Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

juszym1

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez juszym1

  1. Witam z rana, nocka przespana, śniadanko zjedzone lektura wpisów w miarę nadrobiona. Bożenko trzymaj się zobaczysz że wszystko z Oleńką będzie dobrze Patka widzę że mamy podobny termin wyznaczonych cesarek ja mam na 04.01 ale wątpię że dotrwam bo mój termin rozwiązania to 06.01 tak więc tylko dwa dni różnicy. Ja też ze względów okulistycznych mam wskazania do cc i mam to wpisane w kartę ciąży oprócz tego mam zaświadczenie od okulisty Co do badania od dołu to ja mam na każdej wizycie, (niestety z takim brzuszkiem ciężko się wdrapać na fotel) , lekarz sprawdza szyjkę, za to USG robi tylko 3 podczas całej ciąży no i jeszcze jedno przed samym porodem
  2. Witajcie dziewczyny z powodu awarii internetu nie miałam możliwości zajrzeć na kafe, przejrzałam tak pobieżnie Wasze wpisy Pestusia mam nadzieję że z ząbkiem lepiej i że odpuści, wiem przez co przechodzisz bo ja niedawno też miałam ten problem mnie równocześnie złapało zapalenie kieszeni przyzębnej i tępy ból górnej 4. U mnie nie obyło się bez antybiotyku no i oczywiście otwarto, oczyszczono i zabezpieczono tą 4, co się okazało to ząb umierał. Do tego wszystkiego spuchła mi cała prawa strona buzi i wyglądałam jakby mąż mi przylał. Myślę że nasz dentysta forumowy :-) ma rację doradzając antybiotyk, ja przez 3 dni chodziłam po ścianach bo nic na mnie nie działało Misz Masz zdjęcie zajefajne, synuś to podobieństwo tatusia Dorotka ma kotka, super że u Was wszystko w porządku i wyniki dobre, mam nadzieję, że teraz już w spokoju oczekiwać będziesz na rozwiązanie Kasiula no to spora ta Twoja kruszynka, mój mały w 32 ważył 2 kg, będzie z niej duża panna Ja dzisiaj byłam na wizycie u lekarza, wyniki mam w miarę dobre natomiast mam bardzo niskie płytki które spadły mi do 93 tyś., trochę się tym niepokoję chociaż lekarz twierdzi że tragedii jeszcze nie ma. Po badaniu okazało się że u mnie wszystko pozamykane tzn, szyjka się nie skraca, nie rozwiera, powinnam jeszcze jakiś czas być w jednym kawałku, chociaż ja czuję inaczej brzuch mnie boli jak na okres a mały bardzo uciska mi na kość łonową. Generalnie jakby coś miało się zacząć dziać to dziecko jest już na tym etapie, że nic mu już nie grozi. Zobaczymy do kiedy dotrwam. To tak w skrócie. Mam nadzieję, że niczego nie pomyliłam bo tyle napisałyście, że już mi się miesza która co
  3. wiem Pestusia ale zachciało mi się na skróty bo mam niecałe 5 min. drogi a na około to ok 15-20 i jak po drodze zamkną przejazd to stoję. No ale ja raczej już nie będę po małą jeździć bo ledwo daję radę, brzuszek mnie bardzo ogranicza Lutówka fajny ten Wasz Mikołaj był taki tajemniczy w ciemnych okularach to pewnie tak dla nie poznaki taty albo wujka ? :-) Właśnie się położyłam a mały szaleje niesamowicie, chyba nie mógł się doczekać kiedy wyprostuje swoje kosteczki :-)
  4. No Balbua gratulacje, śliczna błyskotka dużo szczęścia Wam życzę, ja jak dostałam pierścionek zaręczynowy to nie ściągałam go chyba przez miesiąc z palca nawet w nocy się budziłam sprawdzać czy go mam, tak o niego dbałam żeby się nie porysował, ach co to były za czasy... Bożenko dużo zdrówka i szybkiego powrotu do domku A ja dzisiaj pojechałam odebrać Olę z przedszkola i się zakopałam na polnej drodze (myślała, że przejadę na skróty) dobrze że jakiś Pan mnie pchnął to wyjechałam. Facet jak mnie zobaczył z tym brzuchem to zdziwiony stwierdziła :to Pani jeszcze prowadzi
