Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

graga007

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez graga007

  1. monis a próbowałaś kapturków?? wiem ze bede kolejna osobą której możesz mieć dość, ale ja też mam tak że mlody possie mleko z piersi 5 minut bo leci dobrze a potem sie wkurza, ale jak zaloze kapturek to pozniej dobrze mu sie ssie... ale jakbys kupila kapturki to tez trzeba je dobrze zalozyc zebys ty i dziecko sie nie denerwowala:) mi pokazala polozna jak mam zakladac - sutek musi sie zassac w srodku i musi sie tak wyciagnac:) moze nie kazdemu pasi, ale mi to uratowalo to ze karmie piersia, bo tylko dzieki temu mały stymuluje piersi - mimo tego ze czasami nic nie leci to on i tak ciagnie - bo se cycka jak smoczka :D ja spadam na zakupy, musze prezent na urodziny bratanicy kupic:) pewnie wieczorem dopiero zawitam:)
  2. ja tez z moim spie:) i karmie go na lezaco:) nie wyobrazam sobie w srodku nocy siedziec i powstrzymywac spania, a tak on sobie je a ja sobie drzemie i dzisiaj bynajmniej jestem wyspana:P troche nad ranem go brzuszek bolal to go wzielam na sobie polozylam i tak sobie spalismy 2 godzinki:) i nie ma opcji zeby go przygniesc - tak juz po prostu jest mimba:)
  3. ja tam na mojego juz mam sposób, ale jezeli chodzi o sikanie:) bo jak go przebieram to zazwyczaj placze albo marudzi, a jak widze ze sie skupia to wiem ze sikac bedzie :D
  4. ja już zostałam dzisiaj obrzygana... a teraz słysze jak kupa leci.... i cos mi sie zdaje ze znowu kran nas nie ominie:( smacznego, bo ja akurat jem sniadanie i kawke pije :D
  5. a my wlasnie cycamy, spac mi sie chce masakrycznie... A tu i tak cisza:)
  6. a my wlasnie cycamy, spac mi sie chce masakrycznie... A tu i tak cisza:)
  7. tzn mysmy juz o 18 byli, tylko ze ja tego posta przez 3 godz pisze :D
  8. dan mos moj tez pozniej zaczol marudzic:) ledwo do domu na karmienie my dojechali :P ale miło było Cię poznać :) natalie, spoko ja moge pisac:) tylko ze głupio pisac samej do siebie, dlatego dzisiaj jak zobaczylam ze cisza to tez nic nie pisalam :D ja padam na twarz, wykonczona jestem... widac to tez po tym ze mam sterte niepoprasowanych rzeczy... gdzie jak jedne poprasuje to drugie juz czekaja.... dzisiaj tez młody cosik marudzil caly dzien.... zrobil kupe taka ze az pod szyje mu podeszla i musialam go pod kran dac... myslalam ze jak mu ulzylo to pojdzie spac, ale gdzie tam, podrzemal na raty z 2 godziny, ja w miedzy czasie musialam jakos obiad zrobic, umyc wlosy.... atak to mu nic nie pasi :) teraz dopiero jak my przyjechali i pojadl to poszedl spac:) mam nadzieje ze nocka bedzie lepsza:)
  9. jestem na etapie tworzenia menu na chrzciny :) musze sobie wszystko napisac i zrobic liste zakupów by miec wszystko zaplanowane :P
  10. mamusia nie zazdroszcze choroby:) ja tam sie nie odizolowalam od syna bo w zasadzie nie ma sie nim kto zajac:( mój M jak idzie o 7 do pracy to przychodzi o 22 i nie mialby sily na to, aczkolwiek dzisiaj bo wczorajszy dzien i dzisiejsza noc byla jedna z tych gorszych:) przyszedl nad ranem, przebral malego, pobawil sie z nim z godzine:) bo maly wstal chyba o 2.30 i po jedzeniu nie mial zamiaru isc spac :D poszedl spac chyba kolo 4 :D my dzisiaj usg bioderek :) więc zapewne spotkam Dan mos i polowe kafe która sie umówila :D xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx a tak z innej beczki odnoszac sie do tego ze my dbamy o nasze malenstwa i boimy sie by sie nie zarazily od nas, to wyobrazcie sobie, ze ja mam pewna osobe w rodzinie, ktora ma 3 miesieczna coreczke i kiedys jak przyjechali w odwiedziny wieczorem - byla chyba 21 godzina to mala jak byla w aucie rozebrana tak ja wzieli na dwór - mowiac ze dzieci trzeba hartować :) oczywiscie w cienkim ubranku i bez czapeczki..... brrrrr az mi sie zimno zrobilo :P
