Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

KoralowaPatinka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez KoralowaPatinka

  1. Akurat ta rodzinka,która ma dzis mnie odwiedzic wie o tym,ze choruje na cos takiego... I rozumieja. Martwią się o mnie itd.
  2. Mi się w ogóle jeść nie chciało, gdy zaczęłam brać antydepresanty.. Jedzenie mogło wtedy nie istnieć... No możliwee,że te sny mają związek z nerwicą... Zresztą moja psych. powiedziała,że sny też będziemy analizowały, także...
  3. Nawiązując do koszmarów... Kiedyś często mi się śniło,że stoję nad przepaścią i panicznie boję się,że spadnę... Zawsze stałam na jakiejś skarpie,albo na parapecie... Kupiłam sobie dzis 2 czekolady i batonik. Podobno czekolada poprawia humor... ;) ;d
  4. Ta... Myślałam,że to troche mniej kosztuje. ;d łapią mnie lekkie dusznosci.
  5. Ja dziś wyszłam z domu, byłam w aptece, w supermarkecie... W innym sklepie jeszcze... ALeeee... jak poszłam się zarejestrować do stomatologa to miałam lęki... i się nie zarejestrowałam... Jak idiotka jakaś sie poczulam.
  6. Natalko ja też mam takie nastroje, raz jestem wesoła, a wczoraj np. się poryczałam bo nie miałam już siły na tą chorobę :o
  7. Aguś,z kawy musiałam zrezygnować ,fakt... Co jest dla mnie straszne ;) Lubiłam sobie wypić jedną kawę dziennie do tego zjeść jakieś ciacho ,dla mnie to była przyjemność :) Coca coli też nie pije. Przerzuciłam się na soki marchwiowe i wode mineralna :P No i nestea często pije,zwlaszcza przed wizytami u mojej psych. :D Co do alkoholu to ja ost. raz piłam na imprezie z której mnie zabrało później pogotowie, więc nie mam miłych wspomnien.
  8. Lecę troszkę poczekaj, będę później :)
  9. Powinny,ale różnie z tym dostawaniem bywa :) Ja już tyle tu dostałam ,że się jednym z Tobą podzieliłam. ;)
  10. Ja nie pracuję aktualnie... Nie dałabym rady, pracowałam jako opiekunka i mogę do tego wrócić,ale żeby zajmować się dziećmi muszę czuć się lepiej.. Wiadomo... Potrzeba do tego energii ,cierpliwości. Uwielbiam dzieci.
  11. Sebek, babcia mnie rozumiała... Cieszę się,że założyłam ten temat...
  12. Sebek, ja z tymi sygnałami mam podobnie... Ja to nawet jak widzę karetkę,które nie jedzie na sygnale to mam jakieś myśli... Ogólnie to... Tragedia jest jak ktoś mnie wystraszy sobie, tak dla kawału... Mój były jak byliśmy w ANglii kilka razy tak zrobił, że nagle wszedł do pokoju po cichu i mnie wystraszył... Jaka ja przerażona byłam... Za ostatnim razem go zwyzywałam po prostu... że on nie rozumie,że ja mam lęki?! że gdy on mnie straszy to mnie to strasznie paraliżuje itd... Przytulił mnie i przeprosił. Albo jeszcze coś... idę powiedzmy ulicą i ktoś zatrąbi, to też się zawsze wystraszę... ale nie tak normalnie jak kiedyś, teraz jest to paraliżujące.
  13. Chamska jest, no. :) Ale kurczę sami ją tworzymy. Nie mogę wyjść to idę sobie chociaż popatrzeć przez okno ;p Złapię troszkę słonka. Miłego dnia :)
  14. Sebek, zobacz co znalazłam... http://zbiegokolicznosci.wrzuta.pl/audio/6xRQsJLdG6a/hey_-_to_trzeba_lubic
  15. Melduję się :) Hej, hej załogo :) hehe. Chciałam tylko napisać,że ja nie zejdę z pokładu, będę z Wami do końca- do wyzdrowienia! :) Ktoś zostaje ze mną do końca na pokładzie? :-)
  16. Ja będąc już w samolocie byłam spokojniejsza bo wiedziałam,że lecę do Polski... no i zmęczenie było wielkie, cała noc na lotnisku... Ataki dopadały Cię po alkoholu bo alkohol źle wpływa na układ nerwowy i nie poleca się picia jeśli się choruje na nerwice... Ja to poczułam na własnej skórze, była już poprawa kilka miesięcy temu... Czułam się dobrze,poszłam na imprezę ze znajomymi, było super, wypiłam na tej imprezie. A po imprezie... Wróciło i trzymało... Koszmar. Piszesz,że boisz się sama gdziekolwiek ruszyć, ja wychodzę zawsze z kimś... Zawsze... Bo się boję,że coś mi się stanie jak pójdę sama, chociaż teraz już mniej. Będąc w UK miałam taki stan,że jak wychodziłam z domu to miałam ochotę już do niego wrócić bo zaczynały się jazdy... aż przyszedł dzień,że przestałam wychodzić... I droga do łazienki stała się koszmarna. Tak, przychodziło wszystko nagle,później było tak,że przychodziło rano i trzymało do wieczora, trzymało mnie dniami, tygodniami... Piekło. I cały czas takie silne uczucie odrealnienia... Teraz jest dużo lepiej... Wychodzę na zakupy ! :) Z kimś, ale wychodzę... Da się z tego wyjść... Bierz magnez dodatkowo i wit. b6 może też coś pomoże :)
  17. Nierozsadna a ja dla odmiany wrocilam zza granicy bo nie dawałam juz sobie tam rady z moja nerwica... I od 3 tygodni jestem w Polsce.
  18. Wytrzymaj jeszcze tydzien... Zobaczysz czy będzie poprawa... Ja źle się czułam po leku prawie 2 tygodnie, nie chciało mi się jeść w dodatku i chciało mi się wymiotować. Teraz jest ok. Jeśli ten lek Ci nie pomoże,psychiatra da inny. Główka do góry :)
  19. Nierozsadna Tak! Oczywiscie,ze tak! Można poczuć się lepiej,a co więcej można z tego wyjść :) Jeszcze raz się powtórzę,spokojnie. Masz coś doraźnie? Żeby brać w razie ataku paniki czy lęków?
×