Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pax

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez pax

  1. plimka, to po pierwsze trzymam mocno kciuki, a po drugie musisz obowiązkowo z wielką precyzją opisać wszystko z piątkowego usg!!! :)
  2. o kurka, czytam zaległości i chyba mi się coś skopiowało, wkleiło :P proszę zlekceważyć :D
  3. Cześć dziewczynki, Poproszę o skrót wydarzeń, co, gdzie i co u której ciekawego, bo przyznam się bez bicia, że nie czytałam i nie wiem co się u was dzieje. Rano byłam na badaniach, pobrali mi chyba z 5 próbek krwi (po prostu wszystko co było mozliwe do zrobienia), później musiałam leżeć z pół godziny, bo słabo mi było. A w czwartek wieczorem kolejna wizyta u gin i kolejne usg. Znowu mam strach przed oczami, ale wole teraz wszystko kontrolować niż później mieć wyrzuty sumienia. Na razie dobrze się czuje, mam lepsze samopoczucie i zaczęłam na siłe więcej jeść. Zachcianek wciąż brak jak innych objawów. Może troszke mi wypełnił się stanik, z czego jestem zadowolona. Przyjmuje tez witaminki. No i jeszcze pracuje :( Jeżeli wszystko ok będzie po czwartkowej wizycie, to w przyszłym tyg zamierzam powiadomić moją kierowniczke o ciąży (mimo, iż przewage mam ja, boje się tej rozmowy). No i w grudniu prawdopodobnie pójde na zwolnienie lekarskie. Miałam w ostatnich dniach lekkiego doła, ale koniec już z tym, wracam do żywych! Buziaki dla was :*
  4. majóweczka, troche dzika ta wizyta.... musisz sobie to zrekompensować ;) oczekująca- w takim razie zapytam o te terminy, mam nadzieję, ze będzie coś wolnego w tym roku! Postaram się zadzwonić rano, wtedy nie będzie mnie męczyla psychika. Wizyty teraz wraz z usg ja mam co tydzień, mam w ten czwartek o 18:40 i za tydzień w środe o 18:30. Moja gin chce mnie bardzo kontrolować, aby nic złego sie nie wydarzyło. Ma wyrzuty sumienia, że wcześniej nie robiła mi usg, tylko robiła zwykłe badanie rączką. Po pobraniu tych 5 próbek krwi mam ogromnego siniora na zgięciu, pisząc samymi palcami czuje ból w całej ręce.
  5. oczekująca, dzieki za zmianę w tabelce :) Zadzwonie tam jutro, wypytam o wszystko dokładnie, aby nie zrobić sobie kuku, zarezerwuje termin, mi także godz wieczorne pasują bardziej, w sumie już od 17 mój M jest wolny. Napisze Ci jak już wszystko będe dokładnie wiedziała. Troszeczke odpadają u mnie czwartki, bo mąż ma co drugi tydzień delegacje. Myśle, ze akurat to nie będzie problemem ;)
  6. moja gin podała mi jego strone www.dobreusg.pl w sumie mam też termin wg usg na 16-17 czerwiec, więc b.podobnie. Sama wyliczałam na 13,ale widocznie się pomyliłam. Może zadzwonie tam jutro i nas umówie jedna po drugiej, jak skończy się nam 12-13tydz (bo wtedy najlepiej wychodzi to usg) i mogłybyśmy się spotkać :D Cena to jakoś 270zl ale jak widze wpisy na forach to niektóre płaciły 230zl. Otrzymuje się nagranie, zdjęcia i wszystkie info, ponoć dr super wszystko dokładnie tłumaczy i dużo czasu poświęca (ok. 1godz na os)
  7. oczekująca, brawo! super! Duże to dziecie :) Ja też musze zrobić to usg między 11 a 14tyg u Wiechecia, ponoć najlepszy, ta Niegowić czy co s takiego to jego uczennica, też bardzo dobra. Jednak ja się zdecyduje na pana doktora jeżeli tak głośno i w dodatku pozytywnie się o nim mówi.
