Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Kropelka03

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Kropelka03

  1. Madziaz jak dawni Cię nie było :-) jak tam ciąża?
  2. Ania, jak tam? Wyszła wysypka? Milka, nasza Zocha też mało gada. Tzn po swojemu owszem. Mama, am, dada, tata, ale to nie jest tak, że ona rozumie co mówi. Potrafi pokazać że daj, to, am, na spacer ale obstawiam, że zupełńie nie ogarnia mowy.
  3. Marka, wiem że to jutro ten wielki dzień, ale chciałam już dziś bo jutro nie wiem czy będę miała czas napisać
  4. Anecior, sto lat dla bartka :-) Izzkaa, to są normalne wkręty. Zocha zupełnie się nimi nie interesuje. Ani z przodu ani tym bardziej z tylu, więc spokojna głowa. Jeszcze ich nie zdejmowaliśmy bo niby pół roku muszą być w uszach. A jeszcze 3 pary czekają :-)
  5. To ja też, dla Filipa Neli niestety spóznione, dla Filipia Marki przedwczesne ale nie chce znowu przegapić. Wszystkiego najlepszego chłopaki :-)
  6. Neli, ja myślę, że wrzesień jest extra na taką podróż. Woda będzie nagrzana po wakacjach a przez ostatnich klika lat wrzesień jest bardzo ciepły także ja bym waliła w ciemno. :-) My mieliśmy podróż życia- byliśmy w tajlandii. Ach, dziewczyny- najlepiej wydane pieniądze w życiu :-)
  7. Pigułeczko, mąż zabrał dziś Zochę właśnie za rękę na plac zabaw. Szli godzinę... :-) z powrotem ją zaniosł, a jak przyszła to podła od razu. Zwykle bierzemy wózek, ale zawsze w trakcie spaceru trochę sobie pochodzi za rękę. Za to w domu daje czadu. Potrafi non stop 40 min łazić po mieszkaniu
  8. PiNa, jak Mati? Stella, melduj Szczęśliwa, Milka, co z waszymi chłopami? Pogodzone? Neli....do 3 ciego roku życia u rodziców? Masakra...no, ale jak mówiłam...ja z tych wyrodnych
  9. Małgorzata przeurocza. Zwłaszcza w wersji książęcej z koroną:-)
  10. Drogi gościu :-) jest krem przeciw słońcu od pierwszych dni - perfecta (różowa) -faktor 30, ale takie maluszki zwykle trzymasz w gondoli tak, żeby miały zasłoniętą buzię od słońca a resztę ciała możesz przykryć pieluchą tetrową. Pamiętaj, że krem jest dość gruby ( w sensie konsystencji) więc ja bym na buzię nie smarowała. Pigułeczko, jaka tam ona do mnie podobna. Toż to wykapany tata. A loda zjada chętnie. Zresztą ona wszystko chętnie je. Zwłaszcza w towarzystwie. Jak ktoś je i się nie chce z nią podzielić to wpada we wściekłość cholernica mała. Jakbyśmy ją głodzili normalnie...
  11. Luna, gratuluję odwagi wystawienia 1. :-) Zocha na basen chodzi w tych pieluchomajtkach do kapana- taki wymóg. Na dworzu sie jeszcze nue kapała
  12. Marka, tak, lustrzanka. Sony alfa cośtam. Jedna z tych starszych ale fotki faktycznie potrafi zrobić fajne. Zwłaszcza dużym obiektywem. Ale jest strasznie ciężka więc rzadko ją zabieramy. W końcu się uparłam :p
