jak długo jeśli się kocha
-
dudzia to normalne u kobiet.a co do wniosków o facetach to rozumiem doskonale ja myśle nawet gorzej ale nie dodam nic to prywatna opinia i taką zostanie
-
rodzina jest ważna i dzieci tez .wnuki ale nie wolno zapominac że wchodząc w zwiazek zakładamy nową jak by rodzinę i nie wolno jej kosztem planować tak szczegółowo zycie to szybko skoryguje (chodzi tu o moją wersje zwiazku ) obiojetnie jak bardzo kocham wnuki to nic nie mozę byc kosztem partnerki , dlatego nie można przesadzać z odwiedzinami przeciesz one tez mogą odwiedzac to kwestia dogadania . ale jak lew bedę bronił samotnych weekendów tylko dla dwojga to podstawa w zwiazku my tez mamy potrzeby bycia razem bez rodzinki :) co umnie jest super bo mam dorosłe dzieci a jak partnerka ma mniejsze zawsze może my podrzucic starszym niej bawią się z wnukami ;p
-
Dudzia myślisz kategoriami kobiecymi łapiesz szczegóły nie ważne nieprecyzyjne chodzi o sens nie miałem na myśli tydz po tygodniu i kazdy tydz 1 tak drugi tak to nie realne ,ale ujmę to inaczej prawda jest że kazdy weekend bym spedzał z wybranką (oczywiscie jakiś tam byłby ze ktoś musi pojechać gdzies gdy drugi nie mozę normalka) wyjazdowe weekendy pisałem co drugi rozumiesz teraz nie co drugi jako kazdy ale wyjazdowe a takich moze byc w miesiacy 1-3 zalezy. dlatego co drugi bo pierwszy wyjazdowy byłby rodzinny lub dla przyjaciół w zależności . zresztą po co ja to piszę to tylko warianty które partnerka łatwo skoryguje
-
W koncu w nocy polało i ostra burza była spało się prawie z***b.... (prawie bo samotnie) ale i tak super. dziś dzien lenistwa i odpoczynku po 6dniach harówki . zaczynamy od kawki
-
W końcu weekend jak bym miał jeszcze z 1 godz byc w pracy to bym padł jak kawka .
-
tyle wersji co ludzi . chodz myślę czasami że to wszystko nic nie bedzie znaczyć gdy człowiek naprawdę się zakocha to te wszystkie wymagania i plany bedą nic nie warte i nie ważne . i czy naprawde można byc szczęśliwym w takich zwiazkach dochodzących czy tylko to wygoda i strach przed oddaniem siebie całego . przeraza mnie ta kalkulacja za i przeciw , czy skazani jesteśmy w naszym wieku na zimną kalkulację szukać partnera kryteriami jak rzeczy czy pracy . to jak mamy pokazać dzieciom wartość miłosci,małżeństwa czy wartości rodzinne to ze nas zwiazek 1 nie wypalił to nas nie usprawiedliwia , a na starość dom starców czy co dopuki człowiek jest mobilny to ok a puźniej nie wyobrazam siebie jako 60-70latka i zwiazek dochodzący lub na łasce dzieci które coraz rzadziej beda odwiedzać majac swoją rodzinę dzieci wnuki . wiem że to przyszłość tylko czym dłużej człowiek jest sam tym trudniej mu stworzyć wspólny dom nie pasuję do tego czasu ,
-
Dudzia miejscowe to umnie te fajne zajęte zostały wyzwolone feministki i nimfomanki i materiał na kochanki . a ja potrzebuje partnerki tak że mam moja pustelnia ma się mocno
-
3 lata o kurde długo ja to bym juz w tym czasie rocznice musiał mieć
-
Dudzia ja rozumiem twoje obawy i chęć takiego zwiazku ma on + ale na krótka metę . powiedz ile razy w miesiacu mogłabyś spokojnie jechac do partnera (chyba zę zakłądasz że on bedzie zawsze jeździł powiedzmy raz ty raz on . to optymalny wariant by nie zaniedbać swoich rodzin i mieć czas dla siebie .widzicie sie 2x w miesiacu po 2dni , znajac życie zawsze coś moze niewyjść i trzeba przełożyć wyjazd raz drugi i co na takich spotkaniach co jakiś czas nic mocnego nie zbuduje sie , a co jak jedna strona mocno sie zaangażuje , jak zbudować z takich spotkań więź z dziecmi jak mają je obie strony ( na upartego można nikła ale na jak długo . ale żem naspamował atak w skrócie to już mówiłem nie dla mnie takie zwiazki może na jakiś czas kilka miesiecy góra pół roku bo jestem uparty jak osioł i mi wciąż mało chce wszystkie weekendy spedzać razem a nie co drugi czy trzeci bo co drugi to jeździłbym do maluszków z nową babcią :) a co nie można . a co trzeci to bez dzieci wyjazd z sama babcią i zadne wasze argumenty mnie nie przekonają i na tym konczę ta dyskusję