  8. emisia, mi także się bardzo podobaj meble z brw, ale nie wim czy one są dobrej jakości, mam komplet mebli do sypialni vis a vis z brw i troszke szafa się zagięła -może pod ciężarem moich ciuchów ;) Nikt tego nie zauważa, ale ja wiem więc mnie to drażni. Kuchnie do domu mam już upatrzoną, mimo że wszyscy mi ją odradzają i tak taką zrobie. Chce mieć czarną kuchnie w lakierze. Ponoć czarna to nie praktyczna itp, ale ja mało gotuje i bardziej mi jest potrzebna na ozdobę :D Kuchnie będe miała bardzo dużą, otwartą z jadalnią i salonem więc musi jakoś wyglądać i pasować do reszty mebli. Ale etap kupowania będzie u mnie w przyszłym roku. Niestety :( Bo chęci już są! Jeśli chodzi o zakupy dla dzidziusia, to będe kupowała wszystko jak szalona jak tylko dowiem się czy to chłopczyk czy dziewczynka. Dziewczyny, a jak z imionami, myslicie już? Ja chyba dzisiaj porusze ten temat z moim M. Moja mama ma na imie Łucja, bardzo kiedyś chciałam tak dać na imie córeczce, ale chyba na te czasy śmiesznie bedzie brzmiało...
  9. Cześć dziewczynki, Poproszę o skrót wydarzeń, co, gdzie i co u której ciekawego, bo przyznam się bez bicia, że nie czytałam i nie wiem co się u was dzieje. Rano byłam na badaniach, pobrali mi chyba z 5 próbek krwi (po prostu wszystko co było mozliwe do zrobienia), później musiałam leżeć z pół godziny, bo słabo mi było. A w czwartek mam odebrać wyniki a wieczorem kolejna wizyta u gin i kolejne usg. Znowu mam strach przed oczami, ale wole teraz wszystko kontrolować niż później mieć wyrzuty sumienia. Na razie dobrze się czuje, mam lepsze samopoczucie i zaczęłam na siłe więcej jeść. Zachcianek wciąż brak jak innych objawów. Może troszke mi wypełnił się stanik, z czego jestem zadowolona. Przyjmuje tez witaminki. No i jeszcze pracuje :( Jeżeli wszystko ok będzie po czwartkowej wizycie, to w przyszłym tyg zamierzam powiadomić moją kierowniczke o ciąży (mimo, iż przewage mam ja, boje się tej rozmowy). No i w grudniu prawdopodobnie pójde na zwolnienie lekarskie. Miałam w ostatnich dniach lekkiego doła, ale koniec już z tym, wracam do żywych! Buziaki dla was :*
  10. Dzięki dziewczyny za ciepłe słowa Mimo, iż się nie znamy, dużo łatwiej mi tutaj napisać o tak przykrym zdarzeniu, niż miałabym to opowiedzieć bliskiej osobie. Wtedy było by dużo łez, a tak jest łatwiej. Któraś napisała, ze to "szczęście w nieszczęściu" Też mi sie tak wydaje. Najbardziej sie ciesze, ze mój mąż był wtedy ze mną, bo sama bym nie dała rady. Tak naprawde to dzięki niemu, że został wezwany do środka i poprosił gin o pokazanie tego zarodka na usg znalazła się moja druga zguba z bijącym malutkim serduszkiem. W rodzinie mam tylko jeden przypadek ciaży bliźniaczej. Mój mąż ma siostre bliźniaczkę. A ponoć co drugie pokolenie w ten sposób owocuje.. Bardzo wam dziekuje za modlitwe. Sama raczej nie praktykuje tego na codzień, różnie chodzę do kościoła. Teraz się to zmieni, sama tego zaczynam potrzebować. W końcu wiara czyni cuda! Nic dziewczyny, zmykam spać. W najbliższym czasie nadrobie zaległości w czytaniu. Ściskam was mocno!
