Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

minimini26

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez minimini26

  1. Tak mnie kinem nastroiłyście, że jutro zaciągam męża na Avengersów! ( gdyby nie mój mąż, to wyszłabym za Roberta Downeya :))))
  2. Oczywiście, że pójdę. Ale same wiecie... Musiałam wczoraj poku%wić za tupet :) Niestety liczba pieluch w aptekach doz już się nie zmieni. Wszystko zostało wykupione, i nie będzie nowej puli. Szkoda - bo oferta była atrakcyjna. A jak wychodzą cenowo Pampersy niemieckie? Bo nawet te zwykłe Newbaby w porównaniu z polskimi, są dużo delikatniejsze.
  3. Hello! Kiedy ciąża jest donoszona? Po skończonym 36, czy 37 tygodniu? Little - Ja ad Twojego pierwszego pytania. Powiem jak ja robiłam. Do kąpieli od początku wlewałam troszeczkę Emoilatum, a główkę myłam szamponem emoilatum soft. Ale to tak raz na kilka dni. Normalnie samą wodą przemywałam. Oliwki użyłam może ze dwa razy. Wystarczyły kąpiele w emulsji, a skóra była ładnie nawilżona. Powiem Wam coś śmiesznego - za tydzień mam komunię, a wczoraj zadzwoniła do mnie mama chrześnicy mojej, z zapytaniem czy ja przyjdę. (tak, tak - to ta, która na komunię swojej córki przygotowała dla gości listę prezentów:) Odpowiedziałam, jej, że na tą chwilę - przyjdę, ale jak zacznę rodzić, to raczej mogę nie dać rady :) Na co ona - "To ja zdzwonię jeszcze w środę, bo to jest ostatni termin do podania ilości gości w restauracji". ALE!!!!!! Mam się nie martwić, bo przecież nikt się nie obrazi jak PREZENT dam wcześniej, lub później... Teraz się zastanawiam, czy nie iść tylko do kościoła, i nie dać jej tego prezentu po mszy, bo to chyba ona najbardziej na niego czeka. Z drugiej strony to moja chrześnica i na przyjęciu powinnam być... Ale po tych telefonach - nie mam najmniejszej ochoty... No to tyle... Jutro jadę na ostatnią morfologię i jakieś badania, których nazw nie pamiętam. Wyniki posiewu powinnam mieć pod koniec tygodnia. Będę już miała wszystkie wymagane badania :):):)
  4. Ale dzień! Byliśmy na pikniku naukowym, gdzie się starsznie nałaziłam. Wracając podrzuciłam męża do kolegi, bo oglądają jakiś boks dzisiaj (może to jego ostatnie wyjście na długi czas). U mojej córki nocuje kuzynka i ostro się namęczyłam szukając materaca dmuchanego do spania. Przy okazji wyniosłam z szafy... buty narciarskie i inne gogle :) Teraz czas na delicje malinowe i Frugo :) Jakiś film by się przydał...
  5. O jak dobrze! Jak się cieszę z tego deszczu. Chwila wytchnienia. Choć mieliśmy w planach pojechać z córką na piknik naukowy. Może po południu opady ustaną. Tymczasem, zbieram się do fryzjera, na ostatnie cięcie. Właściwie, to dzięki ciąży, wróciłam do swojego naturalnego koloru, i zrobię tylko refleksy jakieś. Kolejny weekend! Mi to już ten poród się po nocach śni... Do tego - mój mąż będzie dostał skierowanie do szpitala na operację przepukliny! W poniedziałek poznamy termin... Choler! Żeby nie było, że on w jednym szpitalu, a ja w drugim.... Ale co zrobić...
  6. Miarka - ja też dziś kapuśniak z młodej kapusty zrobiłam :) Do tgo młode ziemniaczki z koperkiem :) MMMMmmm pycha! Teraz to już niestety musimy się powoli liczyć z niespodziankami - w senie " JUZ RODZIMY". Dlatego ja spięłam pupkę i spakowałam torbę. Mi żadne wody przed porodem nie odeszły... Musieli przebić pęcherz na porodówce :) Ciekawe jak będzie tym razem? Marzy mi się spokojny początek porodu - tak, żeby jeszcze się na spokojnie ogolić, wziąć prysznic i coś zjeść :) I najlepiej w nocy! Niestety też mam problem z "ruchliwą pracą męża". Nie siedzi w biurze, tylko dużo jeździ po klientach...
