Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

gosia_80

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez gosia_80

  1. Sebastian- witam Ciebie w naszym gronie. Tak samo jaki i Ty się bałam. Panicznie.... nikt tego nie zrozumie dopóki nie przeżyje tych chwil:( Trzymaj się jakoś, wspieraj mamusię i spęzaj każdą możliwą chwilę z nią. Jak wiesz niewiele ich pozostało:( wykorzystaj ten czas aby pokazać jak bardzo ją kochasz,że jest Ci bardzo potrzebna i niech czuje się bezpiecznie. Moja mama zmarła 3 miesiące temu i nadal nie potrafię się pozbierać...Przytulam Ciebie ciepło.
  2. A ja uważam ,że max to "świetny" gość który przykuwa uwagę wszystkich tu obecnych!!! Wyszłam z założenia,że nie warto go czytać i pomijam jego wpisy. WCALE ICH NIE CZYTAM :) Pozdrawiam Was Wszystkich.
  3. Jutro 1 maja ....moja mama skończyła by 59lat :( 2,5 miesiąca bez niej wydaje się nieskończonością. Jutro miliony polaków i nie tylko ,będą czcić naszego papieża polaka jako świętego. A ja ...to będzie bardzo ciężki dzień. Mama bardzo chciała jechać do Watykanu :(Czy to Wszystko musi tak boleć. Każde zdarzenie przypomina mi mamę. Dobrze,że jest to nasze forum. Tu wiem,że jak piszę to są ludzie którzy mnie rozumieją... niestety tylko tu, bo jak ktoś tego nie przeżył to nie rozumie wielu rzeczy...:(
  4. Nie wiem jak u Was święta, ale u mnie tragedia!!!! Pierwsze święta bez mamy...każda rzecz, pierdoła jaką robię przypomina mi mamę :( to jest jakis koszmar. A jak u Was???
  5. Moniko przyjmij wyrazy współczucia :( bardzo mi przykro z powodu twojej mamy. Możesz tylko odczuć ulgę ,że mama już się nie męczy. nie będę mówiła,że będzie dobrze bo nie będzie! będzie jeszcze gorzej. przepraszam,że tak piszę ale tak jest. nie wiem kiedy mija ból po stracie najukochańszej osoby. Moja mama zmarła 2 miesiące temu i nadal nie mogę w to uwierzyć.... przytulam Ciebie ciepło :*
  6. Moniko bardzo mi przykro ,że przeżywasz tak trudne chwile!!!!! Dziś jest 2 miesiąca jak nie ma przy mnie mojej mamusi. Przykro mi ,że Twoja mama jest w takim stanie :( Tak samo , identycznie było z moją mamą... Przytulam Ciebie bardzo mocno.
  7. czytam Was codziennie...nawet kilka razy dziennie i czekam na dobre wieści o Waszych bliskich... No może jedyne posty jakie pomijam to Van cośtam ;) bo pisze bzdury. dziś 13 niebawem 15 i 2 miesiące bez mamy :((( Basia jesteś tu jeszcze zaglądasz czasem???? Jak mama??????????????
  8. Monika B. Tłumaczyli nam ,że radioterapia na kości pomaga właśnie w bólach i że te miejsca rakowo zmienione wapnieją pod wpływem fal...Na jakiś czas pomogło to mamie , ale później były przeżuty na węzły chłonne :( Jestem jedynaczką, jak w 2007 zmarł tata to jakoś to było:/ była najukochańsza mama. Teraz nie mam nic...ciężko nie złapać doła. Moja kuzynka na pogrzebie powiedział mi " trzymaj się. Będzie jeszcze gorzej" miała rację:( Przytulam Was ciepło
  9. Monika B. Mama miała lampy na kości we wakacje ubiegłego roku. Niby miało pomóc od razu...ale tak nie było. Bardzo bolała ją noga. W grudniu zauważyłam,że ta noga zaczęła chudnąc. Tłumaczyłyśmy to sobie, tym że mama coraz mniej chodziła i oszczędzała tą nogę...brała plastry durogestic + tramal na początku pomagało ale później organizm się przyzwyczaił. W styczniu dostała MST Continus te najsłabsze 20 3x dziennie. Już po pierwszej dawce mama była jak nowo narodzona bo ją nic nie bolało. Ból wykańczał ją również psychicznie, więc jak masz szansę uchronić mamę od bólu to rób wszystko co możliwe!!!!!!!
