

papilocik
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez papilocik
- Poprzednia
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- Dalej
-
Strona 9 z 10
-
Livio, co się dzieje z Twoim M ? Czytałam o badaniach, nie najlepszych, ale czy to coś poważnego?
-
Marysiu, to ile mam lat, oczywiscie nie jest tajemnicą :) W lutym skończę 27 lat. Witam Panie :) ja dziś w domku, sama nie wiem za co mam się dziś wziąc, ogólnie już wszystko zrobiłam z rzeczy podstawowych, więc może ugotuję dziś coś dobrego. Wyjeżdzamy w piątek z moim, do znajomych do Karpacza :) Nigdy tam nie byłam, wrócimy w niedziele wieczorem, więc się tam nie nasiedzimy, ale i tak nie mogłabym siedziec dłużej u kogoś.. Dziś pojadę na pewno do mamy, mam jakieś 45 km, ale nie wyobrazam sobie nie zobaczyc jej minimum raz w tygodniu. Poza tym mam 14-letnią siostrę, która bardzo za mną tęskni. Byliśmy na tym "Wyjeździe integracyjnym", no ale coz.. tego można się było spodziewac :D Co u Was moje kochane? Kawka poranna wypita?
-
Globusiku, jakich gości? Jeśli mozna oczywiscie wiedziec :) to pewnie będziesz musiała przygotowac coś pysznego, czyli to, co ja lubię robic najbardziej! Oczywiscie, nie wyobrazam sobie bez Was mojego ślubu :D I tych wszystkich przygotowan, bedziecie mi baardzo pomocne. My zaraz spadamy do kina, także życzę udanego wieczorku :*
-
123, jak wywiadówka, to życzę duuużo cierpliwości :) U nas nie było większego problemu z salą, też bardzo się bałam, ale dziś dano nam znac, że dadzą radę na 25 sierpnia, chociaż to była 4 sala, na której próbowalismy zarezerwowac termin, ale to i tak chyba nieźle :D Bardzo się cieszę ! :) Zaraz mój luby wraca, chcemy dziś się przejechac do kina na ten "Wyjazd integracyjny", bądź "Listy do M", pewnie to będą typowe polskie komedie, niezbyt mądre, ale cóż.. można się przejechac i zobaczyc co tam nasi rodacy wymyślają :D
-
Czesc kobitki! :) Ja dopiero teraz mam czas na kawkę, którą chętnie z Wami wypiję. Dziś pracowałam trochę w domu, przy komputerze, jutro musimy do końca rozliczyc się z ekipą remontową, mam nadzieje, ze wszystko mamy dobrze wykalkulowane bo inaczej będzie kiepsko.. Byłam dziś na małych zakupach, kupiłam ostatnie ozdóbki do domu, np wycieraczkę, popielniczkę i inne pierdółki. Obiadek zrobiony, luby wraca po 16:00. No i chyba nie powiedziałam Wam najważniejszego, ale nie chciałam zapeszac, bo dopiero dziś dowiedzielismy sie, że sala będzie wolna. 25 sierpień należy do nas !!!!! :) Buziaki !