  11. mój dzisiaj marudzi i ma w d...e spanie.... ja tam sie ciesze ze moja mame mam na co dzien :) bo ona raczej przebywajac ze mna zmienila swoje zdania :) a czasami podpowie co i jak by sobie życie ułatwić, a ja np o tym nie wiedziałam i nie słyszałam :) uczymy się całe życie:) co do tesciowej to jest zlota kobieta, ale nauczylam sie juz nie brac na powaznie wszystkiego co mowi - wychodze z zalozenia ze ja nikomu dzieci nie wychowywalam i mi tez nikt nie bedzie wychowywal:) smialam sie ostatnio, bo tesciówka trzymała Dominika na rękach - huśtała go a teściu sie po niej darł że ma go nie huśtać bo sie nauczy :D ja butle myje i zalewam wrzątkiem :) nie dajmy się zwariować :D
  12. a ty tusia tak jak mamusia - do lekarza:)
  13. http://www.schlecker-mojadrogeria.pl/tylko-299 http://www.schlecker-mojadrogeria.pl/super-cena i one sa teraz po 25,99 chyba, ale to dla starszych dzieciakow, ale moze ktorąs to zainteresuje:) jestem padnieta, napisze potem wiecej :)
  14. wkurza mnie ta reklama która wyskakuje za każdym razem:) Marla gratuluje że wszystko udane - no to nie masz już poganina w domu :P Natalie co do wiercenia podczas cycania u mnie tak samo - odbije i jest ok, cyca dalej bez wykrecania sie.... melduje sie dalej bez nabialu - juz sie przyzwyczajilam i w zasadzie nie jest ciezko, ale ide dzisiaj do lekarza to zobaczymy co powie, moze kaze jedna rzecz wprowadzic... ja nocka nieprzespana - ale nie z powodu Dominisia - on spal slodko, tylko z powodu meza.... ech oni to tez takie duze dzieci co opieki potrzebuja... Marla dasz rade sama - oby tylko szymon i antos zdrowi byli... xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx co do obawy o jakiej marla pisala to mi sie przypomnialo ze jak Pitus byl maly to kupowalam takie czopki: http://www.doz.pl/leki/p5023-Viburcol_compositum_Viburcol_N podawalam je po szczepiace albo wlasnie jak maly mial chrzciny:) polecila mi je taka pielegniarka, nie szkodza dziecku a uspokajaja, moze komus sie to przyda, ja polecam, musze wpisac na liste z apteki:)
  15. natalie jest dokladnie tak jak piszesz:) jak zasnie na wibracjach i chce je wylaczyc to zaraz sie budzi i marudzi:) Tusia i inne dziewczyny bierzcie karmienie na luz.... Ja na poczatku jak mialam malo pokarmu to dokarmialam po kazdym karmieniu - zalecenie mojej poloznej bo powiedziala po co sie meczyc, tez trzeba trochee odpoczac i powiedziala ze z czasem sie wszystko unormuje i teraz karmie tylko cycem, sa lepsze i gorsze dni, raz przespi 4 godziny a raz chce jesc co 2, a jak chce jechac gdzies na dluzej to daje butle bo moj wypije tyle ile mu sie da i wtedy przespi 4godz:) ale gdybym pokarmu nie miala to bym sie tym nie przejmowala, szczesliwa matka to szczesliwe dziecko... Moze tusia za bardzoz przezywasz i jak zaczniesz dokarmiac to pokarm wroci:) tylko przystawiaj malego zawsze przed karmieniem i bedzie ok:)
  16. "....Choć niektóre ubranka z pozoru nie wymagają prasowania, większość mam decyduje się to. Wszystko dlatego, że wysoka temperatura działa jak stylizator: usuwa wszystkie drobnoustroje, których nie wyeliminowało pranie. Warto jednak zachować przy tym umiar. Jeżeli na ten obowiązek brakuje wam czasu i stajecie przed deską do prasowania, rezygnując z odpoczynku bądź relaksującej kąpieli, nie nadwyrężajcie się - dziecko nie rozchoruje się od noszenia czystych i tylko lekko zgniecionych ubranek, tym bardziej, że za chwilę znów wylądują w koszu na pranie..."
