Puł-tajny Pół-kownik
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez Puł-tajny Pół-kownik
-
No pewnie boje o kompa przegrywa
-
no i też właśnie o to chodzi, że dla mnie to taki niekumaty bobas cały czas, a ona wszystko wie, co do czego i co się z czym robi O.o
-
Dobry. Gryzku - ona naśladuje już od dawna, np. takie rzeczy jak gotowanie na niby w klockach, czy pranie w wannie rękawicy kąpielowej :) ale mrożonka była nie na niby i to mnie zaskoczyło :) zresztą potem jeszcze, jak zobaczyła, że zabieram się do karmienia kotów, zebrała ich miski i mi przyniosła bardzo przejęta :) a dziś od rana starego wielkie buciory sobie wyciągnęła z szafy i przymierzała przed lustrem, w głos się śmiejąc zadowolona, że sama je założyła :D
-
Debil sasiad o pierwszej napierdalal hiphopowymi przebojami na cale osiedle :/ az policje wzywalam :/ Kawa w termosie na rano. Zieeeew.
-
Halu. Przyszlam dzis do chaty, pod sciane ciepnelam siaty i zaczelam poznywac sie butow i kurtki. A moje dziecko do siaty doskoczylo, zlapalo lezaca na wierzchu mrozonke i ku oslupieniu mamusi stojacej z butem w reku i rozdziawiona paszcza, otworzylo zamrazarnik, wyciagnelo szuflade i zapoakowalo don mrozonke. Jestem w szoku.y
-
[łypie óczmi na prawo i lewo] jest tu kto?
-
Ale wczoraj byl sympatyczny dzien... Wieczorem stwor ogladal teletubisie, laskotal sie z tatem, zjedlismy kolacje, plumkal sie w wannie dlugo, robil trzy-cztery-bam! na lozku, potem sie jeszcze kokosilismy w pierzynach i poszla spac. Potem mamusia Kosci ogladala, polozyla sie i jak zaczela kulturarnie zasypiac nastapila eksplozja. Wogole nie bylo wczoraj zadnych dzikich akcji. Nikt na nia nie krzyczal, nie widziala w tv nic nie dla dzieci itepe. Ganialismy sie na placu zabaw i wogole nabawilismy tak, ze juz sama chciala isc do domu.Specjalnie zmeczona tez nie byla chyba, bo spoala 14-16. Hgw.
-
Co mnie zdziwilo, drugi koncert nastapil o 1ej :/ zawsze byl tylko jeden :/ potem znow zdążyłam oko porzadnie zamknac, a tu starego nada wyprawic na rabotu. No i teraz spanie mi odeszlo, bu. Kawe w termosie zostawiam dla chetnych i salatke - lojalnie uprzedzam, ze z ryba, uprasza sie upewnic, ze w otchlaniach torebki znajduje sie guma do zucia. No i moze jednak zasne...?
-
Dobry wieczor. Wieska - bo pipka ja cie nie skojarzyla po nazwisku :( uznalam, ze to jakas pomylka i jeszcze na dokladke zablokowalam ta niezidentyfikowana osobe :/ jak znajde jak to sie odblokowuje, to natentychmiast ci wysle A A ja mam ware jak Andzelina Dzoli. I to z 'Mr&Mrs Smith'. Dziecko mi tak wyjechalo z bani jak jej zdejmowalam buty po spacerze, ze wygladam jak ofiara za slonej zupy :/ A Od pewnego czasu stwora budzi sie w nocy, tak okolo 23 i WYJE. Nie co noc i raczej nie ma reguly na te pobudki. Wyje tak przez sen, i pol biedy jak da sie obudzic, bo wtedy chlipie jeszcze przez chwile i zasypia. Ale z reguly sie nie da i konczy tak z 20 minutowym wyciem. I nie idzie jej wybudzic z tego wyjotransu ani wlaczeniem swiatla, ani wesola piosenkai, ani czulym szeptaniem, ani glaskaniem, ani klaskaniem, ani spokojna muzyka, ani niczym :/ jakies teorie?
-
A przy jej okazji wpadlo mi w oczy jeszcze pare pół-mądrych artykulow w temacie tych baj-rrorow, o oswajaniu strachu i takie tam. W sumie to cale oswajanie strachu brzmi nieglupio, ale zeby az takich hardkorow uzywac w tym celu? :/ no nie wiem.
