DUDZIA2002
Zarejestrowani-
Zawartość
1 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez DUDZIA2002
-
Kobieto, Ty mi chyba z nieba spadłaś :-)
-
Ha, mam pomysł - pobiegam goła po deszczu - wiecie jak u mnie jest cieplutko na dworzu !!! mam jeszcze jeden problem - sterta pracowania urosła taka, że jak do niej podejde to chyba z 5 godzin będę tańczyć z żelazkiem. Ale ... pomyślę o tym jutro :-)
-
Generalnie uwleibiam poleżeć w gorącej wodzie w wannie, ale w gościach to lepszy szybki prysznic :-). Bardzo dziękuję p/s ale tak na serio - to jak ja pójdę spać taka nieświeża, bleee
-
Przepraszam, mam burzę, ale nie mam wody :-( Czy mogłabym się u kogoś dziś wykąpać ;-) ?????
-
Moja kochana mamcia dziś przytargała biednej córci i wnusiowi żarcia na 2 miesiące. To jest aparatka - drugiej takiej ze świecą szukać. A ja - wyrodna córeczka - jak ją podsumowałam? Zapomniałaś jeszcze piwo i papierosy :-D. Myślałam, że po łbie dostanę bo o ile u nas do piwa to zamiłowanie rodzinne to za papierochy by mnie gołą pięścią utłukła. Wie że palę, ale nie chce tego widzieć, ani przyjąć do wiadomości. Cóż, nie zawsze z mądrej mamy jest mądry potomek.
-
No kochana KARMELKO - musisz zainstalowac Skypa bo na tej drugiej linii aż wrze od plotek :-D
-
Ja bardzo dziękuję za takie kasztany jak u MP. Takie to i ja mam, ale to zupełnie nie o to chodzi :-( Tu chodzi o taką "czterolistną koniczynę" wśród kasztanów ;-)
-
A ja bym nawet chciała żeby na mnie jakiś spadł - choć nie koniecznie kasztan :-D
-
CHRUPECZKA, luzuj, ja też jestem taką niewdziecznicą - wiadomo, że oni będą trzymali jego stronę i trudno. Mój też miał się wszystkiego zrzec. Nie słuchaj go ani całej pozostałej bandy - oni i tak Ci w niczym nie pomogą. Róbmy co nam serce dyktuje - pamiętaj walczymy o przyszłośc naszą i naszych dzieci.
-
Witajcie w piękny i ciepły wtorkowy poranek :-) Obiema rękami podpisuję się pod pkt 1 MATKI POLKI, ale z drugiej strony to przecież było nas tu znacznie więcej więc to nie tylko ta przyczyna ;-) Ja jak zwykle w pracy. Dziś póki co całkiem leniwie czas płynie więc sobie siedze i pogryzam orzeszki Maxxa :-) No i znów zgrzeszyłam - zjadłam 2 kawałki ciasta :-( Za oknem tak pięknie - nie chce mi się pracować - mam ochotę poleżeć ... wśród kasztanów z zamkniętymi oczami i ..... pomarzyć :-)
-
Krowa, która dużo ryczy .... :-P
-
A JASNE !!! :-D :-D
-
A w ogóle to czegoś mi się chce i sama nie wiem czego. Chyba będę musiała zadowolić się ssaniem migdałów.
-
JA CHCĘ PIĄTKU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
I ja też mówię "Dobranoc"
-
Wróciliśmy z teatru - fajnie zrobili to przedstawienie. Spacer po stolicy za bardzo nam nie wyszedł bo ciut za późno pojechaliśmy, a potem było mi zimno więc szybko wróciliśmy do domu. Za tydzień idziemy na koncert do Filharmonii :-) Zaraz robimy popcorn i zasiadamy przed TV. Ależ było błogie lenistwo przez 2 dni :-) KARMELKA - dzięki za podpowiedź - ja to jestem komputerowo totalnie zielona. Dziecko się na mnie obraziło bo nie chciałam z nim dziś pojść ani do muzeum kolejnictwa, ani do zoo. Ale się wystroiłam w obcasowe buty i dość letnie łaszki, więc nie byłam raczej przystosowana do zadnych spacerów. Nadrobimy innym razem. Przed nami jeszcze Centrum Nauki Kopernik i Muzeum Powstania Warszawskiego. I duuużo spacerów po Warszawie. Może ktoś zechce nam towarzyszyć :-) ???