  7. Hello! O karmieniu wczoraj dyskutowałyście :) Ja tam będę stosować dietę od szczegółu do ogółu. Wiem, wiem, wiem - można niby jeść wszystko, jednak ja w pierwszych tygodniach na pewno zrezygnuję ze smażonego i ciężkostrawnego. Po prostu co kilka dni- nowy produkt. Później - stopniowo coraz więcej. Sprawdziło się przy pierwszym dziecku, więc mam nadzieje, że i tym razem mój system nie zawiedzie :) Zresztą dziecko ok 5 miesiąca samo zaczyna jeść różne papki, więc do tego czasu - muszę mu dostarczyć "nowe smaki" za pomocą mojego pokarmu. No... każda się wypowiedziała, i znamy plany karmienia. Resztę zweryfikuje życie :P Wczoraj zrobiłam zakupy ostatnie (prawie), bo nie było smoczka Aventu dla maluszków. Ale upał.... Byłam z rana na bazarku i spotkałam ciocię. Ona się mnie pyta, jak sobie w upały radzę, i jak podołam jeszcze dwa miesiące. :) Była przekonana, że termin mam na sierpień i nie wiem czy z grzeczności, ale powiedziała, że wcale nie wyglądam na kobietę która ma za 4 tygodnie rodzić :) Także miło mi się zrobiło - nie jestem może taka wielka jak mi się wydaje! :) Little! Nie wierzę! Ale szybko zleciało! Pax - ja wczoraj mojemu męzowi powiedziałam, że w sumie to ciąża mogłaby trwać jak u słonicy :) coś koło 20 miesięcy :) Wtedy bym na spokojnie wszystko przyszykowała :) Mam problem - w przedszkolu córki - EPIDEMIA OSPY!!!
  8. :-D Ściągnęłam Cię myślami :) GRATULACJE
  9. O to fajnie! Aggi- ty będziesz przede mną, także zdasz mi relacje z porodu na Karowej :) Wczoraj na wizycie pani doktor powiedziała, że szyjka się skróciła, ale pessar dobrze trzyma. W końcu nie wiem, czy przy założonym pessarze można sprawdzać stan szyjki - wydawało mi się, że nie... Za 13 dni mam ściągane to ustrojstwo. Dzisiaj spakowałam torbę do szpitala. Muszę jeszcze dokupić kilka bzdetów :) Ciekawe co u tusi:)))))))))
  10. Groszku - u mnie królują potrawy jednogarnkowe, albo zapiekane. :) Kotlety - nie mają racji bytu u mnie :)
  11. Spakowałam torbę!!! (prawie) Bo obok jeszcze leży pokaźna lista rzeczy do dorzucenia w ostatniej chwili, i do dokupienia. Klapki pod prysznic mi się zapodziały gdzieś. Zamówiłam na allegro - i niech przychodzą szybko! Znowu do Rossmanna muszę jechać. Kiedy wreszcie załatam wszytskie braki???????????
  12. Plimka - bo Ty to już możesz zacząć się oczyszczać lada dzień. Czekam na ten dzień, aż się nie zameldujesz z rana i wtedy wszystko będzie jasne :) Ja czekam na czerwiec mimo wszystko. Trochę poleżę i zabieram się za pakowanie torby do szpitala. (Mam nakaz od ginekologa, że to już czas na mnie) Czytała któraś z Was "Igrzyska Śmierci"? Ja się wkręciłam :)
  13. Witam i ja! Ja mam i pościel i rożek i kocyk i pieluszki. Nie ma co gdybać - zobaczymy jaka będzie pogoda. Tak czy siak, wszystko się przyda, a decyzja - pod czym położyć spać malucha będzie zapadała każdego wieczoru :P Ja śpię pod kołdrą- to i dzidziusia pod nią położę. Jak będą gorące noce - oczywiście wystarczy pieluszka :D W ogóle, to przez 2 tygodnie przybyło mi 3 kg. Wg wagi w gabinecie. Myślałam, że zakończę swój rozrost na ok. 12 kg. A tu już mam prawie 14!!!
  14. Ja juz po wizycie. Na poczcie Pani od razu załatwiła mnie bez kolejki. CO do wizyty, to miałam robiony posiew. Szyjka się skróciła mocno. Ma ok 15 mm. Ale pani doktor powiedziała, żeby nie panikować - to nie panikuję. Ogólnie wszystko ok. Kolejne spotkanie z gin. za dwa tygodnie i bedzie wóz albo przewóz, bo będę miała ściągany pessar. A tymczasem - spać idę :) Spokojnej nocy!
