Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

sublima

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez sublima

  1. Nie dziękuję, zeby nie zapeszyć.... to dopiero początek moich wiosennych stresów. przede mną jeszcze trzy :-) Mam nadzieję, ze nie przeszkodzi to starankom
  2. Dzień doberek:-) Melduję się z pracy. Kawkę popijam, czytam sobie ostatni raz info przez egzaminem, który mam o 11 :-) Moja koleżanka własnie przyniosła masę biżuterii handmaded i sobie dopasowałam do egzaminacyjnego stroju wisior, a co tam... coś przyjemnego w życiu też mi sie nalezy. Brzuch boli jak nienormalny......
  3. Malinowa, Musimy yć dobrej myśli. Bedzie ok. Może zamiast tak drastycznych programów pooglądać coś o pszczółkach i kwiatkach:-))))
  4. Badań nie robiłam. cykle miałam w porządku, jajeczka podobno dojrzewały. Jesienią zeszłego roku miałam troche stresu i wszystko się pomieszało. zaczęlam mieć krótkie cykle 22 dni. do tego doszło plamienie po owulacji. lekarka dała mi taką dawkę progesteronu, po której moj organizm oszalał. czym prędzej zmieniłam lekarza i teraz pracujemy nad powrotem do normalności. mam trzy cykle wspomagane duphastonem, jeśli w tym czasie nie zajde, "Będziemy pracować nad zajściem w ciążę" - tak powiedział moj lekarz. Biore teraz komplet witamin dla kobiet przygotowujących się do ciąży i olej z wiesiołka też. Owulację mam bardzo wyraźną, jajniki mnie po prostu rozrywają z bólu - w tym miesiacu poraz pierwszy od lat musiałam się ratować nospą. staranka były ale narazie bez oczekiwanego rezultatu. przede mną kolejny miesiąc starań i gdzieś w połowie cyklu wizyta u lekarza.
  5. A te które mogą dać miłość muszą walczyć z naturą zeby je mieć...
  6. Malinowa a co powiesz na prezent córeczce w postaci zastrzyku z botoxu - mamusia pokazywała na necie. Córeczka mówiła ze to boli, mamusi zupełnie to nieobchodziło. Niektóre panie zdecydowanie nie powinny miec dzieci
  7. @ mi sie rozkręciła na dobre. jedyna korzyść z tego ze chyba ten nieszczęsny Duphaston rzeczywiscie na coś pomaga. Zobaczymy co będzie jak zakończę kurację. ja biorę taki zestaw Wita miner dla kobiet w ciazy i karmiacych piersią i oczywiście dla kobiet planujacych ciąże. do tego łykam olej z wiesiołka :-)) Nic tylko produkować malucha
  8. @ mi sie rozkręciła na dobre. jedyna korzyść z tego ze chyba ten nieszczęsny Duphaston rzeczywiscie na coś pomaga. Zobaczymy co będzie jak zakończę kurację. ja biorę taki zestaw Wita miner dla kobiet w ciazy i karmiacych piersią i oczywiście dla kobiet planujacych ciąże. do tego łykam olej z wiesiołka :-)) Nic tylko produkować malucha
  9. Osa niestety właśnie w pracy dostałam wredną @ więc z testu nici. Uciekam kobiety bo już czas i pora do domu. z racji potwornego zabiegania wpadnę tu wieczorkiem . Buziaki i miłego popołudnia
  10. niekoniecznie, u niektórych testy ciążowe wychodzą negatywnie nawet tydzień po @ Musisz kupić ten najczulszy 10 cos tam, standartowo wiekszość ma 25. tylko przy ciąży tempka utrzymuję się cały czas na jednym poziomie przez min 16 dni
  11. wszystko wskazuje na to, ze masz owulację w najbliższym czasie - czy tego chcesz czy nie
  12. Wiem Ratowniczka ze to nie wygląda za dobrze W sumie o estetyczny wygląd to raczej nie ma już się co martwić - gorzej wyglądać nie może. Wystarczy ten szef przez pół tułowia. Jakoś go w końcu przymuszę, sama zemdleję może czy cóś.... Właśnie zastanawiałm się czy mu tego Salfazinu nie kupić .... i jakoś przemycać do zupy:-) jest wybitnie uczulony na wszelkie tabletki
