jakiś czas temu ''przyjaciółka'' powiedziała mi, że wszystko mówi swojemu chłopakowi, bo są jednością :o zapytałam ,,doprawdy wszystko?'' odpowiedziała bez namysłu, że tak... raz nawet przypadkiem wyszło, że opowiadała mu o sprawach które mnie dotyczyły. myślałam, że to jasne, iż nikomu tego nie powtórzy a tu maaasz
Ja jak miałam chłopaka nie rozgadywałam mu rzeczy dot. moich przyjaciółek jeśli wiedziałam (i to było jasne - bez dopowiedzeń), że sobie tego nie życzą.
a tu masz ci los... od tej pory ona nie wie o żadnych tajnych sprawach mojego życia :p
wniosek: nie dzielcie się z przyjaciółmi takimi informacjami - że wy i wasz facet to jedność i wszystko wiecie co u kogo, jak, gdzie z kim, kiedy... :p