  11. cześć, od wczoraj dużo się u mnie zmieniło... Wahałam sie, ze napisac czy też nie, ale musze to z siebie wyrzucić. Ustaliliśmy z mężem, ze nikomu o tej sytuacji nie powiemy i zostanie ona między nami. Byłam wieczorem na wizycie, może ją opisze, na początku badanie na fotelu, następnie moje pierwsze usg. Podczas usg moja dr długo milczała, po czym zapytała o moje objawy. Powiedziałam, ze ich nie mam. Usłyszałam: to już wszystko rozumiem, przykro mi, zarodek odopowiada 4tc i brak w nim serduszka. Nastąpiła cisza, zapytała czy chce zostać sama, gdyż poszły mi łzy z oczu. Poprosiłam, aby zawołała męża do środka. Poprosiła go. Mąż poprosił ją, aby mu pokazała na usg to co widziała. Wszystko się zgodziło, brak akcji serduszka... ale mówi chwileczke i znowu nastąpiła cisza, nagle słysze od niej, że jest drugi zarodek z serduszkiem, które bije. Rozryczałam sie jeszcze bardziej, zwariowałam. Sama nie wierzyłam z meżem w to co się dzieje. Po kolejnych sekundach (dla mnie minutach) potwierdziła, że faktycznie jest dzidziuś. Odpowiada 8tc i 4dni. Wydrukowała oba obrazy, poszła skonsultowac to z gin w obok pokoju, po czym przyszła druga dr i zrobiła mi kolejne usg. Potwierdziło się. Były to bliźniaki (moje beta była b. wysoka 6997) ale niestety, jedno maleństwo było za słabe. W pn mam do zrobienia szereg badań, a w czw kolejną wizyte i kolejne usg. Pół nocy czytałam o takich przypadkach, sama nie wiem co dalej, co z tym zarodkiem pustym-czy sam się wchłonie, czy nie zaszkodzi drugiemu dzidziusiowi. Nie wiem... Teraz mam mętlik w głowie, dużo przepłakałam i teraz dwa razy bardziej się boje o tego dzidziusia. Wierze, ze sie mi uda przetrwać ten trymestr. Nie spodziewałam się takiego biegu zdarzeń, bliźniaków, ale teraz bardziej myśle o tym kogo nie ma niż o tym kto został :( Cały dzień spędziłam tylko z mężem, teraz pojechał po synka do teściów, a ja potrzebuje to z siebie wyrzucić. Boże, tak chce tego dziecka, marze o nim, nie chce więcej słyszec takich rzeczy. Chce, aby wszystko skończyło się dobrze!!!! Wiem, ze chaotycznie opisałam to wszystko, niestety nie moge pozbierać do końca myśli, krążą gdzieś indziej. Boli mnie fakt, ze nie moge się nikomu wyżalić, ale nie chce aby rodzina i przyjaciele wiedzieli. A dla mnie rozmowa to odpływ emocji. Może za jakiś czas powiem o tym mamie. Na razie walcze o to maleństwo. Zrobie wszystko, aby mu nie zaszkodzić, więc wszystkie czarne myśli, smutki, złe humory odganiam daleko i myśle pozytywnie.
  12. dzięki dziewczyny, jestescie słodkie, umiecie poprawić humor :) (i nie ciumkam tutaj :P ) Gziula, takie spodnie również widziałam kilka tyg temu w mohito w tej samej cenie 99zl. A jak będe ruszała w strone BB to dam znac :D
  13. Gziula, u mnie mnóstwo tych spodni w zarze, są czarne, brązowe i w kolorze toffi oraz jasny krem. Są i gładkie i na kantke. W zależności od modelu a sa dwa modele cena jednych to 99zl a drugich 149zl A poza tym nie wiem czy bede miała usg :( pewnie nie, a po drugie wymusiłam tą wizyte, bo boje się, ze nie mam objawów, nic nie przytyłam, nie mam zapotrzebowania na jedzenie, żadnych zachcianek, brzuch płaski jak deska, cycki takie same jak wcześniej i tak wogóle mi smutno z tego powodu. Czytam was i aż zazdroszcze... oczywiście w sensie pozytywnym, ale brakuje mi jakiejś waznej info, ze wszystko jest ok.
  14. własnie wróciłam do domku, byłam dzisiaj w B-B, ketach i Andrychowie, także pozdrawiam dziewczyny z BB :) Tez mam spodnie a własciwie rurki na gumce z zary, na kantke :) bardzo ładnie wyglądają. Kupie sobie jeszcze jedną pare w brązie, bo te mam czarne. No i przeniosłam się z obcasów na płaskie oficerki :D Teraz padłam i leże, ale musze coś zjeść, bo rano tylko kanapke zjadłam i coś mnie ssie. Później mam wizyte u gin, aż się boje.