  5. Tosiak już doczytałam co z Bożenką , dzisiaj jakaś roztargniona jestem...
  6. Tosiak a co z Bożenką bo chyba coś przeoczyłam ? wspominałam że długo się nie odzywa i że miała jakie s kiepskie wyniki. Mniam narobiłaś mi ochotę na te śliweczki..
  7. Pestusia, łał to już Tobie naprawdę niewiele czasu do rozwiązania zostało. Pewnie już na walizkach czekasz. Ja jeszcze się nie pakuję bo za pierwszym razem wywołałam wilka z lasu i dzień przed porodem się spakowałam jakbym coś przeczuwała a do terminu miałam 3 tygodnie. Ale tak naprawdę to nie mamy wpływu na to kiedy te nasze maluszki zechcą przyjść na ten świat
  8. Witam i ja w nowym tygodniu, u nas nocka nawet mozliwa poza tym że kręgosłup boli i nie mogę znaleźć sobie odpowiedniej pozycji. U nas wczoraj był Mikołaj trochę się obawiałam czy Ola w ogóle zechce na niego spojrzeć (jest bardzo wstydliwym dzieckiem), no ale nie było w tym roku źle. Wyrecytowała mu wierszyk na jednym wdechu, dostała paczkę i był szał pał. Oczywiście dostała stajnię dla koni, a od chrzestnej pałac kucyków no i miałam dziecko z= głowy na parę godzin. Dzisiaj pojechałyśmy do przedszkola bo tam też Mikołaj, no ale niestety zaraz po nim muszę ją odebrać bo jeszcze kaszle i podsmarkuje trochę, a w przedszkolu karta zakaz przyprowadzania chorych dzieci, prosimy o dostarczenie kartki od lekarza że dziecko jest zdrowe . No i trochę się zmartwiłam bo ja jak tylko widzę że coś ją rozkłada to nie posyłam jej do przedszkola tylko sama kuruję w domu, często po tygodniu już z nią ok. no a teraz nie wiem będę musiał z byle katarkiem jechać do lekarza żeby mieć papier. Dziewczyny dzisiaj zdałam sobie sprawę że do mojego rozwiązania został równy miesiąc, a jak sobie pomyślę, że poród może być dwa tygodnie w przód lub w tył to ogarnia mnie strach. Coraz bardziej się boję
  9. Witajcie mamusie, wczoraj nie dałam rady już do Was zajrzeć, mały był taki aktywny że myślałam że z brzucha mi wyskoczy. Misz masz gratulacje jeszcze raz naprawdę śliczny synuś, zazdroszczę że możesz go już tulić w swoich ramionach, niech Ci się zdrowo chowa. Miszka oby tak dalej, głowa do góry i ani się nie obejrzysz a będziesz z Polusią w domu. U nas dzisisjaj wizyta św. Mikołaja ciekawa jestem czy Olka do niego podejdzie bo w tamtym roku się bała. Życzę miłej, spokojnej niedzieli mamuśki
  10. Cześć dziewczyny, u nas nocka taka sobie strasznie męczyła mnie zgaga. Za oknem słoneczko pięknie świeci no ale mróz tęgi trzyma. Dzisiaj mam dużo zaplanowanych rzeczy do zrobienia, wpadnę na kafe wieczorkiem. Miłego dzionka
  11. Miszka Polusia cudnie w tym bodziaku wygląda, no i faktycznie ma takie fajne duże stópeczki, będzie z niej wysoka kobita (tak ponoć mówią jak dziecko ma duże stopki) Pestusia co do tej rolady biszkoptowej ja nie robiłam z makiem, z makiem to kojarzę tylko rolada drożdżowa bo masę makową kładziesz na surowe ciasto (tak mi się wydaje), a na upieczony biszkopt to nie wiem. Ja robie takie biszkopty z masa truskawkową (ubita śmietana 30 + 3/4 szkl.cukru pudru + truskawki np.mrożone to wszystko miksuję a na koniec dodaję 2,5 tęzejącej galaretki (galaretki rozpuszczam w w pół litra wody) wszystko razem mieszam i układam na biszkopt (jak masa jest za rzadka to na chwilę wkładam ją do lodówki). Aha tej masy truskawkowej to na 2 biszkopty wychodzi. Joasiu wszystko na pewno będzie dobrze, jesteś pod opieką lekarzy a oni wiedzą co robić.