-
Mario, Twój syn za granicą? Pewnie w pogoni za pieniądzem, ale podobno tam jest "lepsze życie".. Może zrobi Ci niespodziankę i przyjedzie, mam nadzieję, że jest mu dobrze, bo życie za granicą, z dala od najbliższych chyba nie jest lekkie :) Globusiku, faktycznie, to duże zamieszanie, ale kiedy się usiądzie do stołu, w spokoju i harmonii to całe zamieszanie jest wynagrodzone :) Myślę, że mama mi pomoże, bo przeciez nie usiedzi w spokoju, bez gotowania. A to troszkę jak ja :D Buziaczki kochane, ciepłej, dobrej nocki
-
Maria, jestes przedszkolanką? :) Super zajęcie. Dziewczyny, nie mogę się doczekac Świąt, uwielbiam je.. dużo ludzi, dużo dzieci, jedzenie, ciepło, wspaniała atmosfera. Rzuciłam taką propozycję, żeby były u nas, ponieważ dom jest duży, zawsze robiła moja mama, wiec w tym roku mogłaby odpocząc, ale nie wiem czy sobie ze wszystkim poradzę, chociaż bardzo bym chciała :D A Wy już wiecie jak będziecie spędzac Święta? :)
-
Witam kochane, ja dzis na 3 godzinki byłam w pracy, a potem dom.. Zaraz z pracy wraca mój luby, dziś ugotowałam ogórkową, a potem będą skrzydełka w sezamie. Wstawiłam pranie, dziś tylko to miałam do roboty, bo tak to wszystko zrobione.. Całuję Was
-
To poprzeczkę sobie wysoko postawił, na politechnice z tego co się orientuję nigdy nie było łatwo, ja z tym nie chce miec nic wspolnego bo przedmioty ścisłe (grające pierwsze skrzypce na politechnice) są mi obce i nie chce miec z nimi w zyciu nic wspólnego :D Globusiku jestem pedantką, niestety. Czasem jest to naprawde irytujące. A co do rozmowy z 123, to uwazam, ze w dzisiejszych czasach jest bardzo trudno wybrac kierunek studiow, wiekszosc mlodych robi to naprawde nieprzemyślanie, bo w zasadzie ciężko jest przewidziec czy da się radę na poszczegolnym kierunku, czy znajdzie się pracę, czy to jest to co chcemy w życiu robic. Mam nadzieje, ze Twoj syn sobie poradzi i będzie robił w zyciu to, co naprawdę lubi, bo chyba to jest najważniejsze :)
-
123, a syn w jakiej branży? :) Po stażu zawsze jest łatwiej, co do tego nie ma wątpliwosci. Tylko staż raczej nie identyfikuje się z wynagrodzeniem.. zazwyczaj są to chyba grosze. Ale najwazniejsze doswiadczenie! No tak, ale zeby otworzyc firmę to najpierw trzeba popaśc w kredyty, czego strasznie się boję.. Mysle, ze ja mialam o tyle szczescie, ze poszlam na studia zaoczne, wiec w tygodniu sobie pracowalam i jakies tam doswiadczenie zdobylam, teraz jest mi dużo łatwiej i troszkę inaczej na mnie patrzą. A moj już na szczescie w domu, poki co zaden wyjazd się nie zapowiada..
-
Uwielbiam gotowac, dla mnie stanie w kuchni to czysta przyjemnośc. Lubię wymyslac nowe dania, doskonalic się w juz wyprobowanych potrawach i zaskakiwanie jedzących :D Kochane, ja pracuję w firmie reklamowej na tzw. umowę zlecenie, kiedy mnie potrzebują - dzwonią. Nie ma w tej pracy stabilizacji, bez której tak naprawde życia sobie nie wyorbażam, ale coz.. wiadomo jak jest z pracą, nie będę wybrzydzac, bo wielu ludzi oddałoby dużo, aby byc na moim miejscu. Chciałabym otworzyc sama jakas agencję reklamową, na zdobytych dotąd kontaktach, ale odwagi to za grosz nie mam :) a powiedzcie mi kochanie, co Wy robicie procz tego co ja, czyli zajmowania się domem :) Macie jakieś zajęcia, pasję? Chętnie się dowiem
-
Jak spędziłyście cały weekend? :) Ja ostatecznie na kolacje przygotowałam mojemu zapiekankę z mięsem, ryżem, warzywami i serem oczywiście, a na deser szarlotkę z budyniem, był zachwycony! :D Ja natomiast dostałam bukiet róż no i przede wszystkim trochę odetchnęłam, kilka prac domowych spadło ze mnie, mycie podłog, wycieranie kurzy, czyszczenie łazienki.. dziś od rana w pracy, przed chwilą obiadek, zrobiłam racuchy z jabłkami bo chodziło za mną coś takiego, a dla mojego oczywiście kotleta schabowego, bo gdziezby on się najadł takimi racuchami :) Buziaki
-
Witam kochane! Weekend cudowny, nie wiem kiedy zleciał, dziś wrociłam z pracy i po prostu padam. Powiedzcie mi co tutaj się działo a ja w wolnej chwilii wszystko nadrobie :) Pozdrawiam Was bardzo mocno!
