Sylwia 25
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez Sylwia 25
-
monka nie wyobrazam sobie co teraz czuje Twoja kolezanka :( ale tak jak piszesz moze wkoncu wymysla cos innego i leczenie tgo raka bedzie inne - trzeba zawsze miec nadzieje co do ciazy powiem Ci kochana ze ja wolalabym donosic ciaze do konca - jednak dwa tygodnie to sporo dla takiego maluszka :) ostatnio mojego narzeczonego siostra cioteczna miala cesarke dwa tygodnie wczesiej - i pozniej musieli ciagle wozic bobasa na przerozne badania (zewzgledu na to ze jej corcia urodzila sie dwa tyg za wczesnie) a jakby urodzila sie w terminie to jednak polowe badan by omineli i dziecko by tyle nie '' meczyli'' no ale u niej cesarka byla konieczna bo mama miala podejrzenie bialaczki :/ dzisiaj bobas ma dwa miesiace a mama jeszcze nie wyszla ze szpitala (organism nie tworzy krwinek) nie wiem dlaczego u Ciebie mowili o wczesnym porodzie - ale jak nic Twobie ani dzidzi nie grozi to ja na Twoim miejscu poczekalabym te dwa tygodnie :) joanna mam w rodzinie osoby ktore urodzily dziecie po raku tarczycy i wszystkie salami natury - z tego co pamietam monka pisala ze ma jakols chorobe czy cos takiego przy ktorej robi sie cesarke ewel ewel niestety nic teraz nie moge powiedziec :/ musisz isc do lekarza i zobaczysz co on powie - w ktorym miejscu masz tego guzka ? moze to wezel ? wiesz co ja mialam duzoooo guzow w tym dwa mialy po 3 cm i sama ich nie widzialam ani nie czulam - niestety bez badan nie da sie nic powiedziec - najpierw musisz sie upewnic ze to napewno guz - moze to jakis powiekszony wezel (jest ich bardzo duzo w szyji i czesto mozna je pomylic z guzem- ja sama pare razy myslalam ze moj wezel to guz) teraz musisz podejsc do tego spokojnie :) bo tak naprawde jeszcze nic nie wiadomo :)
-
gosc zapomnialam powiedziec ze moja gin powiedziala mi ze kobieta normalnie stara sie o bobasa rok czasu - I nie ma w tym nic dziwnego :) bedzie dobrze usunieta tarczyca nie zmniejsza szans na ciaze :)
-
monka to smutne co piszesz :( kurcze chemia do konca zycia :( ale czlowiek zrobi wszystko zeby zyc !! moze z czasem wymysla jakies inne leczenie !!! u nas w tv mowila ze bedzie chcemia po ktorej nie beda wypadaly wlosy i organism nie bedzie sie tak niszczyl - to juz zawsze cos :) wspieraj kolezanke - juz tyle zniosla - nie moge sobie wyobrazic co ona teraz czuje :( ale zycie jest najwazniejsze - bac przy niej i wspieraj jak tylko potrafisz - a powiedz mi kochana czemu jest nieuleczalny ? u mnie w rodzince bylo pare przypadkow powaznego raka (mozgu, kosci, piersi) i nie brali oni chemi do konca zycia gosc usunieta tarczyca WOGOLE nie zmienia szans na dziecko ! trzeba tylko pilnowac hormonkow i tyle - mam w rodzinie dziewczyne ktora niedawno urodzila drugie dziecko (zachorowala w wieku 19 lat) a jest po raku tarczycy juz ponad 8 lat czy nawet 9 lat mojej kolezanki ciocia po raku tarczycy zalozyla rodzine a bylo to jakies 20 lat temu :) no i znam jeszcze trzy kobitki ktore tez maja dzieci po tym raku - ja tez rozmawialam o tym z moja endo i powiedziala ze to ze bylam chora nie ma nic do tego - trzeba pilnowac hormonkow i dzialac :) tu raczej chodzi bardziej o inne hormony i o to czy ma sie regularny okres (bo przy nieregularnych owulacja moze byc co pare miesiecy) a to nie ma nic wspolnego z rakiem tarczycy lub jej brakiem przeciez ludzie ktorzy nie mieli raka tarczycy - maja nadczynnosc tarczycy inni niedoczynnosc i tez maja dzieci :) moja mama ma nadczynnosc (tak jak my po raku) i urodzila 4 dzieci :)