  15. heeeh. Zobaczę jak dużo będę miała czasu do wizyty:P Jeśli będzie mi groziło spóźnienie, to sama się upomnę o swoje prawa :) Nie będę tam drugi raz lecieć. Zwłaszcza, że samochodem już nie jeżdżę, a że mieszkam na wsi - innego transportu nie mam. A dziś będę z mężem :)))
  16. A ja się szwendam po domu i sobie nie mogę miejsca znaleźć. Nawet manicure sobie zrobiłam. Na pedicure, już nie mam siły. Poczekam do przyszłego tygodnia, bo umówiłam się do kosmetyczki na tą przyjemność :) Juz po koktajlu bananowym jestem. Zrobiłam cały dzban. Będzie na mnie czekał w lodówce :) Żałuję, że nie zapisałam sobie pytań do lekarza, bo chyba nie pamiętam wszystkiego. Przed lekarzem, muszę skoczyć na pocztę, a będą to godziny szczytu :) Ciekawe czy ktoś się zlituje nade mną.
  17. Właśnie zrobiłam obiad :) CHiński makaron z warzywami i z kurczakiem . Pochłonęłam dwie porcje :) Niestety odkryłam, że mam w domu banany, i lód w zamrażarce, także zaraz przez was będę sobie deser przygotowywać :P
  18. jazkinia - ja teraz jestem w 35 tygodniu, a zdejmowany będę miała pod koniec 37 tygodnia. Dokładnie za dwa tygodnie :) Raczej po zdjęciu pessara, nie zatrzymują na obserwacji (chyba, że coś się dzieje). Też nie jest tak, że przez niewydolność szyjki ma się łatwiej z porodem :). Ale różnie może być.
  19. Dzień dobry! Dziś czeka mnie wizyta u lekarza, ale dopiero przed 20:00. Może to już przed ostatnia? Ja na przytulanki mam szansę jakoś pod koniec lipca :) Po połogu... Po tym długim weekendzie, nie mogę sobie znaleźć miejsca w domu. Wtedy ciągle się coś działo. Teraz sama ze sobą siedzę. Wczoraj przez cały dzień miałam kilkusekundowe skurcze... Bolesne bardzo to one nie były, ani regularne, ale przyjemnie nie było... To są właśnie te przepowiadające? Czy ja naprawdę ich nie mogę się u siebie doszukać?
  20. Smyczku - bardzo mi przykro. Pisz z nami, to chociaż myśli czymś zajmiesz... Ja znalazłam jeszcze ważny i nieotwarty sudocrem po córce. Tylko, ze ja odwrotnie niż Pax - wolę Linomag :) Krem przeciwsłoneczny, kupię Bundchen... czy jakoś tak. Najgorsze jest to, że te kremy dla noworodków strasznie ciężko się wchłaniają... Plimka - dobrze, że dobrze u Ciebie :) Ciekawe czy na czerwiec się załapiesz :)
  21. a okres i przed i po ciąży miałam bolesny i 5/6 dniowy. Tak naprawdę bez różnicy.
  22. U mnie kołyska stoi, ale pościel, w szafie czeka na nasz powrót ze szpitala. Teraz moja córka w kołysce misie kładzie spać :) Wendy - Twoje starsze dziecię, chyba często choruje? Oby szybko nabierał odporności! Muszę się wybrać na targ. Są już szparagi?
  23. Cześć, Plimka - rodzisz? heheh :) Nie mam ostatnio weny na pisanie... Cholera - jakiś marazm mnie dopadł :) Choć, wcale mi się to oczekiwanie nie dłuży, a raczej przeraża mnie fakt, że to już tygodnie, a nie miesiące... Wczoraj przeglądałam listę rzeczy do szpitala, bo chciałam dzisiaj się spakować i czytam i czytam, a tu okazuje się, że nie kupiłam dzidziusiowi ani jednej pary skarpetek! :) Jutro mam wizytę wieczorem, i obok przychodni jest sklep dziecięcy - mam nadzieje, że będzie otwarty jeszcze... Jutro mam przyjęcie pożegnalne brata, bo wyjeżdża na kilka miesięcy za wielką wodę... Coś bym mu kupiła, ale nie wiem co... Co tam jeszcze... O różnicy w opiece medycznej pomiędzy Polską a "resztą świata" się nie wypowiadam. Lekarzy mamy dobrych, ale warunki... raczej nie najlepsze i o tym każdy wie, więc dziewczyny z UK i USA nie dobijajcie mnie,bo ja nie wiem czy mnie nie czeka poród na sali wieloosobowej :) W następnym tygodniu wracają upały... Akurat na komunię... Kupiłam wczoraj sukienkę na allegro i zastanawiam się, co za niespodzianka mi przyjdzie... Za leniwa jestem na łażenie po sklepach. Jeszcze buty muszę kupić - ale to, to już czyn heroiczny będzie. Muszę znaleźć jakieś eleganckie sandały - o ile coś takiego w ogóle istnieje ;)
×