  17. natalie no to dupa z tym gorsetem:) tak to jest z zakupami na necie :P tez bym woloala ta z lidla:) no szkoda ze nie bylo w gazetce bo na pewno bym kupila:) a tez mi ciezko jechac do lidla bo mam troche:)
  18. Vivii jestes taką wyrodną matką że pewnie zaraz aż zahuczy tutaj na pomarańczowo :P jak już wspomniałam - ja prasuje tylko po to by się w szafie pomieściło :P Diana mi mówiono ze miedzy 6-8 tygodniem.... niby jak są jakies nieprawidlosci w szpitalu to trzeba najpozniej do 6 zrobic... my idziemy w czwartek i Dominis bedzie wtedy mial dokladnie 5 tygodni:)
  19. ja karmie piersią i mój większość czasu dulda niuniusia:) i sie ciesze bo bynajmniej mam go czym uspokojic:)
  20. natalie ja podejrzewam ze bede prala w loveli od malego do roku czasu, tak tez ze starszym robilam... hehe z tym prasowaniem mnie powalilas :D ja przenigdy nie prasowalam po lewej stronie - masakra zycia by mi braklo:D od poczatku tylko na prawej stronie:) znam dzieci które chodza w rzeczach pranych w normalnym proszku, ubrankach niepoprasowanych i też żyja :D ja prasuje bo mi sie wtedy wiecej do szafy miesci :D zdrowko ok, tak jak wyzej pisalam noce są najgorsze:) to w takim razie od dzisiaj nie bede używać maści po każdej zmianie pieluszki :) martwia mnie troche kupki malego, nie ma juz zaparc ale ma je jednak luzne, co prawda nie sama woda - bardziej konsystencja kisielu, ze jak zrobi kupe to mu sie plecami wylewa :) nie ma takich jak na poczatku ze byly jakies grudki, ani takiej zwartej jak robil mój starszy syn... jutro do lekarki to sie jej zapytam, a teraz musze malego budzic bo po syna musze do przedszkola jechac a chce go jeszcze nakarmic zeby mi sie nie wydzieral jak pojedziemy :) takie dni sa najgorsze, jak sama jestem... nie wiem co to w zime bedzie jak dojdzie jeszcze to ubieranie...
  21. mamusia ja juz troche lepiej, ale w nocy najgorzej - gardlo boli... umawialam sie dzisiaj do pediatry na wizyte i sie mnie pyta czy maly zdrowy a ja jej na to ze on tak ale ja nie koniecznie:) a jak masz ten linomag i bepanthen to powiedz mi czy smarujesz po każdej zmianie pieluszki pupe Filipowi? czy wystarczy ze przetrzesz chusteczką mokrą? ja z przyzwyczajenia smaruje, bo mam wrazenie ze jak nie posmaruje to mu sie odparzenie zrobi :) ale bepanthen mi sie konczy i bedzie trzeba nowy kupic, a wiadomo ze nie jest tani :)
  22. macro ja używam loveli ale daje tez płyn do płukania softlan sensitive i ubranka nie są szorstkie:) ja co drugie kąpanie myje małego mydełkiem i oliwkuje oliwką bambino żeby się troche pomasować:) a co drugie kąpie w emolium:) Tusia jak sie myśli o wodzie to czasami chce się siku :) więc ty myśl tylko o mleku :D będziesz go miała tyle że hej:)
  23. bo to natalie dopiero do nas przyjdzie:)
  24. co to taka cisza? myslalam ze pogoda dzisiaj ładniejsza bedzie - jednak zaczelo cos kropic i musielismy autem jechac... ale z tego co wczoraj patrzyłam na pogode to do konca tygodnia bedzie ładnie i słonecznie:) zapraszam na kawe :P
  25. tusia a co twojej córci było? no stres tez robi swoje, nic na to sie nie poradzi....
×