  13. Ratowniczka, historia wygląda tak, że wypadek miał miejsce we wrześniu po kilku dniach usuneli mu nerkę rozcinając brzuch - bo chcieli przy okazji przyjrzec się innym narządom (np. rozcinali otrzewną). cud ze wogóle to przeżył i to tak na start naszej wspólnej drogi. potem lezał w szpitalu troszkę, zdjęli szwy (moim zdaniem o tydzień za wczesnie) i od tej pory mu się goi. Do pracy wrócił w styczniu, ale pobolewa go często, wokół szfów ma martwą skóre bez czucia (jak mówi) .ostatnio coś mu się zaczęło sączyć. prosze go błagam grożę nic - uparty osioł twierdzi ze jeszcze wytrzyma. temperatury na szczeście nie zauwazyłam po prostu gorzej niż dziecko
  14. Pysiuleczka w sumie to bardziej mnie wkurza fakt, dlaczego jeszcze nie ma dzidziusia? niby wszystko jest ok ale..... zaczełam brac tego wiesiołka, bo mam wrażenie że śluzu płodnego to nie mam wcale (więcej go jest pod koniec cylku niż przy owulce. Ja wiem że moje kochanie ma dobre podejście, sama chciałabym mieć takie, ale ja chyba jednak jestem blizej problemu. czasami jego optymizm mnie rozwala
  15. Ratowniczka właśnie zaczyna się coś dziać u niego niedobrego , sączy się coś szwy go non stop ciągną ale weź i go namów do wizyty! Prędzej anioła do grzechu..... Malinowa ja wiem ze on jest delikatny i wogóle stara się, ale nie potrafi zrozumieć że ja za dwa lata mogę już wogóle nie móc:-(
  16. Ratowniczka, jest po resekcji nerki:-( po wypadku
  17. no i się pokłóciłam ! ten oczywiście swoje, że widocznie nie ten czas, że widocznie los pozwala nam uporządkować się na spokojnie itd. Ale czy on nie zdaje sobie sprawy że dla mnie czas nie stoi w miejscu? Mam 37 lat i każdy miesiąc działa na moją niekorzyść. lat mi nie ubywa..... z każdym rokiem, ba nawet miesiącem może być ciężej:-((( tylko usiąść i płakać
  18. ja chadzam do wróżki raz na pół roku. nawet dobrze kobita gada. powiedziała ze będe miała synka :-) od listopada miało być 3-4 miesiące.
  19. W sumie to wciąż się o niego boję, narzeka ze go boli szef. Miał 20 szwów założonych, cały brzuszek miał rozcięty:-( Pewnie trochę czasu minie zanim dojdzie kompletnie do siebie, chociaż nigdy nie należął do szczególnie grubych. W ubiegłym roku ważył 56 kilo o zgrozo. ciężko mu przytyć a wierzcie mi staram sie jak mogę. Mam jednak nadzieję, ze będzie dobrze. W sumei to też dopiero od nowego roku wzielismy się porządnie do roboty. wczesniej to były hihi próbne podejścia.
  20. Biorę Duphaston (progesteron) na wyregulowanie cyklu. Kiesy sie spodziewaM/ dobre pytanie. ostatnio dostałam 5 dni po skończeniu więc..... czekam. A co do mojego księcia... niby dochodzi ale wciąż nie jest idealnie . Warzy mniej ode mnie!!!!!! przy 186 cm.
  21. Hej Pysiuleczka Miło mi że dołączyłam do Waszego grona. W kupie raźniej i może dwie krechy na teście są zaraźliwe:-)) Staranka w sumie zaczęliśmy oc momentu, od kiedy jestem z moim księciuniem:-). Jak widać z miernym skutkiem. W międzyczasie ja miałam zawirowania i mega stres, co spowodowało rozwalenie organizmu i teraz jestem kolejny cykl na Duphastonie. Mój książę nei lepiej, miał wypadek i jest po resekcji nerki, ale już z rewelacyjnymi wręcz wynikami. Regeneruje się facet błyskawicznie. We wtorek skończyłam brak tabsy i czekam na @ i niestety biorąc pod uwagę moje dzisiejsze warczenieto chyba sie zbliża. :-((
×