-
Czesc kochane :) Udało mi się do Was napisac, choc nie przypuszczalam, ze bede miala na to czas. Po weekendzie będę miała duuużo czytania, bo nie wiem czy wczesniej uda mi się tu wpasc :( Jeszcze jutro muszę zjawic sie w pracy, co mnie bardzo zdenerwowalo, ale nie mam wyjścia.. A co do jabłek to najlepsza jest antonówka prosto z ogrodu, wiadomo, ze bez zadnych chemikaliów, ale jesli nie ma mozliwosci to po prostu proszę w warzywniaku najkwaśniejsze, zeby nie były po wysuszeniu mdłe :) Wysylam buziaki i pozdrowienia :)
-
Globusiku - Jabłka kroję w talarki i wrzucam do suszarki przeznaczonej do suszenia grzybów :) Mój ukochany przyjeżdża z Gdańska, mieszkamy w samym centrum, więc trochę się boję o jego powrót.. Koło 18 powinien byc, także jutro mogę byc dla Was niedostępna :( Wiecie, jestesmy razem dosyc długo, w liceum razem, na studiach razem, teraz razem, dlatego fajnie jest się troszkę stesknic :) Jak mija wieczorek panienki? Mam nadzieje, ze milo i spokojnie. Buziaki!
-
Globusik ja też Cię serdecznie pozdrawiam, tak miło czyta mi się Twoje wypowiedzi :) Ja wróciłam z zakupów, rozpakowałam tylko wędline i rzeczy "lodówkowe", na reszte nie mam siły.. :( Jeszcze dzisiaj chcę ususzyc sobie jabłuszka, wiec trzeba je obrac, pokroic, ale szczerze polecam, są wspaniałe na włosy i paznokcie i smakują przepysznie :)
-
Witam kobietki! Podobnie jak 123, zaraz zmykam na zakupy, bo lodówka świeci pustkami! :) Wiecie co, nawet lubię ten listopad.. smutno i zimno na dworzu, ale za to w domu, miło, ciepło i przyjemnie, no i już jutro koniec mojej samotnosci. W weekend raczej będę miała problem, żeby do Was zajrzec, bo jest straaasznie napięty. Jedziemy do moich i mojego rodziców, w sobote umówiliśmy się z siostrą i mężem mojego, w niedziele jedziemy do kilku sklepów, aby kupic ostatnie potrzebne rzeczy do domu, no i w calym tym chaosie trzeba znaleźc troszkę czasu dla siebie. a Wy co Panienki? Jak się dzis czujecie?