-
inna kwestia dlaczego niechce i nieuznaje weekendowego zwiazku to to że poprostu nie ma to racji bytu . kazdy ma rodziny ,może i dzieci ,prace gdy musi i w soboty pracować pogodzić to wszystko nie w moim przypadku , ajuż jak jest i odległość to nie wypał . w same weekendy nie sposób ogarnac i zyć tak w rozjazdach trzeba by grafik zrobić i rodzinę pouczyć 0 odwiedzin nie ugodniwszy z 1-2 tyg naprzód . a co z wnukiem jak wypadnie bawić zadzwonić do ukochanej sorki bede nianią nie przyjadę , są 10takich sytuacji na dłuższą metę po pół roku lub roku taki zwiazek weekendowy szlag trafi ktoś bedzie miał dość ,ja to wiem przerobiłem to
-
co do dzieci w zwiazku twój punk widzenia jest nie całkiem uczciwy albo inaczej pojmujemy te sprawy . dla mnie bycie w zwiazku stałym to pełna akceptacja partnera i jak ma dzieci to i dzieci ,traktuję jako rodzinę nie dzielę na nową starą i tego oczekuję od partnerki i przenigdy nie pozwoliłbym aby partnerka moja poczuła się że jest mniej wazna od moich dzieci . i raczej niezrozumiemy sie w tej kwestii. spotykałem sie juz tez z kobietą co miała 11 l syna to była masakra z jej synem miałem super kontakt ale mama była przewrazliwiona potrafiła w ciagu dnia 25x zadzwonić (chodz syn był u rodziców )i gadac po pół godz , jak byłem u nich to 20min nie posiedziała non stop latała sprawdzać co mu potrzeba chłopak czuł się głupio i się wstydził przedemną że jest takim mamin synkiem az mi go zal było ,to tylko przykład zachowania , no i jak tu wytrzymać z taką mamą
-
gość dziś odpowiem ci jako facet wolny od 8lat tylko częściowo masz rację . faceci nie bardzo chcą wchodzić w zwiazki ( w moim otoczeniu znam kilkunastu wolnych z różnych przyczyn ) powód jest 1 i do bardzo ważny w tym świecie gdzie tylu jest wolnych samotnych bardzo trudno spotkac ta właściwą osobe zawsze jest jakieś ale lub przeszkoda . jak już spotkasz to albo ma wysokie wymagania lub dziecko a wtenczas facet to balast zabawka. chodzby nie wiem jak się starał bedzie dodatkiem bo kobieta nie potrafi pojąć by był tęż jedną z naważniejszych osób w jej życiu ,po kilku miesiacach bedzie czuł się jak zbity pies piate koło u wozu ,widziałem juz takie przypadki przewrażliwiona mamusia nawet nie widzi że niszczy faceta inna sprawa to traktowanie nowego partnera jako dodatek spotkac się co jakiś czas tylko a mieć 2 domy i rodziny coś jak weekendowy zwiazek .to też przeżyłem wytrzymałem troszkę ponad pół roku i powiedziałem dość . kobiety wy nie wiecie co chcecie tak naprawdę ci normalni są dla was przezroczyści jak napisałem na innym topiku wczoraj . spotkałem na swej drodzę wiele kobiet jak nieraz je słucham czego oczekują to rece opadaja . najpierw poznaj nie wymagaj , zaprzyjażnij się . ja wiem już że bede sam już do konca no może az spotkam kobietę która nic nie bedzie wymagać nic oczekiwać tylko chciała by mnie poznać zaprzyjaźnić sie ,nie pouczać tylko zrozumieć zaakceptowac takim jakim jestem to w ten czas warto się zmienic poprawić by dać jej to co potrzebuje z przyjaźni to łatwa droga dobra spadam miłej nocy zwariowanych snów takich jak w mlodości
-
DUDZIA odstaw to piwo wiesz żę nie możesz pić ;) no chyba że testujesz tekst na portal randkowy , aten ksiaże to ma być w rurkach czy kaloszach no bo wiesz jak spotkam to go podeśle