  13. u nas okno jest otwarte calą noc. młoda śpi w pokoju na przeciwko i tam też jest otwarte okno, tyle że za zasłoną. przynajmniej powietrze nie stoi (bo ja jestem z tych wyrodnych co dziecko do swoejgo pokoju powędrowało juz po 4 miesiącu) zdjęcia: od końca zacznę Milka, Zuza jak zwykle cudna Werka, Natalka usta ma jak namalowane, zazdroszczę tego piasku Milka, basen bomba...gdybym tak miała ogródek...eh Neli, Filip się strasznie zmienił....normalnie nie mogę...u was zaraz roczek :) i się zacznie dopiero. ma niesamowite oczyska Izzkka, no widzisz, a tak się martwiłaś, że Daria będzie odstawała,a tu proszę- zaczęla chodzić jako jedna z pierwszych Marka, Filip daje sobie radę super, a Ty masz na prawdę fajny głos- trochę jak z bajki :) to i ja załączam film i parę fotek z dziś jest okropnie upalnie. o 9 rano nie ma już czym oddychać - masakra jakaś. jak wracam z pracy to jestem tak oklejona i brudna. że mam ochotę wszystkich na okolo rozszarpać...no, może za wyjątkiem Zocha. dziewczyny, wiecie jakiego tematu jeszcze nie było (chyba)- podróże poślubne :)
  14. Cześć Laleczki :-) witam się w te upały. U mnie też jak u Efciaka- czasu jak nanlekarstwo. Dziś mam 4 rocznicę ślubu. U nas zocha w domu chodzi bez pieluchy. Ale za to zakładam jej jakieś leginsy bo jak ma gołe nogi to ściera sobie kolana. Marka, nam lekarka mówiła,mże biegunka jest wtedy jak raz za razem dziecko robi rzadką kupę, przynajmniej 10 razy dziennie. Więc bym się nie stresowała na Twoim miejscu. Zwłaszcza, że niby przy biegunce podobno dzieci są baaardzo osłabione. Nie mam siły. Czytam was codziennie, ale zebrać się żeby napisać....o, to już za dużo :p
  15. Szczęśliwa mamuniu, 100 lat. Mam nadzieję, że życie nie będzie Cię już więcej doświadczać w przykry sposób. Marka, u nas teściowie mieszkają 300 km a teściowa nie jest mamą mojego męża tylko żoną jego ojca i ma swoje wnuki, więc...cóż mogę powiedzieć, ona zawsze będzie wolała swoje wnuki. Moi rodzice mieszkają 60 km od nas ale zwykle raz na 2 tyg się widzimy. Nawet jak mają przyjechać po nas. Mój ojciec to oszalał na punkcie Zochy i nie ma przebacz. Codziennie muszę wysłać fotke mamie i tacie i każdemu inną. Bo oni się wymieniają i licytują kto jakie ma :p jak poproszę och o pomoc to zawsze są. Ale na codzień jesteśmy sami we 3. Z tym, że u nas trochę inaczej bo to mąż jest w domu z mała, ale ogarnia temat. Również w kwestii gotowania i utrzymywania porządku. Luna, a nie zatrudnią Cię na kolejny rok? Milka, na miejscu Twojej kumpelki też byłabym przerażona :-) Ania...brak słów. Dziwne te Twoje siostry. Powiem wam, że niestety strasznie dużo dorosłych zachowuje się jak dzieci. W zeszłym tygodniu miałam rozmowę z asystentką, której "praca" pozostawia wiele do życzenia. Mówię jej jakie są oczekiwania itd a ona w trakcie rozmowy (2 inne osoby w pokoju) odwraca się w kąt i zaczyna płakać. No litości. Kobita po 30. A teraz jest obrażona strasznie. Masakra jakaś. Teraz się śmieję, żeby moja szefowa uważała bo jak tylko na mnie krzywo spojrzy to też będę płakać....
  16. Dziewczyny, Zocha ma iść do żłobka od września...o ile się dostała do jakiegoś (oby) i choć wiem, że to będzie masakra dla mnie i męża to ja jednak jestem bardziej do opiekunki na anty nastawiona, zwlaszcza jak nie mam nikogo poleconego. Sama do żłobka chodziłam więc myślę, że nie będzie źle, choć serce pewnie mi pęknie :-( Werkaa, my mamy ciągle 2 dolne jedynki. Jak wyszły chyba 2 miesiące temu tak nic poza tym się nie pojawiło. Zochę ostatnio ważyliśmy to było 11,3 kg i 77 cm. Eh, idę spać bo dziś moja zmiana do wstawania do młodej a tu już 23.