-
gutek kazdy jest inny :) lekarz mowila ze u niej niektorzy pacjenci maja napady nawet dwa lata (te zwiazane z choroba) inny maja krocej a niektorzy wogole - ale nie martw sie to napewno minie :) mowisz ze ustawiasz sobie hormonki to tez moze oddzialowywac na takie napady paniki - zobaczysz bedzie lepiej jak wszysto wyrownasz :) ja jak jestem na kontroli to lekarz zawsze mnie pyta jak tam moje napady - i jak kiedys mowila jej ze czulam sie poddnenerwowana (to bylo kiedys jeszcze) to mowila ze trzeba sprawdzic czy hormonki sie nie rozregulowaly - zawysoka dawka powoduje ze czlowiek jest poddrazniony, latwo sie denerwuje, panikuje z byle powodu dziewczynki dlatego wlasnie ja nikomu nie powiedzielam o chorobie - u mnie doslownie moze z 7 osob wie o wszystkim - nigdy sie nademna nie litowali bo wiedzieli ze to nie pomaga - czasami nawet na mnie krzyczeli ze sama sie nie bralam w garsc :) u mnie w rodzinie sa osoby po tym raku wiec moze tez temu wiedzieli ze wszytko bedzie ok - znajomi i dalsza rodzina nic nie wie i to byla bardzo dobra decyzja - wiadomo jak ludzie lubia wymyslac i dodawac swoja historyjke - powiem Wam ze przyjacolce nawet nie powiedzialam ze to rak - czasami znajomi pytaja skad mam taka blizne - mowie wtedy ze mialam wole tarczycy i tyle :) beata powiem Ci ze to tez zalezy od organizmu - niektorzy maja rozregulowane miesiaczki inni nie - powiem Ci ze u mnie wszystko bylo jak w zegarku - a znam dziewczyny co mowili ze wszystko sie rozregulowalo
-
Bulka ja nie mysle o chorobie na codzien - czytalam informacje na necie odrazu po diagnozie a to bylo 3 lata temu ! teraz na codzien wogole nie mysle o tym wszystkim :) powiem Ci ze tylko moja najblizsza rodzina wie o mojej chorobie :) i to bardzo mi pomaga bo nikt sie nademna nie uzala ani nie pyta :) ze znajomych nikt nie wie - jak widza blizne mowie ze mialam usuniete wole tarczycy i tyle gutek masz napady paniki zwiazane z choroba - tez takie mialam :/ ni stad ni z owad przerazalo mnie to wszystko - chocbym nie wiem ile sobie tlumaczyla ze bedzie ok i tak myslalam ze na to umre - nic do mnie nie dochodzilo :/ gadalam o tym z moja endo powiedziala ze ma sporo pacjentow ktorzy maja/ mieli takie napady - i ze przewaznie mijaja one po 2 latach od diagnozy - u mnie tez to wszystko trwalo mniej wiecej dwa lata - teraz jest ok :) u Ciebie tez tak bedzie trzeba na to czasu - i pamietaj w takich chwilach trzymaj sie zdaleka od internetu :) a jak u Ciebie z hormonkami ? one tez moga poglebic takie napady paniki jesli sa zle dobrane
-
gutek ja napoczatku tez czytalam wszystko na necie i tak samo jak ewelize lekarz niezle mnie za to opierdzielila hehe i powiedziala ze tych informacji napewno nie pisza lekarze ! a ludzie wiadomo zawsze doloza cos od siebie i wtedy powstaje jedne wielkie klamstwo ktore naprawde moze podlamac czlowieka :/ dobrze ze juz sie uspokoilas - tak jak mowilam moja lekarz mowila ze jak ma sie wykryte przerzuty na wezly przy diagnozie to nie zmienia one naszych rokowan - zreszta mamy tu przyklad na ewelizie :) alutka bywaja przerzuty przy malym guzie i duzych - ja naprzyklad mialam sporego guza i nie mialam przerzutow ale tak jak juz pisalam najwazniejsze ze wszystko bylo wykryte przy diagnozie - bo rokowania sa takie same :) dla mnie kiedys lekarz powiedziala ze nie patrzy sie na wielkosc guza a na jego strukture (nie wiem czy dobrze napisalam ten wyraz hihi) wielkoc guza moze miec znaczenie bo moze uciskac i takie tam i wtedy trzeba szybciej usunac eweliza u mnie wszystko ok :) dzieki za pamiec :)