-
Wrrrrrrrrrrr, napisałam się i zamiast kopiuj zrobiłam usuń :-( A niech to ! Chciałam tylko nadmienić, ze ja dziś jak normalny ludź pierwszy raz od niepamiętnych czasów wstałam o 9:30 - i to przez rozum. Zatem moja kawka dopiero teraz - cóż może ktoś spóźnialski jednak się przyłączy :-) Jajeczniczka wyszła pyszna, ale jednak nie taka jak TWoja - ALEBAZI - Ty jesteś mistrzynią :-) Dziś jedziemy do teatru na musical "Mały Książę". Może przy okazji zrobimy sobie mały spacerek po stolicy bo pogoda chyba sprzyja :-) Do popołudnia lub wieczorka - zależy to od Was :-)
-
a Wy o czym - o Sylwestrze czy o kawie? Jest późno, ja jestem trochę wypita to mogłam się zagubić, no tak? Ogłaszam, że nie wycofuję się ani z jednego ani z drugiego. Za dużo świadków :-)
-
no proszę - ruszyło się Państwo. Może nie nader licznie, ale to chyba znaczy, że miło spędzamy weekend :-) Tak bym chciała, żeby taka pogoda gościła u nas do marca.... Ja dziś leniwie i na zwolnionych obrotach. Wiecie co ja dziś zrobiłam na śniadanie - lane kluski na mleku !!! Nie jestem fanką mleka ani zup mlecznych, ale tak mnie naszła chętka, ze nie mogłam się oprzeć. A jutro oczywiście jajeczniczka :-) Ugotowałam gar ogórkowej - zapraszam :-) A w ogóle to jeśli ktoś ma niezagospodarowany Sylwester to ja zapraszam do mnie - a co - jak szaleć to szaleć. U mnie nie ma luksusów, ale za to kibel jest w domu i bieżąca woda też (nawet ciepła). Materace się porozkłada i będzie git. Można też nieco pohałasować bez obaw, że sąsiad z góry lub z dołu zacznie naparzać kijem od szczotki w ścianę. Taka mi teraz myśl strzeliła do głowy, a u mnie co w sercu to i na języku. Prześpijcie się z tym. Kolorowych i do jutra - może się spotkamy na wspólnej kawusi :-)
-
Dzień dobry no ja to sobie niestety nie pospałam bo młody nie szanuje takich moich potrzeb :-(. ale za to od rana jest spokojnie i leniwie. i niech tak zostanie :-) życzę wszystkim miłego dnia i ..... wieczorem zarządzam zbiórkę !!! nikt nie lubi samotnych wieczorów więc chyba dobrze to wykombinowałam :-)
-
YOOOOOOHOOOOOOOO !!!! MAM MONITOR !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
CHRUPECZKA - nie słuchaj go - niech on nie będzie taki pewny siebie. Nadal nie mam monitora - ale dziś wieczorem to sie powinno zmienić. Wczoraj mieliśmy gości - przyjechała koleżanka z 3 dzieci i z czwartym w brzuszku. Ale się działo !!! Zasiedzieli się nieco i ja znów dziś podpieram powieki zapałkami. Za to PIĄTEK !!!!!! Jutro się lenię, a w niedzielę idziemy na musical "Mały Książę". No nic - zabieram się za pracę i mam nadzieję - do wieczorka
-
Hej Chrupeczka {cześć} - fajnie, że zajrzałaś. A dziś w radio było coś o mnie - "To prawda, że życie jest jak pudełko czekoladek. Tylko ja jestem ciągle na diecie" :-(
-
Witam wszystkich, mech w doniczce czuje się świetnie, za to myszki w pazurach mojego kocura znacznie gorzej. Wczoraj miałam raczej kiepski dzień - skumulowały mi się wydatki w tym miesiącu, co przysypało mnie na dnie studni i jakoś słabo mi idzie otrząsanie się z mokrej i ciężkiej ziemi :-( Chciałam się Wam wczoraj trochę wyżalić i ...... spalił mi się monitor :-( Nic dodać nic ująć. Jestem w czarnej dupie :-( Nie mam nadziei na przeżycie października :-( Nie wiem kiedy do Was wrócę :-( Nie mam za co się upić, ani czym sobie palnąć w łeb :-( Nie mam nic - ale wciąż mam mamę, synów, nadzieję i marzenia.
-
Ja nie nadążam dzień za dniem. Wracam późno i padam na twarz. Do tego trochę atrakcji z meżusiem i dziećmi, niewyspanie, ciągłe ssanie - darcie na żarcie. No i czy coś więcej potrzeba?