  12. Tosiak z tym sprzątaniem przez chłopów to tak chyba jest (może są wyjątki). ja mam to samo co Ty, mój sprząta tylko rynek bo przecież nie ma sensu sięgnąć dalej ręką A jak zwracam uwagę to się rzuca że ja się czepiam i powinnam się cieszyć że chociaż tyle łaskawie zrobił. no brak słów i potrafi to wyprowadzić z równowagi.
  13. podaję przepis na biszkopt, z tej porcji wychodzi biszkopt do rolady na dużą blachę taką od piekarnika : 4 jaja 1/2 szkl. mąki 1/2 szkl. cukru 1 łyżeczka proszku białka ubić dodać, cukier a później żółtka, mąkę i proszek. Wszystko wymieszać i wylać na blachę (blachę najlepiej wyłożyć pergaminem nasmarowanym tłuszczem i opruszonym mąka) Piec 8-10 min. w tem. 200-220 stopni. Po upieczeniu najlepiej blachę położyć na wilgotną ścierkę aby biszkopt lepiej odszedł od blachy.
  14. widzę że wszystkie czekacie z obiadkami na swoich lubych, mój już wkuszał obiad i zadowolony teraz niech bawi się z córką bo ja już nie mam siły Smacznego
  15. Pestusia jeżeli nie możesz zwinąć biszkopta bo ci się kruszy to znaczy że za długo go trzymasz w piekarniku, ja też tak robiłam dopóki nie dostałam przepisu od rodzinnego piekarza-cukiernika. I teraz za kazdym razem biszkopcik wychodzi ok. Jak chcecie to mogę podać przepis
  16. no kurczaczek w piekarniku, ziemniaczki się gotuja kurcze dziewczyny narobiłyście mi smaka tymi wszystkimi roladami, makowcami może jutro i ja coś upichcę tak dla odmiany może roladę truskawkowa. Za oknem zima a przynajmniej te truskawki trochę lata przypomną
  17. Dziewczyny uciekam obiadek szykować bo M dzwonił że już z pracy jedzie. Ja dzisiaj mam barszczyk czerwony z uszkami z wczoraj (teściowa robiła i chwała jej za to) a na drugie mam pierogi z serem (też robiła teściowa) no ale mój M nie lubi woli mięso więc idę szykować kurczaka.