-
gutek kochana nie czytaj nic na necie - ja mialam podejrzenie przerzutu na wezel i lekarz powiedziala ze jesli jest wykryty przy diagnozie to nie zmieni to moich rokowan ani tego czy rak kiedys wroci czy nie :) przerzuty na wezly wykryte przy diagnozie nic nie zmieniaja - inna sprawa byla by wtedy jakbyc po jakims czasie od leczenia miala przerzut na wezel - moja lekarz powiedziala ze ten rak malo kiedy sie przerzuca - a jak juz wogole to na pobliskie wezly (w szyji lub w srodpiersiu) spokojnie kochana nie panikuj :) z tego co mi lekarz mowila to nie masz czym sie martwic - te 5 lat co o nich wyczytalas to jakas bzdura - zreszta jak wiekszosc rzeczy na necie :)
-
Avalon ja z calego leczenia najbardziej balam sie scyntografi :/ u mnie jeszcze cos tam sie zaswiecilo wzywali innych lekarzy i powtarzali badanie - ja lerzalam i tylko zly mi ciekly ! probowalam wypytac lekarza co widza ale nie chcieli powiedziec i powiedzieli ze powtarzaja badanie - do tego w czasie badania nie mozna sie ruszac a mi bylo tak zimno ze cala sie trzeslam (no i od stresu) naszczescie to co swiecilo to byla resztka tarczycy - jod odrazu sobie z tym poradzil nie martw sie wszystko bedzie ok - to wszystko tyko brzmi tak strasznie a tak naprawde to to badanie nie jest wcale takie zle :) jestem pewna ze wyniki tez beda idealne :)
-
jutka hmm... nie chce zeby to glupio zabrzmialo - piszesz ze guz ma 9 cm i czekaliscie jak najdluzej - ale zawsze mi lekarz mowila ze im wiekszy guz to wieksze prawdopodobienstwo ze cos sie uszkodzi :/ dziwie sie ze lekarze tak czekali -wiedac ze guz rosnie i ze i tak nie uniknie sie operacji - moje guzy tez byly sporo mialam ich duzo do dwa po 3 cm jeden 2,5 cm i mniejsze - i lekarz mowila ze im wieksze guzy tym gorzej operaowac (moja operacja trwala 7 godzin) wspolczuje Ci ze musisz tyle przejsc :/ mowisz ze guzy sie zmieniaja - w jakim sensie ? tak czy siak jestes w dobrych rekach i wszystko bedzie dobrze :) trzymaj sie eweliza ja nie pisze bo korzystam z ciepelka :) u mnie wszystko ok :)
-
gosc bedziesz wprowadzona w lekka nadczynnosc po to zeby tarczyca nie odrastala - organizm nic nie odczuje bo nadczynnosc jest minimalna :)
-
witam kobitki tak jak piszecie sama endo juz na usg widzi czy guz jest podejrzany czy nie - ale tak czy siak moze okazac sie lagodny :) moja endo tlumaczyla mi ze sam przeplyw plynow (nie wiem jakich) w szyji moze stwierdzic czy guz jest podejrzany - tlumaczyla mi tez i zreszta na kazdym usg mi tlumaczy ze jesli na guzie lub wezle jest po srodku biala plamka to znaczy ze wszystko jest ok :) czasami nawet pokazuje mi te plamki i mowi widziac jest plamka - wiec wszystko jest wporzadku moja mama jak zmieniala endo na to co ja mam - to lekarz na podstawie samego usg powiedziala ze guzy sa lagodne monka kurcze lipa ze wycieli Ci przytarczyce :/ i co teraz ? do konca zycia musisz brac wapno ? a jak tam ogolnie u Ciebie ?