-
Lunka, Globusik, bardzo dziękuje za przepisy! Jutro na spokojnie wszystko ogarnę. Lunko, bardzo chciałabym Ci pomoc, jestem przewrażliwioną osobą na punkcie cierpienia innych, ale w tej sytuacji nie możemy zbyt wiele zrobic.. Tylko trzymac kciuki. Wiem, że przy nerkach należy bardzo dużo pic i silnie je ogrzewac, ale musze jeszcze wrocic do wypowiedzi, aby zobaczyc, co jest Twojej córci bo wczesniejsze posty przeglądałam bardzo chaotycznie. Pozdrawiam Was tak ciepło, jak ciepła jest teraz moja herbata :D
-
No w następnym tygodniu będziemy załatwiac wszystkie formalnosci, bo czas najwyższy, więc dam Wam znac. :) Jak mija wieczorek? Na spokojnie czy nerwowo? :)
-
Nie, nie odchudzam się. Dziś rano wymiotowałam, chyba się czyms zatrułam wczoraj, ale nie mam pojęcia czym, dlatego dzis nie chcę katowac organizmu.. A pigwę kupuję na straganie wawrzywnym, na którym kupuję wszystko co tylko się da :D ma podobno lepsze właściwosci niz cytryna, ktora w polączeniu z herbatą wytwarza coś, co nie jest zbyt dobre dla naszego organizmu, tak jak polaczenie ogorka kiszonego z pomidorem, cos takiego kiedys slyszalam :) Mozecie mi podpowiedziec, co ugotowac na piątek, na powrot mojego :) myslalam o zapiekance z ryżem i mięsem, ale sama nie wiem, moze jeszcze jakiś pomysł wpadnie.. Miałam odpoczywac, a siedze przy komputerze i niestety jeszcze pracuję :(
-
Witam jesiennym popołudniem :) Co u kobietek słychac? Ja caly dzien na ryżance i sucharkach.. Zaraz będę kłasc pigwę do słoików (zawsze używamy do herbaty), a u nas pije się jej dosyc dużo, także pigwa schodzi szybciutko. Potem muszę wywiesic pranie i odpoczynek..
-
Na pewno Was zawiadomie i mam nadzieję, że będziecie mnie wspierac przed przygotowaniami :) No przewrażliwiona to na pewno jestem, ale jeszcze raz spróbuję to przetrzec.. Globusiku jesteś kochana! :) Słuchajcie, słyszałam, że w listopacie można jeszcze sadzic krzewy i drzewa, myślicie, że to dobry pomysł, aby posadzic cos takiego? http://allegro.pl/bukszpan-wieczniezielony-15-22cm-i1915492546.html
-
No ja właśnie też się nie znam na tych wymogach i nie mam pojęcia.. Mam nadzieje, ze to w sam raz, poniewaz wczesniej nie damy rady tego ustalic. Ugotowałam ryżankę, z marchewką i dziś chyba będę ją jadła cały dzień :) Cieszę się, już niedługo piątek i wraca mój luby :) Zdenerwowałam się dzis, nasz pies (wielki Bernardyn) wszedł do pokoju, w którym mamy taki biały, puchowy dywanik.. i zostały ślady po jego łapach, próbowałam sprac Vanishem, ale ciągle mam wrażenie, że kolor troche się zmienił.. Macie na to jakąś radę? Buziaki
-
Hej! Apropo naszych wczesniejszych rozmow to ja gotowałam mojemu przyszłemu mężowi już na studiach, ale wiadomo.. obiady na szybko, jakieś kotlety, zupka chińska, czasem spaghetti i tyle. Teraz jest mimo wszystko więcej czasu, a z resztą ile można życ na zupkach chińskich? :D Ślub planujemy koło czerwca - lipca, konkretną datę zamierzamy ustalic koło lutego, czy to nie za pozno? Chcemy najpierw dom wykończyc, zeby załatwic jedną sprawę, a pozniej zaczynac drugą. Jestesmy już zaręczeni, ale myslicie, że w lutym nie za pozno powiedziec zaproszonym, ze slub już w czerwcu? :)
-
Globusiku bardzo dziękuje, kochana jestes. Tak chyba zrobię, przygotuję coś dobrego, ładnie przystroję stół i wprowadzimy romantyczny nastrój :) Może zrobię jakąś zapiekankę z mięskiem i ryżem? Mój luby w ogole nie lubi wymyślnych potraw, najlepiej to kotlety, kotlety i jeszcze raz kotlety. Ale powoli już go przyzwyczajam do innego jedzenia. Oj ja też dawno nie jadłam barszczu ukraińskiego.. Ale sama nie umiem go dobrze robic, duzo lepiej smakuje mi mamy barszcz :)
- Poprzednia
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- Dalej
-
Strona 9 z 10