  18. ja mam najzwyklejszą wanienkę dla dzieci i ustawiałam ją na 2 taboretach w sypialni gdzie kąpałam małą tak było mi wygodnie no i wszystko pod ręką przewijak, łóżko, ręcznik. Teraz też tak będę robić bo do łazienki mam kawałek a takiego maluszka przenosić po kąpieli to niezbyt. Oczywiście moja mała dalej pokoiku nie posprzątała, idzie się zabić o jej klamoty brak mi argumentów nawet św. Mikołaj na nią nie działa, poczekam na M to on z nią zrobi porządek. Dziewczyny tak sobie pomyślałam może głupio ale skoro 2 na M się rozpakowały miszka i misz-masz to co kolej teraz na następna m - Marzka ? Oczywiście Marzka maleństwo niech siedzi w brzuszku jak najdłużej. Co do wyprawki do szpitala to jeszcze nie myślałam, ale chyba jakieś cieplejsze z misa czy z pluszu (nie wiem jak się nazywa ten materiał) pajacyk wezmę, a pod spód bodziak, mnie wiem jakieś cienkie śpioszki. No i na wierzch oczywiście kombinezon. Szczerze jeszcze o tym nie myślałam
  19. Magdusia, no pokoik robi wrażenie, Tosiak leż plackiem i nie próbuj dzisiaj się przemęczać, ja wczoraj leżałam prawie cały dzień bo brzuch mnie masakrycznie bolał jak na okres, ale na szczęście przeszło. Przed chwilą pogoniłam małą aby posprzątała swój pokoiki to pozbierała kilka klocków i stwierdziła że ją już kości bolą i musi się rozprostować, normalnie nie mam już do niej siły z tym jej sprzątaniem
  20. Witam się i ja, niestety wczoraj nie mogłam do Was wieczorkiem zajrzeć bo nie miałam internetu chyba jakaś awaria była. Nadrobię zaległości w lekturze po sniadanku. Widzę że rozpoczyna się szał zakupów przedświątecznych, ja tak jak wcześniej wspominałam nie mam jeszcze prezentów, sama z domu sie nie ruszam a ponieważ mieszkam na obrzeżach miasta autem w takich warunkach też nie jeżdżę , może uda mi się M wyciągnąć jutro do jakiejś galeri to może coś kupię. Kornelinka widzę że u ciebie z humorem kiepsko, no cóż ja mam to samo, jeżeli chodzi o sprawy sexu to u nas jest dokładnie jak opisujesz. Też łóżko 2 na 2 , 2 osobne kołdry i nici z sexu bo mój m tak jak Twój boi się że zaszkodzi dzidziusiowi. popiecz kochana pierniczki to nastrój na pewno się poprawi, a swoją drogą podziwiam Was dziewczyny że macie siły na wypieki. Coś ostatnio Bożenka się nie odzywa ciekawe co tam u niej, wczoraj chyba miała być u lekarza. Mam nadzieję że u niej ok. Zmykam teraz zrobić śniadanko bo wczoraj nie zjadłam kolacji i brzusio się domaga jedzonka.
  21. aha dzwonię do męża a on do mnie że za każdym razem boi się ode mnie odbierać telefonów bo myśli że już rodzę :-)
  22. czytam, czytam i nie mogę skończyć :-) u nas mały ze względów praktycznych będzie spał w naszej sypialni, a jak podrośnie to pójdzie do pokoju swojej siostrzyczki, kupię łóżko piętrowe i już. Trochę się obawiam, czy Ola nie będzie zazdrosna bo ona do dzisiejszego dnia lubi nieraz do nas przyjść do łóżka. Ostatnio ją podbierałam że może łóżeczko braciszka wstawimy do jej pokoiku a ona że nie bo się nie wyśpi a rano musi wstać do przedszkola, a pozatym mama musi dawać mleczko. jejku nie wiem ale dzisiaj boli mnie brzuch jak na @, boję się i leżę cały czas w łóżku, Tosiak super te ciuszki i w ogóle wszystko co zakupiłaś dla Polusi
  23. Pestusia obejrzałam sobie na internecie ten fotelik Jane, bardzo fajny bo rozkłada sie do pozycji leżącej, chociaż przyznam że cena trochę odstrasza. ja nie będę mieć takiego wózka żeby na niego montować fotelik. Zależy mi na takim aby małego w miarę wygodnie przewozić w samochodzie
  24. Dziewczyny pomózcie proszę w wyborze bo okazało się że muszę jednak kupic nowy fotelik do samochodu dla małego, jakie foteliki macie dla swoich maluchów. Czy lepiej kupić taki 0-13 kg czy 0- kg. Pamiętam że Ola miała taki fotelik kołyska ale wydawało mi sie że jak była malutka to niezbyt wygodny on był dla niej, bo miałam wrażenie że ona wpada do tego fotelika. Teraz nie mam pojęcia jaki wybrać aby małemu było wygodnie.
×