-
hey kobitki u mnie wszystko ok :) korzystam z troche chlodniejszych dni :) wkoncu mozna wyjsc z domu eweliza pisalas ze masz cicha nadzieje ze bedziesz juz rzadziej chodzila do lekarza na kontrole - ja mam na odwrot :) zawsze prosze lekarza czy moge ja widziec co 5 miesiecy hihi - wtedy jestem spokojniejsza
-
eweliza ciesze sie ze ze pomogly moje wskazowki :) Natalia gratuluje wynikow - bardzooo sie ciesze :) jakos jestesmy ze soba zwiazane bo Ty pierwsza mi pomoglas na tym forum jak sie odezwalam :) potem eweliza dolaczyla do nas :) u mnie nie za ciekawie :/ juz dwa razy wyladowalam w szpitalu :/ krew z moczu zniknela ale za to mam infekcje calego brzucha ! przenioslo mi sie to cholerstwo ! cala sobote lezalam w szpitalu - ale w sumie ciesze sie bo posprawdzali mi wszystko - watrobe nerki jajniki i cala reszte i wszystkie wyniki sa idealne :) wiec ciesze sie ze chociaz wszystkie badania mi porobili - teraz biore kolejne leki na moj brzuch (nigdy w zyciu nie mialam takiego bolu jak przez ostatnie 3 dni) no ale wczoraj bylo troche lepiej i poszalalam troche na dyskotece hihi no i tak to u mnie :)
-
bulka chodzilo mi o plukanie buzi nie mycie zebow :) nie wiem czy wiesz ale teraz prawie w kazdej pascie do zebow jest soda - nie niszczy zebow na tyle zeby cos sie dzialo :)
-
eweliza obiecalas kiedys ze juz nie bedziesz przekladala badan !!! idz bedziesz miala z glowy :) co do pekania ust powiem Ci ze ja mam taki sposob ze mocze szczoteczke do zebow i trze nia usta - potem smaruje pomatka do ust (bezbarwna) - i tak przez pare dni potem jest ok :) co do podniebienia - jak mialam cos takiego to plukalam soda z woda :) ona oczyszcza i szybciej sie goji :) urzywalam soby tez na pache jak mialam ten wezel powiekszony - jest naprawde super :) mnie brzuch dalej boli ale mam nadzieje ze niedlugo przejdzie
-
izzi super bardzo sie ciesze ze u Ciebie wszystko ok :) nie pamietam czy mialas usuwana cala tarczyce czy pol - jesli cala to niestety cale zycie trzeba brac tab (hormony) jesli polowe - to z czasem ta polowa co zostala powinna podiac prace calej tarczycy :) eweliza co u Ciebie ?
-
wiesz co ja mam jeszcze do tego infekcje pencherza :/ ale jestem szczesliwa ze to tylko to :)
-
gutek bylam na skokach w sobote ale nie skoczylam haha - kolega dzien wczesniej skakal i polamal noge i zrezygnowalam - za to moj narzeczony i znojomi skakali i mowili ze uczucie nie do opisania :) co do zapalenia - powiem Ci ze moge zniesc wszystko ale nie znioslabym znowu tej choroby :/ brzuch mnie dalej boli ale jak robie siusiu to naszczescie juz jest lepiej - bo bol mialam niesamowity jak chodzilam do lazienki no ale oczywiscie wczoraj pol dnia przeplakalam w szpitalu :/ ewliza bylas na badaniach ? i jak tam wszystko ?