  10. Moja mama zmarła 15 lutego. Chodzę na grób ,ale rzadko jakoś nie mogę a jak już idę to płaczę jak głupia i nie mogę się uspokoić. Czytam Was codziennie i zawsze jest mi ciężko. Każdy z nas przechodzi to samo, bardzo podobnie...:( Ta choroba odziera naszych bliskich, nie pozwala żyć godnie... Pamiętam naszą walkę. Jazda do lekarza, wymioty, badania, rozdzierający ból kości... nie mogę do tej pory się z tego otrząsnąć. Kiedy to minie i będę mogła już tylko wspominać dobre dni ??!!!
  11. Moniko Twój post znów rozdrapał ranę na moim sercu, która i tak jest otwarta.... Bardzo mi przykro z powodu Twojej mamy.Moja mama również miała nieoperacyjnego raka, również miała przerzuty do kości, na węzły chłonne, do wątroby.... Trzymaj się kochana! Dawaj mamie jak najwięcej miłości , spokoju... przytulam Ciebie i Twoją rodzinkę.
  12. basia 38 jesteś jeszcze? Jak Twoja mama??? Dris Moja mama również miała raka płaskonabłonkowego. Dostała chemię winurobinę ( chyba tak się to pisze) i cisplatynę. Po całej serii guz zmniejszył się do 1/4....poprawa nastąpiła. przytulam Was
  13. Tak Was czytam i bardzo Wam zazdroszczę:( szanujcie każdą chwilę z Waszymi bliskimi, bo może być ich tak niewiele...
  14. Byle do końca marca i kilka osób odejdzie z tego forum ;)
  15. Basia38 Jak się czuje Twoja mama??? Ja dziś pierwszy dzień idę do pracy :( jutro mija 2tygodnie od śmierci mojej mamy a ból jest coraz większy....
  16. Przepraszam,że to powiem ale dla mnie te wszystkie pierdoły to zwykła bzdura! Jak by miała leczyć jakaś tam papryka to każdy by ją pił. Rak to nieuleczalna choroba!!! Prędzej czy później i tak wygrywa. To tylko kwestia czasu. Więc cieszcie się z tego,że macie jeszcze swoich bliskich i nie marnujcie czasu na głupoty.
  17. basia38 Jak się czuje Twoja mama?
  18. eskari paliatywna to taka, która nie leczy tylko przedłuża życie, zmniejsza dolegliwości...
  19. ulcia_20 łączę się z Tobą w bólu. Moja mama odeszła tydzień temu. Również czekam na taki sen. Wierzę w to że mama przyjdzie do mnie choć we śnie. Bardzo za nią tęsknię!!! Twoja mama na pewno chciała Ci powiedzieć, że jest już dobrze, że nic ją już nie boli....
  20. Basiu to i tak jest teraz bez znaczenia... jeśli chce to niech pali. Bo co naprawdę pozostało?Moja mama nie była nerwowa, ale po wyjściu ze szpitala miała dziwne lęki. Mówiła,że kogoś widziała bądź słyszała. Dlatego bardzo bała się zostać sama w domu. Wiem, ta choroba jest straszna i jak się patrzy na bliską osobę, która powoli odchodzi ,to serce się kraja!!!!
  21. basia38 - myślę ,że twoja mama wie jaki jest jej stan... niestety. Moja mama też wiedziała i nic mi nie mówiła , bo chciała abym się nie denerwowała. :( Piszesz, że na razie chodzicie do pracy. Masz już plan co będzie gdy będzie trzeba z mamą spędzać 24h/dobę? Przepraszam,że pytam ale u mnie tak było... Dziś mija tydzień od śmierci mamy. Chyba jestem jeszcze w szoku. Nie wierzę ,że jej już niema. Nigdy już jej więcej nie zobaczę :(
  22. asia_15 sama nie wiem jak się czuję. Jest mi strasznie ciężko,że mamy już niema. Z drugiej strony cieszę się ,że już tak bardzo nie cierpi. Staram sobie wynajdywać jakieś zadania- byle nie siedzieć. Boję się ,że jak zacznę płakać to chyba nie skończę. Cały czas śni mi się szpital i jak noszę mamę na rękach....
  23. iwona_ pisanie tu bardzo dużo mi daje. Wiem,że jak piszę, to tu są osoby,które wiedzą o czym piszę... Dziękuję za słowa otuchy:)
  24. Dziś o 6.40 odeszła ode mnie moja mamusia. Zostałam sama. Ja i wielka pustka i żal....
  25. PoProstuAga123456 pewnie wiesz co piszesz skoro masz chorą mamę, ale nie oceniaj innych pryzmatem swojej osoby! Każdy człowiek i każda chora osoba jest inna i różnej opieki potrzebuje. Nie jesteś lepszym dzieckiem bo twoja mama jest w domu...
×