  15. cześć z samego rańca! Wyspane babeczki? Miarka- bardzo się ciesze, dobre wieści! :) Oczekująca, gdzie się podziałaś? Obudziałam się, ale nie moge z łóżka zejść. W sobote idziemy na roczek do chrześniaka mojego M., wypadło nam zupełnie z głowy, wstyd. Musimy wymyślic jakiś prezent. Dziś idę na 18:30 na wymuszoną wizyte u gina, w sumie to już mi przeszły moje lęki. Słaby dzień miałam wczoraj. Teraz bardziej się boje, że mnie opitoli ze panikuje. Ależ mi się nie chce iśc do pracyyyyyyy, mus to mus.. szybko zleci. Dobra, wstaje, musze włosy umyć, zjeść i ruszam do akcji. Będe jak wróce ;)
  16. Majóweczka, ja ma 27 Własnie mnie wsiąkło na oglądaniu Twoich zdjęć, strasznie ich dużo. Dziewczynki są super-starsza chyba bardziej podobna do Ciebie, a młodsza do męża. Ale co zdjecie to inny kolor włosów :)
  17. Wycięte: Kobiety, które przed 1 listopada 2011 przekroczyły 10 tydzień ciąży, bez względu na stopień jej zaawansowania, muszą udokumentować, że znajdowały się pod opieką ginekologiczną od dnia obowiązywania nowego przepisu. Jakie dokumenty przygotować ubiegając się o becikowe? * dokument tożsamości jednego z rodziców * odpis skrócony aktu urodzenia dziecka * pisemne oświadczenie stwierdzające, że drugi z rodziców nie ubiega się o ten sam dodatek * zaświadczenie lekarskie o przebywaniu pod opieką lekarza ginekologa co najmniej od 10 tygodnia ciąży Wniosek o przyznanie dodatku można składać w ciągu 12 miesięcy od dnia urodzenia dziecka. Mo lek powiedział, ze tak naprawdę nie ważne jest od którego tyg zaczęło się kontrolowac ciąże i o nią dbać, tylko od tego co lekarz napisze w oświadczeniu. Prywatny gin napisze co będziesz chciała. Spokojnie.
  18. Majóweczka, odezwij się do mnie na maila, podam namiar, bo przez kafe nic z tego, zresztą nie ma co się za bardzo upubliczniać, przyjdzie pomarańcza i nas zje
  19. oczekująca- też bym była wkur**** też nie widziałam jeszcze mojego maleństwa i mam taką niepewność przez to. Żyjemy od wizyty do wizyty i takie coś może wyprowadzić z równowagi, człowiek sobie wszystko ustala pod ten dzień, wrrr mam zarówno fb jak i nk, chociaż na nk praktycznie nie zaglądam, ale dla Ciebie moge zrobic wyjątek ;)
  20. majóweczka mi wysyłaj zdjecia na priva: kkpax@o2.pl My także wesele mieliśmy w tym roku w czerwcu, a dawno dawno temu cywilny. W podróż mieliśmy jechać na przełomie listopada-grudnia do Kenii, ale musieliśmy zrezygnować z wiadomego cudownego powodu ;) Co się odwlecze to nie uciecze :P
  21. oczekująca?! jak to tak w ostatniej chwili? bidulko, ale ja bym się wściekła! Już czekałam na niusy jakie przyniesiesz. Tydzień zwłoki to duzo. Może coś gin się stało? My za wesele także sami płaciliśmy, wyszło nas ponad 50tys na 136os. zwrot był 39tys, czyli na czysto wyszło nas 11tys. więc nie tak tragicznie. Ale warto było! Sami wszystko załatwiliśmy od a do z. Zdjęć z wesela nie mam na fb. Znajomym wysyłałam zdjecia na maila.
  22. Majóweczka, ja rozumie i nie komentuje, bo w takie dyskusja nie ma się co wdawać. Niektórzy lubią prowokować, choć pojęcia o niczym nie mają. Mam brata w Anglii, wyjechał przed tym bumem ok.10lat temu i też kocha ten UK. Inaczej mu się tam żyje i przysyła mi paczki z ciuchami, kosmetykami, ubrankami dla dziecka. Teraz też już kompletuje jakieś pierdółki dla nowego potomka. Też miałam wybór życia tam a tu i ze wzg na rodziców, moje dziecko i męża jednak w Polsce sobie bytuje. Nie narzekamy, oboje mamy dobre prace i perspektywę na przyszłość. Jeżeli by mi sie noga potknęła to jedyne wyjście dla nas to ucieczka w pogoni za lepszym jutrem. Będe miała w przyszłym roku już dwoje dzieciaczków i musze im zapewnić godne życie-nie ważne gdzie. Ważne, abyśmy byli wszyscy razem.
×