Maverick.
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez Maverick.
-
Nie siusiam jeszcze na lusterko:D Sarko:D..mam nadzieję ,że nigdy nie będę musiał:D
-
No..toś mnie teraz pocieszyła:D:D...witaj brzusiu ,żegnaj siusiu:D
-
a procenty wypiję później bo jakoś teraz nie mam ochoty:D;)
-
Toć mówię ,że biere:D
-
Biere:D...po mnie nawet nie będzie widać:P:D...chociaż brzusio się odznacza jak pojem:)
-
No to niech Cię nie bierze..bo i ja schudnę...a mam zamiar poprawić się co nie co:)
-
Jaaasne:D....bo takie kuszące było to ciacho zgaduję:O..no ale nic...upieczesz następne to poczęstujesz...
-
Trochę w pracy..trochę w domu...u mnie było słońce i promyki dogrzewały:)..popracowałem w ogrodzie a teraz klapłem trochę...
-
Późnowieczorna Sarko:D...witaj..coś mnie ominęłaś z lekka...i tak bez ciasta..coś...:O
-
Witaj Sarko...też już jestem:)
-
http://www.youtube.com/watch?v=YX_EXc8p09I&feature=related;)
-
Witam Wieczornie-ki;) Późno wiem...ale zajrzałemi :) Witaj Madam i Ewcia obydwu po :) Jak ktoś przyjdzie to tuptać:)
-
Ech...aja myślalem ,że Ty się będziesz skradała..a to teeeeen łaaaasuch....
-
Śpij dobrze...z nogami w wodzie????? toż zamarznę do rana:D
-
Sarko..Dobranoc..i spokojnej..zdrowej nocki..i tylko nie idż na palcach próbować ciasta bo myszołapki nastawiłem:D
-
Aha..i dla spokojności też zażywają tabletki Ci Amerykanie..co za nacja...:D
-
E tam..i tak pożyję..złego licho tak szybko nie bierze....:D
-
No nie upijam...sam wziął:D
-
A co..gadam od rzeczy???:D czego ja już nie wziąłem..Doradzono mi aspirynę:D..więc łyknąłem:D
-
No to się różni czy nie..i czym..składnikami???:D..toć to jest to samo:D
-
Aha..z winem..a słyszałyście o cydrze??? teraz ponoć robi furorę ...w Japonii:)
-
Dobranoc Madam..spij słodko i spokojnie:D..i trzymaj się ciepło. Sarko..a to jest jakaś różnica???:)...no chyba jest..skoro tak mówisz:D..ale dla żołądka to chyba to samo..tylko co prawda człowiek ,,je "też oczyma;)
-
Sarko..wierzę Ci na słowo:D;)
-
Kurcze..muszę zamówić jabłecznik do upieczenia..czy szarlotkę..jak zwał tak zwał..u nas w domu mówi się jabłecznik:)..choć to też niezły trunek jest o tej nazwie:D..nie mylić z korbolem:D
-
no dobra już dobra..tłumacz ale nie bij Sarko:P:D
