

lara85
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez lara85
-
ale co wam powiem to wam powiem takie coś daje człowiekowi power ładuje baterie jak diabli :)
-
Kochana chciałabym z tobą porozmawiać ale nie na forum nie publicznie jakbym podała swoje gg napiszesz mam kilka pytań do ciebie
-
Pela oni tego nie rozumieją potrafią tylko krytykować,sączyć ten swój jad i się madrzyć morały prawić i się nabijać cieszyć z czyjegoś nieszczęścia bo tak to można nazwać Ja też kiedyś taka byłam dla mnie osoba która zdradziła była jak z marginesu dopóki mnie to nie spotkało dopóki mąż nie zaczął mnie nie szanować a dopóki ktoś nie zwrócił na mnie swojej uwagi Nie chciałam się zakochiwać ale na takie rzeczy nie mamy w pływu nie odpowiadamy za swoje uczucia nie jesteśmy z kamienia to jest jak trucizna o super smaku wiesz że cię zabije ale i tak to wypijesz bo przez chwilę super smakuje Niektórym się udaje a niektórzy odnoszą porażki a dzieci nie są szczęśliwe w związkach gdzie dwoje rodziców idzie swoją drogą a w domu nic tylko awantury co to za dom?
-
Kochanka odezwał się ;D narazie piszemy o takich bezpiecznych tematach ale jest bardzo miło i napisał że jest bardzo mile zaskoczony Zauważyłam różnicę bo koleżance odpisywał na wiadomości raz na dwa dni a on mi śle jak tylko znajdzie chwilkę na odpisanie w pracy Narzie ciężko cokolwiek stwierdzić jaki jest jego stosunek ale z czasem wyjdzie Bardzo się cieszę że się odważyłam napisać i chyba on też się cieszy :) jest przemiły i przesłodki :) mój najważniejszy cel osiągnięty poznaję go reszta zależy od losu
-
wysłałam eska teraz zobaczymy co będzie dalej
-
Kochanka może on po prostu jest jak w pułapce Tu intrygi żony problemy,groźby z jej strony wiem coś na ten temat Nie mogę mieć koleżanek znajomych a już nie wspomnę o kolegach w domu panuje reżim Zawsze słyszę że albo on będzie mnie miał albo nikt i woli pójść siedzieć jak się podzielić Ukrywam jak diabli swoje zainteresowanie panem P.ale nawet gdy jesteśmy gdzieś razem z mężem a on przejeżdza nie potrafię nie spojrzeć na niego z trudem odwracam wzrok Ja też jestem zdana sama na siebie mój mąż bywa tylko w weekendy no już musi być że jest w tygodniu ale nawet wtedy mi nie pomaga gdy płaczę nigdy nie przytulił nie rozumie mnie i moich łez
-
kochanko dzięki że mnie tak motywujesz w sumie znajomość to przecież jeszcze nic złego :) Bardzo poruszyła mnie Twoja smutna historia Nie da się nic w tej sprawie zrobić?
-
do kochanki :) bardzo dobrze niech widzi co stracił :) cofnęłam się wstecz i poczytałam wasze historie bo nie byłam na bierząco i nie wiedziałam co kogo spotkało Przykra sprawa z tą miłością ale takie kobiety jak my nigdy nie będę zrozumiane zrozumie nas tylko ta co się zakochała w innym a ma męża Ja już nawet napisałam eska i chciałam go wysłać ale bardzo boję się odrzucenia z jego strony :( więc sms czeka zapisany w telefonie
-
Przespałam się z tą myślą bardzo bym chciała go poznać ale głęboko to przemyślę czy zaczynać coś a wy dziewczyny zamiast mnie tutaj moralizować popieracie mój pomysł :) to dobrze :) Jego mama zna dokładnie moja sytuacje bo tak czasami sobie rozmawiamy ona mi narzeka na swojego męża a ja jej na swój los oczywiście bez szczegółów że jej syn bardzo mnie interesuje o tym nie ma ani słowa
-
a to już przerabiałam tylko że podpuściłam swoją koleżankę żeby do niego napisała oczywiście jako młodsza dużo młodsza osoba że niby jeszcze nastolatka w razie żeby sie nie zaangażował ;D wymienili parę zdań a później kontakt się urwał wcale jej nie odpisuje ona tam wali jakąś poezję na dobranoc a on milczy tak ni z gruszki ni z pietruszki przestał do niej pisać
-
bo z reguły ja należę do szczerych osób i u mnie zawsze jest kawa na ławę a tutaj trzeba delikatnie
-
agonia masz rację trzeba kogoś znać żeby kochać Z tą wodą ciężka sprawa bo nie mamy aż takiego kontaktu jedyne co to kontakt wzrokowy gdzieś tam daleko i mam do niego numer telefonu ;D ale nie od niego tylko od zaufanej osoby
-
Hej dziewczyny doradźcie mi co mam począć bo już sama wyjścia z tej sytuacji nie widzę a wy znacie "tę drugą stronę medalu Jestem męzatką od kilku lat Mąż nie zawsze traktuje mnie jak należy kiedyś podkreślam kiedyś dochodziło nawet do rękoczynów z jego strony teraz się uspokoił stał się można powiedzieć że czuły dla mnie niestety to co wydarzyło się w przeszłości sprawiło że zniszczył we mnie miłość do niego Jak na złe chyba zakochałam się w nieznajomym Bardzo mi się podoba i mieszka parę domów ode mnie Nie mogę przestać o nim myśleć już tak walczę z tym 3 lata co dzień go wypatruję Bardzo ale to bardzo bym chciała go poznać dowiedzieć się jaki on jest co lubi Jak mam to zrobić?jak tu go podejść żeby w razie co nie wyjść na idiotkę? czy może dać sobie spokój i spróbować żyć z kimś do kogo tak naprawdę nic nie czuję poza tym że jestem miła i nic poza tym...