-
panikara to normalne ze sie boisz - ale u Ciebie jeszcze nic nie wiadomo :) to moze byc zwykly lagodny guzek (bardzooo duzo kobiet takie ma) ja zachorowalam prawie 3 lata temu - na codzien nie pamietam o chorobie - zyje normalnie :) nic nie odczuwam :) o chorobie mysle tylko jak ide na kontrole - ale powiem Ci ze tez zawsze jestem pewna ze wszystko jest ok - znam sopro osob po raku tarczycy u ktorych wszystko jest ok i sa po chorobie juz po 20 lat - zalozyli rodziny i zyja sobie normalnie :) a Ty kochana nie masz co panikowac - bo potem sie okaze ze to nic takiego :)
-
Natalia trzymaj sie - jestem pewna ze wytrzymasz to tylko 7 dni :) panikara to normalne ze sie boisz - kazdy kto dowiaduje sie o jakimkolwiek guzku - martwi sie - ale pamietaj u Ciebie jeszcze nic nie wiadomo - masz wieksza szanse na to ze guz bedzie lagodny bo tylko 2% guzow tarczycy to rak - tego sie trzymaj :) co do biopsji - to nic takiego mialam ja pobierana 6 razy - 5 na jednej wizycie i 6 raz jak wywalilo mi slinianke - czuje sie tylko ucisk jak lekarz pobiera i tyle :) potem moze lekko szyja pobolewac ale to tez nic wielkiego wszystko bedzie dobrze :) i mysl tylko o tym ze to bedzie lagodny guzek :) bo przeciez tak bedzie prawda :)
-
kasiula ja jak zawsze jestem sporo dni zestresowana to chce mi sie wymiotowac i peka mi glowa - mysle ze u Ciebie to tez moze byc od tego - ja nie odstawialam hormonow wiec nie wiem jak to jest ale nie slyszalam zeby ktos tak mial co do spadochronu to mam zamiar skakac a czy sie odwaze to nie wiem haha - jak uslyszalam ze umarly tam 3 osoby to troche zwatpilam - zobacze jak bedzie za tydzien - tak czy siak narzeczony skacze na 100 % wiec i tak bede sie denerwowala
-
co do odpornosci - nie wiem kiedys dokladnie miales operacje ale po tym organism tez traci odpornosc - i pamietaj stres tez bardzoooo na to wplywa
-
krzysiek spokojnie :) moja lekarz mowila mi ze bardzo duzo ludzi przy diagnozie ma przerzuty do wezlow - i powiedziala ze jak sie je ma to przewaznie nigdzie indziej nie wystepuja - i najwazniejsze - przerzuty na weslach ktore sa wykryte przy diagnozie nie zmieniaja rokowan pacjenta !!!! pierwsze mniejsce gdzie przerzuca sie ten rak to wlasnie wezly chlonne - inne przerzuty sa bardzo zadnie - mi lekarz powiedziala ze jak bedze miala kiedys przerzuty (ale w to watpi) to wlasnie bedzie on na wezlach nie martw sie i nie mysl o innych przerzutach bo pewnie ich nie ma :) to BARDZO malo prawdopodobne nawet jak byl naciek bo pewnie na te reszte wezlow o ktorych pisales - bo sporo masz ich zajetych wiec wszystko pewnie poszlo w te wezly - jestem przekonana ze nic wiecej tam nie ma a ja moji kochani w sobote pojechalam spakac ze spadochronem :D ale niestety odwolali skoki bo chmury byly zanisko - ale w nastepna sobote mam jechac znowu
-
bulka tez mi sie wydaje ze lekarze podchodza tutaj do wszystkiego inaczej - ale powiem Ci ze jak cos ich martwi to mowia wprost ! ze cos jest nie tak albo ze jest zle czy dobrze - w polsce lekarze nie chca nic mowic :/ i wydaje mi sie ze to jest blad :/ co do opalanie - piszesz ze masz nadzieje ze lekarze by nam powiedzieli jakby nie bylo mozna sie opalac - ja pytalam o to lekarza powiedziala ze mozna - wtedy bylam swierzo po operacji wiec kazala zaslaniac rane kasiula dobrze napiasal - zaden lekarz nie pozwoli lezec plackiem i sie opalac nawet odobie ktora nigdy nie miala raka ! ale nie musimy siedziec w cieniu bo chorowalysmy - teraz tyle sie mowi o rakach skory - czerniakach - lekarz zawsze bedzie mowil ze nie mozna lezec plackiem na sloncu ! iren to co innego - jestes niestety obciazona genetycznie - ale spokojnie to nie znaczy ze zachorujesz na innego rodzaju raka - powiedz mi czy badania kontrolne mamografie i inne masz czesciej ? bo wiem ze ludzie obciazeni genetycznie musza robiec takie badania chyba 2 razy do roku a nie raz beata z tego co pamietam pisalysmy o tym strone lub dwie temu - wszystko zalezy od organizmu - niektore z nas mialy bol tydzien inne dwa - ja mialam bol gardla jak przy przeziebiueniu okolo 2 tyg - nie byl to jakis ogromny bol - to ze cos tam czujesz to normalne - mialam takie uczucie sporo czasu - wszystko co opisujesz jest normalne :)
-
Natalia eweliza slyszalyscie cos o tym ?