  17. Marka, chodzicie na zajęcia na basen czy tak po prostu?
  18. Stella, gratulacje. U mnie też podwyżka obiecana jeszcze przed zajściem w ciążę. Zresztą powiedziałam swojej szefowej, że nie widzę siebie w zespole, w którym wszyscy mamy takie same zadania a zarabiamy mocno nierówno. Zoche przezwyczajamy do sypiania po obiedzie, żeby w żlobku było jej łatwiej. Nie widzę w ogóle tego żłobka. Chyba się zapłaczę :-( Zocha pije głównie wodę. Czasem herbatkę z hippa ale z mniejszą ilością granulatu. Czasem jakiś soczek rozwodniony, ale bardzo rzadko. A jeśli chodzi o słodycze to nikt u nas jej nic nie wpycha. Pytają czy mogą i zwykle proponują jakieś nieprzesadzone rzeczy, np placek drożdżowy albo kawałek chlebka z wędliną. To co narmalnie zocha jada. Nikt nie próbował żadnych batonów, czekolady, danonków itp
  19. Hejka laseczki. Izzkaa, współczuję takich przeżyć już od początku. Powiem wam, że i ja coraz częściej myślę o 2 dziecku. Po pierwsze na pewno chcę mieć 2 a po drugie już to wszystko jak najszybciej za sobą. Ale najpierw muszę schudnąć te 10 kg przynajmniej i może trochę popracować :p Dostałam podwyżkę. :-) już nie jestem asystentką jak to stwierdził mój szef. Młoda chodzi już sama po kilkanaście kroków ale im bliżej celu tym bardziej przyspiesza. Jak cel za daleko to na tyłek i raczkuje. A za 1 rączkę chodzi masakrycznie dużo. Również na dworzu. Potrafi ciągiem 2 h w te i nazad :p Tymczasem kończę bo śniadanie do zjedzenia i na basen idziemy
  20. A, Marka, u nas sprawdził się kubek 360 stopni. Bo z butelki nadal nie umie przechylić i tylko na leżąco a z kubka jedzie równo
  21. Dziewczynki, przepraszam ale rano chodzę na basen, jak przyjdę to ogarniam Zochę a potem padam na twarz. Uprzedzając pytania, dalej nic nie schudłam :-( Marka, jestem mega zazdrosna o Twoją figurę. Wyglądasz zjawiskowo. Pigułeczko przesłałam fotkę Zochy z kolczykami. Wszystko się pięknie goi. Wygląda jakby je miała od zawsze Izzkkaa, szok! Gratulacje. Zostań z nami i zdawaj relacje. Ciekawa jestem jak zniesiesz ciążę. Podobno każda jest całkiem inna. Zocha robi 1 kupę dziennie. Kikaa, ja nigdy nie raczkowałam. Nie pełzałam. Siedziałam a potem zaczęłam chodzić. I luzik. Nie stresuj się nie potrzebnie. Ja ostatnio zachdziłam w głowę czemu Kluska oprócz pisków i krzykow nie "gada" w ogóle. A nagle jak zaczęła to potrafi 30 min po swojemu nadawać. Dzieciaki rozwijają się w swoim tempie i po swojemu :-) Miśka, dobrze, że doszedł mail, sorry że sam link ale kapalam się wiec nie chciaam się rozpisywać
  22. Kikaa moim zdaniem Bartek wdał się w Ciebie :-)
  23. Kikaa ja jednak myślę, że młoda się w Ciebie wdał :-)
  24. Zacznę od końca. Cukinia, a co z tą policją? Chcesz być policjantką? Czy już jesteś? Pigułeczka, wow, gratulacje :-) a teraz jakiej specjalności pielęgniarką byłaś? Czy w związku ze zdobytym dyplomem (?) otwierają się przed Tobą nowe możliwości/ lepsza kasa w obecnej pracy? Efciak...gratuluję zachowania zimnej krwi. Ja bym pewnie spanikowała jakby młoda się zaczęła dusić. Brawo. Fajnie, że udało Ci się podjąc decyzję o wychowawczym i że jesteś z nią szczęśliwa :-) Marka, Filip cudo. Jak się fajnie bawi. Oczywiście, że umieram z tęsknoty za Kluską ale na szczęście już dziś ją zobaczę. Już za 2 h :-) Tydzień "dla mnie" był ciąglą gonitwą więc jestem bardziej zmęczona niż zanim oni wyjechali. Nic nie odpoczęłam :-( Adres poczty to lipiec2012@o2.pl. Chętnie zobaczymy Tosiaka :-)
  25. Pigułeczko, nam babka powiedziala że i tak młoda już duża jest bo dzieciakom najlepiej przebijać przed 6 miesiacem kiedy jeszcze nie tak kumate. Przy drugim uchu podciągnęła nosem 3 razy. Bardziej przestraszyła się pani co miała farbowane włosy na czerwono i wtedy był ryk :p Kolczyki są złote. Nie wyciąga się ich przez 6 miesięcy tylko 2 x dziennie polewa wodą utlenioną i kręci w uchu. Młoda się w ogóle tym nie interesuje. Nie dotyka wcale. Jedynie sobie przypomina przy przemywaniu ale też nie ma płaczu. Ja też się stresowałam bo jak jest śpiąca to się za uszy ciąga ale nic się nie dzieje takiego na razie. Ja chcialam przebić po 1 roku, ale zmieniłam zdanie po tym jak kosmetyczka stwierdziła że to bardzo poźno. Kuyznka zośki miała przebijane jak miała 4 miesiące i nawet nie zauważyła
×