-
A bajka byla jak scenariusz do horroru O.o
-
Jesli nietypowosc sobotnia tyczyla rosolu, spiesze wyjasnic, ze u mnie rosol bywa w dni różne, nie tylko po sumie w niedziele :D
-
kto kojarzy taki klasyk jak staaaaaarą reklamę budweisera "wassup"? :D (dla niepomnących/nieznających tu: http://www.youtube.com/watch?v=jqlvF7oVE28&feature=related ) A oto coś ze specjalną dedykacją dla spijaczy browara i posiadaczy małych dzieci, a więc bardzo szerokiej grupy docelowej (target idealny ;P) http://www.youtube.com/watch?v=u7NdC0wrL7w
-
iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii piosenka z dedykacją dla wszystkich rudo-, czerwono- i inno płomiennowłosych: http://www.youtube.com/watch?v=Adgx9wt63NY Weeeehaaaa! de ruf is on fajeeeeeeeeeeer!!!!!! :D
-
Saaaaamłeeeeer bitłin de sejkred sajlens end slip dizooorder, dizoooorder, dizoooooo-ooooorder!!!!!
-
a przy okazji jeszcze: http://www.youtube.com/watch?v=GA6pD4VQW1Y&feature=related oraz: http://www.youtube.com/watch?v=dUa5yJNaLBs&feature=related
-
A nigdzie się nie podziewałam. Cały czas tu byłam, lecz milczącą obecnością. No, prawie cały czas, bo przez chwilę nie miałam netu. Potem ściągnęłam sobie pasjonującą grę ekonomiczną na komórek i topiłam smutki rozwijając królestwo, od małych chatek, poprzez kuźnię, aż po warsztat złotnika. Ale ogólnie to jestem. Niemniej, milcząca strona mej osobowości na tyle zaniepokoiła poczciwą Fanny le Fan, że aż mnie komórkowo wezwała do przytomności i musiałam przerwać budowę tawerny, by odebrać od niej sesemes. Obiecałam narobić hałasu, ale w końcu nie narobiłam, pochłonięta czytaniem sadomasobajki dostarczonej przez Mini. Ale niniejszym już się poprawiam: http://www.youtube.com/watch?v=yad_clT4T2Y WEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEHAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!
-
Pani! Pani! Za czem kolejka ta stoi? A Dzien dobry paniom. Dziczyzno - bardzo jest mnie przykro. A to nagrywanie nieglupie. Bo jakby sie mialo tfu-tfu tak porobic jak u Gryzka.. Co to ja jeszcze mialam.. Aha, halasu. JADĄ JADĄ MISIE, HEJ-HA TRALALA! ŚMIEJĄ IM SIĘ PYSIE HA HA HAHAHA! PRZYJECHAŁY DO LASU, NAROBIŁY HAŁASU PRZYJECHAŁY DO BORU, NAROBIŁY RUMORUUUUUUUUU!!!! A A :D :D :D
-
kurna, namierzyłam posezonową wyprzedaż butków kapciowych, znalazłam rozmiar i dopiero zobaczyłam, ze dodawszy koszty wysyłki zapłacę drożej niż w sklepie :/
-
Czerwońciu - cieciora z czochem! Albo jakieś coś, a do cosia pieczywko czosnkowe, mlummm
-
Mini - a co w tych bajkach było nieocenzurowane? Bo nie wiem co straciłam :)
-
Jezdem. I to z kawą. Komu? W kwestii bajek, to dlatego mnie zawsze żałość niezmierna ogarnia na te ruchy społeczne dyszące oburzeniem na teletubisie i harypotery. Grimmy i Anderseny tak ryją dzieciom banie, że powinny mieć nalepki na okładkach "18+". Nawet pokemony i najgorsze rąbanki z kartun netłork to przy tym opowieści o puchatych króliczkach. Z drugiej strony, my wychowane na tych bajkach jakoś nie jesteśmy seryjnymi morderczyniami. A Co do teletubisiów, moje dziecko ostatnio je pokochało do szaleństwa. I to takiego szaleństwa, że trzeci dzień w kółko ogląda cztery odcinki, com z chomika ściągnęła resztką limitu. I jak się zaczyna, to piszczy radośnie "Pooooooo!", bo teletubisia Po lubi najbardziej. Ostatnio się nawet rozszlochała, bo teletubisie powiedziały "papa" i odcinek się skończył O.o
-
No wiecie co? I nikt nawet pol slowa nie plumknal, ze Pulkownik sie trzeci dzien nie odzywa, a moze umarl i nie zyje.
-
No dobra, trzoda oporzadzona, ja wykapana i pachnaca, z pysznym omlecikiem w brzuszku, zalanym kubanem kakao oraz ladowarka na podorędziu. Tylko wszyscy tez juz spia... Spia?
-
Omlet z dzemerem, podejscie drugie.