skoro żona nie pracuje a zajmuje siedizećmi - dziewczyno ....żaden sa jej nie usunie , a mało tego zasadzi takie alimenty ....że wam kapcie pospadają .
nic nie wiesz - ani o życiu ani tym bardziej o procedurach sądowych w takich wyapdkach .
Łudzisz sietylko i zaklinasz rzeczywistość , ale daje prawą rekę - a mam ją tylko jedną :) - twój kochanek wyjdzie z sądu zmiażdżony i to nie po kilku miesiacach ale latach jesli kobieta zechce sprawę przeciagać , powoływać swiadków, biegłych oceniajacych majątek a to wszystko kosztuje i zganij kto za to zapłaci ?:)
prawda , niestety .
mimo ,ze przecież nie rozmawaimy o malarstwie najwyższych lotów to jednak jest to praca ręczna , ktoś wkłada w nia swój czas , umijętności i emocje .
ale chinczyki trzymaja sie mocno...
100 razy wolę nawet jakś kicz ale ludzką ręką malowany niż obrazy z metra cięte .
niestety , to co mi sie podoba ostro przekracza moje możliwości , ale jak gdzieś jadę to zawsze przywożę pamiątkę z wakcji w postaci nawet małego , ale malowanego obrazka .
choć tak teraz sobie myśle ,zę orbazki i ikei też mam :) ale kuiłam je raczej dla ram , bo chcę tam zdjęcia rodziny powkładąć :)
a ja tam mozę i staromodna jestem , bo łza mi sie jednak zakręciła jak sobie pomyślę ,ze jednak takie sceny dizeją sieco dna , co dnia ktoś dowiaduje sie ,zę jego mąż ,żona , dziecko , rodzic umiera ....
a ktoś wkleił jakiegoś linka do " śmierci Ryśkowej " i obejrzałam zejście .
i wiecie co ? smiejemy sie , narzekamy , ale smutno mi siezrobiło , mimo wszystko .
Rysiu jaki bł , taki był , ale człowieka przyzwoitego zawsze jaoś szybciej uśmiercą .