-
puszczę im muzę to sie pojawią https://www.youtube.com/watch?v=nVoyzz9p_DY
-
ciekawe gdzie reszta bandy
-
Magda 2 fioletowy mówisz będę się rozglądał . Masz rację znamy się i czesto rozmawiamy nie tylko tu co czasami postronnemu czytajacemu trudno zrozumieć jak padnie wzmianka o czymś co nikt nie pisał to a juz sa odpowiedzi . a co do lubienia to słabo powiedziane
-
U mnie nie taki chłodny był raczej w sam raz bo miałem dość upałów W pracy mnie gonią terminy ale dam radę bo muszę inaczej urlop mi przesuną lub mniej dadzą ale nie ma takiej opcji w moich planach :p
-
pisałem przez chwile na innym topiku to jakieś gimbusy rurki tam wpadły czy cusik :) i po pisaniu gość dziś a może napiszesz coś dlaczego takie myśli masz w tak młodym wieku świat przed tobą dopiero
-
gość dziś czasem nachodza mnie takie myśli w pełni to akceptuję .teraz coś napisze nie całkiem śmiesznego :) gdy mam napady samotności i jest mi zle puszczam sobie muzykę i wchodzę na tematy gdzie kobiety piszą o facetach jak poczytam te marudzenia to zaraz mi miła tęsknota za zwiazkiem i przypominam jestem sam +- i powiem szczerze tych + wciąż przybywa . a tak po prawdzie przez lata samotności 7-8(skleroza)spotkałem tylko 1 osobę wartą związku ale się scykałem balem sie zaangażowac .
-
Hejka samdzielna na taką drożdżówkę to się skuszę zmiesci sie spokojnie
-
goraleczka910 reszta spi po imprezkach sobotnich chyba Hejka Flower82 w końcu jesteś i powiem ci ten mur to nie buduj w naszą stronę no chyba że z dużym oknem i drzwiami :) dla nas . pisz o czymkolwiek do nas kazdy twój wpis poprawi z czasem twoje samopoczucie i pozwoli się zaprzyjaźnić tego my wszyscy potrzebujemy ,to swoista rodzinka powiem ci w tajemnicy ;) kto się melduje na kawę (ja jak zwykle juz drugą piję i sniadanko zjadłem
-
ja mam coś z głową w taki upał zachciało mi się gotować i to rosół mam w kuchni hutę taki gorąc już mi się odechciewa tego rosołu (gotuje od 2 godz jeszcze z ok godz ) tak to jest jak się zaśpi i rano nie postawi
-
nudziłem się to nabazgrałem bo coś poczułem że ten gość nie jest taki zły :) takie tam przeczucie kiedyś i w każdym nas była jakaś tam złośliwość i żal wiem jedno nie można oceniać ludzi po 1 -2 wpisach (spowodowanych czasem złą chwila w nas) gdzieś kiedyś czytałem by ocenić człowieka trzeba ubrać jego buty i przejść kawałek jego drogi :D czy jakos podobnie . fajna przenośnia . Flower co u ciebie kurde też jestem ciekawy może się odezwie czy wszystko gra
-
chętnie wypiję kawkę ,dziś obudziłem się przed 7 ale jakoś tak byłem leniwy ;) i mysle co tam polezę i kurka zasnąłem wstałem o 9/15 pewnie bym dalej spał ale słońce nie dało, nie potrzebnie żaluzje podciągnąłem ,zapowiada się upalny dzien 0 chmurek . gość wczoraj to nie było do mnie ale może odpowiem tak znamy się od lat mieszkamy daleko od siebie ,poznaliśmy się na podobnym topiku kafe które juz nie używamy (trole opanowały i fałszywi ludzie )był to podobny temat dla samotnych rodziców .spotkaliśmy się kilka razy na takich zlotach wiele sobie pomogliśmy gdy życie nam dokopało szczególnie można było liczyć na pomoc właśnie Dudzi pomagała i wspierała mimo że sama miała może i wieksze problemy ,mamy kontakt tel i inny przez fb(i korzystamy z nich) ale tu sa tez osoby z którymi nie mamy kontaktu łatwiej pisać tu a bardziej prywatne wiadomości przez inny kontakt staramy się wyłapać osoby miłe sympatyczne i im pomóc (i sobie nawzajem ) takie życie chyba rozumiesz :) sporo osób juz nie pisze tu ale kontaktuje się z nami inaczej już ale my tu jesteśmy dla nowych może i dla ciebie kto to wie :) pozdrawiam i myślę ze chodz troszkę wyjaśniłem